Architekt - zarobki, opinie i komentarze.

Zdajesz maturę z matematyki bo MUSISZ?  ==> Zobacz Ekspresowy Kurs Maturalny <==  i przygotuj sie do matury nawet w 7 dni!

Big_architekt

Architekci muszą być osobami o bardzo silnej wyobraźni przestrzennej. By móc wykonywać zawód architekta niezbędna jest znajomość rysunku technicznego, którego uczy się dokładnie na studiach oraz znajomość branży budowlanej oraz wszelkich praw dotyczących budownictwa w ogóle. Niezwykle ważną umiejętnością jest też perfekcyjna obsługa komputera do wykorzystywania zaawansowanych programów architektonicznych. Architekt musi ukończyć pięcioletnie studia, po których otrzymuje tytuł inżyniera i może rozpocząć pracę w zawodzie.

Jak wygląda praca architekta?

Innymi słowy jest to osoba, która projektuje budynki i nadzoruje ich budowę. Architekt przenosi wszelkie swoje pomysły na papier za pomocą specjalnego rysunku technicznego, który musi być bardzo precyzyjny i doskonale przemyślany, a także na programy komputerowe, które pomagają utworzyć wizualizację przestrzenną danej budowli. Architekt urbanistyczny to z kolei osoba zajmująca się projektowaniem miast i zabudowy miejskiej. Współpracuje on z różnymi biurami projektowymi i inwestorami budowlanymi, tak więc pracy dla architektów jest obecnie mnóstwo, gdyż powstaje wiele nowych budów. Od pracy architekta zależy to, jakich materiałów użyje się do budowy i jak będą one rokowały na przyszłość, a także jak stabilna będzie konstrukcja budynku.

najlepsze studia

Ścieżka kariery architekta

Architekt w biurze projektowym praktycznie tuż po studiach może zarobić spokojnie do 2 tysięcy złotych. Gdy nabędzie doświadczenia, rośnie w cenę, a więc może zarabiać nawet od 5 do 10 tysięcy złotych. Wszystko zależy od tego, z kim współpracuje i jaką ma renomę w branży. Architekt wciąż jest jednym z najbardziej prestiżowych i najlepiej opłacanych zawodów w Polsce i na świecie. Wciąż buduje się nowe budowle, przerabia te już istniejące, więc pracy dla nich nie powinno zabraknąć. Do tego można otworzyć własne biuro projektowe i być niezależnym przedsiębiorcą, wówczas możliwości zarobkowe zwiększają się jeszcze bardziej.

Ile zarabia architekt?

Zarobki jak w każdej branży mogą się drastycznie różnić i często są zależne od miejsca w którym wykonuje się zawód. Możemy jednak przyjać, że osoba na stanowisku architekt zarabia około 5000 zł miesięcznie.

Zobacz także: Poradnik: Jak wybrać studia i zarabiać duże pieniądze po studiach?

Podziel się z innymi


Powiązane kierunki studiów

Komentarze (99)

  • Avatar
    arch. Leon

    Powyższy opis to bajka! Obecnie budownictwo w Polsce spowalnia. Jest coraz mniej inwestorów i zamówień na projekty. Kryzys finansowy dosięga i tu. To czego jest pod dostatkiem, to absolwentów architektury, dodam, że bezrobotnych, szukających choćby bezpłatnych praktyk. Po roku/dwóch takich praktyk można liczyć na ok 1500zł. Różowo nie jest.

    3 kwiecień 2013 23:22
  • Avatar
    Architekt z Krakowa

    Panowie i Panie opamietajcie się! w tym zawodzie jest wielkie BEZROBOCIE więc i zarobki nie sa duże bo bezrobotni chca sie wcisnąć na siłe do pracowni byle taniej. Poczytajcie statystyki i nie wierzcie że ktoś zarabia 5000 zł. to jest permanentny kryzys a w czasach prosperity zapieprz po 12 godzin, łacznie z sobotami, a potem znów kryzys i BEZROBOCIE, masa projektów z katalogów w kioskach - dzisiaj już nikt nie projektuje domków wszystko projektują nieliczne wielkie pracownie. Skąd weźniecie zlecenia np. budynków użyteczności publicznej - z przetargów? pomyślcie! w Polsce jest 12 tyś architektów z uprawnieniami a 3x tyle bez uprawnień. Czyli w zawodzie pracuje ok. 40 tys ludzi, niezapominajcie, że projektować mogą również technicy budowlani i inzynierowie budownictwa , a w Polsce buduje się ok 150-180 tys mieszkań czyli średnio architekt wykona 4 może 5 projektów mieszkań w roku. Jest to oczywiście duże uproszczenie, ale odzwierciedla sytuacje na rynku projektowym.

    13 kwiecień 2013 1:47
  • Avatar
    Michal

    Bardzo trudno o jakakolwiek prace w tym zawodzie. Nawet jesli sie poszczesci zarobki sa zblizone do najniższej krajowej. Nadzieje po ukońzeniu mozna wiazac z przebranzowieniem do zawodow bliższych informatyce. Graika, strony www.

    5 wrzesień 2013 0:01
  • Avatar
    Brutus

    Zgadza się, niestety media promują ten zawód (choćby w reklamach i serialach) i przedstawiają młodych pięknych architektów (architektki) prowadzących własne biura i mających furę szmalu. To się zgadza, rzeczywiście są tacy... będzie może z 2-3%

    10 wrzesień 2013 11:10
  • Avatar
    Anka

    BAJKA! Zgadzam się w 100% z poprzednimi wypowiedziami. Pracuję w tym zawodzie ponad 10 lat. Biuro w którym pracowałam już nie istnieje. Na rynku jest wiele osób po studiach, które pracują za darmo żeby mieć praktykę. Kiedy 2 lata temu robiłam nabór na asystenta na 1 miejsce przyszło 80 zgłoszeń.

    13 październik 2013 18:18
  • Avatar
    Dar

    Pracuje jako architekt od 5 lat. Ostatnią pensję widziałem 8 miesięcy temu.

    26 październik 2013 5:19
  • Avatar
    wax

    Jeżeli ktoś chce mieć żone, rodzine i utrzymać je, niech lepiej wybierze inny zawód.

    26 październik 2013 5:19
  • Avatar
    Perrie _ z

    A ja chciałam być architeketem........ ;___;
    No cóż, pozostaje dla mnie zawód śmieciarza.

    29 styczeń 2014 12:06
  • Avatar
    Livia

    Zgadzam się w 100% z przedmówcami. Zarobki rzędu 5000zł to bajka!!! Jedyne zlecenia jakie można w Polsce uzyskać to tylko z przetargów, a tam nie dość, że ceny są żenująco niskie to jeszcze trzeba się użerać z bandą urzędników, którzy pracują od 7 do 15 i generalnie mają wszystko w d....

    14 marzec 2014 11:33
  • Avatar
    piotr

    Jak zwykle tylko byście jęczeli jak to w polsce źle. To po co tu jeszcze jesteście wyjeżdżajcie za granicę. Jakbyście zarabiali 10 tys. to też byście mówili że to mało. A co mają zrobić ludzie którzy zarabiają 1 tys./m-c

    5 czerwiec 2014 21:45
  • Avatar
    Magda

    Bzdura. Rzadko kto ma takie zarobki, chyba, że w stolicy. Wśród znajomych część zarobki ma na poziomie 1.600 , często pracują po godzinach, pensje nie przychodzą na czas, czasami nawet wcale.

    15 czerwiec 2014 19:48
  • Avatar
    Piotr

    Jest rzeczywiście trudno na rynku.
    Prowadząc firmę jednoosobową trzeba się sieprzygotować na zarywanie 20-25 nocy w miesiącu tylko po to aby dostać jakąś mizerię co starczy na opłaty i podtsawowe utrzymanie rodziny (np. rzędu 3-3,5 tys PLN). O wczasach za granicą lepiej zapomnieć przez pierwsze 3-4 lata.

    10 lipiec 2014 22:40
  • Avatar
    koalaona

    O zgrozo.. Po 7 latach praktyki jako architekt dzis zarabiam mniej niz od razu po studiach :)

    25 lipiec 2014 1:20
  • Avatar
    Kisiel

    czy powyzsze komentarze/prezentowane zarobki mowia o zawodzie architekt z uprawnieniami? Bo watpie ze jest jakis architekt z uprawnieniami ktory chciałby pracowac za 3000 na reke.... Prezentowana wysokosc wynagrodzenia w artykule jest dosc wiarygodna....

    1 sierpień 2014 23:45
  • Avatar
    Arch,

    To pisał ktoś kto w ogóle się nie orientuje w temacie.Wystarczy przeczytać ,to aż słownictwo śmieszy.Jakby u przedszkolaka.

    8 sierpień 2014 3:55
  • Avatar
    Tomy

    Kisiel! Ja ci podam nawet nazwę biura gdzie architekci z uprawnieniami pracują za te 2800pln na rękę miesięcznie.Ten zawód to ściema jak już moi przedmówcy pisali. Jak jest robota to praktycznie nie masz życia prywatnego,a jak jej nie ma to żyjesz z oszczędności i przymierasz głodem.I jeszcze trzeba składki na Izbę,Zus-y i ubezpieczenia. Z czego się pytam? W okolicy w której mieszkam bardziej się opłaca położyć płytki w budynku niż go zaprojektować. Taka konkurencja !

    8 sierpień 2014 4:03
  • Avatar
    Tomy

    A zapomniałem dodać,że zanim zdobyłem uprawnienia to pracowałem za 1100pln miesięcznie umowa o dzieło. I studia nie były tanie, bo materiały do makiet, wydruki ,komputer, książki dodatkowe kursy (pracuję we wszystkich możliwych programach). Mam znajomego który ma uprawnienia i pracuje u Kuryłowicza w Warszawie. Lepiej nie mógł trafić.Zazdroszczę mu.Ale zarabia poniżej 5K miesięcznie pomimo 10 letniego stażu. Tak jest w tym zawodzie ! Byle menadżer czy akwizytor dostaje 3,5K + procent od obrotu to mu wychodzi czasem i 10k miesięcznie. Jak tak dalej będzie to chyba sklep internetowy otworzę a architekturą będę się zajmował hobbystycznie. Z resztą wielu moich znajomych tak zrobiło.

    8 sierpień 2014 4:12
  • Avatar
    asia-ja

    powyższy opis to BRDURA!!!! FOWINIZM, BO NIKT NIE UDOWODNIŁ, ŻE KOBIETA GORZEJ WIDZI PRZESTRZENNIE!!! wstyd posługiwac się tymi wyobrażeniami... wstyd... wiem co pisze - jestem architektem kobietą, która wiele projektów "męskich" "wykonała; ale nie muszę tego udowadniać:) zatrudniam facetów, którzy mają niby "lepszą zdolność przestrzenną" ale nie chodzi o zawody tylko o dobrą współpracę - bo jednak robimy projekty niby "męskie" stacje demontażu pojazdów itd...dogadujemy się...

    3 październik 2014 21:42
  • Avatar
    asia-ja

    a co do tej reszty o zarobkach - nie niestety PRAWDA:(

    3 październik 2014 21:50
  • Avatar
    Piotr

    Powiem tak, architektura to ginący zawód, tak jak kiedyś kaletnik, snycerstwo czy akuszerka, smutne to ale po 10 latach walki musze się z tym pogodzić i zająć czymś innym

    22 październik 2014 11:03
  • Avatar
    ola

    architekt z uprawnieniami - duże projekty - 2.500zł na rękę (kraków)

    24 październik 2014 8:18
  • Avatar
    a

    5000? buhahahhaha. bardzo zacny artykuł. do kompletu proszę obejrzeć sobie film Tylko mnie kochaj. tam widać realia życia architekta;)

    4 listopad 2014 22:20
  • Avatar
    TiMD

    Jezu... znowu czytam jakieś apokaliptyczne wizje w których architekt to dno dna jeśli chodzi o zarobki. Gdzie wy ludzie pracujecie? Wawie i o prace ciężko? Dziwne to wszystko. Studiów nie skończyłem jeszcze, reklamy żadnej nie mam, a jednak zawsze tego klienta mam. Do biura projektowego mnie na współprace wzięli i płacą. Znajomi z biur wyjść nie mogą bo nie wyrabiają z nadmiarem pracy. Kurde może mi się to wszystko śni i dookoła tyle biedy w branży jest faktycznie?

    14 styczeń 2015 2:12
  • Avatar
    architekt

    "Architekt wciąż jest jednym z najbardziej prestiżowych i najlepiej opłacanych zawodów w Polsce" - kto wymyśla takie bzdury???

    1 luty 2015 1:40
  • Avatar
    Marsjasz Zborowski

    kto pytam się ko po studiach jak sie załapie do Leglera DDJM lub innego znanego fircyka zarobi powyżej 3000 pln na dziś tj w 2015 roku???? Pytam sie kto ?
    Retoryczne ze nikt, stara prawda jest taka ze się "goli" projekty studentami za grosze a"fircyk" tylko sprawdza i sie potem puszy że to on wykonał :))) Wrong way Panie i Panowie

    5 luty 2015 23:15
  • Avatar
    Laura

    Chcem być bardzo architektem i napewno zostane min. Świetnie się uczę. Architekt powinien bardzo dobrze rysować.

    26 luty 2015 19:21
  • Avatar
    Magda

    A jak jest na rynku z pracą dla architektów wnętrz? Bo stoje przed wyborem studiów i jest ciężko zdecydować :/

    22 marzec 2015 17:50
  • Avatar
    arch.

    Z każdej innej branży da sie godziwie żyć tylko NIE z architektury! Zostańcie konstruktorami, elektyrkami, drogowacami, projektantami branż sanitarnych. Nadprodukcja architektów, celowo niejednoznaczne przepisy, urzędnicy i zamówienia publiczne doprowadziły w ostatniej dekadzie do upadku zawodu i moralności samych architektów.

    3 maj 2015 14:29
  • Avatar
    Markooo

    "Architekt wciąż jest jednym z najbardziej prestiżowych i najlepiej opłacanych zawodów w Polsce i na świecie." - czy to film S-F ? To jakaś bzdura. Nie wybrał bym tego zawodu ponownie . (Studia ukończyłem w 2002 )

    23 czerwiec 2015 11:29
  • Avatar
    Architakt - W-wa

    Takie zarobki? Wierutna bzdura!

    24 lipiec 2015 13:58
  • Avatar
    Maja

    Ten artykuł jest w całości tak naiwny i niezgodny z prawdą że nawet nie wiem od której strony zacząc go komentować. Poczynając od rażącej niezgodności przedstawionych zarobków z rzeczywistością (tak jak już pisała ogromna większość moich przedmówców), po proporcje płci w tym zawodzie (zazwyczaj jest to około 50/50 i nie, kobiety nie są bynajmniej gorsze) aż po opis czynności zawodowych . Czy pisała to osoba która swoją wiedzę czerpie z seriali telewizyjnych?

    30 sierpień 2015 13:54
  • Avatar
    Ola

    za granica tez srednio placa. lepiej posiedziec na kasie w lidlu.

    9 październik 2015 13:22
  • Avatar
    Ivvona

    Jesli chodzi o zarobki, moja pierwsza praca jako asystent architekta /bez upranien i wtedy bez magistra jeszcze, rok 2008, to na reke 2400 zl, kolejna praca 2000 tys na reke, kolejna 3000 tys na reke, kolejna 34000 zl na reke. Wszystko przed magisterka. Obecnie nie pracuje i nie mieszkam juz w Polsce. Ale wkrotce wracam do tego zawodu. Ogromnie sie ciesze, ze podjelam taka, a nie inna sciezke zawodowa.

    13 listopad 2015 12:38
  • Avatar
    Ania

    Architekci są sami sobie winni, że godzą się pracować za takie śmieciowe wynagrodzenie. Na tym się zaczyna i na tym się kończ

    20 kwiecień 2016 23:15
  • Avatar
    Agnieszka

    Ludzie, nie piszcie że ktoś zarabia 5000zł. Sprawdźcie lepiej statystyki. Zachęcacie tylko ludzi do studiowania kierunku bez przyszłości.
    Obecnie po studiach może dostaniesz 7zł / godzinę. Jeśli w ogóle uda Ci się znaleźć pracę. W większości są to jednak półroczne bezpłatne staże. A o umowie o pracę możesz zapomnieć.

    29 kwiecień 2016 19:50
  • Avatar
    Piotr

    Wszyscy o zarobkach, a ja inaczej. Na 240 osób u mnie na roku było 60 mężczyzn. Reszta, 180 - kobiet.
    Żałosny, kłamliwy artykuł pod każdym względem. Poprawcie go lepiej, bo wprowadzacie młodzież w błąd.

    29 kwiecień 2016 19:56
  • Avatar
    Aleos

    Zawód architekta jest niepotrzebny? A kto ma domy projektować? Będziecie mieszkać pod mostem? Ten zawód jest, był i będzie potrzebny tak długo jak będzie istniała ludzkość.

    20 czerwiec 2016 9:09
  • Avatar
    Jik

    Po 4 latach pracy 2600 na reke w duzej firmie, ale zlecenie mieli po znajomosciach, bo to stare uklady jak ci deweloperzy.

    29 czerwiec 2016 9:08
  • Avatar
    G

    Mnie z kolei także mierzi wieczne utyskiwanie, że to najgorszy wybór z możliwych, że gdyby drugi raz iść na studia to nigdy na ta przeklętą, słabo płatną architekturę... a ja już wiem jak jest na prawdę, pracuje w zawodzie 10 lat, jestem kobietą, zarabiam 6 k na rękę, pracuje po 8 h dziennie. Praca jest ciężka, odpowiedzialna i wymagająca, bo to na architekcie spoczywa odpowiedzialność za projekt i za terminy, ale trzeba dodać, ze przede wszystkim ta praca jest niezwykle satysfakcjonująca. Natomiast wiem ze zarobki takie jak moje osiągalne są jedynie w warszawie w pozostałych częściach Polski trzeba je niestety podzielić przez 2.

    16 październik 2016 0:05
  • Avatar
    Daria

    Nie znam architektow z uprawnieniami bez pracy, ani przymierajacych glodem. Siedzenie po nocach...a czy to nie bylo oczywiste juz na studiach? To jest wspolna cecha wielu zawodow, chocby graficy maja jeszcze gorzej.

    13 listopad 2016 23:46
  • Avatar
    P

    A ja znam bardzo wielu architektów nawet z uprawnieniami, którzy pracują w zawodzie i wynagrodzenie mają głodowe. Większość architektów po studiach nie pracuje już jako projektanci. Ci co pozostali nie ma satysfakcji z wykonywanej pracy z powodu nadmiaru pracy, stresu i nieadekwatnego wynagrodzenia. Zlecenia w większości są dawane po znajomości (rodzina lub układy, prowizje dla managerów korporacji), ceny na przetargach pokrywają tylko koszty działalności. Konkurencja przeogromna, a co roku wchodzi na rynek pewnie tysiące absolwentów gotowych nawet za darmo pracować dla uprawnień lub zdobycia stałego klienta. Większość ze względu na koszty pracuje na pirackim oprogramowaniu, jako samozatrudnieni. Perspektywy na rozwój rynku są negatywne z uwagi na rozwój projektów gotowych i zwiększającej się wydajności i możliwości programów BIM. Ubywać będzie zleceń indywidualnych, na rzecz większych podmiotów. Pozostaną wysokowyspecjalizowane i wydajne biura projektowe. Ja pracuję w zawodzie już 20 lat, a co roku jest dobrze jak sytuacja się nie pogarsza.

    25 listopad 2016 14:29
  • Avatar
    waldek

    Witam, uprawiałem ten zawód. Kilka lat pracy za grosze aby zdobyć doświadczenie. Następnie próba na swoim i tu niespodzianka, niestety przykra, klientów jak na lekarstwo. Założyłem biuro podróży we franczyzie tutaj coś więcej http://polskafranczyza.pl/ tzw franchising , jest tam forum franczyza. Teraz mam się całkiem nieźle, ale kilku zmarnowanych lat nikt mi nie odda

    26 listopad 2016 16:18
  • Avatar
    NEO

    16 lat w zawodzie, 12-14 godzin na dobę, własna działalność, 0-3 pracowników w zależności od zapotrzebowania, małe zlecenia jak domki mała kasa ale bezpieczna (ale bez pracowników) duże zlecenia - duże ryzyko, ostatnie dwa lata na minusie właśnie przez wtopę na 2-ch dużych projektach dla tzw prywatnych dorobkiewiczów. Zarobki: było 7-8 tys w lepszych czasach, dzisiaj 4 na plusie to jest fajnie.

    2 styczeń 2017 14:48
  • Avatar
    bb

    te wysokie zarobki dla architektów wynikają chyba ze złych statystyk, klient indywidualny umawia się z architektem na wysokie stawki, ale architekt z tej kwoty musi opłacić wszystkich branżystów (np.przesunięcie mikro ścianki działowej w uż.publicznej np.kawiarni musi być uzgodnione z konstruktorem za min 1 tys.zł,bo tego wymaga prawo, do tego bhp. strażak, instalator sanitarny,wentylacje, zieleń itd). Jako asystent(ka) architekta w Warszawie w różnych dobrych pracowniach zarabiałam 2100-2700 netto, normą jest też zatrudnianie na umowy o dzieło, płakać się chce.. a już wogóle naganne jest to że wszystko legitymuje sam SARP Warszawa, ogłaszając konkurs na kierowanie pawilonem Zodiak w formie..uwaga.. umowy zlecenia pt 'sam sobie poszukaj grantu żeby się utrzymać na stanowisku po okresie próbnym"

    6 styczeń 2017 1:49
  • Avatar
    adam12

    Jeden wielki stek bzdur! 8 lat w zawodzie w Warszawie, 2600-3000 na rękę, moi koledzy w ogóle nie mogą znaleźć pracy. Ludzie wybierajcie inny zawód, ten jest całkowicie bez przyszłości.

    5 luty 2017 13:52
  • Avatar
    Agnieszka

    W moim mniemaniu wszystko zależy od umiejetności bycia przedsiebiorczym, choć przyznam, że w obecnych czasach jest dość cięzko ze wzgędu na konkurencję.

    Polecam pracownię projektowanie wnętrz AMARD, fachowcy godni polecenia.

    28 luty 2017 21:04
  • Avatar
    A.

    10 lat w zawodzie, 5000 zl na reke plus nadgodziny 50 zł/ h, srednie miasto na zachodzie Pl, powazne projekty i uważam ze to wyzysk! Zamierzam isc po podwyzke.

    1 marzec 2017 0:29
  • Avatar
    Martyna

    Czy mam iść na architekturę, po tym co przeczytałam? Ludzie, gdzie nie wejdę wszyscy narzekają i mówią jak jest źle... To kto w tym kraju ma pracę? Ciężko jest wszędzie, ale bez przesady. Trzeba udoskonalać swoją karierę, żeby zarabiać. " Wymagać od siebie tego czego inni od nas nie wymagają.". Same studia to nie wszystko!

    15 marzec 2017 18:41
  • Avatar
    Monia

    Boże , zgadzam się Martyna 👆
    Ludzie jak Wam sie nie udało to nie znaczy, że ten zawód jest do bani! Gdzie nie wejdę to pisze, że architekt jest bardzo opłacalną pracą, a tutaj czytam ( wygląda jakby jedna osoba pisała te wszystkie komentarze) że to najgorsza praca ever.
    Nie zgadzam się z tym co tutaj pisze, sama mam plany iść w tym kierunku 😊

    25 marzec 2017 9:53
  • Avatar
    Jul

    Do @monia, @martyna i innych niedowierzających.. Nigdy w życiu nie wybrałabym tego zawodu drugi raz, choć bardzo lubię projektować. Obecnie 10 rok w zawodzie mi mija i zastanawiam się na co się przekwalifikować. Zarobki są tak słabe, że wręcz poniżające. Dość mam tego ciągłego bycia w stresie i na minusie i pożyczania dookoła.. Pracowałam w małej pracowni oraz w dwóch dużych znanych pracowniach. Teraz prowadzę swoją działalność. Nie chodzi o to, że nie ma zleceń tylko ilość pracy do wykonania jest nie adekwatna do ceny za projekt. Na małym zusie to jeszcze człowiek da radę, ale kiedy przychodzi płacić 1200zł za zus do tego wynajem biura, internet, księgowa - to koszty stałe rzędu 2000zł/ miesiąc. Niestety po 10 latach pracy nie mam ochoty fizycznie ani psychicznie siedzieć po nocach.. Architekci też mają rodziny, chcą spędzać czas ze swoimi dziećmi, starzejącymi się rodzicami. Ludzie, którzy piszą tu o przedsiębiorczości nie wiedzą o czym mówią i nie mają w tym zawodzie zbyt długiego stażu. Osoby, które piszą że zarabia dużo choć jest dopiero na studiach - no właśnie o to chodzi - jestem pewna - dostaje te pieniądze na czarno. A kiedy będzie po studiach i pracodawcy przyjdzie płacić zusy od razu odliczą to pani od zarobku, a na własnej działaności to z gruntu jest się na minusie. Zawodu nie polecam - no chyba, że jest się bogatym. Nie będę jeszcze rozwijać tematu użerania się z urzędami, gdzie każdy urzędnik ma inną interpretację przepisów..ileż oni przysparzają nam pracy i kosztów!!! Co do samego artykułu to twierdzenie, że kobiety mają słabszą wyobraźnię przestrzenną jest karygodne i oburzające. Artykuł oceniam jako bardzo słaby, osoba pisząca go jest niezorientowana w temacie i artykuł na bardzo słabym poziomie.

    11 kwiecień 2017 15:01
  • Avatar
    Max

    Pracownia Warszawa - zlecenia do końca 2017 /mamy maj/ . Zarobki 10 tys m-c na rękę. Po prostu trzeba być dobrym jak w każdym zawodzie. Miernot i przeciętniaków inwestorzy nie szukają. Pozdrawiam

    10 maj 2017 8:37
  • Avatar
    Anka

    Max a co to za pracownia.. chętnie złoże tam swoje cv, z mojego doświadczeni wiem, ze albo samemu się coś tam dłubie i można zarobić wtedy więcej nic 2 tys albo pracuje się w pracowni za jakieś marne pieniądze po 10 godz dziennie i wtedy nie ma już siły na prace po pracy.. niestety takie są realia..
    znam tez piękne pracownie wnętrzarskie gdzie za tymi kobietami stoją bogaci mężowie i przynoszą panią, partnerką tematy od kolegów.. a Panie opływają w luksusy i jeżdżą na targi do Dubaju...

    15 maj 2017 11:39
  • Avatar
    Pati

    @Aleos Nie, dopóki AI nie przejmie twej roboty.

    7 czerwiec 2017 0:10
  • Avatar
    renia

    Jestem projektantem w budownictwie. Okropnie nieopłacalny zawód. Pracuje się dosłownie za darmo. Zawód bardzo pracochłonny.

    19 czerwiec 2017 1:26
  • Avatar
    grzecho7

    po pierwsze to zawód dla singla bo na rodzinę nie ma czasu bo jak się siedzi dzień w dzień do którejś w nocy to kiedy mieć na coś czas. Jak ktoś dobrze kombinuje to aż tak mało może się nie zarabia ale proporcjonalnie do poświęconych nerwów, czasu i skróconego życia to mało. Najgorsze to użeranie się ze wszystkimi (inwestorzy, urzędnicy- każdy wie lepiej, branżyści), mam jednoosobową działalność bo nie stać mnie żeby kogoś zatrudnić bo chyba z miejsca bym musiał zwolnić. Zmiana zawodu może tak ale na co jak się od 15 lat to robi? 5 lat temu zarabiałem 2000zł i gdyby mi ktoś dał 5000 to nawet bym się nie zastanawiał więc raczej to kwoty wyssane z palca.

    3 lipiec 2017 0:17
  • Avatar
    Michał

    Zgadzam się z przedmówcami. Artykuł pisała osoba nie związana z branżą. Nie ma pojęcia o czym pisze. Samo słowo "architekt" brzmi prestiżowo, na tym chyba był oparty ten artykuł.
    Generalnie w Polsce jest tragicznie. Z roku na rok coraz gorzej. 8 lat pracuję w tym zawodzie i mam już dość. Zarywanie nocek i użeranie się z inwestorami, tak jak pisali przedmówcy - norma. Nic się nie zmienia. Zresztą co się dziwić - ludzie sami wiedzą jak się leczyć, to co dopiero jak budować domy. Przecież to proste - fundament, ściany, dach. "Rysuj to pan szybko bo na jesień chcę zacząć budowę" ( jest lato). Już samo słowo, używane nagminnie - "rysuj, rysowanie" itp. świadczy o kompletniej ignorancji i niezrozumieniu istoty "projektowania".
    Architektura, budownictwo w Polsce do disco polo. Są oczywiście konkursowe perełki, albo i świadomi inwestorzy, ale ich jest w całej Polsce zbyt mało na taką ilość "wykształconych architektów". Dodatkowo jeszcze te śmieszne uprawnienia budowlane, oderwane od rzeczywistości.
    Podsumowując - żeby przetrwać, architektura musi być dodatkowym zajęciem.

    10 lipiec 2017 17:03
  • Avatar

    Max kozak, bo w Warszawce i na fali. Poczekajmy ze 3 lata jak te 10 tysi będziesz wyciągał :) Lol albo spróbuj sił w Kielcach, Bydgoszczy czy Szczecinie. Architekt to przegrana sprawa. Ja się przebranżowiłam i w końcu stać mnie na mieszkanie bez kredytu. Żenada, że za taką ilość pracy i czasu są z tego takie małe pieniądze

    25 lipiec 2017 16:26
  • Avatar

    Ps. Jest taki życiowy żart - czym różni się architekt od balkonu? Balkon utrzyma 4 osobową rodzinę. sad but true...

    25 lipiec 2017 16:28
  • Avatar
    Agata

    Jak ktoś sie zastanawia czy isć na architekturę, to mówię stanowcze NIE! chyba że chcesz skończyć studia i być na tym samym etapie co teraz, pracy po prostu nie ma, a co roku tysiące osób kończy studia, a za to możesz potem pracować w sklepie np z meblami, albo żyrandolami, albo czymkolwiek za najniższą krajową (tylko stracisz 5 lat, nie mówiąc o pieniądzach na studia, bo tanie nie sa)

    28 sierpień 2017 11:45
  • Avatar
    Sebastian

    Będzie dobrze

    9 wrzesień 2017 16:21
  • Avatar
    marta

    jak ktoś jest dobry to zawsze bedzie zarabiał, ale jeżeli nic nie potarfi to lapiej niech idzie na kasę do lidla ... polacy jak zwykle tylko narzekają ...wszystcy architekci ktorzy "cos potafią" zarabiaja ok 8 tys mies
    pozdrawiam nieudaczników

    13 październik 2017 11:37
  • Avatar
    Dobry_architekt

    Z racji, że jestem już wiele lat czynnym architektem i dobrze znam rynek projektowy stanowczo odradzam każdemu studiowanie architektury. Uczelnie będą zachwalać jaki to perspektywiczny i prestiżowy zawód, ale im zależy tylko na ilości studentów od których mają większe pensum. Studia są bardzo pracochłonne i kosztowne. Będziesz minimum 5 lat zarywał noce nad projektami, ale większość praktycznej wiedzy budowlanej, przepisów i oprogramowania będziesz musiał zdobyć samodzielne. Jeżeli nie masz oparcia znajomego doświadczonego architekta, to nawet nie będziesz wiedział czego się uczyć. Jako absolwent będziesz miał wrażenie, że na rynku jest wiele ofert, ale szybko się przekonasz, że będziesz wykorzystywany jako tania siła robocza bez możliwości awansu i większych zarobków - przeważnie wizualizacje. Rynek jest bezwzględny, na twoje miejsce co roku będzie setki chętnych, którzy nie chcąc zmarnować lat ciężkich studiów, będą desperacko próbować podjąć każdą pracę w zawodzie. Za pięć lat rynek na prace projektowe będzie się zmniejszał ponieważ: nastąpi nasycenie powierzchnią mieszkaniową, biurową i magazynową; większość zleceń przejmą bardziej wydajne wyspecjalizowane firmy powiązane z wykonawstwem; już teraz w budownictwie jednorodzinnym w 90% dominują projekty typowe. Architekci, których i tak już jest za dużo, będą więc musieli jeszcze bardziej dalej obniżać ceny. Gdybym teraz miał wybierać jakieś kierunek studiów, to zwróciłbym uwagę na takie dziedziny jak automatyka, elektronika, informatyka, instalacje , w które są wyposażone obiekty budowlane.

    2 listopad 2017 16:27
  • Avatar
    Beata

    Studia na Wydziale Architektury są super, ale zawód architekt to raczej pasja .
    Jeśli ma się przy boku kogoś kto opłaci rachunki - to można być architektem.

    12 listopad 2017 12:20
  • Avatar
    Renata

    Jedynym plusem studiowania architektury jest to ze mozna wyjechac za granice i tam zarobic jakies realne pieniadze. Ale i za granica ciezko z takiej pracy utrzymac rodzine. Zwlaszcza ze rynek sie zmienia, coraz wiecej sie globalizuje i automatyzuje - inwentaryzacje robia skanery 3D, wizualizacje robia Chinczycy. Architektura to hobby dobre dla kogos kto ma inny staly dochod.

    15 styczeń 2018 12:46
  • Avatar
    Anka

    Już po pierwszym zdaniu przestaję czytać. Zwyczajnym chamstwem jest stwierdzenie, że mężczyźni mają lepszą wyobraźnię przestrzenną niż ich koleżanki po fachu.

    6 luty 2018 19:27
  • Avatar
    Aska

    Tyle tu pesymizmu, ze az sie slabo robi!!!
    Drogi czytelniku,ktory zapewne szukasz tu odpowiedzi na jakies nurtujace Cie pytania w naszym zawodzie, bo zapewne jestes przed wyborem studiow lub myslisz o zmianie zawodu - to co przeczytales powyzej podziel przez 100 a potem zastanow sie, kto pisze negatywne komentarze pod artykulami - sfrustrowani nieutalentowani i nie obrotni ludzie. Ktos kto jest dobry nie ma czasu na sledzenie takich spraw bo ma rece pelne roboty, a co za tym idzie i odpowiednie wynagrodzene.

    W polskiej pracowni pracowalam 5 lat teraz pracuje 6 lat w angielskim duzym biurze projektowym i nigdy nie narzekalam na brak pracy albo niskie wynagrodzenie. Czytam ten artykol z wielkim zalem, bo planuje wrocic do Polski i kontynuowac prace w zawodzie - i nie wierze co czytam bo wszyscy moi zdolni znajomi architekci maja pelne rece roboty...

    A co do wynagrodzen za projekty to nestety my sami psujemy sobie rynek. Bo zamiast "solidarnie" trzymac odpowiednie ceny rynkowe my Polacy "lubimy" robic cos za pol ceny, a potem jeszcze taniej jeszcze taniej... i klient wie,ze zawsze sie znajdzie ktos, kto zrobi "TANIEJ"...

    DLACZEGO PRAWNICY, LEKARZE POTRAFIA TRZYMAC JEDNAKOWO WYSOKIE CENY ZA USLUGI (MIMO,ZE KONKURENCJA ROWNIE WYSOKA) A ARCHITEKCI MAJA Z TYM PROBLEM???

    Pozdrawiam i zycze wszystkim powodzenia :)

    21 luty 2018 17:36
  • Avatar
    mgr farmacji

    Poczytajcie sobie drodzy koledzy i koleżanki jaką mają teraz sytuację mgr farmacji to zrozumiecie że macie lepiej serio!!!! Chce się przekwalifikować na Wasz zawód.
    http://maturana6.pl/zawody/farmaceuta

    21 luty 2018 20:06
  • Avatar
    tacy

    Mnie zawsze śmieszyli płaczki architekci, którzy twierdzą że ci co mają uprawnienia są niby lepsi od tych co nie mają. Egzamin na uprawnienia jest zwyczajnym bełkotem przepisów prawnych - nic poza tym. Mam uprawnienia i co? śmieję się z tego. Radzę sobie dobrze ale uprawnienia to zwykły "bul shet" W Polsce na miano architektury zasługuje może 5% budynków reszta to zwykłe wymiociny i chałtura. Kto to zaprojektował? architekci z uprawnieniami lub inni magicy. Tyle w temacie.

    14 marzec 2018 16:55
  • Avatar
    An

    "Architekci muszą być osobami o bardzo silnej wyobraźni przestrzennej i choćby z tego względu ich głównymi reprezentantami są mężczyźni." - dziękuję, dalej nie czytam :)) Pracowałam w kilku biurach, gdzie mieliśmy działy architektury. W tym zawodzie jest wiele kobiet, powiedziałabym, że minimum 50%. Nie jest to łatwa, lekka praca i nie polega tylko na dziubaniu swojego projektu. Co do zarobków, to bywa różnie, ale w Warszawie 5000 to raczej bez uprawnien.

    30 kwiecień 2018 11:12
  • Avatar
    Stefan

    architekt z 18-letnim doswiadczeniem z uprawnieniami oczywiście zarabiam 18k brutto. Jutro idę po podwyżkę. A zaczynałem od 1100 zl miesiecznie.

    30 kwiecień 2018 14:22
  • Avatar
    Stefan

    Kobiety w zawodzie też są i są bardzo dobrymi projektantami. dodam, ze izba nie spełnia swojej roli należycie. Wciąż nie wprowadziła minimalnych stawek za pracę dla architektów i nie wyrzuciła z rynku pracy dekoratorów z prywatnych wyższych szkół ekologii i ekonomii.

    30 kwiecień 2018 14:26
  • Avatar
    Marta_Malta

    Nieslychanie smutno jest czytać te wszystkie komentarze... Osobiscie pracuje w zawodzie dopiero od dwoch lat (rok pracowalam we Wloszech, a teraz mija rok jak pracuje na Malcie). W zasadzie nigdy nie szukalam pracy w Polsce, i powyzsze komentarze tylko ugruntowuja mnie w przekonaniu, ze dobrze zrobilam wybierajac z marszu zagranice... W zasadzie kazdemu studentowi architektury polecam zrobic to samo, przynamniej wyjechac na jakis staz zagraniczny, co uwazam za absolutne minimum, zeby w ogole zawodowo (i spolecznie) sie rozwinac. Polska jest piekna, i wbrew temu co napisali niektorzy, nie jest wcale takim architektonicznym koszmarem (zapraszam na Malte, jesli ktos chcialby zobaczyc architektoniczny koszmar :)), nie ma jednak sensu (w zadnym zawodzie) zamykac sie na jednym tylko rynku, jesli powszechnie wiadomo, ze sa kraje, w ktorych sytuacja architektow jest znacznie lepsza. Architekci w Holandii, Szwajcarii, Norwegii czy chocby UK maja najwyzsze zarobki w Europie i nikt mi nie powie, ze niemozliwe jest znalezienie tam pracy... mam kolege, ktory pracuje obecnie w Londynskim biurze Foster + Partners. Da sie? Mysle, ze naprawde sie da, wystarczy troche odwagi i samozaparcia, no i oczywiscie chec wyjazdu z Polski, co nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodzilo (nie poznalam w ciagu 30 lat swojego zycia nikogo kto by zalowal decyzji o wyjezdzie, chocby tymczasowym).
    Wiadomo, ze co kraj, to inna sytuacja na rynku pracy, ale akurat na Malcie, gdzie mieszkam, jest jej mnostwo ze wzgledu na trwajacy od kilku dobrych lat boom budowlany i generalny szybki wzrost gospodarki od momentu wejscia Malty do UE. W zasadzie kazdego dnia zostajemy nowe zlecenia, czasem bardzo niewielkie zlecenia prywatne, czasem wieksze projekty z Ministerstwa Turystyki czy Edukacji itd. Zarabiam troche ponad 1600euro na reke pracujac 8h dziennie, nigdy nie zdarzylo mi sie zarwac nocy, a jesli pracuje z domu, to tylko jesli jakis konkretny pojekt naprawde mnie interesuje. Dodam, ze nie mam uprawnien, jedynie studia magisterskie, ktore na Malcie i tak sa powyzej wymagan, wiekszosc ludzi pracuje w zawodzie po 1ym stopniu studiow albo w ogole bo jakichs smiesznych kursach dwuletnich na kierunku 'design' itd.
    Nikt mnie nie zmusza do nadgodzin ani do pracy ponad sily. Firma jest mala, prywatna, ale z bardzo wielkim stazem i wieloletnimi kontaktami, a co za tym idzie projekty sa dosc prestizowe i ciekawe, jak na tak mala wyspe. Obecna wysokosc wynagrodzenia to etap przejsciowy, z ktorego i tak jestem zadowolona. Na Malcie standardem jest podwyzka placy co kazde 6-12miesiecy, przynajmniej to wynika z moich kilkuletnich obserwacji (pracowalam w dwoch innych branzach zanim zdecydowalam sie na powrot do architektury).
    Pracuje sie tutaj naprawde przyjemnie. Normy budowlane sa znikome, biurokracja niezbyt rozbudowana, budowac moze sie w zasadzie kazdy i wiekszosc tubylcow faktycznie to robi. Dodam tylko, ze Malta jest drugim krajem w Europie pod wzgledem liczby architektow przypadajacych na ilosc mieszkancow kraju, a mimo to nie slyszalam nigdy o zadnym bezrobotnym architekcie, ostatnio wrecz slysze od starszych kolegow, ze firmy walcza o dobrych architektow, bo tych jest tutaj jak na lekarstwo. Maltanczycy sa raczej slabo wyksztalceni (w ogole) i zwykle nie maja zadnego wyczucia estetyki wiec obcokrajowcy sa czesto przyjmowani z otwartymi rekoma.
    Wszystkim kolegom po fachu narzekajacym na swoja sytuacje w Polsce z dobrego serca polecam sprobowac swoich sil za granica, niekoniecznie tak daleka zagranica jak moja Malta, ale moze Niemcy, Holandia, w zaleznosci od znajomosci jezykow. Swoja droga, wszystkim , ktorzy planuja studiowac architekture - polecam jak najszybciej zaczac nauke jezykow obcych, bo otwieraja naprawde wiele drzwi, juz nie mowiac o horyzontach! Powodzenia w boju wszystkim obecnym i przyszlym architektom, obyscie nie tracili swojej pasji do tego zawodu, ktory mimo wszystkich uciazliwosci, jest przeciez fascynujacy i satysfakcjonujacy! :)

    17 czerwiec 2018 16:53
  • Avatar
    Weronika

    Marta_Malta, jak znalazłaś pracę? czy jest jakaś możliwość, żeby się z Tobą skontaktować?

    24 czerwiec 2018 17:57
  • Avatar
    Michał

    Fakty są bezwzględne. Z danych Izby architektów wynika, że tylko 30% absolwentów studiów zdobywa uprawnienia, a to tylko dwa lata praktyki. Po kilku latach tylko 10% pracuje jako samodzielni architekci, większość z zarobkami poniżej średniej krajowej. W Polsce na studia przyjmuje się 10 razy więcej osób, niż wynika to z zapotrzebowania rynku. Ponadto poziom kształcenia architektury większości uczelni jest bardzo niski szczególnie w zakresie konstrukcji i inżynierii budownictwa. Jeśli chcesz pracować za granicą, studiowanie w Polsce nie ma sensu.

    2 lipiec 2018 8:57
  • Avatar
    Maciek

    Siemka, poczytajcie sobie komentarze pod innymi zawodami - takimi jak np. informatyk - ten sam wydźwięk (nawet te same sformułowania, że "praca za grosze, praca dla doświadczenia..."). Niektórzy po prostu czekają aż wszystko spadnie im z nieba...

    Pozdro

    14 sierpień 2018 7:59
  • Avatar
    Marta

    Weronika, prace znalazlam bedac juz tu na miejscu (mieszkam na Malcie kilka lat). Biur jest sporo i w zasadzie ciagle szukaja nowych osob do pracy. My zawsze szukamy kogos do pomocy. Jak masz ochote napisz do mnie na jcassociates.marta(malpa)gmail.com Pozdrawiam!

    2 wrzesień 2018 14:19
  • Avatar
    Dominik

    Chyba jednak będę kopać rowy ;_;

    8 październik 2018 20:00
  • Avatar
    Wiki

    Jasne bo jak się nic nie robi i oczekuje nie wiadomo co to tak jest. Trzeba sobie na to zapracować i nie jest to łatwe zadanie. Ja pracowałam u takiego gościa, który płacił grosze. Po paru miesiącach nie wytrzymałam, moja praca nie przynosiła mi efektów tylko komuś. Wzięłam kredyt, było ryzyko i się bardzo bałam. Przemyślałam wszystko i starałam się. Dzisiaj moje biuro projektowe ma się świetnie.

    18 listopad 2018 13:02
  • Avatar
    Powodzenia wszystkim.

    Komentuję, jestem z Polski. W czerwcu wyjeżdżam do Niemiec, aby założyć firmę z pożyczką w wysokości 38 000 euro, którą otrzymuję od Jameson finance Inc. Moje pytanie dotyczy osób, które potrzebują pieniędzy na swoje potrzeby biznesowe lub osobiste. Czy potrzebujesz pilnej i zabezpieczonej pożyczki? następnie skontaktuj się z Jameson Finance teraz e-mailem: (theodorejamesonfinance@gmail.com), ponieważ pomagają tak wielu ludziom z pożyczkami.

    Powodzenia wszystkim.

    22 listopad 2018 16:25
  • Avatar
    Grzegorz architekt

    A ja dodam coś pozytywnego.

    W pracy architekta można zarobić ale trzeba spełnić kilka warunków:
    - robić na swoim, ale wyceniać robotę za godne pieniądze
    - trzeba szukać kontaktów i dodatkowych źródeł bezpośrednio powiązanych z naszym zawodem, nie wiem czy wiecie, ale architekci często zarabiają wiecej na umowach z firmami trzecimi niż z projektu :)
    - na początku niestety wypadało by mieć dodatkowe źródło dochodu a z tym jest już ciężej, w zasadzie to wogóle architekt żeby zarobił musi kombinować inne tematy prócz samego projektowania, ale jak ktoś chce to znajdzie
    - wielu młodych się zniechęca na wstępie, oraz czesc tych co już robią > za kilka lat zawód ten będzie poszukiwany a ceny wzrosną :)

    PS. w zasadzie większość zawodów można podciągnąć pod te kryteria, POWODZENIA!

    4 styczeń 2019 17:10
  • Avatar
    Kamila

    Jeśli chcesz zarabiać mniej niż na kasie i to do 40-stki to studiuj architekturę frajerze!

    1 luty 2019 10:14
  • Avatar
    Krakus

    Roboty nie ma i nie będzie. Ogłoszenia o pracę można policzyć na palcach jednej reki, czasem dwóch i to w przeciągu miesiąca, a jak są to głównie przy wnętrzach - które i tak możesz robić bez studiów. Z tego co obserwuję - taki stan rzeczy utrzymuje się od ok. 15 lat - a architektów przybywa a nie ubywa (dane można sprawdzić na stronach Izby Architektów RP). W przetargach nisko wycenione pracę i tak biorą ludzie za połowę ceny, żeby tylko na bułkę albo precla (Kraków) starczyło i to bez masła (masło po 6 zł). Starsi koledzy wiedza o czym mówię. Nie liczcie na nowe auto zarobione z pracy. Dzisiaj poszedłbym na automatykę albo coś w IT i to nawet kosztem, że się nie dostanę i będę zdawał za rok. Architektura - przyjemne studiowanie ...i kubeł zimnej wody na głowę po studiach, generalnie - strata czasu. Na WA PK słaba kadra mało techniczna - a tego wymagają przyszli Pracodawcy od absolwentów. Po zrobieniu uprawnień projektowych (jeśli uda Wam się załatwić praktykę budowlana, projektową i zdać egzamin) , i tu uwaga:- nie liczcie, że się rozerwie worek ze zleceniami. Mając uprawnienia wykonawcze w specjalności architektonicznej (drugi rodzaj uprawnień) nie możecie zostać nawet kierownikiem budowy z prawdziwego zdarzenia, , bo inżynier budownictwa uprawnienia ma wykonawcze w specjalności architektonicznej i konstrukcyjno- budowlanej!!! Wniosek: nie możesz kolego odebrać zbrojenia na budowie jako Architekt - więc po co komu taki kierownik budowy. Na pieniądze nie liczcie. Po studiach minimalna krajowa przez 3 lata, a Jak zrobisz uprawnienia to będziesz za drogi. 1000 biur projektowych góra 3-4 osobowych (konsolidacja?), reszta na własnej 1-osobowej działalności i bezwzględna walka o rynek i klienta - nie jakością tylko ceną. Wpiszcie w wyszukiwarkę "architekt" lub "projekt typowy" - to komputer Wam się zawiesi. Za udział w konkursach nikt Wam nie zapłaci - chyba że macie bogatych rodziców, albo żony, które będą was utrzymywać :) (przypadek szczególny). Sam się sobie dziwię ,że tyle lat udało mi się jakoś utrzymać na rynku, choć 2/3 moich kolegów ze studiów nie pracuje już w zawodzie. Rok temu spotkałem mojego byłego szefa, u którego zaczynałem praktykę zaraz po studiach - nie miał żadnej roboty. Cieszył się że mu zostało jeszcze 2 lata do emerytury. A MAMY SZCZYT KONIUNKTURY!!!To był dobry zawód w latach 80 - kiedy nie było internetu. Klient zanim do was przyjdzie sprawdzi 10 architektów i wypyta o ceny. Gorzkie słowa ale prawdziwe.

    5 luty 2019 21:36
  • Avatar
    Ania

    Bardzo żałuję straconego czasu na te studia. Równocześnie z architekturą dostałam się na automatykę i robotykę, ale wybrałam archi. Jestem jedną z tych studentek, którym zależy i pracowałam w kilku miejscach, z czego w dwóch miałam problem żeby dostać jakąkolwiek umowę i w efekcie musiałam wręcz chodzić za szefem i po np. miesiącu pracy prosić się o należne wynagrodzenie, co uważam za upokarzające. Jedynym pracodawcą, który mnie szanował, była Pani Profesor z uczelni, która mnie zaangażowała do projektu po tym, jak obroniłam u niej dyplom. Reszta to prywaciarze ścinający ceny kosztem pracowników, którzy pracują za pieniądze średnio 2000 a przy dobrych wiatrach 3000. Czasem zdarzy się, że jakiś starszy znajomy od święta dostanie 3500, z czego 1800 jest na umowie, reszta pod stołem w formie premii, na czarno, bez żadnej gwarancji, tj. idziesz na macierzyńskie i od szefa dostajesz 1800 i radź sobie.

    9 marzec 2019 15:19
  • Avatar
    Pani Architekt

    Ha! Jestem architektem i właśnie mój syn zastanawia się, czy także nie pójśc w moje ślady. Odradzam mu. Nie ma możliwości przyswojenia sobie całej niezbędnej wiedzy: przepisy budowlane (ciągłe zmiany), nowe technologie, materiały, nowe programy, wiedza związana z marketingiem (promocją swojej osoby), z obsługa klienta, z lawirowaniem w urzędach ... Nie mówię już o ogromnej odpowiedzialności. Dosyć nerwowe życie. Pracowałam jako architekt z firmie budowlanej i było kulturalnie i dobrze finansowo. Teraz, od 6 lat, mam własną działalność i projektuję. Godzę się na to jedynie ze względu na dzieci (mam elastyczny czas pracy). Często zaciskam zęby, kombinuję, czaruję, robię szoł i zawsze, ale to zawsze muszę znaleźć rozwiązanie. Coś nie gra? Na jakimkolwiek etapie projektowania, budowy, zamawiania materiałów ... proszę zapytać pani architekt. Mam wiedzieć wszystko o wszystkim. Podpisywać się za geodetę (kiedy brakuje rzędnych), za dendrologa (kiedy potrzebna inwentaryzacja drzew), za inżyniera sanitarnego (kiedy trzeba szybko obliczyć jak szybko wsiąka woda w grunt). Sprawdzam konstruktora (każdy się myli ...), inżyniera sanitarnego, elektryka ... Wiedza o świecie, o ludziach, o technice, o prawie jest szeroka. To jest to bogactwo, które daje radość albo powoduje zgryźliwość. A kasę ... wyszarpujesz, jak umiesz ... trzeba grać :)

    16 marzec 2019 0:13
  • Avatar
    Marcin

    Zawód w obecnej epoce i dodatkowo w Polsce zupełnie nieopłacalny. Klient liczy na darmowe projekty (w ogóle poniżej kosztów wytworzenia). Podzielam zdanie przedmówcy - sprawdzać należy każde opracowanie branżowe. Nie rozumiem za bardzo na co liczą młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy. Kompletnie nie docenia się jakości architektury - w ogóle nie istnieje takie pojęcie obecnie we współczesnej polskiej kulturze- liczy się załatwienie za jak najmniejsza kwotę dokumentów i tyle w temacie. Duża rozbieżność w interpretacji przepisów przez urzędy w praktyce nie pozwala racjonalnie wycenić kosztów projektu, miejscami zupełny wręcz chaos prawny, zarówno w sferze publicznej jak i prywatnej ( po prostu szuka się jelenia który weźmie na siebie pełną odpowiedzialność za jak najmniejsza kwotę). Pozdrawiam wszystkich absolwentów przyszłych i obecnych.

    18 marzec 2019 12:54
  • Avatar
    Ankaa

    Niestety zarobki są śmiesznie niskie. Pracuję za ok. 2200zł/etat, mam 10 lat doświadczenia i powinnam się cieszyć że pracę w ogóle mam w zawodzie...... Moje koleżanki w innych biurach mają bardzo podobne głodowe stawki, uciekają z zawodu. Tak to wygląda w realnym świecie w dużym mieście - Wrocław.

    16 maj 2019 14:12
  • Avatar
    Max

    Hi,Marta_Malta.Jezeli czytasz jeszcze czasem zamieszczane tu posty ,to pozwole sobie skomentować Twój wpis.Pozdrawiam b.cieplutko.

    17 czerwiec 2019 15:51
  • Avatar
    Martyna

    Sama planuję teraz rozpocząć studia architektoniczne w Warszawie, jednak mam tyle wątpliwości, że aż głowa boli. Nawet nie jestem pewna, którą uczelnię wybrać :( @Anka 10 lat doświadczenia i 2 tysiące złotych tylko? Chyba żartujesz?

    24 lipiec 2019 10:25
  • Avatar
    Magdalena.

    Troche to smutne co mozna przeczytac o realiach w pl.
    Ja osobiscie studiuje architekture w Niemczech. Po skonczonych studiach otrzymuje sie uprawnienia budowlane. Jest tez mozliwosc podjecia platnych praktyk podczas trwania studiow i nie ma mowy o wyzysku. Mowie z wlasnego doswiadczenia, gdyz wlasnie robie takie praktyki ( dokladnie nadzor budowlany) podobno w dobrym biurze i za godne wynagrodzenie. Z tego co Pantwo pisza wynika, zeby lepiej siedziec na tylku i nie wracac do polski. Czyli moj plan powrotu do kraju legl w gruzach. Mimo wszystko zycze kazdemu powodzenia i milego dnia. Pozdrawiam :)

    24 lipiec 2019 15:12
  • Avatar
    PatrykKles

    Ja mam podobny problem co martyna ale przymierzam się do architektury za rok. Czytając takie opinie zaczynam się jednak wahać. Czy faktycznie dobra uczelnia zapewni mi dobrze płatną pracę, czy może lepiej jakaś niepubliczna i studia połączyć ze zdobywaniem doświadczenia?

    25 lipiec 2019 18:40
  • Avatar
    Martyna

    @Magdalena czy kończąc studia w Polsce szanse na dobrze płatną pracę za granicą są większe?
    @PatrykKles wydaje mi się, że od początku lepiej zdobywać doświadczenie ;/ Pracodawcy wymagają nie wiadomo czego już na starcie. Chyba nieważne czy publiczna czy nie, byle dobra.

    26 lipiec 2019 11:21
  • Avatar
    Julka

    @Martyna wydaje mi się, że nie. Raczej nasz papier nie za wiele w nosi jeżeli chcemy znaleźć pracę za granicą i to w zawodzie. W takiej sytuacji tam musisz zrobić szkołę, ewentualnie kurs
    @Martyna wykształcenie również jest ważne, aczkolwiek pracodawcy bardziej patrzą teraz na doświadczenie niestety :/ Najlepiej to żeby mieć magistra, kilkuletnie doświadczenie, języki obce, office w jednym paluszku i nie wiadomo co jeszcze :c

    28 lipiec 2019 8:28
  • Avatar
    szony

    @Julka doświadczenie doświadczeniem ale mimo wszystko jakąś szkołe trzeba mieć :D
    @Julka zgadza się, najlepiej jak jesteś absolwentem zaraz po szkole z kilku letnim doświadczeniem i dodatkowymi kursami xd

    28 lipiec 2019 10:53
  • Avatar
    Martyna

    @szony raczej nie zostanie się architektem bez skończenia odpowiedniej szkoły :p
    @szony dlatego już w trakcie studiów trzeba zacząć coś myśleć, bo potem jest niestety ciężko i to w każdym zawodzie.

    1 sierpień 2019 12:02
  • Avatar
    karo

    @Martyna to jest akurat oczywiste, haha. Architektura to wymagający kierunek. @Patryk a wypatrzyłeś już sobie jakąś uczelnię?

    2 sierpień 2019 21:16
  • Avatar
    Bartek

    @karo może i jest wymagający, ale jak ktoś się na tym zna to potem może naprawdę dobrą sumkę na miesiąc zarobić, więc jak najbardziej warto :) @karo ja aktualnie studiuję na Vistuli w Warszawie i jestem zadowolony. Poziom jest naprawdę ok tak samo jak wykładowcy i przede wszystkim ludzie.

    5 sierpień 2019 17:31
  • Avatar
    Magdalena

    @Martyna tez tak myslalam jak ty ze papier ma znaczenie. Owszem ma ale chyba bardziej w polsce, na zasadzie jaka szkole skonczyles ( czy uczelnie w Krakowie, Warszawie czy xyz). Jednak wystarczy ze bedzie papier.
    Wszystko sprowadza sie jednak do podejscia i checi. Bedziesz chciec, bedziesz dobra, bedziesz dobrze zarabiac. Nie oznacza to ze bedziesz czlowiekiem bez zycia prywatnego. Wszystko da sie ogarnac taka prawda. Jedyme co musisz miec na uwadze gdy chcesz wyjechac za granice to znajomosc jezyka by sie z kims porozumiec. i troche checi.

    7 sierpień 2019 11:27
  • Avatar
    Architekt - centralna Polska

    Pełno tu pesymizmu, z którym niestety muszę się całkowicie zgodzić. Pracuję w niewielkim biurze, specjalizującym się w domach jednorodzinnych. Właścicielka chociaż posiada wiele znajomości w branży konstruktorskiej i w urzędach, zachwala boom budowlany i ma dużo pracy - po opłaceniu ZUSów i opłat pobocznych dla branżystów zarabia coś koło średniej krajowej pracując do nawet 12 godzin dziennie. Czytając opinie, zasięgając ich także u znajomych ze studiów mogę śmiało stwierdzić, że umowa o pracę z pensją rzędu 3-4 tysiące jest tutaj przywilejem, jaki zdarza się może komuś, kto pracuje w dużym biurze w np. Warszawie. Reszta dostaje nędzną pensję porównywalną z pracą na kasie, a pracodawcy nieraz myślą, że jak pod stołem dadzą pracownikowi jakieś bonusy od projektów, to nie wiadomo jaka to łaska, ale każdy projekt to setki godzin przed komputerem i dziesiątki konsultacji z klientami i branżystami. Chciałbym przestrzec młodych absolwentów i pasjonatów projektowania przed tego typu pracą, bo niska pensja, to niski ZUS, niskie składki emerytalne, a umowa śmieciowa to niemożność wzięcia urlopu lub pójścia na zwolnienie - a to wszystko składa się po prostu na nędzną przyszłość owianą w złoty papierek prestiżowego kiedyś zawodu architekta. Skoro zawód jest prestiżowy - to dlaczego architekci tak dziadują zatrudniając pracownika. Czemu architekt pracując jak informatyk, zarabia 1/3 tego co on. Odpowiedzi nie trzeba daleko szukać - architektów jest teraz na pęczki. Jedno ogłoszenie na Facebooku ze zleceniem projektu wnętrza spotyka się z ok. 30 odpowiedziami - a ceny coraz niższe, aż do pułapu, kiedy za kilkumiesięczną współpracę z klientem architekt jest gotów przyjąć kilka tysięcy złotych. Jeśli chodzi o studentów to przestrzegam was przed tą pracą - to statyczna, ciężka praca przed komputerem za średnią krajową. Natomiast jedyna rada, żeby w tym zawodzie więcej zarabiać to uwaga - jeszcze cięższa praca. Można poświęcić 3 lata na uprawnienia architektoniczne (mocno okrojone w przeciwieństwie do budowlanych - wiele osób nawet je myli) i ekstremalnie trudny egzamin, ale w przypadku osób o kiepskich zdolnościach komunikacji, o introwertycznym usposobieniu, raczej ciężka w tym przyszłość, bo taki architekt z uprawnieniami musi umieć nawiązywać współpracę na szczeblu biznesowym z biurami architektonicznymi. Można wyszkolić się z jakiegoś programu do wizualizacji, ale to są bardzo drogie programy, rzędu kilkunastu tysięcy, a żeby się ich nauczyć, potrzeba co najmniej roku kursów i nauki. A gdzieś parę ulic dalej ktoś nagrywa śmieszne filmiki na youtubie i zarabia kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, a osoba która siedzi na kasie lub na recepcji potrafi zarabiać w stolicy już 3-3,5 tysiąca na rękę, mając na boku karnety na siłownię i dziesiątki przywilejów. Niestety, ale z aktualną wiedzą nie poszedłbym na ten kierunek, a architekturę traktował jako pasję.

    27 sierpień 2019 21:48
  • Avatar
    Maro

    Mam dziesiątki znajomych asystentów architektów... realia są takie: (na bazie moich znajomych)
    Miasta średnie (np Kielce, Rzeszow):
    Bezpośrednio po studiach
    umowa o prace - od minimalnej do 2500
    Po roku 2000-2500
    Miasta duże (Krakow, Wrocław, Poznań)
    umowa o prace 2000-2500
    Po roku 2500-3000
    Warszawa
    Bezpośrednio po studiach:
    2500-2700
    Po roku 3000
    Później pensja powinna rosnąć zgodnie z nabieran doświadczeniem i obowiązkami.
    I to są stawki naprawdę osiągalne, które proponuje każdemu wymagać. Dobre praktyki podczas studiów, angielski * oczywiście nie czekajcie na ogłoszenia. Jeżeli ktoś wysłał mniej niż 50-100 maili do biur z fajnie zrobionym CV i portfolio to nie szukał pracy naprawdę. W tej branży ogłoszenia to rzadkość. Trzeba się samemu wykazać inicjatywą.

    20 listopad 2019 0:54

Dodaj swój komentarz *: