Jak zdobyć dyplom Harvarda wydając niecałe 350 PLN?

Zdajesz maturę z matematyki bo MUSISZ?  ==> Zobacz Ekspresowy Kurs Maturalny <==  i przygotuj sie do matury nawet w 7 dni!

Jak zdobyć dyplom Harvarda wydając niecałe 350 PLN?

Big_dyplom_harvarda

Wiesz, co mają ze sobą wspólnego Tommy Lee Jones, J. F. Kennedy, Zbigniew Brzezinski, Theodore Roosevelt Jr., Bill Gates, Mark Zuckerberg, Natalie Portman, Barrack Obama I George W. Bush?

Zgadza się. Wszyscy oni studiowali na Uniwersytecie Harvarda. Natalie Portman też.

Ale wiesz co?

Ty też możesz mieć dyplom Harvarda. Serio. I to za parę groszy.

To nie żart. Naprawdę. Jak to zrobić?

Już mówię. Ale zanim...

Nie da się ukryć. Amerykanie mają najlepsze uczelnie na świecie. Jasne. Powiesz, że to tylko dlatego, że to oni, dziwnym zbiegiem okoliczności, tworzą te wspaniałe rankingi i plasują swoje uczelnie na podium.

Może i jest w tym trochę racji. Ale...

Statystyki nie oszukasz mój drogi. Na 881 laureatów nagrody Nobla, aż 259 pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Z tamtejszych uczelni.

Czyli, aż co trzeci Noblista to Amerykanin! A z Uniwersytetu Harvarda pochodzi aż 24 laureatów.

To o czymś świadczy. 

Swoją drogą, nasza Maria Skłodowska-Curie była jedną z 4 osób na świecie, które stawały na Sztokholmskim podium, aż dwa razy. Była też pierwszą przedstawicielką płci przeciwnej, która odebrała tę prestiżową nagrodę. Mamy się kim pochwalić. Nie tylko ona zapisała sie w naszej chlubnej historii.

Ale bądźmy realistami. I ja, i Ty na Nobla szanse mamy tak nikłe, jak zwycięstwo Mandaryny w Eurowizji.

Ale szanse na dyplom Harvarda, o dziwo, już coraz większe.

Wiemy, że Amerykanie mają nie tylko świetne uczelnie, ale i najszybciej rozwijające się technologie.

W dodatku, ich uczelnie z tych technologii korzystają. Wierzę, że i w Polsce niedługo pójdziemy tą drogą.

O czym mówię?

MOOC. Słyszałeś kiedyś o tym? A no właśnie.

MOOC to skrót od Massive Open Online Course – masowe, otwarte, kursy online.

Tak. Możesz studiować na Harvardzie zdalnie! Super, co?

Kto to wymyślił?

Są spory o to, kto pierwszy wpadł na ten genialny pomysł. W 2006 roku pojawił się pierwszy, raczkujący jeszcze kurs tego typu. Firma HASTAC chwali się, że to oni pierwsi wymyślili taki wynalazek. Inni mówią, że to Dave Cormier z  University of Prince Edward Island.

Ale szczerze? Kogo to obchodzi! Ważne, że jest!

Pewnie zastanawiasz się, jak to działa? Już mówię.

Istnieją pewne platformy, za chwilę powiem, na jakie warto się zapisać, które podpisują umowę z uniwersytetem. Później dany uniwersytet przygotowuje materiał i kurs. Robi to konkretny, prawdziwy profesor. Wrzuca go na platformę. I każdy może się zapisać. Każdy!

Nie ma żadnych egzaminów wstępnych, testów, całego fiubździu i savoir vivre. Zakładasz konto, wybierasz uczelnię, o której całe życie marzyłeś i voilà. Studiujesz!

Ale, jak to konkretnie działa?

Zapisujesz się na wybrany kurs. Są ich setki! Programowanie, statystyka, grafika komputerowa, nowoczesne zarządzanie i tysiące innych. Kurs może trwać od 4 do 16 tygodni. W ciągu każdego tygodnia musisz wysłuchać wykładów prowadzonych przez profesora. Wykonać wszystkie zadania i zazwyczaj zdać test sprawdzający. Z reguły musisz go zdać na minimum 80%. Nie jest łatwo. Co najlepsze, możesz wysłuchać wykładu o każdej porze dnia i nocy na smartfonie. Bo wykłady są nagrane wcześniej.

Na koniec tej przygody zdajesz egzamin końcowy i jeśli wykupisz opcje z dyplomem to dostajesz dyplom MOOC Uniwersytetu Harvarda, czy jakiejkolwiek uczelni, jaką sobie wybrałeś.

Ale uwaga. Wcale nie tak łatwo skończyć i zdać egzamin. Trzeba naprawdę się do tego przyłożyć. To jak studia. Może być czasem stresująco. Choć osobiście uważam, że wcale nie wiele trudniejsze niż te nasze polskie. Trzeba się uczyć i tyle. Nie musisz być Einsteinem, czy Curie-Skłodowską. 

Ja, gdy odkryłem ten wynalazek to oszalałem. Zapisałem się od razy na 5 kursów. No ale skończyłem tylko te, za które zapłaciłem. To było dodatkowa motywacja.

Jakie platformy są najlepsze? Po pierwsze EDX.org

Wrzucam przykład kursów na Harvardzie. Okej. Medycyny nie będziesz mógł studiować. Umówmy się. Ale wszystko to, czego da się nauczyć za pomocą świecącej maszynki przed którą siedzisz, czemu nie.

Na jakich uczelniach można studiować na EdX?  

Proszę bardzo. Oto przykład. 

A oprócz tego: Oxford, Princeton i masa innych. 

To nie tylko USA. To cały świat. Nieźle? 

No to idźmy dalej. Kolejna genialna platforma to Coursera.  Działa bardzo podobnie. Wybierasz kurs, uczelnię i śmigasz. Bardzo ważne jest to, że możesz zacząć dany kurs, a jeśli Ci się spodoba to możesz zapłacić te 50-70 USD za konkretny dyplom, jeśli go skończysz lub zwyczajnie studiować dalej, ale na zakończenie nie dostaniesz nic konkretnego. Żadnego certyfikatu.  

Co ma na liście Coursera? 

Podobnie. Sama czołówka światowych rankingów. Ponad 100 różnych instytucji. 

Czyli jeszcze raz. Co w tym takiego fajnego?  

1. Poczujesz klimat studiowania w USA 

Wykłady są prowadzone przez amerykańskiego profesora. Zobaczysz w jaki sposób tam się naucza. Jak wyglądają prezentacje. W jakim stylu prezentowana jest wiedza. Podejście do studenta. Możesz nawet przekonać się czy dobrze wybrałeś studia. Wszystko. 

2. Dostajesz praktyczną wiedzę

Ja wybrałem kurs związany z wnioskowaniem statystycznym i analizą danych. Wiem, jestem nienormalny. Ale kurs był świetny. Nie dość, że skomplikowaną wiedzę przekazują w lekki sposób to jeszcze uczysz się jej używając programu do analizy statystycznej. W cenie kursu. Praktyka.

3. Peer review

To jest coś, z czym się nie spotkałem w Polsce. Nie tylko profesor, czy też napisany przez niego algorytm ocenia Twój test, ale też inni studenci. Ty też często dostajesz ze 3 prace, czy testy innych studentów i musisz je rzetelnie ocenić. Fajnie, co? Uczysz się więcej, bo czytasz więcej i możesz poczuć się jak wykładowca.

4. Nauczysz się pisać artykuły naukowe.

Kojarzysz, że zgodnie z nowymi zasadami przyznawania stypendiów naukowych ważna jest, nie tylko średnia, ale i działalność naukowa i sportowa. Jeśli nie jesteś atletą to możesz tworzyć publikacje naukowe. 

Ale czy słyszałeś, żeby jakiś student pisał artykuły? 

No ja też nie. A tutaj możesz się tego nauczyć. Jednym z warunków zaliczenia było napisanie artykułu. Ale pokazują Ci krok po kroku jak to zrobić. Okazuje się, że nie taki wilk straszny. I masz co wrzucić do CV już w trakcie studiów. Wierz mi, takie rzeczy robią wrażenie na pracodawcach. Mój jest tu link do mojego artykułu.

5. Możesz studiować wtedy, kiedy masz czas.

Masz cały tydzień, żeby przerobić powiedzmy 4-6 godzin nauki. Nie jesteś ograniczony porą, ale zazwyczaj musisz wyrobić się w ciągu tygodnia. Także tramwaj, dom, park itd. wchodzą w grę. Jak Ci wygodnie.  

6. Kontakt ze studentami

W trakcie trwania kursu masz kontakt ze studentami z całego świata. Wszystkimi, którzy studiują w tym czasie razem z Tobą. Możesz gadać, wymieniać się wiedzą. Co chcesz. Macie swoje forum.  

7. Dostajesz dyplom!

I najlepsze. Dostajesz najprawdziwszy certyfikat Harvarda! Jasne, że to nie dyplom po 5 latach studiów, na które cała Twoja wioska, łącznie z panią sklepową, musiałaby zbierać przez kilka pokoleń (średnia cena roku studiów na Harvardzie to 50 tys. USD), ale jest to elektroniczny certyfikat, który możesz podpiąć pod swój profil na Linkedin, albo wydrukować. Jest na nim elektroniczny podpis profesora, logo uczelni itd. Za taki certyfikat musisz zapłacić od 70-100 USD. Ale czy to naprawdę aż tak dużo? Więcej płacisz za buty do biegania, które Ci się zedrą po dwóch latach. 

Mój wygląda o tak

Ja w takie rzezczy inwestuję, bo po pierwsze będziesz mieć motywację, żeby skończyć kurs i nie wynajdywać miliona nijakich wymówek, a po drugie taki certyfikat naprawdę zrobi wrażenie na rozmowie kwalifiakcyjnej. I dostaniesz takiego kopa pozytywnej energii, że hej. Spróbuj serio. Ja polecam wszystkim.  

Więcej podobnych wskazówek znajdziesz na moim blogu www.businesslifemanual.pl. Jest tam masa innych przydatnych informacji. Kliknij też łapkę w górę na fanpagu www.facebook.com/businesslifemanual to będziesz na bieżąco z podobnymi nowinkami.

Cześć!

Autor: Marcin Masłowski

Podziel się z innymi

Inni czytali także:

Komentarze (5)

  • Avatar
    Marzena

    Genialne !!!

    17 wrzesień 2017 19:27
  • Avatar
    Piotr

    Żałosne !!!

    18 wrzesień 2017 23:14
  • Avatar
    Łukasz

    Piotrze, czemu żałosne? Takie możliwości powinna udostępnić każda wyższa uczelnia w kraju.

    19 wrzesień 2017 1:02
  • Avatar
    Andrzej

    Na 100 osób zawsze znajdzie się jedna, której się coś nie spodoba. Dla mnie to super sprawa. Nauczyć się css i javascript za darmo na amerykańskiej uczelni. Co w tym złego?

    19 wrzesień 2017 20:19
  • Avatar
    Hanna

    Tez juz mam kilka dyplomow z coursera, najbardziej podobal mi sie kurs z Psychologii Pozytywnej.

    19 wrzesień 2017 23:37

Dodaj swój komentarz *: