Farmaceuta - zarobki, opinie i komentarze.

Zdajesz maturę z matematyki bo MUSISZ?  ==> Zobacz Ekspresowy Kurs Maturalny <==  i przygotuj sie do matury nawet w 7 dni!

Big_farmaceuta

Zawód farmaceuty to jeden z tych, do których wykonywania niezbędne są studia, i to pięcioletnie. Innym zawodem jest technik farmaceutyczny, na którego trzeba się uczyć krócej, ale też ma ograniczone kompetencje. By zostać farmaceutą należy mieć tytuł magistra farmacji i najlepiej odbyty staż w którejś z aptek, firm farmaceutycznych lub laboratoriów. Jest to zawód niezwykle odpowiedzialny i trudny, toteż wybierają go osoby bardzo zdeterminowane, kochające chemię, pracę laboranta i marzące i stałej, stabilnej i prestiżowej posadzie. To zawód, który wymaga pewnych predyspozycji zdrowotnych, na przykład braku alergii skórnych, należy też posiadać książeczkę do cełow sanitarno epidemiologicznych.

Jak wygląda praca farmaceuty?

Wbrew pozorom farmaceuta to nie tylko pani w okienku w aptece, która wydaje nam leki, choć to też praca wymagająca, wbrew pozorom. Aptekarz to ktoś pomiędzy sprzedawcą a lekarzem. Musi doradzić pacjentowi, a więc znać absolutnie wszystkie właściwości danego leku, jego skład, a przy tym wpływ na organizm, by móc odpowiednio polecić go pacjentowi. Farmaceuci pracują też w firmach produkujących leki, w laboratoriach i hurtowniach farmaceutycznych. Zakres ich miejsc pracy jest więc ograniczony, ale samych aptek w każdym mieście znajdzie się kilkadziesiąt. Farmaceuta musi być wysokiej klasy profesjonalistą, umieć rozmawiać z klientem rzeczowo i fachowo, być cierpliwy. Zwykle będzie miał do czynienia z ludźmi starszymi i schorowanymi, należy to wziąć pod uwagę.

najlepsze studia

Ścieżka kariery farmaceuty

Początkujący farmaceuci w aptece mogą liczyć na zarobki 1,5-2 tysięcy złotych. Mają też ciekawe możliwości awansu na kierownika apteki, gdzie ich zarobki to już od 4 tysięcy złotych w górę. W firmach farmaceutycznych i laboratoriach ich zarobki to od około 4 tysięcy złotych wzwyż. Należy mieć jednak na uwadze, że są to zarobki stabilne, a im starszy jest pracownik, tym bardziej ceniony, gdyż ma więcej doświadczenia, stąd też dobry farmaceuta może liczyć na zarobki rzędu 3 tysięcy złotych netto przez cały swój okres pracy w zawodzie.

Ile zarabia farmaceuta?

Zarobki jak w każdej branży mogą się drastycznie różnić i często są zależne od miejsca w którym wykonuje się zawód. Możemy jednak przyjać, że osoba na stanowisku farmaceuta zarabia około 3000 zł miesięcznie.

Zobacz także: Poradnik: Jak wybrać studia i zarabiać duże pieniądze po studiach?

Podziel się z innymi


Powiązane kierunki studiów

Komentarze (603)

  • Avatar
    Aniia

    Odradzam ten zawód serdecznie. Studia ciężkie a możliwości awansu prawie nie ma. Zarobki też spadają.

    17 marzec 2014 9:18
  • Avatar
    Dawid

    nie ma pracy:/

    18 kwiecień 2014 14:13
  • Avatar
    Obama

    Korwin Mikke na prezydenta!

    4 maj 2014 0:55
  • Avatar
    Iga

    5 lat studiów 10 lat doświadczenia 2300 netto !!!!

    15 czerwiec 2014 14:31
  • Avatar
    Paulina

    Pani Igo,
    Jeżeli miałaby Pani ocenić czy zawód jest godny polecenia jakie byłoby Pani stanowisko?
    Sama zastanawiam się nad tym kierunkiem, jednak boję się trochę zaryzykować i nie wiem czy podołam, bo z tego co się orientowałam to bardzo TRUDNE studia...

    30 czerwiec 2014 22:36
  • Avatar
    tajga

    nie warto, tyle lat doświadczenia i 2500 netto

    27 październik 2014 20:37
  • Avatar
    ela

    Ciężkie czasy dla farmaceutów, ja bym już drugi raz nie wybrała takiego kierunku (myślałam ze to taka fajna, spokojna, prestiżowa praca w aptece a tak naprawde wyglada to wszystko zupelnie inaczej jak sie zacznie pracowac), nie wiem czy z moich znajomych ze studiów jest choćby jedna osoba zadowolona ze swojej pracy

    1 listopad 2014 10:19
  • Avatar
    ania

    Praca ciężka, ale jest gdzie pracować, na rynku pełno ofert, oczywiście większość z nich to praca w sieciówkach, ale czy to coś gorszego, ja pracuje w DOZ na przykład i nie widzę w mojej pracy nic złego, owszem praca nie jest lekka, ale ja tam lubię swoją pracę.

    14 listopad 2014 16:49
  • Avatar
    werona

    zgadzam sie są ciężkie czasy, ale w prywatnych aptekach, w sieci praca jest nadal, odnosze wrażenie, że te złe opinie o pracy u sieciowych gigantów takich jak DOZ zaczynają się zmieniać, i coraz więcej ludzi sie u nich zatrudnia.

    23 grudzień 2014 12:02
  • Avatar
    aneta

    studia ciężkie,praca niewdzięczna..Lepsze zarobki otrzymasz w małej miejscowości,na pewno nie w dużym mieście,zwłaszcza w tym gdzie znajduje się uczelnia,bo większość absolwentów zostaje i stawki automatycznie są niskie,bo na twoje miejsce czeka 5 innych osób.No,ale chyba obecnie w żadnym zawodzie nie jest łatwo.Poza tym widok starej farmaceutki to rzadkość,a pracować trzeba do 67.Nie wszyscy są kierownikami,więc gdzie ta reszta(zastanawiam się),bo wszystkie mają być młode i reprezentacyjne.

    18 styczeń 2015 11:42
  • Avatar
    ania

    co do niewdzięcznej pracy, ja sie nie zgodzę, wszystko zależy czy ktoś lubi to co robi, ja lubie swoja prace, akceptuje wymagania jakie wobec mnie są stawiane, daje z siebie wszystko by być dobrym pracownikiem. Z kolei warunki w dużych miastach są moim zdaniem o tyle lepsze, ze łatwiej znaleźć prace, jest mnóstwo sieci. sam DOZ ma bardzo dużo punktów.

    27 styczeń 2015 16:19
  • Avatar
    werona

    Moim zdaniem łatwiej znaleźć pracę w sieci, taki DOZ jak piszesz to również duża sieć nawet w mniejszych miejscowościach, mają zazwyczaj po kilka punktów, wiec i pracowników potrzebują. mam znajomą która u nich pracuje i dobrze sobie radzi, już chyba ze 3 lata tam jest zatrudniona, nie słyszałam żeby narzekała.

    13 luty 2015 15:52
  • Avatar
    elmo

    polecam ten zawód, jest naprawdę ciekawy i wbrew pozorom można się rozwijać. prawda co do możliwości pracy i zarobków - szału nie ma, ale da się żyć. minusem jest duży nacisk na sprzedaż i konieczność wyrabiania planów które napływają z działu marketingu, ale i tak jest ok. duża satysfakcja gdy dobrze doradzisz. można się rozwijać tylko trzeba chcieć. ja np mam doktorat. pozdrawiam

    18 luty 2015 19:12
  • Avatar
    ada

    poszukajcie sobie w internecie blogów które piszą albo farmaceuci albo studenci to odechce wam się pracy i studiów! Ciężkie studia, zarobek marny a i tak dla wszystkich jesteś tylko sprzedawcą

    3 marzec 2015 9:27
  • Avatar
    werona

    Elmo popiera Twoje zdanie, farmaceuta podobnie jak lekarz ma misje, i ma nieść pomoc chorym, stad tak ważna jest opieka farmaceutyczna, o której zaczyna się coraz więcej mówić, odnoszę wrażenie ze sieci apteczne takie jak DOZ częściej to zauważają. Rozwijając opiekę farmaceutyczną, dają tez swoim pracownikom motywacje do pracy i szanse rozwoju.

    20 marzec 2015 13:39
  • Avatar
    Iga

    Chciałabym sie dostać na staż do DOZ, orientujecie sie może czy po takich praktykach można zię załapać na umowę o pracę?

    30 kwiecień 2015 16:15
  • Avatar
    werona

    Moja znajoma została tam po stażu, także warto się dopytać czy masz szansę na coś więcej. Z tego co wiem oni kładą nacisk na rozwój pracowników

    30 kwiecień 2015 17:08
  • Avatar
    Krzysiek

    Jak jest w aptekach DOZ z pracą po studiach, przyjmują bez problemu czy stawiają raczej na osoby z większym doświadczeniem?

    30 kwiecień 2015 18:20
  • Avatar
    mm

    Krzysiek - biorą tego kto będzie chciał pracować za mniejsza stawkę :P

    6 maj 2015 11:20
  • Avatar
    Krzysiekk

    Studia są bardzo trudne, odradzam ten kierunek. Lepiej iść na stome albo lek, bo nauki tyle samo ale nie ma problemu z zarobkami po studiach. Jeszcze 5 -8 lat temu młody mgr farmacji zarabial godnie, teraz jest bardzo zle. Obecnie koncze 5 rok i wiem ze w Gdansku zarobki sa smiesznie male, czasami proponuja 1600zł - to nawet nie wystarczy na wynajem mieszkania. Owszem Ci którzy pracuja od kilku kilkunastu lat i wczesniej wywalczyli sobie pensje to maja te 3500, ale zaczynajac teraz nie ma szansy na takie zarobki , przynajmniej jesli chodzi o apteki. Polowa znajomych z roku uczy sie niemieckiego i sa zdecydowani wyjechac, ja sam mam zamiar zaczac uczyc sie tego jezyka na stażu żeby mieć alternatywe, bo nie po to tyle pracy wlożyłem w edukacje, żeby teraz sie zastanawiac czy mi starczy do pierwszego nie mowiac już o jakims godnym życiu, nowym aucie, czy kupnie mieszkania chociaż na kredyt.

    20 maj 2015 14:30
  • Avatar
    Krzysiek

    Myślałem, że chociaż apteki sieciowe róznią sie tym, że jest określona ścieżka kariery i ma sie jasno określone cele.

    3 czerwiec 2015 18:05
  • Avatar
    Anastazja

    Moim skromnym zdaniem nie ma osoby która by nie narzekała na swoja pracę czy to farmaceuta czy lekarz, nauczyciel czy jeszcze ktoś inny bo jak to mówią wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.. Ja osobiście wybieram sie na ten kierunek i jestem pozytywnie nastawiona, mi się podoba praca w której ma się kontak z ludźmi i można im pomóc a osobiście nie widzę sie jako lekarz (uważam że nie mam do tego predyspozycji a jak mam iść tam tylko dla kasy to wolę pójść na farmacje i robic to co sprawi mi przyjemność, obecnie jest taka znieczulica że ludzie nie patrzą do czego się nadają tylko idą tam gdzie jest więcej pieniędzy..

    5 czerwiec 2015 16:34
  • Avatar
    Witoslaw

    Jestem farmaceuta w duzym miescie we wschodniej Polsce..Praca jest ciezka i odpowiedzialna...przez pierwsze 4 lata zarabialem na poczatku 1.8 tys netto potem 2 tys netto potem 2,3 netto i 2,6 netto..teraz zemienilem apteke gdzie zarabiam 3,5 netto(nie jestem kierownikiem)..Sama praca mnie nie satysfakcjonuje choc czasem bywaja mile chwile..Jako kierownik u mnie w miesicie mozna zarobic od 3 do 5 tys netto..Najwieksza kasa jest w zachodniopomorskim i w malych miejscowosciach..W zachodniopom kierownik pewnie kolo 7 tys wyciagnie..a mgr kolo 4 tys na reke..

    19 czerwiec 2015 20:53
  • Avatar
    Witoslaw

    Jedno jest pewne, po farmacji bezrobocie Ci nie grozi..

    19 czerwiec 2015 20:55
  • Avatar
    Ola

    To nieprawda, że po farmacji jest tylko praca w aptece. Trzeba się udzielać na studiach i może być całkiem fajnie. Ważne jest, aby lubić swoją pracę. Nie należy się kierować opiniami innych. Moja decyzja o pojsciu na farmacje była najlepszą w moim życiu, jakbym miała wybierać 2 raz to również byłaby to farmacja :)

    21 lipiec 2015 14:30
  • Avatar
    iwo

    Jestem farmaceutą z 10-letnim stażem, z tytułem dr i tyram za okienkiem jak sprzedawca w markecie i to za marną kasę. O prestiżu w tym zawodzie zapomnij, niestety.

    20 listopad 2015 15:55
  • Avatar
    olka

    Zawód masakra. niskie zarobki bez możliwości rozwoju. Zrownuja cie pacjenci z tymi menelami technikami co często nie mają nawet matury zdanej.

    27 listopad 2015 20:59
  • Avatar
    Misia

    Ten zawód ma przyszłość, ale tylko za granicą! Pracowałam kilka lat w uk i były to moje najlepsze lata w karierze. Awans za awansem, podwyżka za podwyżką. Wróciłam do PL, a tu obniżka pensji za obniżką. Obecnie jestem kierownikiem ,a wynagrodzenie mam niższe niż miałam jako mgr świeżo po studiach 8 lat temu.

    Totalna porażka bycie farmaceutą w PL... Tu niestety jest się traktowanym jak sprzedawca tamponów i podpasek. Żenada. A studia łatwe nie były.

    15 grudzień 2015 14:11
  • Avatar
    Inna

    Czytając powyższe komentarze nasuwa mi się jedna myśl: prawie każdy z państwa narzeka na niskie zarobki po 5 latach ciężkich studiów. Może należało wybrać inny kierunek??? Lekkie studia a potem lekka praca za ok. 10 tys miesiecznie.... Osobiście zanam kilku farmaceutów, takich prawdziwych, z powołaniem. Nie zarabiają kokosow, są szanowni, sami tez szanują pacjentów. Są życzliwi. Na szacunek trzeba zapracować w każdym zawodzie.

    1 styczeń 2016 16:45
  • Avatar
    Aleksandra

    Brawo INNA! Na szacunek trzeba sobie zasłużyć!

    4 styczeń 2016 23:23
  • Avatar
    Galen

    Nieźle się uśmiałem czytając komentarze. Obecnie jestem na 5 roku i studia są do przejścia. nawet jeśli jesteś tępa/y jak but. Jednak, jeśli pragniesz wyciągnąć wiedzę ponad podręcznik to przygotuj się, że będzie ciężko, ale warto, bo to chyba jedyne studia o tak szerokiej gamie przedmiotów: biologia, chemia, anatomia(pół semestru, ale zawsze:), matematyka, fizyka, statystyka i tak dalej po bardziej osobliwe przedmioty w stylu syntezy chemiczne, bromatologia, a nawet ekonomia, dla każdego coś miłego. Mimo wszystko farmaceuta to specjalista od leków i tego się trzymajmy.
    Niestety, system edukacji farmacji w Polsce jest zabetonowany od kilkudziesięciu lat, nauka jest nastawiona na bzdurne wklepywanie wszystkiego na pamięć bez pośrednictwa mózgu. Jeśli jesteś osobą bystrą i lubiąca problemy naukowe rozwiązywane ex tempore to przygotuj się na zawód. Wykładowcy hołdują tradycji dukania z pamięci, zaś studentki( tak, na farmacji mężczyźni są w mniejszości ok 10%) idą w zaparte i także wkuwają, a po wakacjach dziwią się, że wiedza "gdzieś" uleciała i powtarzają bezmyślnie cały cykl od nowa.
    Atmosfera na studiach jest tragiczna (patrz 90% kobiet). Przychodząc z liceum, w którym trzymałem się z wieloma znajomymi, tutaj ludzie są po prostu zawistni i nieciekawi. Obgadywanie, infamia, zdradzieckie podkradanie szkła na ćwiczeniach itp to norma w tej wyjątkowej społeczności kobiet.
    A jak jest z pracą? Większość farmaceutów narzeka, ale zarobki to po części wina nich samych. Tak, jak przyszli farmaceuci-studenci traktują sie na studiach, tak w zawodzie jest jeszcze gorzej. Brak wewnętrznej, silnej wspólnoty zawodowej dyskwalifikuje walkę o wyższe płace. Winny jest także stosunek młodych magistrów do pierwszej pracy: zamiast walczyć o wyższe zarobki, godzą się na niższe w strachu przed odrzuceniem.
    Gdybym stał przed ponownym wyborem studiów to zastanowiłbym się głęboko nad zanurkowaniem w tym nietypowym środowisku, ale chyba było warto bo poznałem tutaj swoją świeżo upieczoną żonę:)

    9 styczeń 2016 23:40
  • Avatar
    Tomasz

    mgr.farmacji Cała pseudo wiedza ze studiów, typu wzory, kucie TPL-u jest całkowicie zbędna w aptece, tu liczy się wypychanie OTC z dużą marżą, i to w każdej aptece,sieć/indywidualna. NA RX są niskie marżę więc ratunek tylko w OTC. Studia można zmieścić w 2 latach a nie w 5,5.

    Farmacja to totalne,dno i porażka. Mój znajomy z liceum co ledwo maturę zdał, jest fryzierem i ma swój zakład, na miesiąć na czysto kosi 15-20 tyś zł jak fryzier/stylista(małe miasto na śląsku), a ja ledwo mam 4 tyś jako kierownik apteki!!!!!!!!! 5,5 lat studiów + 5 lat praktyki żeby być kierownikiem-dno,żenada,rozpacz!!!!!!!!!!!

    17 styczeń 2016 13:36
  • Avatar
    były mgr

    Do Tomasz, dlatego ja zrezygnowałem całkowicie z tego zawodu ze względu na psie zarobki i bycie wyrobnikiem w sieciach w których nie dość że marnie płacą to jeszcze jakieś bzdurne szkolenia wymyślają dla kierowników. Mój znajomy dr.farmacji co ma swoje trzy apteki wszedł w "export" leków i ma na tym trochę grosza, ale tylko tyle aby opłacić czynsz i technikowi pensje zapłacić, rewelacji nie ma, na miesiąc ma średnio koło 5-7 tyś(12 godzin w pracy).

    Ja obecnie zajmuje się rozkręcaniem swojej knajpy i podoba i się marża na poziomie min 100-200%, a nie jak w aptece kilkanaście procent na leki na rp, co jest jakimś kretynizmem.

    17 styczeń 2016 16:48
  • Avatar
    Kamila

    17 lat pracy, obecnie w sieci nacisk na tzw opiekę farmaceutyczną czyli realnie sprzedaż komplementarną,menedzer patrzy ci na ręce,dowóz leków po pracy do pacjenta.Zarobki niskie. Co miesiąc dzień z koordynatorem , który przez 8 godzin stoi ci za plecami i ocenia. Gdy zaczynałam pracę nie zarabiałam kokosów ale było bardziej po ludzku.Teraz mam być maszynką do zarabiania kasy dla apteki. Lubię swój zawód mam pacjentów życzliwych i ale powoli się wypalam.

    20 styczeń 2016 18:37
  • Avatar
    Damian

    Do Kamila jaka to sieć ? bo wolę się nie wkopać w bagno. Dzięki za info!

    22 styczeń 2016 12:13
  • Avatar
    Mikołaj

    Ja jako mgr farmacji po studiach pracuje jaki tirowiec, zarabiam na rękę 6 tyś zł, a w aptece(podlaskie- Białystok) oferowali m i 1550 zł netto!!!, to tak jakby mi ktoś w twarz napluł. Trudno 5,5 ciężkich studiów, ale za takie żenujące niskie kwoty to niech sobie Ukraińców zatrudnią....

    23 styczeń 2016 13:02
  • Avatar
    dr.farmacji asystent

    Obecnie pracuje jako asystent na UM(wydział farmacji) wspólnie z kolegami stwierdziliśmy smutno że kształcimy "mięso" dla sieci, z mojego roku większość osób "przebudziła" się po 2-3 roku i przeszła na stome lub lek, inni co "zaspali"(w tym niestety ja) po farmacji albo wyjechali do Kanady(wysokie płace ale nostryfikacja 5 lat), albo zakotwiczyli się jako asystent na wydziale. Apel do osób co chcą iść na farmację, nie idźcie tą drogą, to że na jakiejś ulotce reklamującej uczelnie przeczytacie reklamowe slogany typu: zawód z przyszłością, szeroka perspektywa,pracy czy rozwoju to bzdury, po lekarskim czy stomie możecie również pracować w firmach farmaceutycznych, przemyśle itd, a i tak przemysł woli chemików po polibudzie(mniej im się płaci:-), a praca przedstawiciela już dawno "umarła", co do monitora badań klinicznych(podobna praca co przedstawiciela tylko więcej papierów do wypełniania).
    Podsumowując po farmacji jesteście tanim, "mięsem" dla sieci farmaceutycznych, zwykłymi wyrobnikami, obrotu i sprzedaży przykasowej, suplementów diety i wszystkich OTC i będziecie z tego surowo rozliczani.

    24 styczeń 2016 7:53
  • Avatar
    Ekonomista,koordynator

    Farmacja jest w grupie zawodów zagrożonych 4-tą rewolucją przemysłową(robotyzacja,automatyzacja), np: w Kanadzie funkcjonują już całe, zautomatyzowane apteki wydające leki na receptę jak i bez recepty, wystarczy tylko druczek z kodem kreskowym/kod smsa itd. Jest tylko jest farmaceuta(zamiast kilku osób) magister który zaopatruje maszyny w leki i pełni dyżur tylko telefoniczny w razie pytań pacjentów, jednym słowem przyszłość tego zawodu jest żadna, dlatego też powinny być limity przyjęć na studia nie 100 osób, a 10 osób na rok w zupełności starczy.

    27 styczeń 2016 18:13
  • Avatar
    ???

    Oj juz tak nie narzekajcie. Po innych kierunkach ludzie latami pracuja za 1500-2000zl i tez lekkich studiow nie mieli. A farmaceuta spokojnie ma 3000-4000 na dzien dobry. Czy jestescie z lepszej gliny ulepieni a moze zoladki macie wyscielane jedwabiem?

    8 luty 2016 17:51
  • Avatar
    student farmacji

    Do ????, Słuchaj koleżko, musisz zrozumieć, jedną elementarną, prostą sprawę studia medyczne to są najdroższe, studia i to w każdym państwie, przykładowo rok farmacji w Polsce kosztuje kilkanaście tyś zł, rok stomy ponad 20 tyś. To powoduje że zarobki muszą być adekwatne do kosztów poniesionych na studiach(czy to płaci państwo,czy osoba prywatna student). Kolejna sprawa nie wiem czy wiesz to studia medyczne należą do jednych z najcięższych studiów jakie istnieją, jak również dopiero kilka lat po ich skończeniu(średnio 5-10 lat) można być dopiero kierownikiem w farmacji, a w przypadku lekarskiego żeby coś osiągnąć dolicz sobie lata specjalizacji,doktoratu itd. Także nie porównuj tych studiów do innych kierunków typu, ekonomia,socjologia,itd,itp bo to są tanie studia, mało wymagające intelektualnie, dodatkowo bez długich i kosztownych laboratoriów itd.

    8 luty 2016 18:52
  • Avatar
    feniks

    z apteki zrobił się kramik na targowisku a aptekarz to zwykły sprzedawczyk - tak nas załatwił ustrój wolnorynkowy, ciągłe zaniżanie cen ("u mnie najtaniej, a nawet taniej niż kupiłem"), niekontrolowane przez ministerstwo edukacji i finansów szkolenie nadmiaru farmaceutów oraz nadprodukcja gówno wartych suplementów diety i brak centralizacji sprzedaży specyfików stricte aptecznych (paracetamol i ibuprofen na stacji paliw lub w kiosku - od kiedy to można sprzedawać coś o czym można tylko powiedzieć że jest na ból, a gdzie przeciwwskazania i interakcje??)
    powiem krótko: pogański kraj, pogańskie obyczaje
    a co do zawodu: odradzam ponad miarę - takim wysiłkiem można się wyuczyć na bardziej prestiżowego specjalistę!

    14 luty 2016 11:58
  • Avatar
    Greg

    Mieszkam w Szczecinie i pracuje jako mgr.farmacji, obecnie otwierają tu wydział farmacji, co oznacza że za 5 lat zarobki magistrów poleca na łeb, na szyję, a sieci już się cieszą że będą mieć tanich niewolników...

    23 luty 2016 18:33
  • Avatar
    robert

    W Poznaniu w jednej z aptek technikowi farmacji na reke od razu 2500zł. a kuzynka mgr farmacji 4200netto.takze warto

    25 luty 2016 17:13
  • Avatar
    anna

    No to w Wielkopolsce warto być farmaceutą. Byłam kierownikiem apteki na Śląsku przez 4 lata, pensja 4000 netto a technik maksymalnie 2000 na rękę. O premiach i podwyżkach nie ma mowy, stawka ustalona na początku obowiązuje cały czas i nie ma znaczenia że apteka się rozwija i zwiększa obroty, zysk jest dla właścicieli nie dla pracownika.

    26 luty 2016 13:57
  • Avatar
    dd

    pracuje w tym zawodzie farmaceuty od kilkunastu lat i stwierdzam że z zawodów medycznych tylko lekarski daje jakąś szanse na stabilna pracę, szacunek i godziwe wynagrodzenie. pozycja farmaceuty spada systematycznie od 16 lat co najmniej. Ten zawod nie ma nic do zaferowania prócz potwornie nudnych dylematów- wydac 20 czy 19 tabletek. Farmaceuta to taki specjalista od kosmicznych bzdur typu gdzie ma byc kropka czy przecinek na recepcie. NIE POLECAM

    29 luty 2016 20:43
  • Avatar
    były kierownik

    Ja pracowałem w tym bagnie 10 lat jako kierownik apteki sieciowej, specjalizacja, doktorat, ledwo 5 tyś zarabiałem na miesiąc i to jak wyrobiłem plan przykasowy OTC. Za to moja żona zarabiała jako lek dentysta 3-4 razy więcej, w końcu zmieniłem zawód na protetyka i mam średnio połowę tego co żona, więc te 10 lat jako kierownik apteki uważam za totalna stratę czasu i pieniędzy nie wspominając o studiach....

    2 marzec 2016 18:09
  • Avatar
    Marta

    Nie wiem gdzie pracujecie bo Wasze opinie sa wg mnie totalna bzdura. Na dzien dobry dostałam 4000 zł netto, po roku wzrośnie mi to do 4200- wolne soboty i niedziele! Wlkp

    5 marzec 2016 17:30
  • Avatar
    agata

    Czy to farmaceuta czy np nauczyciel wykładający język włoski to dla nich praca, której muszą poświęcić część swojego życia w mieście Szczecin z Preply http://preply.com/pl/szczecin/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-włoskiego

    7 marzec 2016 12:39
  • Avatar
    Mgr.Damian

    Do Marta, totalną bzdurę to ty pociskasz, dojdziesz do 5- 6 tyś netto i co dalej? Właśnie przez takie osoby jak ty zarobki są tak niskie, zbyt sfeminizowane środowisko powoduje spadek zarobków...

    7 marzec 2016 17:44
  • Avatar
    kam

    studia bardzo ciężkie , zarobki marne. chyba pojde jezdzic na tiry. finansowo bede dużo bardziej usatysfakcjonowany

    20 marzec 2016 14:52
  • Avatar
    mgr.Dziad

    Znajomy płacił 20 tyś za semestr lekarskiego, ja za rok farmacji 12 tyś, on po 4 latach ma miesięcznie około 10 tyś na rękę, ja ledwo 3500 zł, także lepiej dopłacić do lekarskiego, niż potem być "biednym pracującym".

    23 marzec 2016 18:48
  • Avatar
    M

    Widzę że i tu trafiły trole z DOZu :)
    'stawiają na rozwój'???? :D
    Zwalniają pracowników z wieloletnim doświadczeniem, których pacjenci znają i lubią, aby zatrudnić osoby od razu po studiach za niższe stawki.
    Lublin

    24 marzec 2016 15:40
  • Avatar
    M

    A! dodam jeszcze o zarobkach.
    Technik.
    W DOZie miałem 1400 netto
    w prywatnej 1800, po roku 2000.
    Teraz znalazłem bliżej domu i za większą kasę, ale ile nie będę pisać.
    Lublin to mała wioska.

    24 marzec 2016 15:42
  • Avatar
    Konan

    Greg->
    Mam nadzieję, że ministerstwo edukacji nie zgodzi się na otworzenie wydz farm. Ale jeśli otworzą, to po 5 latach czeka mnie emigracja ekonomiczna za granicę. Zachodniopomorskie to jedyne co mnie jeszcze powstrzymało od wyjazdu. Pewne nadzieje budzą zapowiedzi wprowadzenia zasady apteka dla farmaceuty, choć wydaje mi się to mało realne do wprowadzenia. Moja rada- nie bać się wyjeżdżać za granicę. Sami możemy wyrównać rynek. Skoro rynek płaci nam mało, jedyne co może polepszyć naszą pozycję to deficyt farmaceutów. Jak myślicie, co się stanie gdy odnalezienie mgr farm będzie graniczyło z cudem?

    27 marzec 2016 17:03
  • Avatar
    jan

    Najwyższy czas aby uczelnie medyczne zaczęły zmniejszać coroczne limity przyjęć na farmację .

    5 kwiecień 2016 13:40
  • Avatar
    Damian

    Ja po 10 latach kierownictwa w aptece dałem sobie spokój z tym pseudo zawodem. Jako doktor farmacji dodatkowo zrobiłem dwuletnią szkołę optyczną i założyłem swój zakład optyczny. W sieci z łaską płacili mi 5 tyś netto, a teraz mam około 10 tys netto i pracuje od 10 do 17, a nie od 7 rano, w soboty i niedziele z dyżurami nocnymi... Podsumowując moje studia 5,5 lat + doktorat 4 lata + 15 lat pracy w zawodzie = to stracony, całkowicie zmarnowany czas...

    13 kwiecień 2016 17:23
  • Avatar
    ninka

    Hej. Najważniejsze to mieć pomysł na siebie. Samo skończenie studiów nic nie da! Ktoś pisze, że czas zmarnowany i nie ma dobrej pracy. Jeżeli masz takie nastawienie i czekasz, że coś samo się zmieni, to się mylisz ! Jak w każdym zawodzie: tym błyskotliwym, zaradnym i przedsiębiorczym się uda.
    Obecnie mam 6 lat stażu, jestem kierownikiem apteki i zarabiam 7000 netto (na rękę). Jestem nie tylko "sprzedawcą". Co jakiś czas słyszę, że pomogłam, gdy lekarz nie zrobił nic. Jestem: menedżerem, zarządcą, księgowym itd. Trzeba być liderem ! Wtedy inni pójdą za nami :)
    Są oczywiście farmaceuci, którym na niczym nie zależy, albo boją się, że im się nie uda. Farmaceutki ,które czują się bezpiecznie w średnio płatnej pracy. Pamiętajcie, że pracodawca sam nie da nami więcej, niż tyle żebyśmy się nie zwolnili.

    Wybierając zawód... Co może robić dziewczyna, która nie chce iść na marketing, socjologie, czy pedagogikę? Może iśc na Farmację, bo to zupełnie inny kierunek niż te na które idą tłumy.

    pozdrawiam i życzę udanych wyborów :)

    23 kwiecień 2016 23:41
  • Avatar
    mgr. Olo

    Śmiać i jednocześnie płakać się chce jak ktoś piszę "Trzeba być liderem ! Wtedy inni pójdą za nami :) ", jak się jest samemu jako apteka na jakiejś wiosce, albo weszło się w export leków to ma się 7 tyś zł na rękę. Jednak prawda jest taka że rentowność apteki to się zaczyna gdy na jedną przypada ok 4 tyś osób, w moim mieście obecnie jest tyle aptek że teraz przypada 1500 osób na aptekę, więc żadne szkolenia, typu "trzeba być liderem" nie pomogą. Tu się przydaje podstawowa matematyka i proste dzielenie. ..

    25 kwiecień 2016 9:53
  • Avatar
    Kamil

    Ja przepracowałem prawie 10 lat w norwegi, jak mgr farmacji, kokosów tam nie było ale każde zarobione pieniądze wkładałem w mieszkania na wynajmem w Polsce. Teraz mając kilka mieszkań wracam do Polski, ale pracować jako magister farmacji już mi się nie chce -mając z wynajmu tyle samo, albo i więcej jak z kierownictwa w aptece. Słuchając kumpli po fachu co tu zostali i się męczą się za marne grosze, pozostaje mi im jedynie współczucie.

    25 kwiecień 2016 16:55
  • Avatar
    Gosia

    Do Kamil : Przez prawie 10 lat odłożyć na kilka mieszkań to były dobre zarobki. Widzę, że większości "mgr" to nic nie zadowoli tylko narzekają.

    2 maj 2016 22:59
  • Avatar
    Anna

    Bardzo odradzam. Zarobki śmieciowe, brak możliwości rozwoju zawodowego, ograniczasz się tylko do realizowania celów sprzedażowych. Aktualnie jestem na etapie przekwalifikowywania się.

    10 maj 2016 9:20
  • Avatar
    Basia

    Jest to praca niezgodna z moimi zasadami moralnymi. Czuję się jak uczeń eksperymentu milgrama albo inaczej czuję się jak gestapo. Pod przykrywką uśmiechu realizuje zalecenia koordynatora który każe mi sprzedawać śmieciowe produkty drogim pacjentom

    10 maj 2016 9:25
  • Avatar
    Andrzej

    Do Anna na jaki zawód się przekwalifikujesz?

    17 maj 2016 10:23
  • Avatar
    Darek

    mgr.farm Po 3 latach bezsensownej, mało opłacalnej pracy zrezygnowałem z tego "zawodu" - teraz mam swoje biuro ubezpieczeniowe, kasa 3-5 krotnie większa od płacy magistra farmacji.

    23 maj 2016 11:58
  • Avatar
    Karol

    Jako mgr farm. miałem swoje apteki, ale praca na marży kilkunastu procent to jakaś kpina, a przy kosztach jakie trzeba ponieść(pracownicy, a sam byłem kierownikiem w jednej z aptek) zostawało niewiele, Zmieniłem branże na sklep żelazny + nawozy w małej miejscowości gdzie do sieciówek typu castoramma itd jest daleko i obecnie pracuje na marży kilkudziesięciu %! Sam stoję w sklepie i zarabiam 1,5-2 razy więcej niż kierownik apteki.... Jednym słowem moje wykształcenie to porażka;-(

    4 czerwiec 2016 10:25
  • Avatar
    kierownik

    Znajomy po płatnej ekonomii pracuje jako kierownik dyskontu, zarabia znacznie więcej niż ja, jako kierownik apteki , mgr.farmacji,specjalizacja i 5 lat stażu, także sami sobie odpowiedzieć czy warto to g... studiować.

    10 czerwiec 2016 16:26
  • Avatar
    lol

    jak sie dajecie dymac za 2000 to juz wasza sprawa ale nie pier*olcie ze wszyscy tak zarabiają xD ja dostałem na start 3500, teraz 5000 zł

    11 czerwiec 2016 20:23
  • Avatar
    Darek

    Do lol dojdziesz do 6-7 tys i na tym koniec twojej "kariery", potem cie wywala na zbity pysk jak obroty się zmniejszą, albo nie wyrobisz OTC...

    12 czerwiec 2016 11:13
  • Avatar
    Jacek.W student

    Jestem na 5 -tym roku farmacji i powiem wam że tego badziewia nawet za darmo się nie opłaca studiować, a co dopiero płatne/wieczorowe-kasa w błoto. Zarobki żenada, prestiż zerowy, bo jaki ma niby być sprzedawcy, wciskacza suplementów, wyrobnika norm sprzedażowo-przykasowych, ale za rok zdaje na stome więc jest jeszcze jaka perspektywa i szansa dla mnie.

    11 lipiec 2016 16:51
  • Avatar
    Marek

    Zarobki kierowników żadne, obecnie pracuje w Uberze jako taxi-driver, na czysto na miesiąc moje zarobki oscylują wokół 7-8 tyś netto, a w sieci dawali mi jaki kierownika 4,5 tyś zł netto, więc sami sobie odpowiedźcie czy warto studiować farmację...

    14 lipiec 2016 13:43
  • Avatar
    magister farm

    Farmacja to bez wątpienia najtrudniejszy kierunek studiów. Studia trwają 11 semestrów (a wlasciwie to prawie 6 lat, bo prawo wykonywania zawodu odbiera się najwcześniej w połowie kwietnia). Co do zarobków się z wami nie zgodze. Zaraz po studiach pensja 3800zł netto (5400 brutto) - w Warszawie. Ale np w okolicach Warszawy pensja przekracza 4 tys na rękę. Najwyzsze zarobki są w zachodniopomorskim. Kierownikiem w aptece mozna zostac po 5 latach pracy. Wówczas pensja powyzej 6 tys na reke. Jak ktos pisze ze zarobki wynoszą ok 2 tys. to po prostu myli farmaceute z technikiem farmaceutycznym. A to spora róznica, zwlaszcza jezeli chodzi o wiedzę. No a to taka roznica jak miedzy lekarzem medycyny a ratownikiem medycznym czy pielęgniarką.

    20 lipiec 2016 15:08
  • Avatar
    c

    ja pracowałam 2 lata za najniższą krajową jako magister farmacji i rzuciłam tą pracę, ale moja mama załuje, bo wątpi czy znajdę coś innego w zawodzie

    23 lipiec 2016 9:29
  • Avatar
    Tegoroczny absolwent

    Podczas stazu w aptece pracowalem w badaniach klinicznych- praca ciezka, stresujaca ale razem z premia mialem ok 6k netto. Zaraz po stazu zaczalem prace w firmie- super atmosfera, mozliwosci rozwoju, praca po 8h. Zarobki troche gorsze ale jak widze wciaz wyzsze niz kierownika apteki.
    Obecnym i przyszlym studentom polecam doskonalenie angielskiego, rozwoj umiejetnosci miekkich oraz odbywanie praktyk (rowniez za darmo), a bedziecie zadowoleni ze skonczonych studiow ;)
    Powodzenia!

    26 lipiec 2016 21:50
  • Avatar
    magister Darek

    Do magistra farm, 4 tyś w Warszawie to jakieś nędzne grosze żeby żyć, a raczej wegetować na jakimś poziomie i odłożyć cokolwiek, na prowincji miasto do 50 tyś to jakoś się wyżyje pod warunkiem że ma się zero kredytów, swój dom i samochód

    1 sierpień 2016 15:32
  • Avatar
    Zrezygnowana studentka

    Cześć, jestem po III roku farmacji i dzisiaj był mój pierwszy dzień praktyk w aptece. Teraz się zastanawiam jak bezboleśnie wybrnąć z tej mało perspektywicznej sytuacji. Macie jakieś pomysły? Dodam, że nie chce wyjeżdżać za granicę i nie stać mnie na wieloletnie studiowanie.

    1 sierpień 2016 20:56
  • Avatar
    mgr farmacji kierownik

    "Do zrezygnowanej studentki." dobrze że się "przebudziłaś" po 3 roku a nie po studiach. Masz kilka wyjść z tego bagna. Jeśli jesteś dobra w nauce, lubisz się uczyć , masz dobre stopnie itd to załap się na asystentkę najlepiej na katedrze farmakologii, czy chemii leków, duże możliwości, potem doktorat itd, pieniądze marne, ale w perspektywie czasu będą coraz większe, praca lekka, nie monotonna, na pewno lepiej niż w aptece. Inne wyjście to zdawać na stomę czy tez lekarski, jeszcze inne to skończyć to gó.... i po studiach zrobić podyplomowe chyba roczne na monitora badań klinicznych(żeby dostać prace trzeba angielski wyryć), praca monitora badań klinicznych to życie na walizkach, w hotelach, rozjazdach, więc na kilka lat ,a nie na całe życie. Według mnie pozostaje pierwsza opcja + szukanie bogatego męża najlepiej stomatoła lub po lekarskim....;-)

    4 sierpień 2016 8:07
  • Avatar
    krystyna

    farmaceuci jeśli ktoś dobrze pracuje to zarobi zapraszam

    7 sierpień 2016 13:21
  • Avatar
    mgr emigrant

    do krystyna, "dobrze pracuje" czyt. wypycha,wpycha OTC, "zarobi"- tak jakieś drobne na waciki. Farmaceuci emigrujcie bo tu z was wycisną i zrobią sprzedawców. Faramceuta-Niemcy

    9 sierpień 2016 16:57
  • Avatar
    stomatolog

    kliknijcie na http://maturana6.pl/zawody/stomatolog tam jest o zarobkach, studia łatwiejsze od farmacji a zarobki i satysfakcja o wiele większe obecnie po rocznych podyplomowych(kursie) można zająć się dodatkowo albo tylko medycyną estetyczną.
    Na farmację szkoda czasu, kasy i nerwów!
    były farmaceuta, obecnie stomatolog

    10 sierpień 2016 7:07
  • Avatar
    były student

    Jestem po 2 roku farmy i daje sobie z tym spokój(od października dziekankę biorę), szkoda było tych lat na niepotrzebne kucie wzorów chemia organiczna, nic się z tego nie przydaje ani w pracy, ani nawet do rozwiązywania rebusów czy krzyżówek w gazetach. Brat farmaceuta który jest obecnie kierownikiem odradził mi dalsze brnięcie w ten bezsensowny, bezprzyszłościowy zawód. Nie dość że zarobki marne jak na studia medyczne to studia totalnie mijają się z tym co się wykonuje w pracy, sprzedawcą można być i po maturze. Z medycznych opłaca się iść tylko na stomę lub lekarski jak ktoś ma tzw. powołanie. Nie warto tracić czasu na coś co nie daje ani kasy, ani prestiżu ani satysfakcji, przy tak trudnych studiach jest to bezsensowne. 2-4 tyś można byle gdzie zarabiać nawet po humanistycznych studiach i bawić się w najlepsze studiując, używać, młodego,studenckiego życia.

    11 sierpień 2016 22:30
  • Avatar
    Paweł

    A jak wygląda praca na uczelni ? , ktoś może coś o tym powiedzieć? bo przecież farmacja daje dużo możliwości jeśli chodzi o karierę naukową .

    20 sierpień 2016 0:00
  • Avatar
    Kuba

    Nie rozumiem was, apteka nie bo mało, lekarz na stażu kiedy wy dostajecie te 2000 do 4000 netto dostaje 2000 brutto, potem specjalizacja i dostaje 2500 na rękę. Jak chcecie kasę to nie studia medyczne a politechnika a jak politechnika to informatyka a jak informatyka to programowanie. W pierwsze pracy po studiach (nawet już po 3,5 roku) macie 3000, 4000 netto, gdzieś po 4 latach 7 netto lekko i ofert z Polski i z zagranicy od groma. Dyżurów nocnych brak w zasadzie, praca mobilna więc i na łące można pracować o ile zasięg tam jest. Dobry programista pobija w zarobkach i lekarza i stomatologa.

    20 sierpień 2016 21:04
  • Avatar
    Ilona

    Do Kuba, my dostajemy 4 tys netto i zostajemy na tym poziomie zazwyczaj do konca zycia, lekarz idzie grubo do przodu ze swoimi zarobkami, dodatkowo moze dorobic na dyzurach weekendowych w szpitalu, nawet kilka tys zl,do tego prywatna praktyka.... a farmaceuta za nocke dyzuru od 22-6rano dostaje marne pieniadze 100--200 zl brutto... farmaceuta nie ma tez prywatnej praktyki jakbys chcial wiedziec.

    21 sierpień 2016 15:17
  • Avatar
    Kuba

    Do Ilona. Nie wiem z jakich przekonań poszliście na te lub inne studia ale w obecnych czasach w dobie internetu dość łatwo można sprawdzić jakie są mniej więcej zarobki w tej czy innej branży. Jeśli farmacja to byłoby coś, co chcę naprawdę robić chyba nie narzekałbym na te 4000 netto. Wiele rzeczy robię za darmo, ba do niektórych nawet dopłacam bo są składki członkowskie. Nie jestem wymagający. Ale w Polsce mamy ogólnie przyjęte, że skoro poświęciłem na naukę 5-6 lat (na studia) to jestem lepszy od innych a tym samym powinienem lepiej zarabiać od innych np. od mechanika po zawodówce. Nie mogę zrozumieć roszczeń niektórych grup zawodowych i porównywania zarobków do mechanika czy innego fachowca. Jego fachu na pewno nie nauczycie się w jedną noc mimo iż na pewno jesteście zdolni. Być może tyle samo czasu poświęciliście na naukę aby być fachowcem w swojej dziedzinie. To samo jest zawsze pod komentarzami lekarzy. Już nawet nie chce mi się komentować. Dopowiem jeszcze, że wszystkie artykuły o zarobkach są zawsze z sufitu wzięte. Pochodzę z biednej, małej miejscowości i wątpię, aby tutaj lekarze na prywatnej praktyce zarabiali krocie. Po prostu ludzi tutaj na to nie stać. Wielu lekarzy tutaj mieszka w bloku. Na tym może na razie skończę.

    22 sierpień 2016 19:06
  • Avatar
    Kuba

    Gdyby to był zawód który chce wykonywać, nie narzekałbym na 4000 netto. Wielu ludzi musi się wiele nauczyć aby dobrze wykonywać swoją pracę nie tylko farmaceuci i lekarze. Idąc na studia wiedzieliście jaka jest rzeczywistość i jakie zarobki. Ja w ostatniej chwili zmieniłem kierunek studiów i to dzięki cioci- pokazała mi jak wygląda polski szpital, ten prawdziwy a nie z seriali. Dziękuję bardzo.

    22 sierpień 2016 19:33
  • Avatar
    Renata

    Do Kuba, nie wypowiadaj się jak nie siedzisz w temacie ktoś skończył farmację np 5-10 lat temu to maksymalnie wtopił bo kraj zalały sieci aptek i zarobki spadły. Nie znasz realiów jakie są w cywilizowanym kraju np Niemcy, są zawody bez których społeczeństwo nie może istnieć np lekarz, farmaceuta, dlatego w normalnych krajach zarobki są o wiele wyższe w tych zawodach. Myślisz że farmaceuta ma łatwą pracę bo mu na "łeb" woda się nie leje i nie pracuje na dworze, musi się użerać z roszczeniowymi pacjentami i odczytywać bazgroły lekarzy, zazwyczaj 8 godzin na nogach jak przyjdzie kilkadziesiąt osób odbierze kilkanaście/kilkadziesiąt telefonów to chyba się należy jakiś godny zarobek....ale najpierw trzeba skończyć prawie 6 letnie ciężkie studia...

    24 sierpień 2016 15:16
  • Avatar
    Kuba

    Tak się składa że akurat temat farmaceutów naświetlił mi kolega i opcji wiele nie ma. Zgadzam się z wami w 100 procentach. Mimo to chętnych na farmacje jest ok. 5 osób na jedno miejsce. Dziwne. Rozumiem wasze rozgoryczenie. PS. Gdybym ja pracował w NIemczech na tym stanowisku co tu to miałbym większe zarobki od tamtejszego lekarza i farmaceuty. Tyle że jestem w Polsce i patrzę na polską rzeczywistość. Teoretycznie ja też mam łatwą pracę, stać na nogach nie muszę, wystarczy klepać na klawiaturze i gapić się w monitor.

    24 sierpień 2016 16:21
  • Avatar
    asystent

    Do Kuba nawet 10 i więcej jest na jedno miejsce, też się z kadrą dziwimy z kąd ten owczy pęd na sprzedawcę leków. Informujemy nowy narybek sieciowy że to zawód bez przyszłości, aby zmienili na pokrewny stoma, lek lub inny, część słucha i po roku/dwóch wybiera najczęściej stomę(jak się dostanie).Powiem tak, dzięki tym "baranom" my asystenci mamy pracę:-)
    Ja jestem po farmacji, ale dnia nie przepracowałem w aptece, wole te grosze co mi uczelnia daje ale po latach nędzy, przyjdzie pora zbierania żniw:-). dr.farmacji asystent

    25 sierpień 2016 7:09
  • Avatar
    Kuba

    Według najnowszych statystyk w Krakowie jeden stomatolog przypada na niecałe 400 osób. Ja np. nie chodzę zbyt często do dentysty więc nie wiem czy to też taka intratna profesja. W każdej można być milionerem i biedakiem. Pierre Cardin z tego co wiem był krawcem więc....Trzeba sobie zadać pytanie czy idę na stomatologię, prawo, farmację dla kasy czy dlatego bo to lubię, kocham (o ile można takie rzeczy kochać). Częściej można spotkać gościa zarabiającego śmieszne pieniądze ale robi to co kocha niż kogoś kto ma kupę kasy ale codziennie wstaje do pracy i mówi: jak ja nienawidzę tej roboty.

    25 sierpień 2016 20:17
  • Avatar
    mgr.farmacji właściciel

    Do Kuba może być i 100 osób na jednego stomatologa a i tak marżę ma kilkaset większą niż jest w aptece, wypełnienie kosztuje tylko kilka złotych licząc już z prądem, gazikami itd a koszt plomby to od minimum 100-150 zł, wiesz ile trzeba sprzedać w aptece preparatów na marży kilkanaście procent żeby na czysto mieć 100 zł, powiem krótko od cholery. Podsumowując parę osób dziennie u dentysty to minimum kilka stów do przodu na tzw "czysto", do tego nie wykazuje się dochodów bo kasa zazwyczaj do "szuflady" trafia. W aptece na głupi kubek na mocz dajesz paragon, dzielisz się z państwem kasą. Wiem co mówię bo żona ma dwa gabinety i wiem ile z tego kasy w porównaniu z apteka którą posiadam, zawsze zarobek o jedno zero mniej...

    26 sierpień 2016 9:12
  • Avatar
    Rozbawiony

    Hmm... trafiłem tu przez przypadek. Czytając komentarze mam wrażenie że wypowiadają się tutaj niezadowoleni w myśl zasady "ten komu źle szuka gdzie się poskarżyć, ten komu dobrze cieszy się i siedzi cicho" jeśli ktoś się ze mną nie zgadza niech podeśle link do forum lekarzy/farmaceutów/informatyków/mechaników/protetyków itd. (mam nadzieję że o nikim nie zapomniałem) w którym zachwalają swój zawód, zarobki czy warunki pracy i zachęcają młodych do kształcenia się w tym kierunku :D

    5 wrzesień 2016 2:02
  • Avatar
    Ania

    To nie jest zawód dla mam...predzej dla karierowiczow bez rodzin.jestem porzadkwym magistrem i albo idę na drugą zmianę albo na 12h...bo oczywiście kierownik na rano...i jak tu żyć...wcale mnie nie dziwi ze dzieci farmaceutów sa niedopilnowane.

    13 wrzesień 2016 7:03
  • Avatar
    Ania

    Nie porownujmy pracy lekarza, farmaceuty do informatyka. Przy programowaniu praca jest twórcza, na myślenie.medycyna to praca odtworcza i nie dziwię się ze takie zarobki

    13 wrzesień 2016 7:12
  • Avatar
    Adam farmaceuta Szwecja

    Do ania, ja się dziwię jak można takie bzdury pisać. Przy malowaniu obrazów i pisaniu książek i wierszy też to jest praca twórcza a z tego co wiem kasa z tego żadna(małe wyjątki). W tym kraju praca w służbie zdrowia jest niedoceniona, poza tym w farmacji nie ma ochrony zawodu jak również geografii aptek z tąd te małe zarobki. Wystarczy pojechać do bardziej cywilizowanych krajów aby zarabiać lepiej, np Szwecja,Niemcy,Szwajcara, Islandia. W Polsce obecnie rządzi Robol, Kurwa i Złodziej, a ludzie z wyższym wykształceniem, dla tych nacji są niczym, tylko pośmiewiskiem....
    pozdrowienia z Szwecji Adam

    17 wrzesień 2016 9:50
  • Avatar
    mgr. farmacji Koordynator

    Problem niskich zarobków tkwi w zbyt sfeminizowanym środowisku. Ja jestem mgr.farmacji i pracuje jako koordynator w jednej sieci aptek, kiedyś pracowałem za "pierwszym stołem",ale obecne jak każdy wie nie opłaca się to zupełnie. Często biorę udział w rekrutacji magistrów na różne stanowiska i np przychodzi taka "Lusia" mgr farmacji, specjalizacja,kursy , praktyka itd na stanowisko kierownika, ja mam widełki i mogę zaproponować max 5 tyś zł netto, ale firma wymaga aby jak najmniej dać, wtedy to ja dostaję premię:-) Więc takiej osobie się mówi np : że na jedno miejsce jest np: 100 chętnych, że już było kilkadziesiąt osób przed nią, innymi słowy przyciska się do muru , proponuje się też "gówno warte" bony do siłowni jakiś bzdurny pakiet socjalny tak aby zbić pensję na maxa., W 95% przypadkach farmaceutka wymięka i zamiast 5 tyś dostaje 3500-4000 tyś, czyli firma na tylko jednej osobie ma roczny zysk min. te kilkanaście tyś zł, a ja dodatkowo dostaję premię że znalazłem jelenia do pracy;-) Z automatu pensje idą jak tsunami w dól, bo potem rozmowę zaczyna się od 4 tyś na rękę i można dalej zbijać;-) Farmaceutki się nie postawią tylko zgadzają się na niższe stawki, czy to technik, czy magister. Inaczej jest z facetami, taki koleś wstaje i wychodzi, czasami wyzwie, potem zmienia branże lub emigruje, a środowisko na tym traci i jest coraz bardziej sfeminizowane więc są coraz mniejsze zarobki. Także jak tak dalej będziecie się zgadzać na jałmużnę to dalej będą beznadziejnie zarobki w tym zawodzie. Pozdrawiam mgr. farmacji Koordynator

    19 wrzesień 2016 9:53
  • Avatar
    Ola

    Beznadziejne studia i jeszcze bardziej beznadziejna perspektywa pracy. Większość ludzi porównuje Cie do sprzedawcy w Biedronce. Naprawę już lepiej iść na medycynę. Studia łatwiejsze i praca lepsza, dodatkowo jakikolwiek prestiż pracy.

    24 wrzesień 2016 13:13
  • Avatar
    gigi

    witam!
    zdecydowanie nie polecam pracy w tym zawodzie!!mam 10lat doświadczenia w niejednej aptece. farmaceuci coraz mniej zarabiają i są na maksa wykorzystywani.zastanawiam się nawet nad zmianą profesji,choć tak na prawdę nie wiem na jaką,bo nie robiłam nic na poważnie oprócz bycia farmaceutką;(

    3 październik 2016 13:39
  • Avatar
    Natalia

    pomóżcie,mam inzyniera z technologii chemicznej,w tym roku podjęłam studia farmaceutyczne w Warszawie jestem na I roku,ale w takim razie nie wiem czy to kontynuować,jest dla czego marnować te kolejne 5 lat?? Czy wracać na magisterkę na chemię medyczna (pracy w aptece juz nie znajdę). Co mi radzicie jako bardziej doświadczeni ? :((

    10 październik 2016 12:13
  • Avatar
    Ania

    Rób dwie kwalifikacje równocześnie. Będziesz miała dwa Zawody a wybierzesz co lepsze dla Ciebie. Nie będziesz miała rozczarowania zawodem farmaceuty jak ja

    10 październik 2016 12:50
  • Avatar
    Natalia

    Obawiam sie, ze nie dam rady dwoch jednocześnie :( magisterkę moge tylko na dziennych i sa dość wymagające/wyczerpujące

    11 październik 2016 11:06
  • Avatar
    Natalia

    Chyba,ze wezmę i zrobię technika farmacji ..??

    11 październik 2016 11:07
  • Avatar
    Dorota

    Technik farmacji-zawód który ma zniknąć, szkoda kasy i czasu. Za kilka,kilkanaście lat sami magistrzy będą w aptekach, lepiej zrób pomoc dentystyczna więcej kasy, praca lepsza.

    13 październik 2016 9:06
  • Avatar
    mgr

    Jeśli widzisz siebie w pracy w aptece, to kończ farmację, jeśli nie, to nie ma sensu marnować kolejnych 5 lat dla pracy, której nie będziesz lubić. Jak ja bym dzisiaj miała zaczynać studia, to na pewno nie byłaby to farmacja

    17 październik 2016 18:59
  • Avatar
    monia

    5 lat to naprawdę dużo, do tego jeszcze pół roku darmowego stażu, co już w ogóle jest porażką tych studiów (chodzenie codziennie na 6h do apteki na zmiany zarówno ranne, jak i popołudniowe (do 20 na przykład - ciężko sobie dorobić mając takie godziny niby to nauki), metkowanie, rozkładanie, receptura, sprzedawanie - pracy dużo, kręgosłup i nogi bolą, a grosza za to nie dostaniesz, strasznie poniżające, moim zdaniem). Ja bym w to nie brnęła jakbym wiedziała jak to wygląda. Być może farmacja to Twoja pasja i marzysz o takiej pracy i będziesz się w tym spełniać- tylko wtedy ma to sens, w innym wypadku dałabym sobie spokój.

    18 październik 2016 17:24
  • Avatar
    On

    Po 5 latach w aptece poszedlem do firmy farmaceutycznej do działu badań. W aptece skończyłem na 4500 netto jako magister(mała miejscowość w okolicach Warszawy) , w firmie od tego zacząłem. Trzeba ruszyć tyłek, jak coś nie pasuje, a nie narzekać.

    25 październik 2016 19:24
  • Avatar
    jakmizimno

    Ja jestem technikiem farmacji- 2 lata szkoły policealnej. Po stażu (2 lata) 2900 na rękę + weekendowe stawki czy premie- 3300-3500 wyciągnę. Żadnych studiów, narzekania " jak mi źle" ect czy wyrzutów sumienia.

    28 październik 2016 18:51
  • Avatar
    studentka_4rok

    Na jakie zarobki można się nastawić od razu po studiach, moja sytuacja nie będzie wymagała ,,brania pierwszej lepszej,, oferty za marne grosze:)

    3 listopad 2016 17:52
  • Avatar
    jakmizimno

    Zależy od apteki, miasta, obrotów. Myślę, że na start 2200-2300 dostaniesz.

    4 listopad 2016 10:21
  • Avatar
    studentka_4rok

    Po jakim czasie można liczyć na wzrost zarobków ? :D

    4 listopad 2016 13:41
  • Avatar
    jakmizimno

    - awans na kierownika

    - widzimisię właściciela/kierownika

    ilośc sprzedanych produktów, które jednocześnie produkuje siec (np. DOZ)- tutaj bardzo dużo techników i magistrów dostaje po pensji jak nie sprzedadzą wymaganej ilości produktów. DOZ- i siec aptek i firma produkująca między innymi suplement diety

    - nigdy (?)

    Ogólne apteki to bryndza. Tylko się tak wydaje, że mgr zarabia kokosy, bo ukończył ciężkie studia. Nie jeden całe życie leci właśnie 2200-2500 na rękę. Ale są i tacy co dostaną na start 3000 i potem co raz więcej... lub mniej

    5 listopad 2016 12:49
  • Avatar
    Mirek

    Do studentka_4rok. Wzrost zarobków, chyba u germańców, tam co 5, 10 lat masz wzrost i z tego co wiem mój kumpel co 15 lat już tam siedzi, mgr, ma ponad 4 tyś euro na miesiąc, teraz szykuje się do wyjazdu do Szwajcarii żeby mieć 2-3 razy więcej:-)
    W Polsce strata czasu na pracę w aptece, lepiej na zasiłek na 2 latka, powegetować i intensywnie pouczyć się niemieckiego i zdać B2... Chyba że ktoś ma kredyt i słabą sytuacje materialną wtedy ma przesrane:-(

    8 listopad 2016 13:06
  • Avatar
    studentka_4rok

    Do Mirek
    Czyli te optymistyczne płace w granicach 3000-3500 netto to ściema ? :D

    8 listopad 2016 21:16
  • Avatar
    Mirek

    Do studentka_4rok, będąc na 4 roku masz prawie 2 lata na niemiecki, nawet nie szukaj pracy w Polsce jako farmaceuta!!! Szkoda czasu na pracę w aptece w tym kraju!

    8 listopad 2016 22:39
  • Avatar
    jakmizimno

    To że masz niemiecki na poziom B2 nic nie znaczy. Pamiętajcie, że w Niemczech są różne akcenty/slangi/gwary tempa mówienia i wbrew pozorom ten papierek może nic nie znaczyc. Ale fakt faktem- w Szwajcarii bardzo cenią sobie polskich farmaceutów.

    10 listopad 2016 9:58
  • Avatar
    żorżyk armenia

    Lepiej ch... orać pole niż w farmacji być robolem :))

    12 listopad 2016 15:36
  • Avatar
    aptekarka

    czy jest tu ktoś z doświadczeniem w otwieraniu apteki i podzieli się wiedzą na ten temat ?

    12 listopad 2016 21:57
  • Avatar
    Janusz

    Po co ci apteka? Lepiej otwórz monopolowy - super sprawa.

    13 listopad 2016 10:13
  • Avatar
    aptekarka

    Janusz, takie marzenie

    13 listopad 2016 23:56
  • Avatar
    niemcy farmaceuta magister

    Do jakmizimno. Niemiecki na poziomie B2 dla farmaceuty to przepustka do lepszego świata, ja mieszkam przy granicy niemieckiej i codziennie jadę do niemieckiej apteki oddalonej o 60 km(mam służbowy samochód), dostaje na rękę ponad 2 tyś euro, dodatkowo emerytura niemiecka "leci", a ja żyję i wydaje kasę w Polsce.Układ świetny, mnie się opłaca i Niemcowi też, on ma prawie tysiąc euro oszczędności bo mniej mi płaci niż swojemu rodakowi. Ja zadowolony i on też. Co ciekawe magistrzy z Niemiec którzy mieszkają przy granicy ze Szwajcarią robią identycznie jak ja;-) tylko oni zarabiają o wiele więcej....

    14 listopad 2016 18:09
  • Avatar
    dd

    do niemcy farmaceuta magister
    Ile czasu zajmuje nauka języka, tak żeby być w stanie swobodnie porozumieć się z pacjentem?

    14 listopad 2016 19:44
  • Avatar
    niemcy farmaceuta magister

    2-4 lata, indywidualne lekcje z lektorem, kilka razy w tygodniu + non stop na uszach niemiecki, piosenki, słówka itd, w sumie wydałem na to około 30 tyś

    14 listopad 2016 20:42
  • Avatar
    ekonomista magister

    Ktoś pisał o tym jak otworzyć aptekę, obecnie to jedynie jako eksport leków zagranicę się opłaca, najlepiej związać się z jakąś małą hurtownią i brać udział w tzw "odwróconym eksporcie", wtedy praca przyjemna, nie obchodzi cię ile osób przyjdzie do apteki, obrót itd, siedzisz i przyjmujesz fikcyjne fakturki:-), jesteś wypoczęty i najważniejsze nie namęczysz się w pracy a zarobisz;-)
    Najlepiej na kierownika albo samemu ale ryzykuje się zawieszeniem prawa wykonywania zawodu(ale nie oszukujmy się jaki to zawód), albo bierzesz emeryta magistra któremu już nie zależy, ma rencinę a może sobie dorobić i interesik się kręci.

    16 listopad 2016 11:33
  • Avatar
    jakmizimno

    niemcy farmaceuta magister

    a jak ma się odpowiednik technika z Niemczech? Ciężko dostac pracę na polskich papierach?

    17 listopad 2016 7:27
  • Avatar
    aga

    a czy znacie kogoś, komu udało się nostryfikować dyplom w USA i tam podjać pracę?

    17 listopad 2016 8:58
  • Avatar
    dr.mirek

    do aga znam, trwało to 5 lat męki zdawania egzaminów, zarobki 80 tyś $ na rok

    17 listopad 2016 18:09
  • Avatar
    do poczytania

    https://farmacja.pl/opinie/mialo-byc-tak-pieknie#

    18 listopad 2016 18:16
  • Avatar
    aga

    za 5 lat to juz bede stara dupą, a jeszcze gdzieś dzieci po drodze wypadałoby urodzić, poza tym pewnie poza męką zdawania kosztowało to też niemało pieniędzy

    18 listopad 2016 19:14
  • Avatar
    zadowolony

    czy jest tu ktoś zadowolony ze swojej pracy ? :D

    18 listopad 2016 23:45
  • Avatar
    dr.mirek

    do aga, moja znajoma ma męża amerykańca więc on sponsorował, z mojego roku dużo osób wyjechało do Kanady, tam jeszcze więcej się zarabia. 5 lat to nic, urodzisz dzieci a potem będziesz skazana na psie zarobki, niski prestiż zawodu i frustację do końca życia, za wysoka cena jak dla mnie... No chyba że znajdziesz jakiegoś sponsora/męża to tak.

    19 listopad 2016 12:30
  • Avatar
    miało być pięknie

    do zadowolony . tak ja
    https://farmacja.pl/opinie/mialo-byc-tak-pieknie#

    19 listopad 2016 12:34
  • Avatar
    młodafarmaceutka

    jeszcze chwila i kończę staż, powiedzcie mi jaką kwotę mogę zaproponować przyszłemu pracodawcy?
    bardzo proszę o poważne propozycje

    19 listopad 2016 17:23
  • Avatar
    jakmizimnno

    młodafamraceutka

    2200-2500zł na rękę. Nie spodziewaj się na początku rewelacji/w trakcie kariery zawodowej. To już nie te czasy kiedy kończąc studia "byłaś ustawiona".

    Duża ilośc magistrów(obojętne jakie studia), która ukończyła studia w trybie dziennym ma nieco zawyżone ego i z powodu mgr mają zawyżone mniemanie.

    20 listopad 2016 8:42
  • Avatar
    aga

    do dr.mirek
    Dzięki za informacje. Prestiż nie jest aż tak istotny dla mnie, ale psie zarobki to coś, przed czym chcę uciec, bo szarpać się całe życie i użerać z ludźmi za 3 tys. to nie dla mnie. Zastanawiam się jaki kierunek emigracji obrać. Niemcy nie są zbyt interesujące, pracowałam tam w wakacje i raczej nie chciałąbym się u nich osiedlić. Może bardziej Szwajcaria, ale problemem jest język. Zdecydowanie wolałabym doszlifować angielski niż zaczynać uczyć się niemalże od podstaw niemieckiego. Kanadę też biorę pod uwagę:)

    20 listopad 2016 11:49
  • Avatar
    dr.mirek

    do aga " Niemcy nie są zbyt interesujące, pracowałam tam w wakacje i raczej nie chciałąbym się u nich osiedlić."
    z jakiego powodu?

    20 listopad 2016 17:22
  • Avatar
    asystent

    Rekrutacja na farmaceutow w Bydgoszczy: ok 130 miejsc. Chetnych 100. Czasy 10 osob na jedno miejsce minely. Odpowiada za to polityka usieciawiania i zblizania wizerunku farmaceuty do kasjerki w Biedronce. To eksterminacja zawodu farmaceuty.

    21 listopad 2016 17:23
  • Avatar
    studentka_4rok

    we Wrocławiu w tym roku przyjęto około 200 osób więc nie jest tak źle ;)

    21 listopad 2016 19:58
  • Avatar
    aga

    do dr.mirek Mieszkałam w mieście, w którym było wielu muzułmanów, to mnie zniechęciło. Różne zaczepki się zdarzały, czasem wyzywanie od polskich świń w markecie, jak usłyszeli nasz język. NIe czułam się bezpiecznie, wolałam po pracy już nie wychodzić z domu. Kwestia regionu zapewne, może kiepsko trafiłam. Ale za to miło wspominam niemieckie szefostwo, sympatyczni i uczciwi ludzie:)

    21 listopad 2016 20:24
  • Avatar
    Luna drei

    Nie rozumiem po co ci wszyscy ludzie idą na tą farmację? Już lepiej skończyć pielęgniarstwo w tym momencie. Zarobki już wyższe i większe możliwości dorobienia.

    22 listopad 2016 7:19
  • Avatar
    waldek

    Witam, uprawiałem ten zawód. Kilka lat pracy za grosze aby zdobyć doświadczenie. Następnie próba na swoim i tu niespodzianka, niestety przykra, klientów jak na lekarstwo. Założyłem biuro podróży we franczyzie tutaj coś więcej http://polskafranczyza.pl/ tzw franchising , jest tam forum franczyza. Teraz mam się całkiem nieźle, ale kilku zmarnowanych lat nikt mi nie odda

    28 listopad 2016 10:11
  • Avatar
    jakmizimno

    Dużo osób wybiera farmację sądząc, że to przyszłościowy kierunek- w końcu farmacja.

    Podejmują tę decyzję będąc jeszcze w sumie dzieckiem (co to jest 19-21 lat) a potem płacz i zgrzytanie zębami. Praca w aptece nie jest rozwojowa, Jedynie na kierownika apteki Cię awansują. Dużo obowiązków a niewiele większa pensja.

    Kiedyś było, że mgr farmacji to człowiek ustawiony finansowo do końca życia- własny dom, wtyki u lekarzy ect.. Teraz niejeden elektryk czy hydraulik po zawodówce zarabia tyle samo. Czyżby znów w Polsce zaczynali szanowac osoby po zawodówkach/technikum?

    Kolega po zawodówce(kucharz gastronomii) na start dostał 17,5 zł netto. A uczył się zawodu 6 semestrów a nie 6 lat.

    Pojawiła się straszna fala aptek. Sami zobaczcie- kiedyś w moim mieście (85 tys) było może z 8 aptek. A teraz co drugie skrzyżowanie nowa.

    29 listopad 2016 10:49
  • Avatar
    Barbekusz

    Witam, ludzie a nie lepiej skonczyc fillologie skandynawistyczna i zarabiac od 4000 do 8000 zloty netto niz uzerac sie z tymi ludzmi.

    30 listopad 2016 12:51
  • Avatar
    magister

    Do jakmizimno, dokładnie trafiłeś w sedno. Podam kolejny przykład pracownik salonu optycznego- mój kumpel z podstawówki, 2 letnia pomaturalna weekendowa szkółka na optyka, zarobek na miesiąc po 8 godzin dziennie wypatrywania klientów(średnio dziennie około 5-10 osób trzeba sprzedać oprawki), czysta, przyjemna praca, bezstresowa (optyk w galerii) na miesiąc 3 tyś netto bez premii, natomiast mgr farmacji (6 lat ciężkich studiów + specjalizacja koszt ponad 10 tyś zł) w tym samym mieście, stresująca praca do tego na nogach i ciągłe patrzenie w monitor kompa, średnio obsłużone około 100 osób dziennie większość recepty i tu niecałe 3 tyś na miesiąc.
    Kpina i śmiechu warte jest to "wykształcenie".. Nie pisze tu o zarobkach fryzierów czy kosmetyczek bo trzeba by mnożyć x 2 lub 3. i to bez podatku na lewo

    Jednym słowem można sobie wręczyć tytuł nie anioła farmacji tylko "robola farmacji"-biała cegłę z kokardką

    30 listopad 2016 16:46
  • Avatar
    jakmizimno

    Tak siedząc i analizując to fala aptek zaczęła się kiedy spadły zarobki magistrów.

    1 grudzień 2016 10:11
  • Avatar
    farmaceutka

    do magister
    Mam rozumieć że jako kierownik apteki, magister farmacji o którym wspomniałeś zarabia 3 tys netto ? Czy miałeś na mysli inna specjalizacje ?

    1 grudzień 2016 13:54
  • Avatar
    jakmizimno

    3 na rękę, ale to z jakimś stażem( 5 lat minimum) tak to 2100-2400 na start. O ile dobrze się wkręcisz.

    1 grudzień 2016 16:37
  • Avatar
    mgr.Marcel

    Radzie przekwalifikować się, np ja jako mgr farmacji zrobiłem proste kursy na brokera/agenta ubezpieczniowego, a mam swój lokal w dobrym punkcie więc czynszu nie płacę, na początku to miała być taka próba i pracowałem na 2/3 potem 1/2 etatu w aptece jako "wycieruch". Jednak zdziwiłem się że w ubezpieczeniach są takie wysokie marże, przykładowo kilka osób dziennie, zero stresu bo mam szablony w kompie tylko wbijam dane i na miesiąc na czysto zostaje mi minimum 5 tyś , a są okresy że grubo więcej jak ubezpieczam floty tirów. Nie użeram się z roszczeniowymi pacjentami, nie wbijam durnych kodów z recept, nie odpowiadam za refundację, mam teraz tą psią pracę po prostu gdzieś.
    Jednym słowem wiedza z zakresu farmakologii, tplu, bębny, sita czy wzory olejków z farmakognozji czy z chemii leków mogę sobie w d... wsadzić.

    1 grudzień 2016 17:08
  • Avatar
    student

    Znam osoby, co od razu po stażu dostały jakieś 3800 na rekę, ale w mniejszym mieście, te 3 tys dla magistra z 5-letnim stażem wydaje mi się nierealne, gdzie tak marnie się zarabia ?

    1 grudzień 2016 19:33
  • Avatar
    Koordynator

    do student gdzie? Wrocław,Białystok,Kraków wymieniać dalej... 3800 netto na łapę, pierwsze słyszę..

    2 grudzień 2016 12:07
  • Avatar
    Inga

    Jestem technikiem w aptece calodobowej i dostaje 3100 netto w Warszawie. Mysle nad wyjazdem "nad morze" ale nie wiem jak tam stawki. Ktos sie orientuje jak to wyglada realnie?

    3 grudzień 2016 15:24
  • Avatar
    Majka

    Do Inga Z całym szacunkiem technik to nie farmaceuta, także więcej informacji uzyskasz na swoich forach

    4 grudzień 2016 8:56
  • Avatar
    aga

    Niewiele mi już zostało do skończenia studiów, ale nie zgodzę się na pracę za 2 tys, pewnie wyjadę z kraju. Zawód mi się podoba, nie zamieniłabym go na robienie lewatyw czy wyciskanie komuś pryszczy i ścieranie naskórka z pięt. jak widzę, że ktos pisze, że kosmetologia, albo pielęgniarstwo są lepsze, to mi się śmiać chce. Poza nami i technikami nikt w aptekach nie może wydawać leków, a my godzimy się na takie niskie pensje. Sami jesteśmy sobie winni.

    4 grudzień 2016 10:37
  • Avatar
    Mgr babuszka

    Drogie dzieci nie marnujcie sobie życia i omijajcie farmacje z daleka!

    7 grudzień 2016 20:38
  • Avatar
    Martini

    Majeczce żal tyłek ściska, że technik wyciąga więcej od niej

    8 grudzień 2016 13:57
  • Avatar
    Woloszanski mietrzyslaww

    Zobaczycie co sie stanie po nowelizacji prawa farmaceutycznego. Za 5 latek bedziecie blagali o jakakolwiek prace. Pozostanie co najwyzej zmiana zawodu.

    9 grudzień 2016 11:50
  • Avatar
    papuga

    do Woloszanski mietrzyslaww, nowelizacja spowoduje że kryminaliści czyt. sieci przestaną prać kasę w aptekach i nie będą zajmować się eksportem leków. Takie sieci jak np doz, superpharm nie płacą podatków w Polsce pierwsza z nich to firma z Holandii, druga z Izraela, porównajcie sobie ceny suplementów i leków w superfarmie z normalnymi aptekami to pozwoli wam wyobrazić sobie coby było gdyby w Polsce zostały 2-4 sieci, jakie wysoki ceny leków by były. Tak jest np w krajach norweskich i Kanadzie.
    Mniej aptek, tzw geografia aptek spowoduje wzrost obrotów, co przełoży się na wyższe zarobki dla farmaceutów.
    Dodatkowo byle szmata-kryminalista nie będzie mógł otworzyć aptek aby przeprać kasę z narkotyków, prostytutek czy lewej stali(jedna z dużych sieci aptek tak robi).
    Ustawa jest wzorowana na prawie niemieckim.

    9 grudzień 2016 15:11
  • Avatar
    Halina

    Nie polecam! Najgorsze studia! Ciężka praca przez 5 lat, zero życia towarzyskiego. studia ciezsze niz medycyna. A po studiach kiepskie zarobki

    9 grudzień 2016 22:01
  • Avatar
    był kierownik

    Do Halina perspektywa wyższych zarobków zerowa. Przykład w sieci jak kierownik maks 4-5 tyś netto za tracenie 8 godzin w pracy z dojazdami prawie 10h, to są żadne zarobki biorąc pod uwagę--.trudne i długie studia(dla niektórych płatne, kilkanaście tyś na rok) w pracy użeranie się z niedouczonym personelem, sieci zatrudniają techników po 2 letnich kursach(tani pracownik) którzy popełniają wiele błędów nie tylko źle nabijają kody w rp ale, źle wydają leki i zamienniki itd , kto to prostuje i poprawia-kierownik lub mgr na zmianie. Użeranie się z koordynatorami(osoby po płatnych ekonomiach którzy uczą mgr farmacji jak wciskać suplementy przykasowe) do tego dochodzą weekendowe "szkolenia" które nic nie wnoszą prócz kaca , a są po to aby utrzymywać zewnętrzne firmy szkoleniowe.
    Dodatkowo jak źle trafisz i masz w galerii aptekę to pracujesz np w niedziele po 12 godzin, masz dzień wolny ale wtedy to leżysz jak kłoda ze zmęczenia...
    Podsumowując kasa nie warta tej pracy. Sieci szukają wyrobników i idiotów , desperatów z kredytami, których można manipulować i prać mózgi za psie pieniądze.
    Pracowałam tak z dwa lata, a teraz jestem na macierzyńskim, szlifuje język i za dwa , trzy lata wypad z kraju....

    10 grudzień 2016 12:05
  • Avatar
    mgr.słup

    Dlatego ja poszedłem na kierownika słupa do jednej z aptek robiących eksport leków, pracy zero tylko przyjmowanie zapotrzebowań na leki z lewych przychodni , i przyjmowanie wirtulanych faktur leków których nikt nie widzi na oczy, a kwoty tych leków opiewają na sumy kilkadziesiąt/kilkaset tyś. Potem tir zabiera te leki bezpośrednio z lewej hurtowni i jedzie w kierunku Niemiec,Francji...Kilkukrotne przebicie cenowe, płacą w euro a obecnie złotówka jest słaba. Więc zero szkoleń, elastyczny czas pracy, nikt się nie przejmuje pacjentami bo leki są dla tzw. "picu" w dużych cenach żeby się nie narobić przy ich wydawaniu, bo i tak ich nikt nie kupi, jednym słowem cisza i spokój, a kasa jest z czegoś innego.
    Dla osób co nie znają tematu polecam:

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,21128108,albo-zdrowie-albo-praca-zastraszani-inspektorzy-gif.html?as=3
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,17947782,Afera_lekowa__Przychodnie_slupy_masowo_skupuja_leki.html
    http://www.pb.pl/4598849,3702,eksport-lekow-lepszy-niz-narkobiznes

    16 grudzień 2016 17:26
  • Avatar
    Janusz

    Brawo Ty

    16 grudzień 2016 19:46
  • Avatar
    student

    Z miesiąc temu jak student drugiego roku, opiekun grupy rozmawiałem z mądrym profesorem, dziekanem farmacji. Powiedział tylko, póki jestem młody mam szanse na zmianę swojego losu, jeśli chce wiązać przyszłość z zawodami medycznymi to tylko medycyna lub stomatologia wchodzą w grę, duża możliwość rozwoju jak i zarobków.
    Farmacja jest martwa już od kilku lat powiedział, on się cieszy że za niedługo przechodzi na emeryturę bo boi się o przyszłość tego wydziału
    Także ja zmieniam zawód póki jeszcze mogę jestem młody i che mi się i to radze wszystkim innym.

    17 grudzień 2016 13:53
  • Avatar
    niedoszły pigularz

    Trzeba by,c skrajnie niedojrzałym i nieodpowiedzialnym żeby w dzisiejszych czasach iść na farmację, w 90 latach to tak, teraz sieci sprowadziły zawód farmaceuty do sklepikarza, wypychacza suplementów, nawet nowa ustawa tego nie zmieni, kilkanaście lat niszczenia zawodu zrobiło swoje.
    U mnie na drugim roku dwie grupy zlikwidowali część poszła na medycyn,stome lub zupełnie inne studia. W czasie wakacji chciałem iść do apteki popracować, ale szukali tylko durnia do pracy za psie pieniądze, dobrze że mam papiery na operator wózka widłowego, za miesiąc na rękę dostałem tyle co mgr farmacji z 5 letnim stażem prawie 3 tyś(i to w Polsce, w Anglii, Niemczech razy 3), praca lekka, przyjemna w magazynie. Zarobki w farmacji śmiesznie niskie nie do zaakceptowania dla wykształconego człowieka. Ja zmieniłem studia na polibudę, więc farmacja to przeszłość. Nikomu nie polecam, odradzam wszystkim!

    20 grudzień 2016 18:30
  • Avatar
    jakmizimno

    Znam paru magistrów, którzy pracują na KJ w firmach farmaceutycznych, lub spożywczych. 08.00-16.00, po 5-6 tys. Jeden jest nawet zastępcą dyrektora KJ :)

    23 grudzień 2016 13:44
  • Avatar
    rainbow

    Jestem w trakcie stażu w aptece otwartej w małej miejscowości. Mam 26 lat, bardzo zależało mi na tym kierunku, bo od zawsze marzyłam o pracy farmaceuty klinicznego. Nie rozważałam medycyny, bo ciężko dostać się na wymarzoną specjalizację. Dopiero w trakcie 4 roku, po praktyce w aptece szpitalnej dowiedziałam się, że zawód farmaceuty klinicysty w Polsce praktycznie nie istnieje. Jestem załamana, myślę o przekwalifikowaniu się, nawet medycynie. Proszę o radę osoby, które były w podobnej sytuacji.

    26 grudzień 2016 17:09
  • Avatar
    magisterek

    do rainbow 26 lat to jesteś dopiero na starcie, ja w wieku 32 poszedłem na....farmację bo byłem po chemii, wiec mam lepiej niż po chemii, ale gorzej niż po stomie i medycynie. Po chemii byłbym prawdopodobnie bezrobotny(jak większosć moich znajomych z roku)a teraz przynajmniej mam pracę, żałosne ale tak jest. Ty możesz również wyjechać do skandynawii, albo Niemiec, Szwajcarii tam zawód farmaceuty klinicznego istnieje, ale lepszym rozwiązaniem ze względu na twój młody wiek to zdawać na medycynę.

    26 grudzień 2016 21:14
  • Avatar
    Mgrfarm

    Ludzie nie dołujcie jeszcze bardziej... mam 25 lat i konczę staż. Zastanawiam się nad lekarskom od października.

    30 grudzień 2016 0:42
  • Avatar
    Anna

    Zawód nie dla matki z dzieckiem. Jeśli jesteś porzadkowym magistrem to konczysz prace miedzy 18-22 w zależności od godzin pracy apteki. A gdzie tu dziecko odebrać z przedszkola i żłobka. Nie będąc kierownikiem jesteś smieciem który odwała za niego cała robotę i pracuje popołudniami. Jak tu żyć!!!

    4 styczeń 2017 11:41
  • Avatar
    magister__

    ile ŚREDNIO zarabia kierownik apteki ? czy jest duża różnica w pensji na tym stanowisku w dużym mieście typu wrocław, warszawa, a mniejszym powiedzmy do 100-200 tys :) ?

    4 styczeń 2017 18:33
  • Avatar
    magisteeer___

    Ile średnio zarabia kierownik apteki?

    4 styczeń 2017 18:56
  • Avatar
    pastor jeremi

    kochani homo nie sapiens! jeszcze wiek temu była świca ,piwnica,i dzieci krzywica.dziś promocje i pełne półki,lumpeksy z ciuchami nienoszonymi, zero stresu chyba że ktoś lubi, wolne związki,tabletki na erekcję i elektronika która pracuje za nas. w powyższych opiniach dostrzegam wygodnictwo i brak realizmu. ze ktoś pierze w aptece pieniądze? kiedyś wymuszali , bili i zabijali, teraz handlują i dają pracę! nie lepiej? jest taka nadwyżka że banki błagają - BIERZCIE! jak tylko chcesz żyjesz jak król. kursy ,szkolenia, żarcie, ruchanko , msza jak kto woli bo kościołów jak aptek. wolicie wojnę i egzekucje? koszt musi być. trochę jest kłamstw i przegięć ale to kosmetyka. nigdy nie było tak pięknych czasów! bierzcie i jedzcie z tego wszyscy.

    6 styczeń 2017 18:13
  • Avatar
    Joasia

    Kierownik apteki od 4-7.500tyś na rękę w zależności od rejonu. Praca w dogodnych dla siebie godzinach i możliwość rozwoju.

    7 styczeń 2017 16:24
  • Avatar
    aaa

    możliwość rozwoju? WTF ?

    8 styczeń 2017 13:00
  • Avatar
    mgr

    do Joasia masz nas za durniów czy jak? możliwość rozwoju w farmacji ocipia..ś kobieto?

    8 styczeń 2017 19:41
  • Avatar
    Cccccc

    To chyba sieciowy troll nagabujący frajerów do dymania za czapkę gruszek

    9 styczeń 2017 15:21
  • Avatar
    magister__

    więc na jakie zarobki moze liczyc kierownik ?

    9 styczeń 2017 22:23
  • Avatar
    Joasia

    Ej porównanie sobie zarobki magister po stażu 2800na rękę w aptece sieciowej to minimum. Lekarz rezydent 2200-2300.magister po 5latach może być kierownikiem i ma minimum 5tyś na reke. Lekarz specjalista min 5lat 2500-3000na rękę. Btw znajomy mi ordynator szpitala ma na reke 4tys. Mówię o wymiarze miesięcznym pracy żadnych nadgodzin. Weźcie puknijcie się w głowy kto faktycznie lepiej zarabia i dzieci ma lepiej dopilnowane.

    9 styczeń 2017 23:07
  • Avatar
    kier

    do Joasia, kobieto jak ty masz wyższe to tragedia! Kompletnie nie znasz rynku medycznego. Lekarz w szpitalu za dyżur weekendowy 24 h ma min 2 tyś na rękę , a mgr farmacji max 200 zł. Lekarz 2 tyś na miesiąc?! na tydzień chyba... o stomatologu to nie wspomnę...

    10 styczeń 2017 14:28
  • Avatar
    mgr farmacji - niestety!

    Nie idźcie na farmację. Szczerze z całego serca odradzam ten syfiasty kierunek. Pomiatanie w pracy jest czasem niesamowite, człowiek żałuje, że wdepnął w te bagno. Ja jestem teraz na stażu na magistrze i szczerze z całego serca żałuję, że na to poszłam. Codziennie żałuję, że jestem tu gdzie jestem, mam w planach sie przekwalifikować, bo farmacja to jedno wielkie gówno. Farmacja to dno straszne, sytuacja w aptekach jest zła, małe zarobki - Białystok około 2 tys, czasem tylko 1700 na rękę i trzeba harować jak wół, wykorzystują, nie ma kiedy nawet do łazienki pójść, nie ma kiedy zjeść, bo jest ostry zapieprz. Pracodawcom nie chce się zatrudniać więcej osób, bo po co, niech inni tyrają jak woły. W dodatku płaca jest niska, kompletnie nieadekwatna do wykonywanych obowiązków i wielkiej odpowiedzialności. DNO DNO DNO! Jak macie wybór iść na famacjodno a na inny kierunek typu analityka medyczna - dużo wyboru pracy to idźcie już lepiej na to. Ja wolałabym grzebać się w kupach niż pracować w tej zakichanej aptece. Rozmawiam z innymi studentami stażystami na magistrze i większość uważa tak samo, żałują że na to poszli!

    10 styczeń 2017 22:38
  • Avatar
    ela

    Też jestem na stażu i też bardzo żałuję. Studia dały mi popalić, a teraz apteka. Wykorzystywanie nas stażystów, przekracza wszelkie granice. Jakby to był normalna normalna umowa to walnełabym wypowiedzenie na biurko i w dupie miała tę aptekę, ale trzeba zacisnąć zęby i się męczyć, żeby dostać dyplom. Rano towar, dźwiganie i metkowanie, tylko wychylisz się chociażby do kuchni,żeby zjeść śniadanie, to zaraz prośby w stylu staniesz za mnie za stołem, odpocznę sobie/zjem sobie/zadzwonię sobie... Skończysz towar do receptury, bo jak są stażyści, to nikt inny tam nie zagląda. I tak k*rwa w kółko. Ani urlopu ani chorobowego, ani kasy. Te studia uważam za najbardziej zmarnowane lata w życiu (i najbardziej dołujące/stresujące). Nie warto

    12 styczeń 2017 12:29
  • Avatar
    asystent

    Podsłuchałem rozmowę mojego profesora z drugim, "...zawsze znajdą się durnie idący na farmację, ale my dzięki nim mamy pracę", to oddaje sendo tego kierunku. Jeśli chcecie być, dziadami, bez przyszłości to zapraszamy na farmację:-), swoją drogą to dzięki wam mamy pracę, ale tak naprawdę to mi was szkoda, wiem jakie to bagno przejść przez te studia(ja jestem po chemii) ale mój brat po drugim roku farmy cudem dostał się na stome, miał farta. Teraz pracuje jak stomatolog ale wie za co.

    12 styczeń 2017 17:07
  • Avatar
    studentka4rok

    do asystent
    jestem w połowie czwartego roku farmacji i ani przez chwile te studia nie były jak Ty to nazwałes ,,bagnem,,. Kazdy w miarę ogarniety człowiek jest w stanie zaliczac kolokwia i egzaminy i miec tez czas na swoje zycie, znam kilkadziesiat takich przypadkow, w tym ja. No ale niestety, jesli sie myslalo ze farmacja to studia jak turystyka i rekreacja ( nie obrazajac turystyki) ,ze bedzie mozna sie bawic jak ludzie na polibudzie, a do ksiazek zasiasc tylko na 2 tygodnie przed sesja, to teraz z perspektywy czasu mozna farmacje przyrownac do piekła i wylewac żale na forum, ażeby ludzie przyznali racje i poklepali po plecach.

    12 styczeń 2017 22:36
  • Avatar
    starzysta

    do studentka4rok, tak można zaliczyć ale jakim kosztem ryć po nocach i w weekendy, żeby potem być sklepową w białym fartuchu, zobaczysz dziewczynko prawdziwe życie w aptekach lub firmach jak będą tobą kąty wycierać i pomiatać, nie raz zapłaczesz nad swoim losem...

    Sieci potrzebują tanich rąk do pracy i pary sprawnych oczu, na chleb wystarczy ale żeby żyć na normalnym poziome to nie

    13 styczeń 2017 15:34
  • Avatar
    Student farm 1 rok

    Witam wszystkich :)
    Jestem dopiero na 1szym roku farmacji (nie dostałem się na lekarski więc wybrałem farmę)
    Zamierzam spróbować się przenieść na lekarski/stomę(w mojej opinii ciekawsza praca, mniej monotonna i bardziej szanowana)
    Jednak ponieważ jestem młody nie mam pojęcia jak wygląda w praktyce życie po tych kierunkach. Czy mógłby ktoś ewentualnie porównać te trzy kierunki? Chodzi mi o możliwości rozwoju po każdym z nich i jakiego wynagrodzenia mógłbym się spodziewać.
    Jeszcze jestem młody i nie chce na starcie spaprać sobie życia :)

    13 styczeń 2017 17:37
  • Avatar
    dziekanka

    do Student farm 1 rok, bierz dziekankę i zakuwaj, szkoda każdego dnia na farmie.w zasadzie nie ma co porównywać stomy i leku z farmą, w farmacji jak zostaniesz dyrektorem w jakiejś firmie lub profesorem to możesz liczyć na godne zarobki, a tak nędza i kasa na chleb. w stomie i lekarskim możesz mieć prywatną praktykę więc dodatkowa kasa-- w farmacji tego nie ma, za cholerę nie dorobisz, np: dyżur weekendowy w szpitalu około 2 tyś na rękę w aptece około 200 zł. Zobacz sobie jakimi samochodami jeżdżą farmaceuci a jakimi lekarze i jakie domy maja i na jakie wycieczki ich stać to sam sobie odpowiesz na to pytanie. Farmacja jest kierunkiem martwym, produkuje dziadów. Nie wiem co u was na roku sie mówi ale u mnie prawie połowa grupy dziekanki wzięła i się uczy aby dostać się na stomę lub lek.

    13 styczeń 2017 18:46
  • Avatar
    Kiiiii

    Ogólnie bardzo podoba mi się to jak zniechęcać ludzi do studiowania farmacji, mniej będzie studiować i te studia skończy, mniejsza konkurencja. Ja osobiście pracuje w aptece jako mgr w mieście ok 60 tys mieszkańców, zarabiam 3300 na rękę do tego premia kwartalna ok 2000 zł, dobry kierownik, miła atmosfera pracy, wciąż czuję się doceniona przez pacjentów. Powiem tak, wolę tak pracować niż gdziekolwiek indziej, ludzie po prawie siedzą na kasie w biedronce bo na aplikację się niestety nie starali a tytuł mgr mają. Aha jestem młoda zaledwie 3 lata doświadczenia w zawodzie. Pozdrawiam

    14 styczeń 2017 1:14
  • Avatar
    ela

    ja jakbym miała wybierać jeszcze raz, to ani farma, ani lekarski ani stoma. bardziej mi do ścisłowca niż kogoś, kto lubi zajmować się ludźmi i z nimi gadać. Wolałabym informatykę albo jakąś matmę. Spokojna praca w jakiejś firmie, może nudna dla niektórych, ale dla mnie byłaby chyba idealna. Jak kogoś koniecznie ciągnie na medyczne kierunki, to farmacja niewiele ma z nimi wspólnego, na studiach więcej chemii niż przedmiotów klinicznych, a praca też bardziej sprzedawcy niż pracownika służby zdrowia. Do tego praca zazwyczaj z samymi kobietami, z którymi czasem cieżko się dogadać, obgadywania, krzywe spojrzenia itd... najwyzej zacznę się uczyć programowania po pracy;)

    14 styczeń 2017 11:03
  • Avatar
    mgr

    do Kiii no nie wiem sama stoisz(nawet nie siedzisz) na kasie ale oczywiście masz biały fartuch(w rossmanie też mają):-)), i tak jesteś odbierana przez klientów, a nie pacjentów, pacjent to do lekarza idzie po receptę lub L4, a do apteki wykupić tanio leki, lub coś wyżebrać bez recepty lub porada za darmo(lekarz za to samo bierze kasę). Widzę że nie wiesz jak wygląda praca aptekarza w cywilizowanych krajach typu niemcy, szwajacaria i nie masz porównania co do zarobków i rangi zawodu, ale jesteś młoda to się dowiesz, choć twoja niewiedza to atut -lepszy z ciebie pracownik:-)
    polecam http://www.rynekaptek.pl tematy o zmianie prawa i dyskusje farmaceutów może się czegoś dowiesz, otworzy ci to oczy

    14 styczeń 2017 13:03
  • Avatar
    lek

    dla tych co kiblują na farmacji lub nie wiedzą co wybrać farmacja czy lekarski?

    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21238867,zauwazyles-ze-w-polsce-brakuje-lekarzy-bedzie-jeszcze-gorzej.html#BoxBizLinkH20&a=88&c=63

    37 tys. zł miesięcznie

    Receptą na braki ma być nowy system rekrutacji lekarzy z Polski, Litwy i Grecji. Specjalistom, którzy zdecydują się podjąć pracę w Wielkiej Brytanii, oferowane są bardzo dobre zarobki nawet do 90 tys. funtów rocznie (w przeliczeniu 37 tys. zł miesięcznie) oraz specjalny program ułatwiający przeprowadzkę i adaptację w nowym miejscu pracy.

    14 styczeń 2017 20:21
  • Avatar
    111

    startujcie na lekarski czy stomę, studia spokojnie można zacząć w wieku 25-26 lat, do nauki jesteście przyzwyczajeni, więc dacie sobie radę

    15 styczeń 2017 12:03
  • Avatar
    Ahmed

    Cos mi sie zdaje ze te pozytywne komentarze wystawia jedna i ta sama osoba - sieciowy troll.

    18 styczeń 2017 14:15
  • Avatar
    jakmizimno

    To jest tak-

    Magister co zarabia 4 tys powie, że opłaca się studiowac farmację, ten co 2,5, że nie, bo za mało.

    Niestety ta dziedzina powoli wypala się z racji EU- wszelkich dotacji, dofinansowań- i dużo osób po przepracowaniu paru lat i zdobytego doświadczenia albo sami otwierają swoje apteki(pełno stoi pustych lokali, które odpowiadają wymogą aptek, więc parę problemów mniej) Albo wyjeżdżają/ zmieniają branżę

    Teraz jest szał na gastronomię/kulinarię/katering

    19 styczeń 2017 16:21
  • Avatar
    jakmizimno

    ^ Bo człowiek zawsze będzie musiał, żrec ;), a reklamy leków podpowiadają jak się samemu leczyc, także co raz potrzebuję porad farmaceuty...

    19 styczeń 2017 16:22
  • Avatar
    jakmizimno

    co raz mniej ludzie potrzebują*


    PS. sorry za wielkortonośc.

    19 styczeń 2017 16:23
  • Avatar
    jakmizimno

    Są też osoby, które po zdobyciu tytułu magistra farmacji zaczynają 2 kierunek, bo to było ich "życiowy błąd". Tak, że 25-28 lat to nie okres porażki życiowej. Sam mam tytuł technika (26 lat rocznikowo) i zastanawiałam się nad studiami zaocznymi na PW. Ale znam typa co ma 35 lat i płaci około 10 tys za semestr za medycynę. No jak taki miałby mnie kroic to od razu proszę 5g tiopentalu sodowego z żyłę x)

    19 styczeń 2017 16:32
  • Avatar
    stdudent

    LIDL
    Rozpoczynający pracę menedżer sklepu dostaje od 4,4 tys. zł do 5 tys. zł brutto. Po dwóch latach jego pensja wzrośnie do 6,3-6,8 tys. zł. brutto.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,21266806,sklepowy-wyscig-na-pensje-od-marca-podwyzki-w-lidlu-na-kasie.html

    Kierownik apteki ma tyle samo, czasem troche wiec, lub mniej. 6 lat studiow do tego 5 lat praktyki......kpina

    20 styczeń 2017 19:52
  • Avatar
    jakmizimno

    Tylko ilu menagerów przypada na jeden sklep a ilu magistrów na jedną aptekę?

    Jeżeli ktoś na serio chce robic w aptece to niech zrobi technika(2 lata) i zarabia adekwatne pieniądze do wykształcenia lub robi magistra(6 lat), ale z tą myślą, że po przez zarobek miesięczny może zgrzytac zębami- ale nie musi.
    Lub ewentualnie jakiejś firmy farmaceutycznej. Chcę tylko dac do zrozumienia, że magister farmacji jest najniżej pod względem hierarchii poszukiwania do labo. Najpierw biochemicy/bioinżynierowie, potem ludzie po chemii, potem biolodzy i farmaceuci.

    Niestety- ten ostatni jest stworzony w 95% pod pracę w aptece :)

    22 styczeń 2017 13:37
  • Avatar
    jakmizimno

    Do lek,

    sam zastanawiam się czy od września nie wziąc się za język obcy i wyjechac do Anglii/Niemiec przed 30'tką.

    Jestem rocznik '91(26 lat rocznikowo) także jestem powoli wchodzę w końcową fazę(tak mi się wydaje) stabilizacji zawodowej i kończy się okres eksperymentów z pracą. I na serio trzeba złapac sie za jaja i już podejmowac bardziej przyszłościowe decyzje niż wybór lepszego telefonu. :) Jednak z kolei korci mnie zaocznie kierunek, ale boję sie, że wydam na niego pieniądze i sam będę z ręką w nocniku.

    22 styczeń 2017 13:55
  • Avatar
    magister

    do jakmizimno niemiecki i spadaj z tąd, nawet emrytury nie bedziesz miał w tym kraju, a niemczech po 5 latach masz juz zapewnione minimum

    22 styczeń 2017 17:11
  • Avatar
    kolo

    https://pracazagranica.pro/niemcy-poszukuja-aptekarzy-i-farmaceutow/

    tyle w temacie

    22 styczeń 2017 19:02
  • Avatar
    jakmizimno

    ^

    W Szwajcarii ponoc biją się o polskich aptekarzy, ale akcje jakie odwalamy w krajach zachodnich(szczególnie, gdzie jest pewna tolerancja do narkotyków) powodują, że coraz nie chętniej Nas "biorą". A rozmowa po niemiecku z Szwajcarem to jak rozmowa Polaka z Czechem...

    22 styczeń 2017 19:11
  • Avatar
    jakmizimno

    A propo- kto jest technikiem i pracuje w Niemczech/UK. Ciężko z papierami i znalezieniem pracy? Szanują ich trochę tam?

    22 styczeń 2017 20:14
  • Avatar
    Maturzystka

    Boze chcialam zdawac na farmacje ale juz nie chce. Cale szczescie ze trafilam na to forum.

    26 styczeń 2017 18:48
  • Avatar
    Kiki

    Jestem technikiem i mialam zamiar startowac na studia ale zmieniam zawód na zupelnie inny. Pacjenci i tak traktuja nas jak sprzedawców, czesto obrażają i co najgorsze nie ufaja, wazniejsze jest slowo sasiadki czy reklamy w tv. Czasami rece opadaja jak sie slyszy jak obrazaja nawet lekarzy zero szacunku do tego ile ci ludzie musza pracy wlozyc w swoje wyksztalcenie i jak duza ponosza odpowiedzialnosc. Technikiem latwo zostac, nieporównywalnie do mgr, ale stracilam wiare w ludzi bo maja tak lekcewazace podejście do nas i do ich wlasnego zdrowia. Sa zadowoleni z porady pani na stacji benzynowej a najlepiej wiedza sami co jest najlepsze... wiem bo wiele slyszalam i widzialam i nie zawsze sie to konczy dobrze. Pacjenci chodza do roznych aptek, jedynie garstka sa stalymi pacjentami. Jak pacjenta sie zna, jego historie choroby,leczenia, wtedy to ma sens. Ale w każdej aptece inne ceny, wyciskanie na sile pewnych produktow nawet jak nie jest się przekonanych do ich jakosci. Jakby kazda apteka byla z takimi samymi cenami, pacjent by nie wedrowal tylko przywiazalby sie do jednej najblizej domu. Jakby mozna bylo swobodnie proponowac leki jak najlepiej dla pacjenta, wiedzac ze daje mu to co najlepsze dla niego a nie koncentrowac sie na zysku. Kiedys tak to funkcjonowało ale chec zysku zniszczyła sens tego zawodu. Ja sie w tym mikserze nie odnajduje bo robi sie z nas roboty za kasa i z tego tez wynika podejscie pacjentow...

    28 styczeń 2017 7:50
  • Avatar
    Alojzy Reszka

    Farmacja to trup. Zimny, gnijący trup. Żadne gusła odczyniane nad tym truchłem już nie pomogą ( nawet ustawa o zawodzie czy nowela PF). Amen

    29 styczeń 2017 11:02
  • Avatar
    magister

    Ustawa o zawodzie aptekarza nie przejdzie, sieci nie pozwoliły przepłaciły polityków i dziennikarzy, aby robić nagonkę na indywidualnych aptekarzy, nawet ambasady państw takich jak m.in izrael(sieć superpharm) interweniowały w sprawie nowego prawa apteka dla aptekarza, czy geografia i demografia aptek. Aptekarz jest i będzie wyrobnikiem, sprzedawcą w sieci. Kto się wkopał w ten "zawód" ma przesrane ja ja.......:-(

    https://farmacja.pl/ambasady-usa-izraela-kanady-oraz-litwy-interweniuja-w-sprawie-zmian-na-rynku-aptek

    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/989966,apteki-farmaceuta-rynek-prawo.html

    29 styczeń 2017 18:27
  • Avatar
    Poszukująca

    Większość komentarzy dotyczy pracy farmaceuty w aptekach. A co z pracą w innych miejscach? Firmach farmaceutycznych, sanepidzie, placówkach badawczych? Czy ktoś z Państwa mógłby się wypowiedzieć na ten temat?

    29 styczeń 2017 23:53
  • Avatar
    dorota przyszły doktor

    Praca w inspektoracie farmaceutycznym, zarobki marne praca ryzykowna, raczej nie dla kobiety, często zastraszanie, procesy itd przez osoby robiące tzw "wywóz leków refundowanych"-jak będziemy takowych kontrolować, praca w NFZ, papierologia przyjmowanie refundacji od aptek, znajoma pracuje zarobki ok 2000-2500 netto, plus taki że praca spokojna, nie ma uciążliwych pacjentów. planów sprzedażowych itd, dodatki wczasy pod gruszą itd. W firmie farmaceutycznej, praca ciężka, często na samozatrudnienu, kontrakty mendażerskie, sami płacimy zus, ciagłe wyjazdy, szkolenia i to jako monitor badań klinicznych czy przedstawiciel farm-to samo. Placówki badawcze, trzeba mieć plecy żeby się dostać. Ogólnie perspektywa dobrze płatnej pracy po tych ciężkich studiach jest bardzo marna.
    Ja pracuje jako asystentka, doktorantka mam 2 tyś brutto, mieszkam dalej z rodzicami..... Nie dorabiam w aptece-brak czasu.

    30 styczeń 2017 9:27
  • Avatar
    natalia_jest_zla

    O proszę odezwała sie jakas menda co zajęła miejsce na farmie a teraz na lekarski sie wybiera. Przez takie wlasnie gnidy mam lata w plecy i juz bym na 5 roku była. Jak farmacja taka zła,praca beznadziejna to nie zajmujcie miejsc i dajcie sie dostac innym!!!

    31 styczeń 2017 12:27
  • Avatar
    jakmizimno

    W jakich aptekach Wy pracujecie, że wciskacie na siłę produkty? DOZ? Magiczna?

    1 luty 2017 22:13
  • Avatar
    jakmizimno

    dorota przyszły doktor,

    praca w aptece nie jest rozwojowa- tutaj raczej chodzi o zainteresowanie tą dziedziną. Jak chcesz miec rozwojową pracę uderzaj w korporację, a nawet w produkcję. Mój kuzyn jest starszym nastawiaczem maszyn na produkcji i zarabia 3200zł. A jest z wykształcenia mechanikiem(zawodówka). Ale niestety. Od 8 lat tryb 4 brygadowy. Do tego hałas brud ect.

    4 luty 2017 23:21
  • Avatar
    Magda

    A ile się teraz zarabia w Szczecinie na stanowisku mgr farm? Idę na rozmowę do sieci, nie chce zawołać za mało.

    5 luty 2017 14:29
  • Avatar
    jakmizimno

    Zacznij od 3000zł netto. Nie wiem ile to brutto.

    5 luty 2017 17:21
  • Avatar
    Magda

    3000 netto? Tyle się zarabia w Pzn I Wro...

    5 luty 2017 19:19
  • Avatar
    tomek

    a w Szczecinie ile się zarabia?

    5 luty 2017 21:26
  • Avatar
    Anonimowa

    Same trolle, po lekarskim też nie ma kolorów, ciężko jest się dostać na speckę.
    Byłam rok na lekarskim i zrezygnowałam, totalne gówno. Większość ludzi była tam dla kasy, mieli już zaklepane specki z góry...
    Dramat, strach iść później do takich lekarzy..

    9 luty 2017 13:08
  • Avatar
    przyszły lek

    Do Anonimowa, 99% osób na leku i stomie jest tam tylko dla kasy i prestiżu, gówno ich interesuje człowiek i jego choroby, kasa i prestiż tylko to się liczy

    9 luty 2017 15:30
  • Avatar
    martyna-prowincja

    ja jestem magistrem, 5 lat po studiach, zarabiam 2 tys netto i tyle mi starcza, pracuje 4 h dziennie jako mgr slup na wiosce, siedze w biurze, czesto na pudlu lub fejsie, czasami zretaksuje recepty, za pierwszym stolem technik, pracy zero kasy tez ale jest ok, maz jest stomatologiem, on zarabia....

    9 luty 2017 17:47
  • Avatar
    Jurek ogorek

    I z czego sie cieszysz kolezanko? Przez takich ludzi jak ty place w tej branzy stoja w miejscu. Po jaką cholere udajesz ze pracujesz bo inaczej tego nazwac nie mozna. Nie lepiej poswiecic te 4 godziny na solarke, tipsy, rzesy i zakupi w gsie?

    9 luty 2017 18:48
  • Avatar
    Joasia

    2tyś za 4h dziennieto przecież bardzo dużo!!!

    10 luty 2017 11:26
  • Avatar
    tomasz

    "2tyś za 4h dziennieto przecież bardzo dużo!!!" jak się jest po zawodówce i po maturze to może i dużo, ale nie po farmacji frajerko

    10 luty 2017 19:35
  • Avatar
    jakmizimno

    Anonimowa.

    Jak jesteś prywatnym lekarzem to faktycznie masz prestiż. Ale kręcąc się po przychodniach nie jeden lekarz miał parę miejśc pracy. Niestety skończyły się czasy kiedy to studia ustawiały się do końca życia. Są przyszłościowe kierunki, ale to niewielki procent. No i powoli prywatne uczelnie przewyższają państwowe.

    10 luty 2017 21:04
  • Avatar
    Joasia

    Idźcie do diabła. Wy zakompeksieni ludzie. Tylko tu stekacie i narzekacie na własne życie. A to brak rozwoju a to slabe zarobki( i tak lepsze większości mlodych lekarzy). Jak wam się nie podoba to przekwalifikujcie się lenie!!!

    10 luty 2017 22:36
  • Avatar
    Joasia

    żaden magister nie będzie udawał świętego i nie będzie wciskal marki własnej jeśli ma możliwość zarobienie na tym od 330-600zł jeśli się stara. wybaczcie ale rodzina i kasa ważniejsza niż pacjent!!!

    10 luty 2017 22:41
  • Avatar
    Werona90

    Odradzam iść każdemu na ten kierunek. Studia ciężkie, wrzodotwórcze, włosowypadające i jeszcze na dodatek życioodbierające.
    Spędziłam pięć lat zamknięta w mieszkaniu, podczas gdy moi znajomi na dziennikarstwach, prawach i dietetykach dorabali, bawili się, żenili i rozwijali. A teraz koleżanka na aplikacji zarabia tysiaka więcej ode mnie, a w perspektywie ma zarobki o jedno zero wyższe, a ja zostanę na poziomie przecietnej pani na kasie w Biedronce...
    Z całym szacunkiem dla Pań w Biedronce, ale do tego nie trzeba mieć wyższego wykształcenia.
    Żałuję strasznie i myślę poważnie o wyjeździe za granicę, ewentualnie o przejściu się na politechnikę, żeby poszukać męża :/

    14 luty 2017 11:05
  • Avatar
    mgr

    Dokładnie ja jako mgr mam niecałe 3 tyś na rękę, a znajoma z podstawówki 2300-2500 netto na rękę w sklepie spożywczym Aldi, edukacje skończyła na szkole zawodowej, dla mnie to jakaś paranoja, "chichot losu ", 5,5 lat ciężkich studiów, odpowiedzialność za życie ludzi i takie podłe i marne zarobki;-( teraz wystarczy mieć dwa mieszkania na wynajem żeby mieć dochód na poziomie pensji, w żadnym cywilizowanym kraju tak chyba nie jest....

    14 luty 2017 18:05
  • Avatar
    jeszczetrochę

    ja pracuje jako pachołek w jednej sieci, jestem magistrem, obecnie kończę b2 i zdaje egzamin więc jeszcze trochę to potrwa aż całkowicie puszczę ten kraj, planuje w tym roku, nie wiem kto z magistrów będzie tu pracował za takie grosze i wykonywał rozkazy osób zupełnie nie związanych z farmacja/medycyną idiotów/idiotek po ekonomi każącym nam wyrabiać normy, robić wynik itd ,

    15 luty 2017 18:29
  • Avatar
    jatezjeszczetroche

    Dokładnie, trzeba się szanować i nie dawać sobą pomiatać za psie pieniądze, świat stoi otworem, tylko język i nara:)

    15 luty 2017 20:26
  • Avatar
    Lenny

    Pieprzyć ten zawód ! Ja zrobiłem kurs księgowości i zarabiam 4000 netto w korpo. I mam luz na doopie.

    17 luty 2017 18:54
  • Avatar
    Stokrotka

    Zostałam zwolniona z pewnej slonecznej i ogólnie wesołej sieci z południa polski za to że nie poleciłam pacjentowi promowanego akurat zamiennika. Co z tego że leczył się przewlekle lekiem orginalnym i się dobrze czuł. Niestety w aptece były zamontowane podsłuchy!!! ja już mam tego poniewirania dość i wyjeżdżam za granicę.

    23 luty 2017 12:37
  • Avatar
    Wasyl

    Sluchajcie młodzi starszych - w tym zawodzie nie ma dla was przyszłości. Nie pakujcie się w to szambo, szkoda zdrowia i zmarnowanego czasu na studiach. Lepiej skończyć lżejsze studia i podjać byle jaka prace ale i tak będzie to lepsze niż bycie niewolnikiem aptecznym za grosze!

    23 luty 2017 13:06
  • Avatar
    tomasz były magister farmacji

    Dokładnie Wasyl ma racje, zarobki w innych branżach są takie same albo i lepsze, a trudność studiów o niebo łatwiejsza więc kto ma olej w głowie nie pakuje się w farmację chyba że od razu po studiach opuszcza ten kraj.

    23 luty 2017 19:18
  • Avatar
    przyszła_właścicielka

    Czy ktoś wie lub zna kogos kto ma własną aptekę i wypowie się na temt kosztów jakie są potrzebne na start aby takową aptekę otworzyć ? Słyszałam o duzym rozstrzale kwot pomiędzy 100-300tys , komu wierzyc ?

    24 luty 2017 9:18
  • Avatar
    magister

    ty przyszła właścicielka jesteś mgr.farmacji?

    25 luty 2017 7:21
  • Avatar
    ipocomitestudiabyly

    Dokładnie, szkoda zdrowia,najpierw poniewierają tobą na studiach, a później w robocie. Pacjenci roszczeniowi i wredni, czasem śmierdzący przyjdą i owioną cie swoim oddechem, bo przecież szyb już nie ma, więc wdychaj to wszystko. A nie jest to miejsce, gdzie przychodzą ludzie zdrowi. Wiedza ze studiów się prawie nie przydaje. Twoja rola, to głownie donoszenie pudełeczek z jednego miejsca na drugie i policzenie za to kasy. Idźcie na informatykę, uczcie się programowania, a będziecie żyli jak pączki w maśle. Albo już lepiej jakieś fjęzykoznastwo, praca tłumacza, nie wiem, cokolwiek, kasa większa, a praca rozwojowa.

    25 luty 2017 9:41
  • Avatar
    przyszła_właścicielka

    do magister

    za chwilę będę.

    25 luty 2017 18:30
  • Avatar
    Polibuda czy farmacja

    jestem inz technologii chem na pw, poszłam na farmę bo myslalam,ze bede miała po niej ustabilizowane życie i zagwarantuje mi prace..:( co robic??? Serio jest tak zle?? 5,5 roku to kupa czasu, chyba wrócę na magistra na chemię medyczna na pw...doradźcie błagam!!!

    26 luty 2017 21:44
  • Avatar
    jakmizimno

    Jeżeli chcesz uderzyc w przemysł, rozwijac się, awansowac to zdecydowanie Polibuda. Nawet na Kontroli Jakości biorą inżynierów po politechnice a magistrów po UMdzie wywalają do aptek.

    27 luty 2017 11:24
  • Avatar
    jakmizimno

    Mnie teraz przyjęli na brygadzistę w firmie farmaceutycznej na 3 zmiany :/- jestem technikiem. Ale idę jesienią na PW zaocznie jakieś BHP czy zarządzanie produckją.

    27 luty 2017 11:27
  • Avatar
    jakmizimno

    Powiem Ci tak. To zależy od Ciebie. Magister farmacji nie jest rozwojowym zawodem. Jak pisałem nawet na KJ w firmach farmaceutycznych nie chcą przyjmowac po UM tylko chociaż by inżynierów po studiach chemicznych. Idąc do apteki możesz liczyc na awans na kierownika, ale to przypada tylko na jedną osobę. Poza tym patrząc na tych kierowników widzę po nich jakie mają zryte psychiki. A technologia to ciekawa dziedzina, tylko musisz się jakoś dobrze zakręcic. Zrób sobie magistra i masz większe szanse,. Jest dużo osób co po UMdzie nie mogą znlaleźc pracy i w akcie desperacji idą na 2 kiernuek albo na jakiegoś przedstawiciela. Ja sam jestem technikiem farmacji, idę na produkcję (dają mi na start 2800zł, ale niestety na 3 zmiany) i zaocznie na studia na PŁ. Jakieś BHP czy zarządzanie produkcją. A 26 lat już stuka

    27 luty 2017 12:46
  • Avatar
    jakmizimno

    Teraz jest łatwiej, bo jest internet czy lepsza komunikacja. Ile nauczycieli chemii (magistry, doktorzy,profesorowie) chciało pracowac w dawnych Polfach a gdzie skończyło- na użeraniu się z dzieciakami nie mają nawet 3-ki na rękę

    27 luty 2017 12:53
  • Avatar
    jakmizimno

    Technik farmacji może byc jedynie kierownikiem zmiany, ale nie apteki. Ale czasami zdarza się, że techników przenoszą np. do biur siecówek czy spraw administracyjnych.

    28 luty 2017 16:12
  • Avatar
    mgr farm.

    Do jakmizimno: Technik farmacji nie może pełnić w aptece żadnej kierowniczej funkcji. Nie może być nawet kierownikiem zmiany, ponieważ zgodnie z prawem w godzinach czynności apteki musi być w niej obecny farmaceuta czyli mgr farmacji i on jest odpowiedzialny za pracę apteki na swojej zmianie. Proszę najpierw sprawdzać informacje, które się chce zamieścić, a nie wypisywać bzdury i wprowadzać ludzi w błąd.

    28 luty 2017 16:46
  • Avatar
    były kierownik magister

    magister, technik, czy kierownik pieniądze śmiesznie małe jak na taką odpowiedzialną i poważną pracę, zastanawialiście się kiedyś czemu tak mało facetów idzie na farmację, za takie psie pieniądze nikt normalny nie podejmuje pracy, facet jako tirowiec ma na rękę 5-6,5 tyś, a w tym zawodzie dopiero po ciężkich studiach plus 5 lat pracy jako wycieruch można mieć tyle przy dobrych wiatrach, nie wiem kto teraz na to gówno idzie...

    28 luty 2017 19:54
  • Avatar
    mm

    do mgr farm. Moze jakmizimno miał na mysli bycie kierownikiem zmiany w firmie farm. albo innym zakładzie związanym z przemysłem farmaceutycznym, a nie w aptece. Poza tym, co z tego, że mgr farmacji musi być na każdej zmianie w aptece, skoro w większości aptek go nie ma i nikt z tym niczego nie robi. Patologia w tym zawodzie u nas panuje i raczej nic się już nie zmieni.

    28 luty 2017 20:51
  • Avatar
    jakmizimno

    To widocznie jak miałem praktyki to koleżanka technik podkoloryzowała swoje stanowisko. Był normalnie magister jako kierownik apteki i technik jako kierownik zmiany. A apteka duża i całodobowa. Jak mały supermarket.

    2 marzec 2017 10:57
  • Avatar
    Abroksol

    Witam wszystkich! Czytając te komentarze mam przed oczami kilku znajomych z mojej grupy czy roku. Ludzie wolicie pisać tutaj swoje żale że małe zarobki, że nie warto kończyć studiów, że życie sobie zmarnowaliście kończąc ten kierunek a prawda jest taka że powinniście stawiać sprawę jasno z właścicielami aptek "za mniej niż tyle nie pracuje". Apteka to nie jedyna możliwość po farmacji, fakt trzeba tym się zainteresować już na studiach ale każdy z Was miał na to 5 lat i jak ktoś mi powie że nie było czasu to wybuchnę śmiechem. Jestem na trzecim roku studiów i czasem po prostu mi się nudzi. Czasu nie mają te osoby które zamiast zrozumieć jakieś zagadnienie wkuwają je na pamięć a po pół roku kiedy dana informacja jest znowu potrzeba już tego nie pamiętają a wystarczyło zrozumieć i później odświeżyć Sb jakiś mechanizm. Co do perspektyw mam znajomych którzy skończyli ten kierunek (bo przecież na studiach farmaceutach otaczam się ludźmi z tej branży a nie ekonomii czy kierunków politechnicznych) i powiem wszystkim tym którzy się wahają albo mają cięższy okres na studiach (bo są takie epizody) że trzy tysiące na start to minimum jakie obecnie dostają absolwenci, oczywiście Ci którzy są z tych którzy wierzą w Siebie i wiedzą czego chcą. Ludzie czytając te komentarze pomyślcie czy szczęśliwi i zadowoleni farmaceuci wchodziliby na fora "praca farmacja", "opinie farmacja" oni się spełniają i nie mają czasu na to. Co do spełnienia mam na myśli te osoby które jednak wybrały coś ponad aptekę a tą traktują jako dodatek. Doktoranci z którymi mam lub miałem przyjemność pracować w kołach zwiedzaj świat bo uczelnie i firmy farmaceutyczne współpracują ze sobą na całym świecie lub mają po prostu oddziały w różnych miejscach. Wyjazdy do Londynu, Rzymu czy do Stanów to norma. Ten kierunek na prawdę daje wiele możliwości nawet na warunki panujące w naszej ojczyźnie tylko trzeba mieć do niego predyspozycje a nie być miernotą która się daje zniewolić za 2tys miesięcznie. Lekarze, kierowcy tirów (bo ktoś o nich pisał) też lekko nie mają a jak ktoś ma znajomych którzy bez studiów zarabiają po 15tys to znaczy że im studia nie były potrzebne bo mają łeb na karku...gdyby do tego dodać wyższe wykształcenie takie jak farmaceutyczne to można dużo więcej osiągnąć! A i jeszcze sprawa szyb w aptece, skoro w waszym miejscu pracy nie mają jej to czemu się tam przyjmowaliście? Po 5 latach studiów nie nauczyli Was że jednak szyba dużo dają w tym zawodzie a Wy się zgodziliście na takie warunki? to samo przez się mówi o ludziach którzy tutaj się wypowiadają :) Są też osoby które piszą o nie przyjemnych pacjentach, z tym wiąże się praca w której istnieje relacja na linii dwóch czy większej ilości osób, są dni kiedy ktoś dla kogoś jest nieprzyjemny. Kończąc swój wywód pragnę zaznaczyć że wszystko zależy od człowiek nikt Wam nic nie da za darmo, trzeba mieć wiedzę i predyspozycje ale też znać swoją wartość!

    3 marzec 2017 16:13
  • Avatar
    jakmizimno

    Też prawda. Tylko, że co raz rzadziej przyjmują farmaceutów do firm farmaceutycznych- chyba, że typowe zajmujące się produkcją kosmetyków. Leki czy suple to już zadanie dla chemików czy bioinżynierów. Jeden czy dwóch magistrów farmacji w zupełności styka na cały dział(?)

    Pisałeś o nieprzyjemnych pacjentach- parę minut i z głowy- pójdzie sobie. Co ma powiedziec ratownik medyczny co musi parę razy w nocy podetrzec dupsko zajszczanemu, zasranemu, zarzyganemu lumpowi.

    3 marzec 2017 19:26
  • Avatar
    El doopa

    Kolego Ambroksol. Wszystko co piszesz to prawda. Jest tylko jeden kurna szkopuł - tych inteligentniejszych, bardziej przedsiębiorczych i pracowitych jest garstka (około 10 %). Ale te cechy to jeszcze nie wszystko, gdyż trzeba mieć jeszcze co nieco szczęścia żeby trafić w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie. Oczywiście w każdej grupie społecznej/zawodowej są jednostki którym się udało, ale my tutaj dyskutujemy na temat perspektyw przeciętnie uzdolnionej osoby po tych studiach. A te perspektywy są co najwyżej przeciętne. Einstein prawdopodobnie poradziłby sobie bez problemu nie zdobywszy jakiegokolwiek wykształcenia, ale nie każdy jest geniuszem.

    4 marzec 2017 12:28
  • Avatar
    jakmizimno

    Tak- tylko większośc ludzi wybiera farmację zaraz po maturze będąc jeszcze emocjonalnie dzieckiem nie zdając sobie sprawy z sytuacji. I z reguły są nastawione na rozwojową/dobrze płatną pracę w aptece nie zdając sobie realnych reali :)

    Dlatego warto zrobic sobie "gap year", bo z reguły dużo osób idzie od razu na studia pod naciskiem rodziców, którzy non stop żyją w przekonaniu- "masz studia jesteś ustawiony do końca życia"

    Mojej ŚP koleżanka zaraz po LO poszła do call tell (chyba mBanku) i została po 5 latach kierownikiem jakiegoś działu. Ale niestety poślizg i auto z nad przeciwka zniszczyło jej karierę. Byliśmy na tyle blisko, że mi powiedziała- 8700 brutto miesięcznie. Nieźle jak na 23 lata

    4 marzec 2017 16:31
  • Avatar
    doktor

    Do ambroksol "skoro w waszym miejscu pracy nie mają jej to czemu się tam przyjmowaliście? Po 5 latach studiów nie nauczyli Was że jednak szyba dużo dają w tym zawodzie a Wy się zgodziliście na takie warunki?"

    widziales pajacu apteke z szybami, ja tak ale 30 lat temu, nie pisz bzdur ciolku

    4 marzec 2017 16:31
  • Avatar
    jakmizimno

    On chciał napisac "chyba" a nie "szyba", doktor

    O co chodzi z tymi szybami w aptece, jak cos?

    4 marzec 2017 17:51
  • Avatar
    mgr

    Do Ambroksol "powinniście stawiać sprawę jasno z właścicielami aptek "za mniej niż tyle nie pracuje". " ....no i siedzę na bezrobociu już 2 rok, przynajmniej opanowałem niemiecki na tyle że mogę spokojnie wyjechać z tego bagna. Znajomy po 2 letniej optycznej z premią na miesiąc ma 4 tyś, odpowiedzialności zero, praca przyjemna, wybiera tylko oprawki i dopasowuje do kształtu głowy i portfela, ważne że nie tracił czasu na studia a ma tyle co kierownik apteki :-)

    10 marzec 2017 15:34
  • Avatar
    jakmizimno

    Szczególnie, że powolutku kończą się czasy kiedy to "jak coś Ci się nie podoba to do widzenia". Nie jest mega widoczne, ale coś się zaczyna dziac. Najlepiej można to zauważyc na produkcji gdzie potrzeba czasu, aby wyszkolic dobrego operatora czy brygadzistę. A produkcja musi iśc. Oczywiście mam tu na myśli ustabilizowane fabryki a nie agencje pracy, które dają umowę o zlecenie.

    Wbrew pozorom pracodawców też męczy ciągła rotacja pracowników/rozmowy kwalifikacyjne i brak stałego zespołu. Dlatego też starają się patrzec oczyma pracownika.

    Jak poszedłem na produkcję w firmie farmaceutycznej. Na start na okres próbny 2800 na rękę + premie. Ale niestety praca 3 zmianowa.

    13 marzec 2017 13:05
  • Avatar
    Kasia

    Studia sa trudne ale ja lubie swoja prace. Studiowalam i ukonczylam farmacje w Londynie. Teraz pracuje w szpitalu gdzie praca na oddzialach jest ciekawa i codziennie uczysz sie czegos nowego. Aktualnie robie specjalizacje Dyplom Klinicznego Farmaceuty ktory trwa 2 lata ale warto. Zgadzam sie ze w Polsce awans i rozwuj dla farmaceutow jest bardzo limitowany wiec warto pomyslec o wyjezdzie za granice chociaz na kilka lat aby zdobyc inny rodzaj doswidczenia i wtedy moze awans w Polsce bedzie bardziej mozliwy.

    15 marzec 2017 15:11
  • Avatar
    Ola

    Kto jest mądry to już nie pracuje w zawodzie bądź wyjechał z tego zacofanego, śmierdzącego oborą kraju. Trzymajcie sie jak najdalej od tego zawodu. Po co marnować sobie życie.

    26 marzec 2017 22:14
  • Avatar
    emigrant magister

    Dokładnie , ja nie dośc że zarabiam 3 tyś euro w niemczech to mi dali mieszkanie socjalne 4 pokojowe+dodatek prawie 400 euro na dwoje dzieci co miesiąc -Kindergeld, z czego splacam mieszkanie na wynajem w polsce, tu(polska) jako farmaceuta zarabialem 3 tys ale zlotych + rata za mieszkanie 1600 zł, zylem jak szczur:-(

    27 marzec 2017 22:04
  • Avatar
    jakmizimno

    Ok,

    ale czy 3000 Euro to dużo jak na mgr farmacji w Niemczech?

    30 marzec 2017 19:17
  • Avatar
    emigrant magister

    "ale czy 3000 Euro to dużo jak na mgr farmacji w Niemczech?" sytuacja jest taka ze Niemcy po farmacji(jest ich malo slaby zawod) ida do przemyslu lub jada do Szajcarii, wiec brakuje ludzi do pracy, 3 tys euro x 4 zl a wydatki takie jak w polsce, do tego mieszkanie gratis i dodatki dla dzieci, dla emigranta ktorego zawod w kraju w polsce jest niedoceniony i zeszmacony do granic to przyzwoita kasa, do tego jak zona jest mgr farmacji, razem daje 6 tys euro na miesiac...........nie liczac dodatkow socjalnych...

    30 marzec 2017 19:24
  • Avatar
    doświadczony kierownik apteki

    Przy obecnych warunkach polska farmacja nie będzie miała szans na dalszy rozwój. Farmaceuta, którego głównym celem będzie realizacja "celów sprzedażowych" na życzenie finansistów nie będzie potrzebował już fachowej wiedzy, znajomości interakcji lekowych, działań niepożądanych leków- najważniejsze będą i już w większości aptek są, "umiejętności sprzedażowe"(czyli po prostu wciskanie pacjentom leków, których rzekomo, oczywiście potrzebują). Im pracownik mniej świadomy, tym lepiej, wystarczy biały fartuszek oraz plakietka i uśmiech- nie waż się przypadkiem wyrażać swojej opinii, czy też przytaczać jakichkolwiek badań naukowych na to, że to co proponuje firma jest dla pacjenta szkodliwe!

    3 kwiecień 2017 17:33
  • Avatar
    dd

    A czy w NIemczech pracuje się dużo ciężej? Jak wypada w porównaniu z polską apteką praca w niemieckiej? Jak z pracą w weekendy?

    11 kwiecień 2017 7:06
  • Avatar
    kasia

    Do emigrant magister: Jakbyś mógł to napisz coś więcej na temat pracy w niemieckiej aptece, jak wygląda kontakt z pacjentem i czy zasady refundacji leków są dużo bardziej skomplikowane niż w Polsce. Szukałeś pracy sam, czy przez pośrednictwo? Ile trwa proces rekrutacji i na jakie wydatki na początek należy się przygotować. Na jakim poziomie znałeś język niemiecki? Kupowałam kiedyś krople do nosa w niemieckiej aptece, ilość informacji jakie podał mi farmaceuta była olbrzymia,a o nic nie pytałam:) Jak znajdziesz czas, to będę wdzięczna za informacje

    11 kwiecień 2017 13:44
  • Avatar
    emigrant magister

    W Niemczech, jest zakaz pracy w niedziele, możesz pracować w sobotę -w aptece dodatkowa kasa, apteki są czynne zazwyczaj od 9-18 na wsiach i w małych miastach, trzeba się przygotować że cały dzień spędza się w aptece + kursy doszkalające język, do pracy wybierać tylko wsie i małe miasteczka w np Bawarii lub w innych landach tylko zachód, tam pensje są najwyższe. Wschodnie Niemcy to bieda. Język trzeba znać perfect, b2 to wstęp abc do języka, najlepiej C. Pracy w Niemczech będzie dla nas bardzo dużo, dla wszystkich starczy, społeczeństwo stare, a na farmację jak u nas nie opłaca się iść, a ten kto idzie ucieka do przemysłu i firm -zarobki 3-4 razy większe niż w aptece, natomiast kto lubi tę prace dawno siedzi w Szwajcarii gdzie zarobki 4 krotnie większe niż w Niemczech. Osobiście radze od razu do Szwajcarii uciekać. Ja tu siedzę bo dostałem mieszkanie za darmo i chciałbym przepracować 5 lat wówczas mam prawo do minimalnej niemieckiej emerytury, potem jadę do Szwajcarii. do przemysłu nie ma szans się dostać, trzeba być Niemcem.

    12 kwiecień 2017 18:53
  • Avatar
    emigrant magister

    Magister farmacji pierwszy rok pracy 3.280,00 Euro brutto
    Magister farmacji 2.-5 lat pracy 3.384,00 Euro brutto
    Magister farmacji 6.-10. lat pracy 3.636,00 Euro brutto
    Magister farmacji powyżej 11 lat pracy 3.978,00 Euro brutto

    w aptece szpitalnej, 3.500- 7.000 Euro brutto, natomiast w firmie farmaceutycznej 4.000-15.000 Euro brutto.

    Podsumowując w Polsce nie opłaca się wstawać i iść do pracy w aptece tylko szlifować niemiecki

    12 kwiecień 2017 18:58
  • Avatar
    kasia

    Emigrant magister, dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Zostaje tylko szlifować język.

    13 kwiecień 2017 19:29
  • Avatar
    yebut

    Teraz to ide chyba na farmacje zeby pracowac w szwajcarii haha zobaczymy jak maturka pyknie teraz 😬

    19 kwiecień 2017 21:05
  • Avatar
    mika

    yebut: Jak jak szłam na farmację, to było duże zapotrzebowanie w UK, jak skończyłam to agencje pracy już przestały się nami interesować. Za 5 lat podobnie może być ze Szwajcarią i Niemcami.Do tego pamietam jak na pierwszym roku przegladałam ogłoszenia a w Polsce, to zarobki były większe niż teraz. Przez 5-6 lat dużo się zmieni i żebyś nie pożalował. Ja bym swoim dzieciom nie pozwoliła tego syfu studiować

    20 kwiecień 2017 8:48
  • Avatar
    Tomek mgr

    Do mika, 100% się zgadzam, tylko medycyna z medycznych lub stoma, zawsze super perspektywy pracy i kasa. Farmacja to żywy trup, zarobki na poziomie roboli z biedronki..:-(

    20 kwiecień 2017 9:16
  • Avatar
    mw

    Oj, lekarzem to chyba też bym nie chciała być w tym kraju. Poprawiaj maturę i na stomę startuj. Młody jesteś, rok to żadna różnica jeśli chodzi o studia, zreszta jak pójdziesz na farmację, to przekonasz sie, że ludzie nawet na 3 czy 4 roku się przenoszą, albo zaczynają medycynę jeszcze po farmacji:)

    21 kwiecień 2017 17:18
  • Avatar
    Bobas

    Do Szwajcarii trudno sie dostać. Tam idą w pierwszej kolejności Niemcy. Ja bym wogole olał studia medyczne bo za 20 lat to juz nawet lekarze bedą powoli odchodzić do lamusa ze względu na postępująca automatyzację i informatyzację. Teraz to tylko IT

    22 kwiecień 2017 9:56
  • Avatar
    gosia

    Zarobek rzędu 3 tys nie jest wart inwestycji w studia dzienne, na których trzeba spedzać tyle czasu i slęczeć ciagle nad ksiażkami. Lapsza informatyka albo finanse+języki.

    9 maj 2017 8:08
  • Avatar
    Gabi

    Banda kacyków izbowych przepchnęła ustawę apteka dla aptekarza wbrew opini i interesom większości farmaceutów. Efekt będzie taki że już niebawem zacznie spadać ilość aptek, wzrośnie bezrobocie i stawki pójdą w dół. Trzymajcie się z dala od tego zawodu za parę lat kwota 3000 netto to będzie marzenie ściętej głowy.

    9 maj 2017 9:06
  • Avatar
    Stan

    Ludzie nie zgadzajcie się na takie zarobki!

    9 maj 2017 22:16
  • Avatar
    gosia

    Kwota jaką podaję na rozmowach to 3300 i efekt jest taki, że nie mam pracy. Zawsze znajdzie się jakiś tańszy niewolnik. Gratuluje, sami się dobijacie, co to jest 3 tys w dużym mieście, a przecież nie zostawie rodziny i nie wyjadę na jakieś zadupie.

    10 maj 2017 9:27
  • Avatar
    Andrzej

    Gocha przekwalifikuj się po prostu . Spokojnie można zarobic 3500 poza apteka w wiekszym miescie.

    13 maj 2017 10:21
  • Avatar
    Basia

    Ja mam zarobki 3600zł na rękę za cały etat. Ale to trzeba być po prostu dobrym i mieć dobre referencje od poprzednich pracodawców oraz nie bać się zmian pracy. Tylko podejmować ryzyko. Pracuje w Katowicach

    15 maj 2017 10:50
  • Avatar
    Basia

    Dodam że pracę szukałam 3miesiace. Miałam swoją i szukałam dobrej oferty

    15 maj 2017 10:51
  • Avatar
    Katarzyna

    U mnie kokosów nie ma. Ok 3000 na rękę, ale pocieszam się, że nie pracuję długo i raczej jestem młodym pracownikiem, wiec jest szansa na podwyżkę ;) Na razie korzystam dodatkowo od jakichś 3 tygodni z takiej aplikacji dla farmaceutów darmowej, żeby sobie dorobić pharm quest, Zawsze jakiś dodatkowy zarobek :)

    15 maj 2017 12:59
  • Avatar
    Luca

    Zarobki ponizej 4000 netto uwazam za ponizajace. Farmaceuci posiadaja na tyle wysokie kwalifikacje ze spokojnie moga znalezc prace poza apteka za duzo wyzsze wynagrodzenie. Nie dajcie sie ponizac za jakies drobne.

    15 maj 2017 14:58
  • Avatar
    rainbow

    Witam! Jestem magistrem tuż po stażu. Czy mogłyby się wypowiedzieć w kwestii zarobków osoby pracujące w aptece szpitalnej?

    15 maj 2017 19:50
  • Avatar
    Lolo

    I jezeli chodzi o prace w aptece w Austrii??

    Ktos ma doswiadczenie?

    Dziena

    17 maj 2017 10:17
  • Avatar
    Emmil

    Apteka szpitalna? W szpitalu powiatowym to płaca gorzej niż obecnie w lidlu. W dużych szpitalach w większych miastach przy sprzyjających wiatrach to moze i 3000 netto będzie . Tylko ze trudno sie dostać do porządnej apteki szpitalnej bo etaty od lat obsadzone. Z drugiej strony za 3 tysie to w takim Krakowie czy Poznaniu to przeżyć ciężko, więc szlifuj język i emigruj bo jak się zasiedzisz w tym grajdole to przegrasz życie.

    18 maj 2017 18:30
  • Avatar
    matka farmaceutki

    kto wybiera się na ten kierunek pragnę przypomnieć że zarobki pozwalają jedynie na wegetację i są zbliżone do zarobków robotników np kasjer w sklepie około 2 tyś netto na rękę, farmaceuta mgr miasto Białystok 2200 netto- osoba po 5,5 letnich, ciężkich studiach, odpowiada za życie ludzi, odpowiedzialna praca-bez komentarza

    22 maj 2017 12:58
  • Avatar
    Emma

    Dokładnie , to juz lepiej zachaczyc sie w jakimś biurze i parzyć kawę za 200 zł mniej niż wynosi stawka w aptece. Odpowiedzialność nikła , czasu na ploteczki pod dostatkiem i nogi nie bolą od kilkugodzinnego stania za lada.

    22 maj 2017 21:21
  • Avatar
    gosia

    Można powiedzieć,że znalazłam prace za pensję trochę wyższa niż 3300 tys na rękę, ale praca w sieci,, weekendy i zmiany 12 godzinne. Ofert nie brakuje, ale cięzko coś więcej niż 3 tys. wyciagnąć. Ponoć więcej niż 4 na rękę to już tylko kierownik, przynajmniej w tej sieci. szczerze odradzam ten zawód.

    23 maj 2017 17:10
  • Avatar
    gosia

    Myślę, że popracuję rok, dwa lata ucząc się języka w tym czasie. Jeśli nic się nie zmieni, to zrezygnuję z pracy w zawodzie lub wyemigruję. Białystok 2200 netto ? straszne, szkoda zycia na naukę na tych studiach

    23 maj 2017 18:34
  • Avatar
    magda

    12 godzin dziennie w pracy, w zamknięciu i to osoba wykształcona po studiach !!!! to jakiś kołchoz w dodatku za psie pieniądze , gdzie robotnik zarabia niewiele mniej a w większości to i więcej, to już lepiej pozachodzić w ciąże i mieć te 500 zł + lub więcej.

    24 maj 2017 11:39
  • Avatar
    Basia

    ja pracowałam 13stkami i nie jestem odosobnionym przypadkiem w tym wzgledzie...Trudno w tym zawodzie o nieegoistycznego kierownika...A zarobki kpina

    24 maj 2017 20:50
  • Avatar
    Basia

    w życiu bym już nie poszła na te studia. Zwlaszcza ze już technicy próbują wywalczyć swój licencjat z gowinem

    24 maj 2017 20:52
  • Avatar
    tomasz

    tak technik to nawet nie farmaceuta i nie ma prawa wykonywania zawodu, to wydawacz pudełek a jeszcze sobie dużo myśli że jest aptekarzem/farmaceutą.
    Przez rok uczyłem w takiej szkółce techników większość bez matury i te osoby stoją za pierwszym stołem i wydają silne leki, dobrze że zwykły, szary człowiek jest tego nieświadomy i tylko my farmaceuci o tym wiemy i taki technik chce sobie w 3 latka skończyć studia i mieć mgra. Z tego co wiem a mam znajomych na wysokich stanowiskach w głównych sieciach to sieci finansują "szczekanie technioli" bo im to na rękę , technik dostaje mniej kasy(x 1000 aptek=zysk) i jest bardziej spolegliwy do "realizowania celów sprzedażowych" danej sieci, przykasówek i durnych promocji, magister dla sieci jest niewygodny, za drogi i ma swoje zdanie.
    Smutne że sieci chcą skłócić techników z magistrami ale tu chodzi o koszty, technik to tańsza siła robocza i bardziej spolegliwa, można nimi manipulować co sieci jest n a rękę.

    25 maj 2017 8:58
  • Avatar
    gosia

    ale moi znajomi, którzy pokończyli farmację tak jak ja, są przeszczęśliwi, że mają te 3 tys. i że mogą pracować 12stkami, bo nastepny dzień cały wolny. Nie widzą w tym nic złego, więc zastanawiam się, czy to ze mną coś nie tak jest, czy z nimi. Ja rozumiem, że jak się porównuje z zarobkami innych medycznych zawodów typu ratownik, pielęgniarka, fizjoterapeuta, to nie są wyższe, ale 3 tys. to jest takie minimum na przeżycie w dużym mieście, nie wiem, jak można uważać to za dobrą pensję.

    25 maj 2017 18:03
  • Avatar
    Marta

    do Gosia, pracować 12-stakami żeby następnego dnia zdychać i leżeć w domu w łóżku i tak mówią wykształcone osoby po 5,5 lat ciężkich studiów, jak mój znajomy po 2 letniej szkółce optycznej ma 4 tyś na rękę i mówi że ma mało, natomiast inny jest kierownikiem przedstawicieli i ma prawie 10 tyś netto. To są magistrzy farmacji to kpina jakaś!!

    25 maj 2017 19:36
  • Avatar
    Anna

    Do Marta. Jest kierownikiem przedstawicieli medycznych? Skończył farmacje?

    25 maj 2017 21:16
  • Avatar
    marta

    tak mgr farmacji, medyczni, 15 lat w firmie ....

    25 maj 2017 22:50
  • Avatar
    Basia

    12tkami 16dni w miesiącu poza domem a gdzie przygotowanie dzieci do szkoly. Ale w sumie trudno się dziwić jak zdecydowana część środowiska farmaceutycznego to stare panny. Więc w wolne 14 dni mogą robić zlecenia i trzepac kase znacznie lepsza na zlecenia...smutne..

    26 maj 2017 11:44
  • Avatar
    gosia

    Dokładnie, po 12stkach się zdycha następnego dnia. słyszę czasem przechwałki kto od ilu tygodni nie miał dnia wolnego. Można tak pracować póki jest się młodym i zdrowym, nie ma dzieci, później naprawdę będzie ciężko, nie wyobrażam sobie biegać 12 godzin po aptece w wieku 50 lat, a gdzie tu jeszcze do emerytury. Zawód zszedł na psy, zmarnowane lata.

    28 maj 2017 13:31
  • Avatar
    Daria

    12 godzin to dobre dla roboli bez wykształcenia, a i tacy się buntują, ja pracuje na 1/2 etatu jako mgr mam 2 tyś,a resztę czasu przeznaczam na korki z niemieckiego żeby zdać B2, i spieprzać z tego kraju do cywilizowanego gdzie ceni się osoby z wykształceniem medycznym.Tu osoba z wykształceniem medycznym typu farmacja jest pośmiewiskiem i śmieciem dla roboli.
    Przykład moja znajoma mgr ma 3 tys na rękę jej mąż po studiach medycznych ratownik ma niecałe 2 tyś na rękę-niecałe 5 tyś
    Zaś techniczka bez matury w mojej aptece ma 2 tyś na rękę,a jej mąż robol tirowiec 7 tyś na rękę, razem prawie 10 tyś-osoby bez matury, bez wykształcenia! Kpina jakaś!

    29 maj 2017 10:45
  • Avatar
    El duda

    Najwyraźniej praca tego robola jak ty go nazywasz jest zdecydowanie wyżej wyceniana przez gospodarkę niż twoja. Można nie mieć matury ale zarabiać dobrze. Nic w tym dziwnego. Praca tirowca jest ciężka i bardzo idpowiedzialna. Praca kasjera w aptece jest ch...ja warta. Gdyby was wszystkie mékoły co by chciały zarabiać 20000 netto, zastapić techniczkami to nic by się nie stało. Nie trzeba mieć tytułu magistra żeby sprzedawać podpaski i pieluchomajtki. Ot i cała prawda.

    29 maj 2017 13:07
  • Avatar
    dr.tomek

    Do El duda "Praca tirowca jest ciężka i bardzo odpowiedzialna" taaa bardzo oby się od tirówki adidasem nie zarazić, i towaru nie zgubić....... pajacu a farmaceuty nie jest ciężka i odpowiedzialna, źle wydamy lek to ktoś umrze, źle odczytana dawka dla dziecka i jest prokurator, technik to nie farmaceuta matole jeden, w aptece nie tylko się wydaje podpaski i pieluchy ale, są m.in leki psychotpowe, narkotyczne których nie może wydawać technik. Zobaczymy łajzo jak zachorujesz na raka i nie będzie miał kto morfiny w aptece wydać....bo tylko technik zostanie bez uprawnień wtedy pozostaną ci tylko pieluchy bo z bólu się po prostu zesrasz:-)

    29 maj 2017 16:47
  • Avatar
    El duda

    Nie strasz , nie strasz bo sie zesrasz sprzedawco apteczny. Takiś mocny w gębie a twoja praca jest generalnie g.... warta i wiedzą o tym wszyscy, na czele z pacjentami, którzy was drodzy ekspedienci od pieluchomajtek mają głęboko gdzieś. Ciekawe za co wam mają płacić te wasze wymarzone pensje ? Moim zdaniem do wydawania kartoników z lekami to i małpę można przyuczyć. Generalnie biorę pierwszą lepszą osobę z ulicy , przeciętnie uzdolnioną -czyli potrafiącą pisać i czytać i jestem w stanie ją w 3 miesiące nauczyć pracować w mojej sieci. I będzie 3 razy bardziej wydajna od takiego pajaca po studiach co by chciał brać kasę za NIC.

    29 maj 2017 18:37
  • Avatar
    dr.tomek

    El duda zrób eksperyment i najpierw sam się naucz gorylu, niech cie jakiś magister nauczy w 3 miesiące leków otc. rx i receptury, do tego odczytywać recept, dawać zamienniki, retaksować recepty itd,itc jak będziesz już umiał daj znać to cie sprawdzimy:-)
    ty masz nauczyć osobę farmacji, taki niedorozwój jak ty to powinien maturę najpierw zdać, albo liceum zrobić!

    29 maj 2017 22:07
  • Avatar
    El duda

    Sam sobie wystawiasz chłoptasiu cenzurkę. Maminsynku co ty k....wa wiesz o życiu? To że skończyłeś jakieś tam studia to jeszcze nic nie znaczy. Co do tej pory osiągnąłeś poza obrażaniem ludzi w internecie? Oczywiście anonimowo tchórzu jeden. Wkładasz biały fartuch sprzedawco suplementów i co? Czy to czyni cię kimś lepszym od kierowcy tira? Więcej szacunku i pokory chłoptaśku życzę. Szacunku do innych ludzi, także tych teoretycznie gorzej wykształconych, bo często mają dużo więcej jaj , inwencji i zapału do pracy od takich wymuskanych paniczów jak ty. Co do mnie to bez wykształcenia farmaceutycznego osiągnąłem więcej w farmacji niż 99,9 % twoich kolegów i koleżanek po studiach. Także wracaj za ladę i nie szczekaj .

    30 maj 2017 9:05
  • Avatar
    dr.tomek

    do El duda "Co do tej pory osiągnąłeś poza obrażaniem ludzi w internecie" kto to pisał "Praca kasjera w aptece jest ch...ja warta." "twoja praca jest generalnie g.... warta i wiedzą o tym wszyscy""Moim zdaniem do wydawania kartoników z lekami to i małpę można przyuczyć"
    "Co do mnie to bez wykształcenia farmaceutycznego osiągnąłem więcej w farmacji niż 99,9 % twoich kolegów i koleżanek po studiach. "
    Człowieczku nie masz szacunku żadnego dla nikogo, nawet dla siebie, według mnie masz jakieś zaburzenia osobowości i szczekasz na forach-typowy troll. Proponuje wizytę u lekarza specjalisty.

    30 maj 2017 11:00
  • Avatar
    El duda

    Zero argumentów chłoptasiu... spójrz w dół widać tam co? Czy aby nie trzeba twojego interesu magistrze szukać pod mikroskopem? Tacy wlasnie jesteście paramedycy w białych kitlach - gęba pełna bełkotliwych frazesów i zero jaj. Kozak w necie c*pa w świecie . Pozdro chłopcze, wrzuć jakiś film przyrodniczy dla relaksu moze ci pomoże .

    30 maj 2017 13:26
  • Avatar
    Ola

    Skończcie te pitolenie dwóch bezmózgów

    30 maj 2017 15:39
  • Avatar
    Marta

    do E duda. Sam sobie wystawisz cenzurkę kolego stosując takie słownictwo i obrażając nas farmaceutów, zaśmiecasz tylko to forum. Żegnamy

    31 maj 2017 9:23
  • Avatar
    Basia

    Wypowiem się jako farmaceutka. też uważam ze zdecydowaną większość środowiska nie ma jaj. Boi się zmieniać pracę, walczyć o lepsze zarobki. Co więcej uważam ze najlepsze wyniki sprzedażowe mają techniczki i często te głupcze z nich bez hamulców. Co więcej uważam ze większość magistrów narzeka na swój los a nie próbuje go zmienic. Przekwalifikowac sie badz zrobic doktorat czy specjalizacje dla swojego rozwoju. Takze po czesci zgadzam się z aroganckim managerem el duda

    31 maj 2017 11:18
  • Avatar
    El duda

    Zatrudniam paru takich wiecznie pokrzywdzonych przez los. Bardzo wam współczuje - niskiego prestiżu zawodowego, niskich zarobków , wysokiego mniemania o sobie itd. Porzućcie wszelką nadzieję na lepsze jutro . Z takim nastawieniem niewiele osiągniecie misiaki.

    31 maj 2017 11:20
  • Avatar
    damian

    do Basia doktorat i specjalizacja nic w tym kraju nie da, stracony czas i kasa to nie zwiększy zarobków(może w firmie farmaceutycznej), a ten el duda to jakiś niedowartościowany technik który wyżywa się na magistrach, pracuje w jakiejś sieci i tyle... Bo żeby takim durniem i chamem był właściciel aptek to w to raczej nie wierzę, a jeśli tak jest to wielki wstyd dla niego.

    31 maj 2017 11:36
  • Avatar
    Ella

    Do damian: z takim podejściem to faktycznie nic wiecej niż narzekać na forum. Duda to cham i prostak ale trafił w sedno: zajmujemy sie za bardzo wylewaniem żali na forach a za mało pracujemy nad sobą. Nie podoba ci sie praca w aptece? Nie ma sprawy: zmień zawód, zmień miejsce zamieszkania, ewentualnie emigruj, po prostu coś zrób. Od narzekania jeszcze nikomu sie nie poprawił los.
    PS: doktorat i specjalizacja to inwestycja w siebie i moze nie zaprocentuje od razu ale kto wie co będzie za pare lat. Pozdrawiam ambitnych.

    31 maj 2017 12:57
  • Avatar
    gosia

    Rób sobie ten doktorat i specjalizację. nie każdy ma czas i ochotę na ciągłe kształcenie. Poświęciłam 5,5 roku na naukę i mam poświęcić następne kilka lat na powtarzanie tej wiedzy na płatnej specjalizacji, żeby może kiedyś zacząć godnie zarabiać? Poza tym forum to jedyne miejsce gdzie mogę sobie ponarzekać:) nawet jeśli w planach mam przekwalifikowanie się, to jednak chcę wyrazić swoją opinię na temat sytuacji aptek i zarobków, bo trochę serca włożyłam w te studia i jestem po prostu zawiedziona.

    1 czerwiec 2017 18:46
  • Avatar
    mgr

    specjalizacja to jawne wyciąganie kasy od naiwniaków prawie lub ponad(w zależności od uczelni) 10 tyś w błoto, żeby się uczyć dokładnie tego samego co na studiach, daje to tylko tyle że można być o 2 lata wcześniej kierownikiem, natomiast odnośnie doktoratu to jeśli ktoś myśli poważnie o emigracji to radze zrobić, więcej płacą jak ma się doktorat za granicą (nie w Polsce),

    1 czerwiec 2017 19:28
  • Avatar
    Aaapsik

    poza aptekami otwartymi doktorat jest doceniany, wiec warto go mieć jesli sie chce pracowac w ambitniejszy sposób

    2 czerwiec 2017 20:27
  • Avatar
    rose

    Absolwenci farmacji, którzy znaleźli zatrudnienie w innym miejscu niż apteka. Wypowiedzcie się, czy warto było studiować farmację.

    4 czerwiec 2017 15:09
  • Avatar
    Martyna

    Gdybym była panną to bym wybrała jeszcze raz ten zawód. Mając dziecko widzę jak kierownicy przeszkadzają mi w realizacji opieki nad dzieckiem... wyjebana na drugą zmianę...

    4 czerwiec 2017 20:22
  • Avatar
    marek

    do rose. Pracuje w firmie farmaceutycznej jako przedstawiciel medyczny , zarobki mam te sam jak osoby po studiach zaocznych ekonomia, socjologia, historia, filozofia. podsumowując nie warto było tego studiować, trudne,nudne studia. chyba że praca w aptece to jedyne wyjście, ale kasa żadna, a odpowiedzialność i trudność pracy o wiele większa niż praca w firemce farmaceutycznej

    6 czerwiec 2017 21:30
  • Avatar
    jakmizimno

    marek,

    Twoja odpowiedzialność to nic innego jak poprawne wydanie leku na receptę/odczytanie recepty i przygotowanie leku recepturowego. Za co Ty chcesz więcej odpowiadać? No chyba, że źle doradzisz szampon do włosów i pacjent zostanie łysy

    7 czerwiec 2017 15:35
  • Avatar
    Mia

    Zadowoleni z pracy farmaceuci! Odezwijcie się!

    7 czerwiec 2017 19:20
  • Avatar
    dominika były kierownik

    ja jestem zadowolona, --macierzyński kasa leci(byłam kierownikiem) i nie muszę chodzić do pracy, w przyszłości nie planuje powrotu do zawodu:-)

    8 czerwiec 2017 8:26
  • Avatar
    marek

    do jakmizimno, wiesz jaką mam odpowiedzialność w firmie farmaceutycznej, żadną/zerową, a zarabiam więcej niż w aptece jako kierownik, mogę na kacu przyjść do pracy;-) rozliczany jestem tylko ze sprzedaży, zresztą z tego co wiem od kolegów w aptece też rozliczają ze sprzedaży dodatkowo z marży i do tego dobrze odczytać receptę, dobrze wydać a kierownik ma odpowiedzialność finansowa m.in za refundację ...

    8 czerwiec 2017 9:37
  • Avatar
    Molo

    Na tym forum siedzą same niezadowolone ż życia trolle, które ledwo pewnie skończyły studia i na dodatek są niespełnionymi lekarzami. Jak się chce to zawsze znajdzie się pracę, trzeba też włożyć coś od siebie, a nie czekać na oferty z nieba. Po lekarskim wcale nie jest tak różowo, ciężko zrobić dobrą specjalizację i na dodatek dobrze zarabiasz około 50. Poza tym, żal mi Was jeśli myślicie tylko o pieniądzach, a nie o pacjentach.

    8 czerwiec 2017 10:45
  • Avatar
    technik

    do molo "Poza tym, żal mi Was jeśli myślicie tylko o pieniądzach, a nie o pacjentach." chyba o "portfelach na nogach" tak nas przynajmniej koordynator w jednej dużej sieci szkoli:-) pacjent to w określeniu jak idzie do lekarza prosić o L4 czy leki na zniżkę, a w aptece to klient, zawsze klient lub jak kto woli "portfel na nogach"

    8 czerwiec 2017 13:49
  • Avatar
    Romcio

    To możesz spokojnie nazwać pana koordynatora ch***em na kaczych łapach.

    8 czerwiec 2017 17:49
  • Avatar
    kier

    podam przykład na sobie i moim bracie czy się opłaca studiować farmację, ja poszedłem na farmację bo byłem dobry z chemii i nauka mi szła, mój brat raczej niechętny do nauki ledwo technikum skończył i poszedł od razu na kopalnie po technikum jako osoba badająca stęż.metanu(praca jak na kopalnie lekka), ja w tym czasie dostałem się na studia, minęło 5,5 lat(nie pracowałem,nie zarabiałem) potem kolejne 5(w aptece jako stacz) czyli prawie 11 żeby zostać kierownikiem, jestem kierownikiem zarabiam ledwo 5 tyś netto, mój brat tyle samo albo i więcej i do tego 13 i 14 pensje, awansował, on pracuje 5 dni w tygodniu pon-piątek , ja pracuje w soboty i w niedziele, czasami po 12 godzin w niedziele, kiedy on griluje i czas spędza z rodziną i dziećmi ja jestem w pracy. Może za komuny warto było studiować teraz nie, a farmacji to wcale, nie polecam....

    9 czerwiec 2017 11:57
  • Avatar
    Anna

    Do kier a w jakim mieście województwie pracujesz? W zachodniopomorskim kierownik ma 8-10 tys wiec aż tak zle nie jest zależy gdzie się trafi praca

    9 czerwiec 2017 15:44
  • Avatar
    Gosia

    Do kier a w jakim województwie pracujesz? W zachodniopomorskim kierownicy mają 8-10 tyś na rękę zależy gdzie się trafi

    9 czerwiec 2017 16:02
  • Avatar
    kier

    kierdo Anna, Gosia śląsk-dzieki za info!!

    9 czerwiec 2017 16:33
  • Avatar
    ANIA

    Trzeba było podążać za pasjami a nie iść tam gdzie wszyscy: farmacja, medycyna bo prestiż. Zarabialibyscie wtedy więcej nieudacznicy.

    9 czerwiec 2017 18:54
  • Avatar
    mgr

    Nie idźcie. Praca z ludźmi (klientami-pacjentami) jest naprawdę niewdzięczna, są wredni, roszczeniowi, kłócą się o wszystko, a że w innej aptece taniej, a że czemu tylko dwa okienka działają, postać dwóch minut nie mogą, wywracają oczami, stukają paluchami w ladę, jak tylko zbyt opieszale się wstukuje receptę. Nie jestem robotem i po 7-8 godzinach jestem już naprawdę zmęczona i robię wszystko wolniej, zwłaszcza jak jest ciągły ruch i nie ma kiedy odpocząć. Jeszcze te gówniane ceny ustalane przez sieciówki z końcówkami 98, 99 groszy,proszenie się o drobne, jak kasjer w markecie. Kasjerzy przynajmniej sobie siedzą. Zdarza się, że przychodzą oddać lek bo w innej aptece taniej, potrafią nim rzucić w ciebie (autentyczna sytuacja). Wiadomo, że nie każdy jest taki, ale chociaż kilka razy w tygodniu zdarzają się takie gówniane sytuacje, po których nie mam ochoty wracać do pracy. Jak ktoś idzie, bo myśli, że taka praca to prestiż, to chyba ma coś z głową nie tak. Ja żałuję bardzo, chociaż poszłam z powodu chemicznych zainteresowań. Jestem w trakcie szukania innej pracy, jak znajdę, to do apteki już nie wrócę. Chociaż mam znajomych po chemii, którzy mi zazdroszcza tego, że mam pracę w swoim zawodzie, w przeciwieństwie do nich.

    10 czerwiec 2017 16:45
  • Avatar
    były mgr farmacji

    do mgr, to niestety prawda, jaką inną pracę chcesz wykonywać?
    ja też jestem mgr farmacji ale założyłam swoją cukiernię i całkiem dobrze mi idzie (zarobki 2/3 x większe niż kierownik w sieci farmaceutycznej) z farmacji zrezygnowałam jakieś 5 lat temu, dobrze że nie czekałam i nie zwlekałam z decyzją teraz pewnie bym wyrabiała normy jako kierownik w jakieś gównianej sieci. pozdro

    11 czerwiec 2017 23:24
  • Avatar
    Basia

    Ja jestem właśnie takim magistrem farmacji co wcześniej skończył chemię. W zawodzie chemika nie znalazłam pracy. Co więcej uważam że ta jebana farmacja mało ma wspolnego z chemią. Tylko kucie na pamięć wzorów. A prawdziwa chemia to może na pierwszym roku była...moze

    14 czerwiec 2017 22:32
  • Avatar
    mgr

    do były mgr: gratulacje,dobrze, że zajęłaś się swoim biznesem i się udało, sama myślę o czymś podobnym. Nie chce mi się całe życie tyrać dla kogoś.
    Basia, u mnie na roku też były osoby po chemii, którym studia farmaceutyczne się bardzo nie podobały, samo rycie na pamieć bez zrozumienia. Ponoć na chemii o wiele lepiej, fajniejsza atmosfera między prowadzącymi a studentami i dużo rozwiązywania zadań.

    15 czerwiec 2017 11:26
  • Avatar
    damian był farmaceuta

    do Basia farmacja w aptece to obecnie wypychanie suplementów, pilnowanie "koszyka", marży itd, sama sprzedaż i obrót, totalny handel. Marnowania życia i zdrowia dla sieci czy kogoś za psie pieniądze to marnowanie sobie życia i przyszłości. Swoją energię lepiej poświęcić na rozkręcenie nawet małego interesu typu food-track itd, bo z tego będzie tyle samo a nawet więcej niż z pracy w aptece przy obecnych stawkach. Głównie sieci wykorzystują i wyciskają ludzi jak cytryny, a potem na bruk, przykład jak można pracować 12 godzin w pracy gdzie trzeba używać mózgu, w 11-12 godzinie bardzo łatwo o pomyłkę w wydawaniu leku, ale gówno to ich obchodzi, liczy się wyciskanie ludzi....

    15 czerwiec 2017 22:50
  • Avatar
    Anna

    Damian czym się obecnie zajmujesz?

    16 czerwiec 2017 12:02
  • Avatar
    damian

    Do Anna, wstyd się przyznać ale zmieniłem zawód na fryziera, porobiłem kursy stylisty itd(całość trwała 2 lata, kursy (Paryż, Londyn + praktyka)-tylko po co 5,5 lat zmarnowanych na farmacji:-( , , do tego siostra jest kosmetyczką i otworzyliśmy w swoim lokalu fryzier/stylista+zabiegi kosmetyczne, sam nie wyrabiam, zatrudniam, 4 fryzierki, po odliczeniu pensji i innych wydatków na czysto na miesiąc zarabiam około 10-15 tyś netto... Jak kierownik apteki miałem ledwo 5 tyś netto:-((

    16 czerwiec 2017 14:43
  • Avatar
    marta

    do damian nie ma wstydu mój znajomy został cukiernikiem, jako mgr, farmaceuta zarabiał grosze w Białymstoku a teraz ...

    http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,21831458,slodkie-chlopaki-czyli-o-tym-jak-faceci-wypiekaja-ciasta.html

    16 czerwiec 2017 15:50
  • Avatar
    asystent

    20 lat temu opłacało się studiować ten kierunek, teraz z zawodu "dzięki" nadmiernej ekspansji sieci zostały tylko zgliszcza, Zarabia się tyle samo lub trochę więcej niż kasjer/kierownik dyskontu/spożywczaka, jednak może nie wszyscy o tym wiedzą do tego trzeba niestety studiów i to nie byle jakich by w ogóle pracować w aptece. Jako asystent dr.farmacji który od 20 lat jest na uczelni, widzę że osoby które jeszcze idą na ten kierunek można podzielić na kilka grup: pierwsza mała to osoby które zostaną na uczelni, lubią się uczyć, porobią doktoraty i profesury, takich jest na roku 1-5% w zależności od rocznika, kolejna grupa osoby(nieświadome zasad panujących obecnie na rynku) które marzyły aby pracować w aptece, mogą pracować za najniższe stawki ich jest około 5%-10%, te osoby często nie zdają sobie sprawy na czym polega obecnie praca w aptece, po kilku latach zazwyczaj emigrują, lub dalej to ciągną, są jeszcze starszaki studenci którzy byli na gorszych kierunkach typu chemia,biologia i liczą tylko na pracę, aby nie wylądować na bezrobociu, reszta studentów to osoby które uczą się się na lek lub stomę. 20 lat temu jak byłem na roku to 80-90% szła do aptek reszta do firm na przedstawicieli, nikt nawet nie myślał nawet żeby na lek czy stomę iść. Podziękujcie sieciówką za zniszczenie tego kiedyś prestiżowego i cenionego zawodu!

    17 czerwiec 2017 9:53
  • Avatar
    Asia

    A ja lubię ta pracę. Interesuje się zagadnieniami farmaceutycznym, prawem a przede wszystkim tajnikami kamsoftu. Środowisko techniczno farmaceutyczne jest bardzo niedouczone. I nie cierpię tego środowiska. Zazdrość na porządku dziennym i podglądanie świń oraz cieszenie się z czyjegoś nieszczescia

    23 czerwiec 2017 22:47
  • Avatar
    gosia

    Do Damian: Naprawdę nie masz się chłopie czego wstydzić, wziąłeś sprawy w swoje ręcę, masz swoją firmę,dobrze prosperujesz, tylko pozazdrościć. MOże gdyby w tym farmaceutyzcnym środowisku było więcej mężczyzn, to łatwiej byłoby coś wywalczyć. A tak, większość moich koleżanek szczęśliwych, że jest praca, 3 tys na rękę, że się czują ważne

    24 czerwiec 2017 9:26
  • Avatar
    Blacharz

    Praca nudna jak flaki z olejem. No chyba że się jest koneserem Kamsoft i jego tajników. Wtedy jest mega super.

    25 czerwiec 2017 14:37
  • Avatar
    Natalia

    Te komentarze mnie totalnie załamują, specjalnie dla farmacji zrezygnowałam z magisterki na polibudzie, serio jest tak zle z praca?? Nie dobijajcie mnie błagam... ;(( próbowałabym na lekarski, ale to kolejne lata nauki a pieniądze trzeba zarabiać... juz nie wiem co robic, nie ma tu ani jednej osoby, która widzi jakies jasne strony?? Mam jeszcze pytanie jak wpłynie na prace w aptece ta cała ustawa Apteka dla aptekarza, ktos byłby w stanie to wyjaśnić tak krowie na rowie?

    1 lipiec 2017 13:50
  • Avatar
    Natalia

    No i najgorsze jest to, ze po pierwszym roku jest całkiem okej... nie jest tak, ze mi sie niepodoba itp.

    1 lipiec 2017 13:52
  • Avatar
    Adam

    Uciekaj z tych studiów jak najszybciej! Ustawa apteka dla aptekarza zabetonuje rynek i na pewno nie pomoże. Ilosc aptek będzie systematycznie spadać i za pare lat - dokładnie w tym momencie kiedy będziesz szukać pierwszej pracy, bedzie duży problem z nadwyżką farmaceutów. No ale o to przecież izbowcom chodziło - utrzymać swoje padające apteki i napędzić sobie tanią siłę roboczą. Ja na twoim miejscu przeniósłbym sie na lekarski - wyższy prestiż zawodu i z pocałowaniem ręki znajdziesz prace w każdym kraju na zachód od polski. Farmacja to już przeszłość, upadający kierunek...

    3 lipiec 2017 8:54
  • Avatar
    Agnieszka

    Do Natalia jaki kierunek studiowalas na Polibudzie, że wolalas iść na farmacje?

    3 lipiec 2017 13:37
  • Avatar
    gosia

    Też uważam, że ta ustawa nie będzie nam służyć, a zarobki będą spadać. Idź na medycynę, albo skończ magisterkę na polibudzie związaną z it to nie będziesz musiała emigrować, żeby porządnie zarobić. Ja bym wybrała to drugie, użeranie się z ludźmi a aptece/przychodni jest słabe.

    5 lipiec 2017 10:00
  • Avatar
    NN

    Tak naprawdę to w tej chwili juz nawet bardziej się opłaca pielęgniarstwo... po ostatnich podwyżkach pielęgniarki zaczęły nieźle zarabiać a jest ich mało i za chwilę zaczną masowo odchodzić na emerytury. Znajomy prowadzi przychodnie POZ w dużym mieście i ma taki problem z zatrudnieniem pielęgniarki do pracy że musiał ostatnio dać ogłoszenie za 40 zł netto za godzinę! Pokażcie mi aptekę gdzie szeregowy magister tyle zarabia - 25 netto to już dobra stawka.

    5 lipiec 2017 16:12
  • Avatar
    Marta

    "jakmizimno
    Są też osoby, które po zdobyciu tytułu magistra farmacji zaczynają 2 kierunek, bo to było ich "życiowy błąd". Tak, że 25-28 lat to nie okres porażki życiowej. Sam mam tytuł technika (26 lat rocznikowo) i zastanawiałam się nad studiami zaocznymi na PW. Ale znam typa co ma 35 lat i płaci około 10 tys za semestr za medycynę. No jak taki miałby mnie kroic to od razu proszę 5g tiopentalu sodowego z żyłę x)"
    A co za "wiekowy" czy,że jak? Studia płatne a nie dzienne? Nie rozumie myślenia. To ty się śmiej i pracuj za grosze jako opychło apteczne, nawet nie mgr farmacji. On natomiast będzie ci się śmiał w twarz, gdy będzie już panem doktorem i przy okienku poprosił go "Panie Doktorze mogę poprosić tu o zmianę dawkowania i pieczątkę", bo w papierologi mi się nie zgadza.

    6 lipiec 2017 15:15
  • Avatar
    Natalia

    Do Agnieszka studiowałam technologie chemiczna, zdecydowałam sie na farmacje, bo myslalam, ze znajdę prace w miescie, po technologii to głównie zakłady produkcyjne poza miastem (brak samochodu), duzo osob, które sa juz po moim kierunku i maja mgr zostają na uczelni na dr, bo nie mogą pracy znalezc...

    7 lipiec 2017 7:25
  • Avatar
    jakmizimno

    Natalia,

    teraz w niektórych firmach farmaceutycznych na teranie PL jest taka lipa z pracownikami, że technologów z laboratorium czy magistrów farmacji z KJ ściągają na operowanie maszyn farmaceutycznych. Jak pisałem kiedyś- polak mówi dosyć i odchodzi. I wyobraź sobie teraz technologa po ciężkich studiach, który musi chodzić na 3 zmiany :)

    7 lipiec 2017 12:44
  • Avatar
    Natalia

    A cos takiego jak praca w rejestracji (leków),badania kliniczne, zdarzenia niepożądane?? Jak z tym jest na polskim rynku pracy. Przeciez nie tylko w aptece mozna pracować...

    17 lipiec 2017 7:24
  • Avatar
    Jerry

    Do Natalia . Tak praca tego typu jest ok. Dobrze płatna i dająca satysfskcję. Problem tylko w tym że to praca w Warszawie. Na prowincji ilość etatów tego typu jest nikła a miejsca dawno obsadzone. Zresztą w samej wawie trudno się dostać na stanowisko monitora badsń klinicznych, czy specjalisty do spraw rejestracji. Wymagają doświadczenia i samodzielności. Także łatwo nie jest i nie będzie.

    17 lipiec 2017 9:51
  • Avatar
    Natalia

    Jerry. Jestes po farmacji? Czym sie zajmujesz? Boje sie, ze jak zrezygnuje z farmy to juz nigdzie pracy nie znajdę, wlasnie zależy mi na pracy w miescie (mieszkam w stolicy)...mówią, ze ci jak co, ale po farmie praca bedzie...martwię sie, ze jak rzucę to bede żałować :D

    18 lipiec 2017 7:14
  • Avatar
    Natalia

    Jerry. Kończyłeś farmacje? Czym sie zajmujesz? Mówią, ze po farmie praca bedzie gorsza czy lepsza, ale bedzie. Martwię sie, ze jeśli zrezygnuje ze studiow bede tego żałować...wlasnie chciałabym znalezc przyszła prace w miescie (mieszkam w waw)...byłam kilka razy na stażach/praktykach w zakładach produkcyjnych w KJ (dojazdy i nocne zmiany mnie wykańczały :/)

    18 lipiec 2017 9:17
  • Avatar
    Jerry

    Skończyłem farmację i wytrzymałem zaledwie rok w aptece. Obecnie prowadzę swoją firmę, zupełnie nie związaną z branżą. Co do pracy po farmacji , to nie byłbym taki pewny co będzie za parę lat , a w szczególności w dużych miastach. W pipidówkach raczej będzie zapotrzebowanie na personel apteczny. Moim zdaniem studiowanie tego kierunku po to by mieć jakąkolwiek pracę w przyszłości jest bez sensu. Popatrz na rynek pracy - w tej chwili ludzie po podstawówkach znajdują pracę bez większego wysiłku. Ja pół roku szukałem kogoś do sprzątania w domu i dopiero jak zaoferowałem 25 zł za godzinę to ktoś sie łaskawie zgodził. Za parę lat pensje ekspedientów w sklepach prześcigną aptekarzy. Więc po co się męczyć na tych studiach?

    20 lipiec 2017 8:25
  • Avatar
    mgr.tomek

    Do Jerry w jaką branżę wszedłeś?

    20 lipiec 2017 9:17
  • Avatar
    gosia

    Też jestem ciekawa co za branża, pochwal się:)
    Pracy dla farmaceutów jest sporo, ale ciężko negocjować stawki wyższe niż 3300-3500 w dużych miastach. Też zamierzam rok-dwa popracować w aptece, nie dłużej. Szkoda nóg.

    23 lipiec 2017 9:02
  • Avatar
    Jerry

    Firma transportowa w jednym z miast wojewódzkich , żyję głównie z turystów. Pozdrawiam

    24 lipiec 2017 14:08
  • Avatar
    były farmaceuta, magister Milena

    Ja jestem mgr.farmacji, po 4 latach rzuciłam tym nędznym zawodem i założyłam kwiaciarnię, zarabiam tyle samo co kierownik apteki, ale pracuje na swoim i nie tracę czasu ani energii dla jakiejś sieci wywożącej na kilogramy leki z kraju... Szkoda mi tylko prawie 6 lat beznadziejnych, trudnych i nudnych studiów które całkowicie nic nie dają, nawet nie przydają się do w pracy w aptece.

    25 lipiec 2017 8:55
  • Avatar
    marian

    Ja sobie dałem spokój po roku tych durnych studiów, jak się dowiedziałem jakie są średnie zarobki czyli średnio mgr 3500-4 tyś kierownik 5-6 tyś netto i to jest w tym zawodzie max jeśli chodzi o pracę w aptece, jako lekarz(jestem na leku) to nie ma czegoś takiego jak maksymalne zarobki, jak się wybierze dobra specjalizację, szpital, prywatna praktyka + dyżury to poniżej 10 tyś netto się nie schodzi, nie mówiąc o pracy za granicami naszego cebulowego kraju.
    znajomi którzy zostali na farmacji(nie że chcieli nie dostali się w tym roku na stomę i lek) dalej by ciągnęli ten trudny kierunek gdyby zarobki magistrów był na poziomie 5-6 tyś netto a kierowników 10 tyś netto, natomiast technik zarabiałby 2500-3 tyś i wtedy byłoby w tym zawodzie normalnie.

    25 lipiec 2017 15:14
  • Avatar
    gosia

    Czy to prawda, że kierownicy w większych sieciach zarabiają w granicach 7-10 tysięcy, czy to raczej bajki.

    25 lipiec 2017 17:37
  • Avatar
    tomasz

    do gosia, taka sama prawda ze Kopernik była kobietą...

    25 lipiec 2017 22:11
  • Avatar
    Gggg

    W Krakowie dr maksymalny oferuje 15 zł na godzinke za dyżur nocny...podobno jest dużo chętnych, co sądzicie o tej stawce? Moja opiekunka do dziecka ma 20 zeta;))

    26 lipiec 2017 19:40
  • Avatar
    Paulina

    Kraków to zgnilizna ja pracowałam za stawkę 2100zł za cały etat.

    27 lipiec 2017 9:01
  • Avatar
    z dala od farmacji

    w miastach w których jest wydział farmacji zarobki są najgorsze, po prostu sieciuchy mają tanich murzynów do pracy i tyle, farmaceuta jedynie na wsi ma szansę zarobić a tak nie zarobi a urobi się. Ja ukranince płacę 25 zł za godzinę sprzątania domu.
    Ciesze że zrobiłem protetykę bo bym teraz klepała bidę jak moje znajome z roku.

    27 lipiec 2017 11:11
  • Avatar
    Aaaaa

    Ale kto chce pracować i mieszkać w wioskach gdzie jedyną atrakcją jest sklep monopolowy?

    28 lipiec 2017 10:58
  • Avatar
    kierownik

    jak jestem kierownikiem apteki i czy mieszkam w koziej dupie czy w stolicy nie ma żadnego znaczenia, tracę cały dzień w aptece 12 godzin--- w zimie zaczynam pracę jak jest ciemno i kończę jak jest ciemno Apteka od 9-21, 7 dni w tygodniu, piętnaście, 12 stek w miesiącu, do tego dojazd 60 km dziennie w dwie strony do pracy, daje sobie jeszcze rok potem wyjazd -Niemcy jak zdam B2...

    28 lipiec 2017 15:09
  • Avatar
    KK

    A jak wyglądają zarobki kierownika? Na ile maksymalnie można liczyć w mieście akademickim, bo nie wiem, czy jest sens się męczyć w aptece. Chociaż za te kilka lat sytuacja będzie i tak wyglądać inaczej, to ciekawa jestem jak jest teraz.

    28 lipiec 2017 17:54
  • Avatar
    były koordynator

    zależy jaka apteka bo są tzw wykańczalnie po kilkaset osób dziennie, czynne od rańca do 21-22, 7 dni w tygodniu tam idą desperaci z kredytami na karku, rotacja duża bo rok, dwa latka w takim kołchozie = żylaki, nerwica, stany depresyjne, takie apteki są przeważnie w dużych miastach, szuka się desperatów i daje trochę więcej niż w normalnych aptekach, zeby potem zabrać te 10-20 % jak się obrotu nie wyrobi :-))

    28 lipiec 2017 19:31
  • Avatar
    Adam A.

    Panie i Panowie, sporo rzeczy tu czytam, z których sporo mogę wywnioskować, ale niestety prawo farmaceutyczne będę mieć dopiero na ostatnim roku.

    Czy dobrze rozumiem, że po studiach farmaceutycznych nie mogę po prostu otworzyć własnej apteki, tylko muszę przez 5 lat pracować u kogoś?

    6 sierpień 2017 3:22
  • Avatar
    Adam NN

    Obecnie musisz mieć pwz i znaleźć miejsce gdzie Cie puszcza kryteria geo i demo. Czyli będzie to możliwe w puszczy Białowieskiej po wycince i zasiedleniu przez kohorty córek leśnika.

    7 sierpień 2017 11:03
  • Avatar
    mgr

    Studia ciężkie. Potem tylko ciężka wielogodzinna praca na kasie i poniżanie przez ludzi. Zarobki jak na kasie w supermarkecie. Odradzam

    7 sierpień 2017 20:13
  • Avatar
    HK

    Śmieszny zawód za śmieszne pieniądze. Juz lepiej wykonywać prace fizyczna. Zero odpowiedzialności a pieniądze bardzo zbliżone .

    9 sierpień 2017 9:09
  • Avatar
    była kierownik Marlena

    Paca w aptece obecnie jest ogłupiająca, i wsteczna, głównie to zwiększanie marzy przez wciskanie supli do tego praca z dużą odpowiedzialnością(mgr/dr) do tego za psie pieniądze. Ja jeszcze trafiłam na rozkwit farmacji 15 lat temu i miałam czas na przebranżowienie się(praca w banku, udzielanie kredytów we frankach , ubezpieczenia flotowe i odszkodowania) gdyby nie szybka volta, to bym dalej mieszkała w bloku i jeździła starym gratem.

    9 sierpień 2017 16:36
  • Avatar
    Jassiejay

    Praca w aptece to totalna porażka, a tutaj skończy 85% absolwentów. Ja jestem mgr , skonczylem studia w 2003 r i już wiem ze to sa moje ostatnie podrygi w tym zawodzie bo jest coraz gorzej. Sieci przejmują rynek i dzieje się to samo co w biedronkach - permanentny brak personelu, czyli robisz wszystko, rzadko kiedy są wolne chwile, a wydawnaie leków na recepty to udręka, stale czegoś brakuje na stanie, nie ma w hurtowniach, do tego jak się pomylisz to płacisz, wymagania z kosmosu. Stanie 12 godz na nogach przy kolejce straych babci to nic przyjemnego, ludzie zadają tak debilne pytania , że jak słyszysz kilka takich w ciagu dnia to masz dosyć. Kiedyś to była dobra praca, po studiach szło zarobić pieniądze większe od przeciętnej, od czasu wejścia do UE pensje w innych zawodach rosły, a w farmacji stanęły czyli zarabiasz 20 % więcej od robotnika , a nawet mniej niż robotnik wykfalifikowany

    10 sierpień 2017 17:50
  • Avatar
    gosia

    Ten brak personelu jest dobijający dla ludzi, którzy pracują w aptece. Odchodzą z tego powodu i problem się nakręca

    11 sierpień 2017 6:46
  • Avatar
    tom

    brak personelu spowodowany jest brakiem kasy dla pracowników(chyba że robi się wywóz leków) co bezpośrednio wynika ze śmiesznych marży w aptece kilka/kilkanaście %, przy takiej marży musiałoby przychodzić kilkaset osób dziennie do apteki(są takie) ale większość to do 100/do 200 osób dziennie. Państwo narzuciło niskie marże na leki Rx i jest kłopot. Ja mam sklep(miałem aptekę) i nie schodzę z 30-40% marży no i teraz to zarabiam, a tak traciłem kasę.

    11 sierpień 2017 11:42
  • Avatar
    OK

    Jeśli jest brak personelu, to dlaczego na tirze można zarobić kilka razy tyle co w aptece?

    11 sierpień 2017 15:53
  • Avatar
    asia

    Jeśli jest brak personelu, to dlaczego na tirze można zarobić kilka razy tyle co magister w aptece?

    11 sierpień 2017 15:55
  • Avatar
    tomek

    Zrozum Asia polska to państwo wspierające roboli, meneli i patologię. Ludzie wykształceni są na marginesie jak za komuny, popytaj co znaczył farmaceuta za komuny, gó.... znaczył i gó... zarabiał te czasy wróciły .Jesteśmy niepotrzebni, trzeba by zamknąć wszystkie wydziały farmacji na 20 lat(jedno pokolenie) technoli zlikwidować i odczekać jakieś 15-20 lat wtedy byłoby normalnie. A teraz tak robol śmieje nam się w twarz bo ma lepszy samochód, dom, pracę jeździ na dobre wakacje itd. I co z tego że umiesz maść zrobić czy krople oczne, wszystko wyliczyć i dokładnie odważyć jak z tego jest zero kasy, jak mówiłem koledze ile jest na zrobieniu maści 100 gr z hydrokortyzonem, to myślałem że padnie, on myślał że przynajmniej 100-150 czystego zysku netto. Ja zmieniłem zawód po wejściu ustawy refundacyjnej, myślałem że wrócę do zawodu, że coś się zmieni niestety co rok to gorzej ...

    11 sierpień 2017 19:07
  • Avatar
    Anna

    Tomek na kogo się przekwalifikowales?

    12 sierpień 2017 9:53
  • Avatar
    JassieJay

    Dokładnie jest tak jak pisze Tomek. Ja to tłumacze młodym durniom co zaczynają pracę w aptece, że mają 24-25 lat, i nigdy nie kupią sobie nic fajnego, nie będzie ich stać, żeby kupić sobie coś na co rówiesnicy zrobią wielkie oczy i pomyslą - kurde ten to ma dobrze, ale mu idzie. Apteki idą na równi pochyłej, zarówno pensje , jak i warunki pracy. Ale powiem tak- widać to po tym, kto pracuje w aptekach- kiedyś szły fajne ładne dziewczyny,a teraz sam szrot i odpad- ładna laska ma jakieś poczucie własnej wartości i nie pozwoli sobą pomiatać, tak jak to się dzieje w aptekach. Korporacje przejęły rynek i zaczyna się "biedronikzacja" aptek - czyli zastarszony personel, zasuwa na półtora obrotach bo jest niedobór (planowany) personelu. Ja tylko dlatego robię, żeby mieć dostęp do leków :):):) i można na tym przyciąc marże 400 % :)

    12 sierpień 2017 9:53
  • Avatar
    marta

    Chciałabym spróbować pracy jako koordynator aptek czy menedżer do spraw rozwoju aptek i proszę Was o pomoc jakie wynagorodzenie powiedziec? na jakie zarobki mogę liczyć? dziękuję

    13 sierpień 2017 0:36
  • Avatar
    jojo

    Na mój gust za taką prace to minimum 7000 netto. Mam znajomych pracujących od świtu do zmierzchu jako koordynatorzy. 4 dni w tygodniu od rana do wieczora w trasie a jeden dzień biuro. Super sprawa dla singla bez zobowiązań, dodatkowo uwielbiającego prowadzić samochód.

    13 sierpień 2017 20:11
  • Avatar
    JassieJay

    koordynator aptek ma ok 5-6 tys. Managerowie w sieciach dzielą się na mikrorynku i makroregionu, sa tez od rozwoju sieci, ale ich pensji nie znam. Sieci rozwijają się odgórnie, a nie oddolnie, czyli po prostu korumpują polityków, żeby tworzyli takie prawo, które im sprzyja, a wykańcza indywidualnych. W tej branzy kazdy kazdego wykancza, tak jak w korporacjach. Aptekarstwu dzisiaj blizej do pralni brudnych pieniedzy niz placowek ochrony zdrowia.

    13 sierpień 2017 21:03
  • Avatar
    mgr

    Po tych studiach człowiek jest skończony

    14 sierpień 2017 14:02
  • Avatar
    mgr

    Do Marta - Praca jako koordynator to jest chyba po studiach menadżerskich a nie po farmacji. Przynajmniej taką osobę znam

    15 sierpień 2017 19:36
  • Avatar
    Mikołaj

    To jak to jest, że tutaj każdy z Was narzeka a znajoma farmaceutki z miasta Bielsko biała chyba,mówi, że ta farmaceutka chwali się jak to wszędzie brakuje farmaceutów, że w samym Bielsku przypada jeden farmaceuta na jedną aptekę i zarabiają bardzo dobrze. Ta o której wspominam to nawet dom buduje.

    20 sierpień 2017 11:14
  • Avatar
    123

    Do Mikołaj - zbudować dom z etatu w aptece jest nie wykonalne. Nie ośmieszaj się. Lepiej jest zrobić prawo jazdy na TIRA - zarobki kilka razy takie jak w aptece. 5 lat zmarnowane. Te studia to najgorszy błąd w życiu.

    20 sierpień 2017 15:16
  • Avatar
    Mikołaj

    Do 123
    Znaczy się ja w opowiadania znajomej nie wierzę bo osobiście znam inną farmaceutkę i ta porównała się do Pani na kasie w jednym z dyskontów. Myślałem, że ta może jest jakaś mało elastyczna albo mało rozgarnięta. A tamta to chyba ma wybujałe ego. Ogólnie to chyba zawody okołomedyczne w PL nie mają większego sensu jak ktoś chce być bogaty. Z kim z tej branży nie pogadam to każdy narzeka, od ratownika przez fizjoterapeutę po lekarza. Nie sztuką jest harować 400 h w miesiącu. No ale cóż...Moi koledzy jakoś wybudowali domy, jeżdżą niezłymi furami a co najważniejsze nie są jacyś przepracowani, raczej klasyczne 168h. Co robią? Są programistami, automatykami, pracują w dużych firmach z branży automotive...Żaden biedy nie klepie. Dobry socjal (ubezpieczenie, prywatna opieka medyczna, kursy językowe, multisport, premie świąteczne, wakacyjne). Kurcze, czemu taki 18 latek porządnie się nie zastanowi przed maturą i nie obezna tematu jak co wygląda. Potem taki student pielęgniarstwa czy medycyny widzi szpital po roku i jest zdziwko. A teraz już tak ogólnie: śmieszy mnie jak ktoś mówi, że chce zostać lekarzem bo chce nieść pomoc i pomagać ludziom. Fajnie, fajnie...Tylko czemu ciągle rozchodzi się o tą kasę. Nie sztuką jest pomagać jak Ci za to płacą. Sztuką jest po 8 czy 12 godzinach pracy poświęcić jeszcze 3h a może nawet wyskoczyć z paru stów i dać coś z siebie komuś. Uważam, że to jest bardziej bezcenne. PS. Strażacy to dopiero marnie zarabiają a bardziej zadowolonej grupy zawodowej nie znam.

    20 sierpień 2017 21:48
  • Avatar
    123

    Do Mikołaj - po lekarskim 10 000 to minimum. Nie prawdą jest, że lekarze mało zarabiają. Nie znam biednego lekarza. Każdy ma dom i bardo dobry samochód. Poczytaj jak się przechwalają na forach zarobkami. Z programistów którzy zarabiają 10 000 to oni się śmieją. U nich to jest minimum

    21 sierpień 2017 6:12
  • Avatar
    Mikołaj

    Owszem zarabiaja tylko za 400 h. Goly etat to okolice 3000 netto. Godzina dyzuru to ok. 40 brutto w wiekszosci przypadkow. A znam jednego co jezdzi ssmochodem za ok. 100 000 tyle ze mieszka nad rodzicami znaczy sie spi. A programista gdyby nie spal mialby ok. 70 000.

    21 sierpień 2017 7:35
  • Avatar
    123

    Do Mikołaj - Ta praca to w przeważającej części jest spanie w pokoju z telewizorem i komputerem. To jest dyżur. Praca np w nie swojej przychodni na wsi tj. ok 80zł na godzinę. gdybyś to przemnożył przez 8 godz w miesiącu to wyjdzie Ci 13 000zł. Tyle w temcie

    21 sierpień 2017 7:41
  • Avatar
    Mikołaj

    Rodzinny nie siedzi 8h to raz, dwa to jest stawka brutto, 3 ja z mojej rocznej stawki malo im zostawiam bo mi sie badania naleza mimo iz mam prywatne od firmy. Utrzymanie tez kosztuje. Wiec sorry fajna w miare bezstresowa praca lekko powyzej sredniej krajowej ale kokosy zadne. Ps. Widzialas dyzur na izbie przyjec? Tam sie nie spi.

    21 sierpień 2017 8:09
  • Avatar
    123

    Do Mikołaj - Rozumiesz że to praca u kogoś, to są najniższe stawki. Bez specjalizacji itp. Jak 10000 jest mało nie wiem z kim ja piszę. Na izbie przyjęć nikt nie pracuje kilkadziesiąt godzin. ale ty wiesz lepiej

    21 sierpień 2017 8:51
  • Avatar
    Mikołaj

    To wlasciciel przychodni chyba doplaca ze swoich prywatnych pieniedzy. Zrozum ze rodzinny wysyla na badania ktore kosztuja nie malo, nie zawsze ma komplet 2500 pacjentow. Utrzymanie lokalu itd tez kosztuje. Poza tym specjalisci z medycyny rodzinnej siedza w przychodniach czyli jak by nie patrzec specjalistami sa. Masz typowe podejscie pracownika etatowca, nie znasz kosztow prowadzenia firmy za grosz. Dla ciebie to brutto jest nettem a firma dziala na czarnym rynku i twoje 13000 brutto laduje na koncie. Zejdz na ziemie.

    21 sierpień 2017 9:10
  • Avatar
    123

    Na wsi rodzinny pracuje po 10 godzin. takiego znam. 2 razy w tyg zatrudnia po 5 godzin innego. Jak sobie przeliczysz to wyjdzie dużo więcej jak 10 000. Dorobił się 3 domów które wynajmuje. Fryzjerkom itp. oraz kilka mieszkań w tym jedno w apartamentowcu. To wszystko na wsi

    21 sierpień 2017 9:24
  • Avatar
    123

    Ty myślisz że oni zarabiają tylko oficjalne pieniądze. Naiwny jesteś

    21 sierpień 2017 9:29
  • Avatar
    Mikołaj

    A ty myslisz ze ich jedyne dochody to praktyka lekarska? I z tego to wszystko? Z checia bym ci podlinkowal oswiadczenie majatkowe ordynatora i dwoch lekarzy ale nie wypada. Masz wzor jakiegos jednego przedstawiciela zawodu i na nim bazujesz. To tak jak ja bym bazowal na billu gatesie. Daleko mi do niego a branza ta sama.

    21 sierpień 2017 9:47
  • Avatar
    123

    Oficjalne pieniądze - miałem na myśli nie prywatną praktykę. Jeszcze mają prywatną praktykę

    21 sierpień 2017 9:53
  • Avatar
    Mikołaj

    A po co niby mam isc do rodzinnego prywatnie? Zrozum ze zeby sie kolejka ustawiala pod gabinetem to musisz byc mega dobrym. Specjalnosci ze kolejki pod drzwiami sie nie ustswiaja jest wiekszosc. To samo bys mowil jak bys skonczyl kazdy inny kierunek medyczny ale jak to mowia wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. W moim miescie ginekolog przyjmuje w przychodni a swoj gsbinet ma otwarty 2 razy w tygodniu a dziewczyna spedzila tsm pol h. A aparat usg to za darmo dostala. Terminy luzne, bez kolejek a jest dobra. Przestan bredzic.

    21 sierpień 2017 10:20
  • Avatar
    Tom

    To może ja Wam coś powiem i powiem Wam szczerą prawdę o farmacji. Skończyłem to gówno 5 lat temu, a wcześniej przez 5 lat mordowałem się na tych studiach niemiłosiernie - teraz już obniżyli wymagania, bo nikt nie chce na to iść. Każdy student ma zdać i byle tylko nie zrezygnował, bo to strata pieniędzy. Ile razy powtarzałem na studiach: "po co mi to?", "po co mi ten przedmiot, ta nieprzydatna wiedza, z której i tak nie skorzystam?", a asystent wymaga do zaliczenia.. Ale ciężkie studia to najmniejszy problem w odniesieniu do pracy, jaka cię czeka. Przychodzisz do apteki i na dzień dobry jesteś szykanowany ze strony techników: "o, przylazł nowy, nic nie umie, a zarabia więcej od nas.." Potem ta zła atmosfera narasta, twój szef, który obiecywał ci ch. wie co nie pojawia się w aptece, udziela wymijających odpowiedzi, zapewnia o podwyżkach, itd. ŻENADA. Powiem Wam jak stoi większość prywatnych aptek: na eksporcie leków oczywiście - obecnie całkowicie legalnym procederze, bo przychodnia, z którą współpracujesz wystawia zapotrzebowanie (rodzaj recepty, na które możesz sprzedać z apteki leki na receptę) podpisane przez lekarza. Leki potem trafiają do hurtowni, a z hurtowni za granicę za 3,4,5 albo 10x tyle. TY oczywiście wąchasz 2500-2700, a twój szef kosi dziesiątki tysi co miesiąc. Mówi oczywiście, że ledwo mu wystarcza, a potem podjeżdża AUDI A8 no i co mu zrobisz? Zwolnisz się? Śmiało. Gdzie pójść wobec tego do pracy? ŻADNA firma farmaceutyczna, poważna bo to słowo klucz, nie przyjmie cię do pracy, bo ty nic nie umiesz:) więcej od ciebie umie biotechnolog, chemik, biolog i to oni są zatrudniani przez wielkie koncerny za duże pieniądze :) ty leżysz. No to spróbuję w hurtowni farmaceutycznej, wyrobię sobie kontakty, żeby później mieć tanie leki TAAAAK?? Aż tak głupi jesteś? Nie wyrobisz nic, może depresji dostaniesz :) na L4 nie pójdziesz, bo cię wywalą, bo mają 20 na twoje miejsce.
    FARMACJA to stracony czas, mój największy życiowy błąd. Nie jestem już w stanie go naprawić..
    A co do lekarzy, to zarabiają naprawdę dobrze. Mało który kosi mniej niż 10 k, wiem bo znam ich w chuj :) zajebiste fury, zajebiste życie, szacunek ludzi do zawodu i do lekarza, bo jak im nie pomoże, to po prostu umrą :) a ty jak im w sklepie z lekami za ladą nie pomożesz, to sobie pójdą do innej apteki i w dupie jesteś :)
    co do ustawy AdA, która to niby jest sukcesem farmacji.. HAHAHA. Zacementowany rynek, nic nowego nie otworzysz, za kilka lat zacznie brakować miejsc pracy, bo apteki, które dziś przegrają walkę o pacjenta, lecąc nie jednokrotnie na marży rzędu 10% po prostu zbankrutują - to kwestia czasu. Marże z leków refundowanych są czasami niższe niż prowizja od płatności kartą - czyli sprzedając leki apteka jest w plecy :)
    Ładnie nas załatwili, nie ma co.. tylko to jest też dramat tych ludzi, bo farmaceuci też muszą utrzymać rodziny, itd. Już całkiem niedługo pielęgniarka będzie kosić grube pieniądze, zobaczcie sami: http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/979993,mz-podwyzki-dla-pracownikow-medycznych-do-1-lipca-2017.html
    Rezygnujcie z tych studiów, zaczynajcie kolejne, myślcie nad swoim biznesem, bo farmacja w PL nie istnieje już od dawna. Uciekajcie z tego zawodu, tak jak ja planuję uciec :)

    21 sierpień 2017 11:18
  • Avatar
    Daniel

    Zajebiste zycie jak siedzisz 400 h w miesiacu? Za nawet 15 000, to w moim fachu za tak zajebiste zycie co miesiac wplywaloby 70 000 pln. A tez moge naginac godziny. Wez zapytaj ile maja dyzurow i jaka jest stawka godzinowa. Mam mame na etacie szpitalnym, jest lekarzem i wiem jak jest. Ludzie wierza ze ktos zarabia kupe kasy s jak mama tlumaczy jak jest to mowia jej ze klamie.

    21 sierpień 2017 12:21
  • Avatar
    Anna

    A czym się zajmujesz Daniel?

    21 sierpień 2017 15:45
  • Avatar
    Tom

    Daniel nie bardzo czaje to drugie zdanie.. poza tym, ja nie ściemniam, tylko mówię jak jest, bo nie mam w tym zadnego interesu żeby ściemniać :) i nie pisałem o 15k ani o 70, wiem ze to nie jest lekka praca i te dyżury itd, ale i tak stawka za h pracy wynosi ok 70h, wiec nie ma co porównywać do farmaceuty :) a tez jestem ciekawy, czym się zajmujesz i może szukasz pracownika, to chętnie :) bo wszystko jest lepsze niż marnować się w aptece. Pozdro

    21 sierpień 2017 20:10
  • Avatar
    madzie

    Ludzie nie idźcie na te studia! Chyba, że chcecie siedziec w pracy po 12 h łącznie z sobotami i niedzielami. Co prawda nie mam, jak kolega wyżej 2700 tylko ok 1 tys. więcej, ale i tak nie jest to warte stania i użerania się z ludźmi. Do apteki przychodzą przede wszystkim stare marudy, wiecznie zrzędzące, że jest drogo, a obok taniej, a czemu to a czemu tamto. Juz podczas studiów chciałam je rzucić ze 100 razy, teraz żałuję że tego nie zrobiłam, już chyba wole zmywak w UK. Lekarzem też nie chciałabym być w tym kraju, znam paru słabo zarabiających lekarzy, więc nie gadajcie, że każdy ma tak dobrze. Nie każdemu się udaje nawet w tym zawodzie.

    21 sierpień 2017 20:53
  • Avatar
    Daniel

    Do Tom:
    Chodzi o to że, te Twoje 10 000 lekarze zarabiają pracując 300-400 h w miesiącu. 3000-3500 netto z etatu plus ileś tam godzin razy 40 brutto (dyżury) plus jeszcze ewentualnie coś. Mamy te magiczne 10 000 netto ale jakim wysiłkiem. Więc tak wygląda to Twoje koszenie kasy. Tak długo się nie da ciągnąć, bo i rodzina na Tym cierpi i Twoje zdrowie. A i jak dla Ciebie 10 000 netto to zajebiste życie, zajebiste fury (w leasingu najczęściej) no to powodzenia życzę. Jak dla mnie nie jest to jakieś zajebiaszcze życie biorąc pod uwagę że miesiąc ma niewiele ponad 700 godzin a Ty spędzasz ponad połowę w pracy. Taka dobra rada, skoro chcesz uciekać z apteki a skoro po farmacji jesteś to może i nie głupi to zmarnuj jeszcze rok może dwa i ucz się programować, można łatwo piąć się do góry...Dalsze możliwości odkryjesz w miarę rozwoju kariery ale chyba warto.
    Madzie: Cóż, ja słyszałem jeszcze że farmaceuci dobrze mają na pomorzu, ogólnie w rejonach gdzie daleko uczelnia kształcąca farmaceutów, ale ogólnie dwóch znajomych jest Twojego zdania. Średnia w kraju 4500 brutto, mediana niższa a wszyscy ciągle biadolą. Popieram zdanie kolegi Mikołaja. Trzeba się 50 razy zastanowić co się chce robić w życiu, czy trzepać hajs czy "pomagać ludziom". Tak samo Mikołaj jak dla Ciebie pomaganie i wyciąganie łapy do chorego po kasę jest takie...O ile farmaceutę jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że zarabia mało bo zarabia mało i zawód został zniszczony to ciężko mi zrozumieć tych lekarzy z powołaniem...

    21 sierpień 2017 21:24
  • Avatar
    Asia

    do madzie - dziecinko najbiedniejszy lekarz i tak zarobi 2, 3 razy tyle co Ty. Jeśli ktoś jest tu biedny to Ty. I jeszcze stoisz 12 godzin na nogach. To już dużo lepsze warunki są na kasie w supermarkecie, przynajmniej człowiek siedzi.

    22 sierpień 2017 7:47
  • Avatar
    Anka

    Najbiedniejszy lekarz to ja po specjalnosci 2600 na reke. To w aptece maja 850 czy 1300?

    22 sierpień 2017 8:09
  • Avatar
    biednadziecinkamadzia

    do Asia: własnie zastanawiam się,czy się nie przenieść do biedronki obok mojej apteki, Panie sobie siedzą tylko i kasują, Widziałam, że szukają do pracy:)
    Nie czuję się biedna, bo mam jeszcze inne dochody, praca w aptece to tylko jeden z nich i pewnie długo w niej nie zabawię. Ale skoro skończyłam te studia, to chcę również posmakować zawodu farmaceuty. Narazie jestem nim bardzo rozczarowana stąd mój post. Po co inni mają powtarzać ten błąd, niech uciekają z tego kierunku dopóki mogą.

    22 sierpień 2017 8:21
  • Avatar
    KK

    Jeśli wszyscy lekarze mają tak cudownie, to czemu emigrują na potęgę. W mojej grupie z niemieckiego w szkole językowej prawie wszyscy byli z lekarskiego.

    22 sierpień 2017 8:55
  • Avatar
    KO

    Nie dawno czytałem ranking zarobków w Polsce. Lekarze są na drugim miejscu po prezesach firm. I nad czym się tu rozwodzić?

    22 sierpień 2017 17:47
  • Avatar
    KU

    Z ciekawości poszukałem rankingów i na jednym rankingu prym wiedzie IT i dyrektorzy przeróżnej maści. W top 20 są nawet adwokaci i radcy prawni. Z kolei według rankingu faktu najlepiej zarabiają lekarze al kwota ich jest niższa niż większość moich kolegów zarabia. Wniosek? Wszystkie te statystyki, nagonki kto ile nie wyciąga można między bajki włożyć.

    22 sierpień 2017 19:59
  • Avatar
    Jassiejay.

    Farmacja to dno , muł i wodorosty!!! Chcesz być popychadłem za grosze?? idz pracuj do apteki. Jeszcze pare lat temu nie było takiego syfu i wyzysku. Teraz weszly sieci i następuje biedronkizacja, czyli okrojony personel do minimum, żeby mieć na promocje i dokładanie do niektorych lekow. Prywatne apteki ledwo zipią, i sukcesywnie są wykupywane przez obcy kapitał. Warunki płacy i pracy nie są ciekawe delikatnie mówiąc. Praca mega frustrująca i siadająca na psyche - ja jak widze kolejke starych babci to juz nie mogę wytrzymać, non stop marudzenie , narzekanie, infantylne dialogi. W dodatku jak zrobisz coś , nawet zgodnego z prawem, a się komuś nie spodoba i ktoś na ciebie zgłosi skargę to żegnaj apteko bajubaju - tutaj masz sie godzić na każde poniżanie byle tylko nie zrazić klienta.

    23 sierpień 2017 14:32
  • Avatar
    Anna

    Zawód niestety jest całkowicie martwy. Centra badawcze i firmy farmaceutyczne znacznie chętniej przyjmują ludzi po zwykłej chemii po polibudzie, mimo że na farmacji jest o wiele bardziej zaawansowana. Kierunek studiów na uczelniach medycznych żyje tylko z ludzi zbyt słabych, by dostać się na lekarski, łudzących się, że progi na "lek" zostaną obniżone za pare lat.

    Tak naprawdę farmaceucie zostają apteki. Mimo, że brzmi to dumnie- współczesne polskie apteki to 'sweatshopy', w których zapieprzasz po 12 godzin, a i tak obetną tobie połowę z twojej pensji w umowie co miesiąc bo przecież z twojej winy norma obrotowa ustalona 20 lat temu nie została przekroczona... Po raz już 6-ty. Na awans nie licz, ja przez 8 lat nie dostałam. Co więcej, jeśli spytasz o podwyżkę, szybko się ciebie pozbędą na rzecz młodej głowy, gotowej zapieprzać za jeszcze gorsze pieniądze, byle spłacić kredyt studencki.

    O chamskiej klienterii, która do pań przy kasie w sieciówce ma większy szacunek bo one w przeciwieństwie do nas mogą odmówić im sprzedaży niektórych produktów, należy się osobny esej. Powiem tylko tyle- jest źle.

    Tak samo jak jesteś popychadłem szefa, kierownika, i klienta, jesteś też popychadłem lekarzy i litery prawa- ty płacisz za pomyłkę lekarza na recepcie wizytą prokuratora. Próba wytłumaczenia klientowi, że recepta jest źle wypisana to zawsze walka z wiatrakami- obrazi się, napiszę na ciebie skargę do szefa po czym pójdzie do sieciówki, gdzie półżywy młody student zatwierdzi mu nawet cały koszyk Clonazepamum TZF, byle żeby zostawił swoje pieniądze.

    A propos pieniędzy- marża na lekach jest zerowa bo wszystko właściwie zabiera MZ. Teraz rozpoczął się program 75+, dzięki któremu każda apteka właściwie dokłada na leki dla emerytów. Oczywiście, dostanie się farmaceutom bo szef musi wyciągać swoją... średnią krajową :) :) :)

    Do niedawna jeszcze naprawdę sporo (ponad 6 tys.!) można było wyciągnąć z aptek w nieznach kartografom wsiach. Ale MZ i do tego się dobrał- nie dość, że aptek w takich miejscowościach nie można już otworzyć, to nowe są zamykane, by zwolnić miejsce dla Cypru (a właściwie Izraela :) ) za parę lat. Osobiście znam przypadek, gdzie właścicielka straciła licencję za... Złe ustawienie broszurek.

    Jedyna nadzieja to wyjazd do sąsiadów na Zachód, bo Kowalski podejmie się pracy w aptece za pieniądze, po które Hans się nie schyli. I nie licz na pracę w Bayerze, Polaków po prostu tam nie przyjmują.

    O wiele lepiej było w Anglii, nawet apteki mają o wiele lepszy system wydawania leków, żeby kibice i tzw. chavsi cie nie zabili (pancerne szyby, przez nie podawane jest recepta, lek wydajesz w drugim okienku, klient czeka na plastikowych krzesłach jak w poradni psychiatrycznej). Niestety przyszedł wiatr zmian i już z Anglikami się nie lubimy, bo zabieramy im pracę. Moi znajomi ze studiów już wrócili z nosem na kwintę do rodzimego kraju, bo nagle wypowiedzono im umowy.

    Jedynie dla farmaceuty jest dobrze Za Wielką Wodą. Tylko, że nie przyjmują tam tłuków, a Uniwersytet Warszawski zajął w tym roku rekordowo wysokie 489. miejsce. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy absolwent UW ma jakiekolwiek szanse z absolwentem jakiejkolwiek amerykańskiej uczelni na drodze rekrutacji.

    Maturzysto, jeśli to nadal czytasz- odpuść ten kierunek. Jeśli interesujesz się chemią, idź na jakąś modną polibudę. Jeśli chcesz pomagać ludziom, idź na pielęgniarstwo, bo po strajkach pielęgniarki zarabiają lepiej niż kierownicy aptek. Ja na szczęście miałam czas "przebranżować się", ale w dzisiejszych czasach nie jest to takie proste- brak egzaminów na studia bardzo to utrudnia, bo żeby poprawuć maturę potrzebujesz co najmniej dwóch lat. Niemniej, warto.

    28 sierpień 2017 15:19
  • Avatar
    Jolanta

    Do Anna na co się przebranżowiłaś ? Rodzice mówią mi idz na farmacje, będziesz miała pewną pracę. Jednak po tych komentarzach ich nie posłucham i zmieniam zdanie.

    28 sierpień 2017 15:56
  • Avatar
    Belladona

    Do Jolanta,
    nie słuchaj rodziców, ja ich posłuchałam i żałuję. Aktualnie idę na ostatni rok studiów, ale po doświadczeniach z praktyk w aptece ogólnodostępnej i szpitalnej wiem, że długo miejsca tam nie zagrzeję i zaczynam szukać alternatyw;(

    28 sierpień 2017 17:52
  • Avatar
    Tom

    Jolanta nie zrób głupoty takiej jak ja zrobiłem.. odradzam każdemu!!! Bez kitu pielęgniarstwo lepsze

    29 sierpień 2017 19:12
  • Avatar
    JassieJay

    Do Anna:

    Ogólnie masz racje, bo w tej branży jesteś popychadłem i nikim jak pracujesz w aptece. Nie masz jednak racji w kwestiach merytorycznych - program 75+ nie zabiera żadnej marży/zysków aptekom , cena zakupu i sprzedaży jest taka sama jak dla normalnego klienta, w przypadku 75+ wiecej płaci NFZ. Za pomyłke lekarza tak samo nie ma prokuratora:)

    Ta robota jest coraz gorsza , strasznie wypala psychicznie, ja juz nie mam cierpliwości i tak mnie drażnią ludzie , że jestem niemiły. Jak chcesz pracować w aptece tp przygotuj się , że 50 % klienteli nie rozumie co do nich mówisz, zadają 10x te same idiotyczne pytania, jak wyjasniasz 5 minut ze tabletke sie bierze rano, to na końcu słyszysz aaaa no tak, dziekuje, czyli po kolacji jedna tabletke. Dla swietego spokoju wtedy przytakuje bo juz mam wyje.... na ludzi i ich zdrowie i ich problemy. Pensje też nie powalają na kolana, stoją na tym samym poziomie kilka lat, a jednak w innych zawodach ludzie zarabiają więcej ,a w farmacji słowo "podwyżka" to pojecie abstrakcyjne.

    30 sierpień 2017 20:41
  • Avatar
    Asia

    Przeczytalam wiekszosc komentarzy i jestem przerażona. Dostalam sie w tym roku na farmacje, ale z tego co widzę to progi z roku na rok spadają ( nie bez powodu). Teraz mam dylemat czy lepiej skonczyc farmacje i wyjechac do Niemiec czy moze za rok isc na polibude, bo jednak interesuje mnie bardziej chemia niz medycyna.

    30 sierpień 2017 23:21
  • Avatar
    gggggggggggggg

    Pracy w aptekach jest pełno, głównie w sieciówkach, jednak jest to praca mało satysfakcjonująca oraz wyczerpująca fizycznie. Coraz częściej grafiki są układane po 12 godzin, bo nie zatrudnia się wystarczającej ilości personelu i są np. tylko dwie osoby na 12 godzin pracy. Praca jest stojąca, obciążająca fizycznie. W mojej sieci nie zatrudnia się pomocy aptecznej, czyli sprząta i szoruje kibel każdy:)
    Co wam po tej miłości do chemii, ja bym nawet na to nie szła na polibudę.

    31 sierpień 2017 10:49
  • Avatar
    asd

    do Asia - ciesz się że jesteś na 1 roku. Jeszcze masz czas się ewakuować z tego bagna. Potem jest za późno. Zmarnowane życie

    31 sierpień 2017 11:13
  • Avatar
    Ola

    ggggggg a na co teraz byś poszla?)

    31 sierpień 2017 11:52
  • Avatar
    JassieJay

    gggggg- pracy jest pozornie pełno - jak zostaną 2-3 sieci i podpadniesz w każdej to bedziesz czekać 10 lat, aż zmienią się osoby w kadrach co to będą pamiętać. A podpaść w aptece jest bardzo prosto, wystarczy ze stanowczo dopomnisz się o swoje prawa, albo oświadczysz, że nie będziesz sprzątać to twoje dni sa policzone. Co roku na rynek trafia pełno absolwentów, którzy nauczą sie tego co ty w pół roku i zgodza sie na niższą stawkę. Co do grafików to widze ze jest to reguła - 12 godz i 2 osoby. Kiedyś przy pracy zmianowej zmiany się nakładały i np. od 14 do 16 były dwa garnitury pracowników i szło ze spokojem poograniać recepture, faktury, zwroty do hurtowni, wycofania, przejrzeć recepty - teraz personel jest tak okrojony wszędzie , że 12 godz stanie na nogach+obsługiwanie+zamówienia+dostawy to człowiek wraca wyczerpany jak flak , więc zadaje pytanie - co się do kur... nedzy dzieje - roboty coraz wiecej , a pensje coraz nizsze i w pakiecie pomiatanie przez pracodawce.

    31 sierpień 2017 16:10
  • Avatar
    tomasz

    poczytajcie sobie niedowiarki napierd... 12 godzin dziennie kilka dni pod rząd jak jakiś zwykły robol, do tego jawna korupcja lekarzy złote karty(czyli leki gratis w aptece za wypisywanie leków) , sieci zniszczyły ten zawód na maxa, na dr maxa;-)

    http://www.katowice.oia.pl/files_news/news_7248/files/Wyrok_Sad_Pracy_Mikolow_zwolnienie_kierownika_2017-08-31.pdf

    31 sierpień 2017 16:58
  • Avatar
    wer

    Każdy zrobi jak uważa. Jeśli ktoś zrobił ten błąd i poszedł na te studia, to radzę się ewakuować z tego g-wna.

    31 sierpień 2017 20:30
  • Avatar
    JassieJay

    do tomasz - strona 6 pierwsza linijka od góry. "porządek na pułkach" haha.

    31 sierpień 2017 22:27
  • Avatar
    as

    Ostrzegam mężczyzn - to zawód sfeminizowany. Do pracy idą kobiety za zarobki jak na kasie w supermarkecie i jeszcze są z tego zadowolone. Z tego zawodu nie utrzymacie rodziny itp. Kobieta nie rozumie że to są grosze bo na nią i rodzinę robi facet.

    1 wrzesień 2017 8:05
  • Avatar
    gggggg

    Na informatyke lub kierunki zwiazane z ekonomia, pracy pelno i to sie nie zmienia. Warunki ludzkie, praca siedzaca, pensja wyzsza od naszej, a wysilek wlozony w studia mniejszy z tego co widzialam po znajomych.
    Co do zarobkow farmaceuty, to wiekszosc kolezanek zadowolonych, a ledwo 3 na reke dostaja, tragedia.
    I macie racje z tymi sieciami, jak sie podpadnie, to nara:)

    1 wrzesień 2017 14:08
  • Avatar
    gggggg

    Dalismy sie sterroryzowac menadzerkom wszelkiej masci, kiedys prestizowy zawod, a teraz warunki pracy jak w biedronkach. Jakies szanse, ze to sie jeszcze zmieni?

    1 wrzesień 2017 14:16
  • Avatar
    aaaaa

    do Mirek - ja nawet nie próbuje założyć rodziny, bo z tymi zarobkami to bez sensu

    1 wrzesień 2017 14:23
  • Avatar
    JassieJay

    Po prostu praca w aptece jest prosta, całe te studia to szopka by utrzymac etaty całej chmary kadry od niewiadomoczego tak naprawdę. W czasach googla nasza wiedza ma znikomo wartość tak naprawdę, każdy jest w stanie poczytać sobie o lekach w necie. Praca specjalisty polega na tym, że ciężko jest go zastapić - kształcenie + nabywanie umiejętności trwa latami, w przypadku aptek program studiow jest nieadekwatny do pracy, i de facto bez straty dla pracodawcy moga ja wykonywac technicy.

    1 wrzesień 2017 15:20
  • Avatar
    aaaaaa

    Mediana zarobków magistra farmacji jest poniżej średniej krajowej. Tragedia.

    2 wrzesień 2017 1:35
  • Avatar
    SS

    Dr Goko Szmoko

    4 wrzesień 2017 11:07
  • Avatar
    Abcdefgh

    Kto chce zmarnować sobie życie, wykonując nie dający żadnej satysfakcji, podle opłacany zawód. Kto chce być do końca życia kasjerem, popychadłem. Kto chce codziennie odczuwać mdłości na myśl o konieczności pójścia do pracy. Jeśli odpowiedziałeś TAK na powyższe pytania to serdecznie zapraszam na farmację!!

    5 wrzesień 2017 21:28
  • Avatar
    były farmaceuta

    Obecnie trzeba być jakimś niedorozwojem żeby iść na farmację, jak są niskie progi i przepychają na lekarskim bo uczelnie dostały sygnał z rządu że brakuje łapiduchów . Nawet jak chcecie emigrować to trzeba znać język perfect, a np taki lekarz chirurg, anestezjolog musi znać język obcy w stopniu komunikatywnym żeby go wzięli do pracy na zachodzie a i tak będzie zarabiał kilka razy więcej niż magisterek z perfect angielskim czy szwabskim., zresztą w naszym kraju na wioskach płacą zwykłemu interniście 100 lub ponad 100 zł netto9na łapę) za godzinę siedzenia w gabinecie i klepania recept. Jak ktoś z farmaceutów zarobi jako najemnik 100 zł netto za godzinę pracy to proszę się pochwalić...
    U mnie w mieście to za dyżur nocny 8 godzin płaca 50 zł netto!!!, bo pracodawca mówi że za spanie nie płaci;-)) Zapytajcie ile dostają wasi znajomi lekarze za dyżur nocny, np weekendowy to stracicie resztki motywacji do pracy:-)

    6 wrzesień 2017 10:13
  • Avatar
    WTf

    Święta racja. Dochodzę do wniosku że farmaceuci to murzyni 21 wieku. Studia ciężkie a po studiach spokojnie można sobie warzywniak otworzyć i kasa będzie lepsza niż ta za prace w aptece. Sram na ten zawód i kadrę dydaktyczną na wydziałach farmaceutycznych co uważa że to nie wiadomo jak prestiżowy zawód.

    7 wrzesień 2017 9:26
  • Avatar
    daro

    dokładnie pracować 12 godzin non stop w sieciach bo takie są zmiany to jakieś chiny europy, 12 godzin to pracuje u siebie w swojej małej firemce przez 2-3 dni i mam tyle co kierownik w sieci, to jak to jest, coś tu nie gra w tym systemie?

    7 wrzesień 2017 14:22
  • Avatar
    Echechech

    Jak wy tak serio to rzucam te studia, dostałam się na 3 rok ale straciłam poczucie sensu :( po co męczyć się jeszcze 3,5 roku jak można od razu iść na kasę

    8 wrzesień 2017 1:05
  • Avatar
    hehe

    do WTf - ale się uśmiałam. Jaki to "prestiżowy" zawód to po zarobkach widać. Kadra dydaktyczna musi ciemnotę wciskać - bo to są specjaliści od niczego. Inaczej by pracy nie mieli.

    8 wrzesień 2017 7:47
  • Avatar
    Sabina

    Hej, czytam te komentarze i szczerze wam współczuję sytuacji życiowej. Ja byłam w tym samym miejscu jeszcze trzy lata temu ale szczęśliwie udało mi się przekwalifikować i totalnie odżyłam ... Wierzcie w siebie, na naukę nowego zawodu nigdy nie jest za późno. Mnie to zajęło wprawdzie dwa lata ale uważam że było warto.

    9 wrzesień 2017 12:03
  • Avatar
    Gosia

    Do Sabina Na kogo się przekwalifikowalas?😉

    9 wrzesień 2017 13:56
  • Avatar
    Sabina

    Do Gosia , prowadzę z mężem firmę remontowo - budowlaną, zajmuję sie stroną księgową oraz marketingiem i pozyskiwaniem klientów ...

    10 wrzesień 2017 11:49
  • Avatar
    realistka

    nie wierzcie w te bzdury co wypisują o pracy w farmacji. jak w każdym zawodzie ale jedno jest pewne można zmieniać miejsca pracy i jest wybór a nie bać się, że jak zwolnią to drugiej nie znajdę.

    10 wrzesień 2017 18:57
  • Avatar
    bylanauczycielka

    co za bzdury na tym forum. zazdroszczą ludziom po farmacji i tyle. rada żeby otworzyć warzywniak i już będzie się zarabiać kokosy to rada wuja sama. miałam wrzywniak i z miesiąca na miesiąc straty. po kilki latach dokładania do intwresu z pensji męża który bardzo dobrze zarabiał bo teraz jest ma emie musiałam zamknąć interes. trzymajcie się ludzie studiów nie rezygnujcie zawód to zawód. nie jeden chciałby być na waszym miejscu.

    10 wrzesień 2017 19:13
  • Avatar
    1234

    do bylanauczycielka - jakbyś nie zauważyła to piszą osoby pracujące w tym zawodzie. wiedzą co piszą

    10 wrzesień 2017 19:41
  • Avatar
    1234

    do realistka - praca może i jest ale warunki pracy (praca stojąca 12 godzin) i zarobki poniżej godności osoby wykształconej.

    10 wrzesień 2017 19:50
  • Avatar
    sdf

    do bylanauczycielka - typowe podejście pani nauczycielki nie mającej pojęcia co pisze. która pracowała 3 ,4 godzinki/dzień w szkole za pieniądze o wiele większe jak w aptece.

    10 wrzesień 2017 20:09
  • Avatar
    kowboj

    komentarze są usuwane !!!@@@@@

    10 wrzesień 2017 20:44
  • Avatar
    byłanauczycielka

    do sdf. niestety muszę Cię zmartwić ale wiem co piszę. mam córkę która w 2015 skończyła farmację. od razu dostała pracę na kwotę netto taką gdzie ja po 30 latach pracy nie miałam brutto. stale ktoś dzwoni do niej czy by nie przeszła do nich do apteki bo ma opinię bardzo dobrego pracownika . za pierwszym stołem pracuje max. 5 godzin a resztę robi papierkową robotę ale nie przekracza jej peac 8 godzin. dorabia sobie jeszcze w soboty i w innej aptece na zlecenie. Jest mega zadowolona. Po 2 latach ma odłożone na samochód ( średnie klasy ) a w przyszłym roku będzie się starać o kredyt na swoje małe mieszkanko. po drugie jej koleżanki z klasy LO pokończyły studia chemiczne, biologiczne , biotechnologiczne i nie mają pracy w zawodzie a niektóre osoby dalej szukają . zarobki nauczyciela w szkole państwowej są dalekie do zadowolenia. ale to temat rzeka. pozdrawiam

    10 wrzesień 2017 21:48
  • Avatar
    sdf

    do byłanauczycielka - to ja Cię muszę zmartwić- jak przeliczysz zarobki nauczycieli którzy pracują na dzień ułamek tego co w aptece, jak weźmiesz pod uwagę wakacje, ilość dni wolnych , to i tak Ci wyjdzie że nauczyciel zrobi o wiele więcej. Nie mydl oczu ludziom

    10 wrzesień 2017 22:22
  • Avatar
    sdf

    do byłanauczycielka - ciekawe jak długo wytrzyma córka pracować w jednej aptece 8 godz. i dorabiać w kilku innych. skończy się to nerwicą lub depresją plus żylaki w pakiecie. Niestety takie są realia.

    10 wrzesień 2017 23:19
  • Avatar
    Ella

    Ja pracowałam w tej niby to lekkiej pracy kasjerki aptecznej z tytułem magistra przez pięć lat. I powiem pani byłej nauczycielce jedno, za żadne skarby bym do tego dziadostwa nie wróciła. Zrobiłam kursy projektanckie z urządzania wnętrz i prowadzę własną firmę. Takich zarobków i komfortowej pracy jak ja obecnie żaden magister farmacji w tym kraju jeszcze przez 30 lat mieć nie będzie. Nie załamujcie się i przekwalifikujcie do jakiejś przyszłościowej branży, a maturzyści niech lepiej nie patrzą w stronę farmacji bo to zmarnowany czas.

    11 wrzesień 2017 9:25
  • Avatar
    haha

    Przez 2 lata to by musiała odkładać ok 5000 na miesiąc, żeby kupić nowy samochód średniej klasy. To ile Ona zarabia 10 000?

    11 wrzesień 2017 9:28
  • Avatar
    magisterek

    do sfd nauczycielki 2 miesiące wakacji dodatki za szkodliwość pracy, wczasy pod gruszą itd, odpowiedzialność zerowa(my jednak wydajemy leki na receptę), korepetycje na lewo itd, też bym tak chciał,,,

    11 wrzesień 2017 13:16
  • Avatar
    Borys

    Nauczycielka to prawdopodobnie troll jakiejś sieci aptecznej. Boją sie ze moze zabraknąć niewolników do dymania za pół darmo. Bedą wpisy wrzucać ze jest to tak zajebisty zawód jak żaden inny. A ja mam zdanie takie: jak mieszkasz u mamy i taty i masz te 3 koła które zarobisz za dymanie po 12 godzin w systemie równoważnym w sieci, to sobie możesz oszczędzić po roku pracy na jakis przechodzony szrot. Oczywiście pod warunkiem ze tą pensje nie wydasz na utrzymanie a będzie to tylko twoje kieszonkowe. Jesli sie musisz sam utrzymać, kupić jedzenie i wydać na czynsz to sobie kupisz co najwyżej używany rower ze śmietnika .

    11 wrzesień 2017 16:42
  • Avatar
    haha

    do Borys - potwierdzam

    11 wrzesień 2017 17:24
  • Avatar
    JassieJay

    A ja powiem tak - same pensje tak nie bolą co pół-niewolniczy zapierdol po 12 godz wsród ludzi o mentalności niewolnika z Alabamy z czasów wojny secesyjnej. Warunki pracy robią sie biedronkowe, brak pomocy aptecznych czyli rozkladasz towar , sprawdzasz recepty , zamawiasz towar + biezace problemy typu niezadowolony klient, reklamacje. Ale tak to jest, trzeba obciac personel , żeby miec zczego dokladac na Xarleto Pradaxe i inne.

    11 wrzesień 2017 18:10
  • Avatar
    anununa

    3 tysiące? myślałam że taki magister to z 5 tysięcy zarobi...
    No a to że wykonujecie szczytną pracę nie satysfakcjonuje was? Umiecie czytać recepty, doradzać pacjentom, którzy patrzą na was z szacunkiem, czy to nie daje wam satysfakcji? Farmaceuta to prestiżowy zawód, a wy się porównujecie do kasjerow z biedronki
    nie załamujcie mnie, bo wybieram się na te studia, z powołania

    12 wrzesień 2017 3:47
  • Avatar
    haha

    do anununa - 5 tys. to nawet kierownik nie zarobi. Mediana zarobków magistra farmacji poniżej średniej krajowej - możesz sprawdzić w internecie. Niektórzy zarabiają nawet po 2,5 tys. To jest prawie tyle co na kasie w jednym z supermarketów. Niestety na szacunek od ludzi nie masz co liczyć. Przekonasz się o tym pracując.

    12 wrzesień 2017 8:23
  • Avatar
    były wyrobnik

    do anununa, jak ktoś w rodzinie ma dobrze prosperujące apteki to warto iść, jak nie daj se spokój bo będziesz wyrobnikiem za marną kasę, życie sobie zmarnujesz, ludzie przychodzą i pytają o ceny, wyceniasz pliki recept a potem odchodzą i jak jest drogo to wyzywają od najgorszych.

    Obecna sytuacja magistrów farmacji jest następująca, kto ma około 50 lub powyżej lat i jest kierownikiem to dociąga do emerytury, kto ma mniej albo zmienia zawód albo opuszcza ten dziki kraj, inteligentne i kumate osoby po maturce nawet nie myślą o farmacji...

    12 wrzesień 2017 8:27
  • Avatar
    haha

    do anununa - to zależy też chyba w jakiej części Polski się pracuje. Ja znam nie za wesołe przypadki

    12 wrzesień 2017 8:28
  • Avatar
    Andrew

    5 tysięcy to nawet w województwach gdzie nie ma wydziału farmaceutycznego i sa braki personelu w aptekach (lubuskie, zachodniopomorskie) nie zarobisz. W takich miejscach 4 kawałki to będzie juz przyzwoita oferta. Z kolei w miastach uniwersyteckich jest totalna lipa - 3000 netto to osiągalny zarobek, wszystko ponad to to juz wielki wyczyn. Za 3000 a nawet 3500 netto to w takim mieście mozna co najwyżej nie zdechnąć z głodu. O życiu na normalnym poziomie i szansach na założenie rodziny nie wspomnę. Szacunek pacjentów to moze i był ale za PRL na prowincji. Teraz to mozna liczyć co najwyżej na chamstwo i lekcewarzenie ze strony pacjentów.

    12 wrzesień 2017 9:04
  • Avatar
    haha

    do Andrew - 4 kawałki to raczej kierownik

    12 wrzesień 2017 9:12
  • Avatar
    Stokrotka

    Do anununa, jesli z powołania pragniesz pomagać ludziom to proponuje pielęgniarstwo zamiast farmacji. Zarobki juz lepsze niż w aptece a będą coraz wyższe. No i prestiż zawodu oraz szacunek pacjentów o wiele wyższy niż w przypadku aptekarza.

    12 wrzesień 2017 12:57
  • Avatar
    tomek

    w 100% zgadzam się z stokrotką do tego możliwości zarobku za granicą(nie trzeba znać super języka).

    Jeszcze coś odnośnie pracy farmaceuty w Polsce i w cywilizowanych krajach (siostra pracuje w Szwajcarii) w Polsce wymagają od kierownika, magistra, technika typowego handlu suplementami, a najlepiej swoją marka własną, obrót, sprzedaż, obrót sprzedaż, handel, cele sprzedażowe itd,itp. Na zachodzie farmaceuta ma być farmaceutą, ma sprawdzać interakcje, polecać, do tego opieka farmaceutyczna. U nas zawód faramaceuty jest na maxa spaczony, wypaczony to jest totalne dno...tego zawodu już nie ma cokolwiek będą wam mówić na uczelni(same kłamstwa, że farmaceuta to prestiż itd) oni dbają tylko o swoje stołki. Przypatrzcie się co robią doktoranci i profesorki na uczelni , nic udają że pracują od lat ten sam materiał od kilku lat oni żyją z naiwności maturzystów którzy nie maja pojęcia o tym zawodzie!

    12 wrzesień 2017 13:23
  • Avatar
    Ala

    Z podejściem w stylu będę pomagać z powołania to w żadnej sieci się dziecko nie utrzymasz. Nabawisz się nerwicy i depresji po kilkunastu miesiącach pracy. Szkoda zdrowia i zmarnowanej młodości.

    12 wrzesień 2017 13:24
  • Avatar
    Karton

    To forum to ocean łez rozżalonych pseudofarmacutów, którzy czekają na gwiazdkę z nieba zamiast wziąć sprawy w swoje ręce. Ludzie którzy zarabiają i spełniają się zawodowo nie mają czasu wypisywać głupot na forum.

    12 wrzesień 2017 15:50
  • Avatar
    magister

    do karton potwierdzam nie zarabiam i nie spełniam się zawodowo, wegetuje jako farmaceuta:-( ale już jestem w trakcie zmiany zawodu, także do przodu mimo wszystko!

    12 wrzesień 2017 17:00
  • Avatar
    ppppp

    Praca nie byłaby taka zła, gdyby apteki zatrudniały odpowiednią ilośćpersonelu (więcej techników, pomoc apteczną). Obecnie personel okrojony do minimum, brak pomocy aptecznej, kogoś do sprzątania, metkowania. Po 12 godzinnej zmianie, na której są tylko dwie osoby jest się wykończonym. A pacjenci i ich problemy tylko irytują.

    12 wrzesień 2017 17:08
  • Avatar
    ouszy sie obiło

    czy narkomany mogą napaść na aptekę i zabić farmaceutów dla łupu? Bo coś mi się kiedyś obilo o uszy
    nie boicie sie że ktos was załatwi w aptece

    13 wrzesień 2017 3:55
  • Avatar
    D

    Jest naprawde tak źle?

    14 wrzesień 2017 0:43
  • Avatar
    JassieJay

    Farmacja nie ma dzisiaj kompletnie żadnej przyszłości. Z roku na rok jest coraz gorzej, a obecne zmiany prawne czyli zakaz otwierania nowych aptek tylko pogorszą sytuacje najemnych pracowników. Mało tego - sieciowi lobbyści będą próbowali wprowadzić licencjat z farmacji czy tym podobne , wygaszono kształcenie techników, a tania siła robocza jest potrzebna. Póki co magistrów broni tylko prawo - musi być magister na zmianie więc dlatego są zatrudniani i mają średnie pobory, jak zniosą to prawo to zaczniecie zarabiać mniej jak pracownik castoramy itp. Magistra może zastapić technik, bo w codziennej pracy nie jest potrzebna wiedza wykuta z książek pisanych 20 lat temu.

    14 wrzesień 2017 6:50
  • Avatar
    Afghttt

    Dobrze wam radzę - jesli z jakiś powodów chcecie studiować farmacje to nawet nie myślcie o pracy w Polsce. Obecnie bardzo opłaca sie pracowac w Niemczech. Jak juz tam popracujecie pare lat to proponuje przenieść sie do Szwajcarii. Szlifujcie język juz na studiach i wyjeżdzajcie bo na niewolniczą pracę w Polsce szkoda zdrowia i czasu.

    14 wrzesień 2017 9:30
  • Avatar
    AAAA

    do Afghttt- trudzić się i uczyć języka obcego jest bez sensu. Lepiej od razu wybrać zawód dobrze płatny - lekarz; lek. dentysta, prawnik

    14 wrzesień 2017 13:56
  • Avatar
    bbbb

    dokładnie. znam przypadek żona dentystka zarabia 4x tyle co mąż - kierownik apteki. Nie trudno zgadnąć że się zwolnił.

    14 wrzesień 2017 20:31
  • Avatar
    Qwerty

    Lol co za trole... A raczej jedna znudzona życiem osoba, która ciągle pisze o tym samym

    14 wrzesień 2017 23:55
  • Avatar
    marta

    do qwerty sam jesteś trol, tu niestety są przestawiane smutne, bolesne prawdziwe fakty dotyczące farmacji w Polsce

    15 wrzesień 2017 9:55
  • Avatar
    Kam

    do marta - masz rację

    15 wrzesień 2017 10:44
  • Avatar
    mika

    o bogowie. jestem po studiach - biotechnologia. angielski i włoski biegle. Szukałam pracy w dużym mieście ale niestety nie udało się. Musiałam wracać ze względów mieszkaniowych do mieściny skąd pochdzę. Pracuję w drogerii. Praca 8 h zarobki 1700 na rękę. Zero perspektyw. Ile bym dała by pracować w swoim zawodzie za 3-4 tysiące. Nie rozumiem farmaceutów, że tak narzekają na swój los. Pracują w zawodzie o zarabiają nie najgorzej. Ciekawe co by powiedzieli na sytuację jestem mgr. farmacji, skończyłam studis a nie mogę znaleźć pracy w zawodzie bo nie ma pracy...

    15 wrzesień 2017 23:23
  • Avatar
    Kam

    do mika - spróbuj przeżyć w dużym mieście za 3 tys. albo mniej to się przekonasz. Są osoby co nawet tego nie zarobią.

    16 wrzesień 2017 1:45
  • Avatar
    mgr darek

    do mika-- biegle angielski i włoski, to co robisz w tym cebulowym kraju dla roboli??, pracy to szukaj we włoszech i w krajach anglojęzycznych np w Nowej Zelandii , wejdź sobie na stronę kraju tam w pdfie jest lista zwodów które są potrzebne. Ja biegle znam polski więc wegetuje w tej cebulandii, jakbym niemiecki znał to już mnie nie ma ....

    16 wrzesień 2017 11:34
  • Avatar
    Robert

    Nie odpisujcie tym trollom. Co niby robi panienka po biotechnologii na tym , było nie było specjalistycznym forum. Ma zamiar studiować farmacje? Wolne żarty. To osoba pisząca na potrzeby pracodawcy czyli prawdopodobnie jednej z sieci aptecznych.

    16 wrzesień 2017 13:56
  • Avatar
    Kam

    do Robert - racja

    16 wrzesień 2017 15:26
  • Avatar
    trollinka

    magister farmacji-facet to porażka. Jak wchodzę do apteki i widzę jak stoi za ladą to wychodzę bo ogarniają mnie mdłości. trzeba być panienką by nim zostać.

    16 wrzesień 2017 16:15
  • Avatar
    JassieJay

    no zgadza się, to jest mało męski zawód. Rzadko tutaj spotkasz faceta z jajami, bo nawet jak ktoś je miał, to na skutek charakteru pracy , klimatu , specyfiki klienteli je stracił. Dzisiejszemu farmaceucie bliżej do lokaja niż do faceta. Wchodzenie każdemu w dupę, strach przed zwolnieniem, strach przed zepsuciem opinii, życie w poniżeniu bez możliwości skargi , wieczne zginanie karku przed wszystkimi powoduje, że rzadko który facet dzisiaj idzie na gówno zwane farmacją.

    16 wrzesień 2017 18:48
  • Avatar
    mika

    domgrdarek masz rację co ja tutaj robię... wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. przedstawiam sytuację na dzień dzisiejszy. jeszcze trochę. Dzięki rodzicom jestem w trakcie studiów zaocznych już nie napiszę jakich żeby nie było głupich komentarzy. A na tym forum znalazłam się z ciekawości bo kiedyś dostałam się na farmę i jednocześnie biotechnologię i zrezygnowałam z farmy bo bio wydawała mi się bardziej nowoczesna ale życie pokazało co innego.

    16 wrzesień 2017 19:45
  • Avatar
    az

    do JassieJay - obserwując pracę w aptece mogę stwierdzić że mężczyźni są częściej poniżani przez klientów niż kobiety. To nie jest zawód dla mężczyzny. Już nie wspominając o zarobkach, które są żenujące. Mężczyzna farmaceuta nie jest w stanie utrzymać rodziny.

    16 wrzesień 2017 20:45
  • Avatar
    JassieJay

    do AZ - nie wiem czy częściej, ale nie zauważyłem tego. A przynajmniej nie doświadczyłem. Żeby stać się mężczyzną trzeba przez coś przejść, dostać po ryju, dać po ryju itp. W aptece tego się nie doświadczy tutaj wszytsko jest polukrowane jak w bajce o jasiu i małgosi. Wszystko na pozór oczywiście. Kazdy boi się wychylic. Ale uwierz - jak ktoś ma głowę na karku, i nie boi się ryzyka, to z pracy w aptece można sobie coś dorobić.

    17 wrzesień 2017 16:14
  • Avatar
    az

    do JassieJay - ja nie widzę możliwości "dorobienia". Nie wiem o jakim ryzyku piszesz. Nie mam zamiaru robić czegoś niezgodnego z prawem.

    17 wrzesień 2017 17:24
  • Avatar
    JassieJay

    Do az - cała farmacja dzisiaj to jedno wielki bagno i przekręt. Sprzedaż rutinoscorbinu i tertensifu to tylko fasada, cała kasa i obrót idzie bokiem. Z tego żyją właściciele i firmy.

    17 wrzesień 2017 19:18
  • Avatar
    farmaceutka

    w dzisiejszych czasach skończenie studiów nie gwarantuje niczego. kwestia szczęścia co los przyniesie. jednym się udaje drugim mniej a trzecim w ogóle. ja mam to szczęście, że skończyłam 20 lat temu farmację a od 15 lat mam swoją aptekę w dobrym punkcie i jestem bardzo zadowolona. nie mieści mi się w głowie, że większość tak ma złe zdanie o pracy w aptece. życzę wszystkim farmaceutom wszystkiego najlepszego.

    18 wrzesień 2017 23:02
  • Avatar
    12

    do farmaceutka - raczej większość pracuje u kogoś. Więc raczej większości się "nie udaje". W tych czasach otworzyć aptekę to samobójstwo. W ogóle jaki jest sens ładować 0.5 mln w aptekę, żeby mieć zysku przy tej konkurencji 4 tys-5 tys. albo mniej? To kierowca tira ma 6 tys 7tys. i nie ładuje w nic 0.5 mln.

    19 wrzesień 2017 8:28
  • Avatar
    Damian

    Szukam mgr. na stanowisko kierownik Apteki w Lubinie woj.dolnyśląskie zarobki w zależności od doświadczenia 5500net w górę .502474334

    19 wrzesień 2017 14:58
  • Avatar
    Rurek

    mam depresję a studiuję farmację, studia pogłębiają moją depresję, kiblowałem rok, kończyć je czy walić to
    czy z depresją dam radę pracować w aptece? czy raczej grozi załamaniem i skutecznym samobójstwem
    pytam poważnie

    20 wrzesień 2017 0:24
  • Avatar
    A

    do Rurek - niestety warunki pracy w aptece, zarobki nie są warte wysiłku na tych studiach. Takim wysiłkiem możesz być specjalistą w innych dziedzinach, gdzie będziesz miał lepsze warunki pracy i wyższe zarobki.

    20 wrzesień 2017 7:39
  • Avatar
    Glanu

    Do Rurek, ja przechodziłem to samo , tez powtarzałem i na sile skończyłem ten poyebany kierunek. Kosztem zdrowia i wielkim wysiłkiem. Myślałem ze najgorsze za mną ale zderzenie z apteczna rzeczywistością to szok. Po paru latach w aptece dałem sobie spokój bo bym się wykończył. Obecnie jestem w trakcie leczenia na zwolnieniu. Także totalnie NIE WARTO

    20 wrzesień 2017 9:55
  • Avatar
    był student

    do rurek, miałem kumpla miał to samo repeta za repetą, dziekanka itd na 3 roku odebrał sobie życie:-((( studia to gówno , ale praca w aptece to wielkie i na dodatek śmierdzące gówno. Ja przerwałem po 2 gim roku, jak zobaczyłem ile moja siostra zarabia jako magister, to mi uświadomiło że to kompletny bezsens. Poszedłem na polibudę na górnictwo więc kariera to sztygar, nadsztygar nie muszę mówić ile się zarabia i kiedy idzie się na emeryturkę która jest według mnie baaardzo wysoka.

    20 wrzesień 2017 14:52
  • Avatar
    madzia

    Do Rurek: a masz jakąś pasję, coś na co byś zamienił te studia? Ja na studiach miałam rok w plecy własnie przez depresję, która mnie na nich dopadła. Nie oblałam nic, po prostu pewnego dnia stwierdziłam, ze nie wytrzymam i wzięłam urlop. Nie chciałam wracać, namówił mnie do tego chłopak.Skończyłam je wmawiając sobie,że są ciekawe i warte wysiłku, ale teraz tak nie uważam. Jest po nich praca, ale jest bardzo męcząca (chociaż zdecydowanie mniej niż studia, których bym nigdy w życiu nie powtórzyła) i średnio opłacalna. Studia są dla typowych kujonków, nie obrazając nikogo. Są mało kreatywne, a kadra dydaktyczna to tragedia (poza kilkoma nielicznymi wyjątkami). Moim zdaniem, nie warto. tym wysiłkiem skończysz każde inne studia, po których można mieć znacznie spokojniejszą pracę bez kontaktu z marudzącymi i kaszlącymi na ciebie ludźmi.
    Znam ludzi, którzy powtarzali kilka razy z rzedu rok i naprawdę nie pojmuję, jak można tak się trzymać tego gówna. Wolałabym sobie bilet do Kanady w jedną stronę kupić niż płacić za to powtarzanie. Zazdroszczę ludziom, którzy mają dobre wspomnienia ze studiów, dla mnie to myśli samobójcze i deprecha.

    20 wrzesień 2017 20:52
  • Avatar
    rozgoryczona

    do rurek. Nie poddawaj się, walcz. Ja zrezygnowałam po 2 roku farmy. Skończyłam AE, obecnie jestem księgową i walczę z depresją bo mam już dosyć tego zawodu. Żałuję dzisiaj, że nie skończyłam jednak farmy. Ale to co było już się nie wróci, także walcz, walcz i je skończ.

    21 wrzesień 2017 1:00
  • Avatar
    A

    do rozgoryczona - oj zmieniła byś zdanie jakbyś musiała zapierniczać po 12 godzin na stojącą. słuchać marudzących ludzi, za mniejsze zarobki jak masz teraz. Masz spokojną pracę, siedzącą, za dobre pieniądze, nie docenisz tego co masz. Kontakt z ludźmi, którzy mają do Ciebie pretensje o wszystko, nawet o to że żyjesz by Ci pogłębił depresje.

    21 wrzesień 2017 6:06
  • Avatar
    A

    do rozgoryczona - masz przede wszystkim ludzkie warunki w pracy. Godne osoby wykształconej

    21 wrzesień 2017 6:41
  • Avatar
    magisterek

    macie jakieś pomysły na co się przebranżowić ? jestem magistrem farm.

    21 wrzesień 2017 18:51
  • Avatar
    rozgoryczona

    doA praca nie jest spokojna ale nerwowa i stale pod napięciem i presją czasu. Fakt 8 godzin w pracy a resztanadgodziny w domu bo stale coś się nie zgadza albo trzeba wyprostować. Dlaczego tak bo w firmie nie można zostawać bo firma nie płaci za nafgodziny. cierpi na tym rodzina bo matka w papierach w domu. płaca? dla mnie nieadekwatna do obowiązków
    3500 tys. brutto nie netto 10 lat
    -doświadczenia. zaraz odezwą siè trollr że tak mało zarabiam, że daję się wyzyskiwać . ale taka jrst dzisiejsza rzeczywistość jak nie masz pleców... a z pracą w aptece mam porównanie bo siora skończyła dwa lata temu farmację i zarabia ok. 4000 netto. kiedyś ona mi zazdrościła pracy tetaz ja jej. zatem punkt widzenia zależy od siedzenia.

    21 wrzesień 2017 20:55
  • Avatar
    A

    do rozgoryczona - To siostra zarabia bardzo dużo. Mediana zarobków jest poniżej średniej krajowej. Są tacy co zarabiają 2500 tys. Znam przypadki, że ok 4 tys ma kierownik

    21 wrzesień 2017 21:44
  • Avatar
    A

    do rozgoryczona - ogólnie nie chce mi się wierzyć aby zarabiała tak dużo po 2 latach pracy

    21 wrzesień 2017 21:47
  • Avatar
    A

    do magisterek - na księgowego z tego co wiem maja ok 4500 tys netto.

    21 wrzesień 2017 21:51
  • Avatar
    aa

    zależy jakie stanowisko, główny księgowy zarabia nawet do 8 tys. brutto. Pokażcie mi mgr farm z takimi zarobkami

    21 wrzesień 2017 22:00
  • Avatar
    malyboy

    doA. bùuuu. nie ma to jak wiedzieć wszystko najlepiej... wiara czyni cuda... powodzenia

    21 wrzesień 2017 22:00
  • Avatar
    aa

    nie odpisujcie do rozgoryczona - to troll. wypowiada się o zawodzie o którym nie ma pojęcia

    21 wrzesień 2017 22:05
  • Avatar
    kowboj

    doaa 8 brutto to na takim forum i w necie się zarabia. rzeczywistość jest bardziej okrutna. ale skąd mają wiedzieć Ci którzy nie czują blusa.

    21 wrzesień 2017 23:22
  • Avatar
    aa

    znam prawnika który się zajmuje księgowością. czy nie jest czasem tak że ludzie wolą zlecić księgowemu - prawnikowi, niż księgowemu ekonomiście?

    21 wrzesień 2017 23:28
  • Avatar
    aa

    księgowa w małej firmie transportowej - 5 tys netto

    23 wrzesień 2017 7:12
  • Avatar
    Stażystka

    Niedługo idę na staż, o jakiej wysokości wynagrodzenie mogę się starać na początek? Czy 3 tysiące netto to odpowiednia stawka ? Jestem z Trójmiasta

    24 wrzesień 2017 0:26
  • Avatar
    aa

    do Stażystka - wątpię czy cokolwiek Ci zapłacą na stażu. Chyba że się pozmieniało

    24 wrzesień 2017 12:24
  • Avatar
    monika

    do Stażystka 2 tys ale brutto

    24 wrzesień 2017 15:03
  • Avatar
    Stażystka

    Do Monika: chyba żartujesz, przecież idę do apteki a nie Biedronki, nie zamierzam robić pół roku za darmo

    24 wrzesień 2017 23:03
  • Avatar
    aa

    do Stażystka - przyzwyczajaj się, po stażu będziesz robiła półdarmo.

    25 wrzesień 2017 7:10
  • Avatar
    daria

    do Stażystka, lepiej idź pracować do firmy farmaceutycznej bo w aptekach dopiero za kilkanaście lat będzie dobrze, albo i wcale...

    25 wrzesień 2017 17:40
  • Avatar
    Rurek

    Psychiatra powiedział mi, że głupio robię rzucając farmację help :( nie mam pasji ani pomysłu na siebie, jeszcze mogę wrócić ale szedlbym na 3 rok...

    25 wrzesień 2017 21:59
  • Avatar
    kolo

    do rurek zapytaj psychiatry czy by studiował farmację, powie że nie;-)

    26 wrzesień 2017 12:36
  • Avatar
    1234

    do Rurek - te studia to niestety tylko początek katastrof życiowych.

    26 wrzesień 2017 14:03
  • Avatar
    TOM

    Rurek uciekaj!!!

    26 wrzesień 2017 17:52
  • Avatar
    Reksio

    do Rurek Jeśli jesteś facetem z jajami to daj sobie spokój. To zawód nie dla mena.

    26 wrzesień 2017 22:16
  • Avatar
    A dla baby?

    Dobry zawód dla facetki czy kijowy

    26 wrzesień 2017 23:46
  • Avatar
    kaska

    dla baby dobry zawód to lekarz- spec., okulista, anestezjolog , pediatra, dermatolog lub dentystka, ortodonta. Farmacja w Polsce to martwy śmierdzący twór, a raczej nowo-twór.

    27 wrzesień 2017 14:38
  • Avatar
    fabia

    do Rurek nie chcę Cię martwić ale jeśli powtarzałeś rok drugi to na 3 słabo Ciè widzę. To jest kierunek dla kujonów do kwadratu. Lepiej zmykah póki czas.

    27 wrzesień 2017 16:11
  • Avatar
    Ola

    Nie wszyscy muszą być lekarzami zresztą oni też często narzekają na zarobki a o specjalizację teraz jest bardzo trudno. A farmacja to nie tylko praca w aptece.

    28 wrzesień 2017 13:32
  • Avatar
    realista

    farmaceuta zawód jak każdy inny. Wszystko jest kwestią szczęścia gdzie nas los rzuci po studiach. Jedni pracują w swoim zawodzie inni w innych zawodach także trudno komu co doradzić. znam farmaceutów bardzo zadowolonych z pracy bo trafili nieźle , a znam także tych co nie mieli szczęścia i narzekają. Tylko pytanie czy jak by inne studia skończyli czy też by nie narzekali?

    28 wrzesień 2017 17:07
  • Avatar
    aa

    do Ola- wystarczy porównać jakimi samochodami jeżdżą lekarze a jakimi aptekarze i w jakich domach mieszkają. Przepaść to mało powiedziane. I najśmieszniejsze jest to ze jeszcze narzekają. W firmach zatrudniają chemików.

    28 wrzesień 2017 17:10
  • Avatar
    elena

    oj biedny ten los naszych polskich farmaceutów. tak mi Was wszystkich żal. Tyle nauki , takie trudne studia, staż bezpłatny, praca niewdzięczna ponad normę , brak perspektyw i nieadekwarne zarobki do wiedzy i umiejętności. Skończyć farmację to trzeba być wielkim a tu nikt pokłonów nie czyni, dywanów kwiatowych nie rozwija, komplementów na co dzień nie prawi. Wszyscy inni kończący studia to małe miki , którzy zarabiają za dużo nieważne ile by zarabiali. Co za kraj, co za obyczaj. Żałuję, że nie było mi dane zostać farmaceutą i należeć do takiej niedocenionej kasty.

    28 wrzesień 2017 21:46
  • Avatar
    Pola

    Czy warto wybrać ten kierunek jeśli w przyszłości mam zamiar wyjechać z kraju?

    29 wrzesień 2017 2:23
  • Avatar
    vitalis

    podobno nie ma głupich pytań.

    29 wrzesień 2017 21:18
  • Avatar
    Olo

    Na zachodzie farmaceuci tez narzekają. Moim zdaniem trzeba robić to co sie lubi. kasy z farmacji większej nie ma a umęczyć sie mozna wszędzie

    30 wrzesień 2017 12:38
  • Avatar
    ola

    do elena " Żałuję, że nie było mi dane zostać farmaceutą i należeć do takiej niedocenionej kasty." tak żałuj , szkoda że się nie sprawdziłaś na tych "łatwych" studiach

    30 wrzesień 2017 13:55
  • Avatar
    elena

    do ola. Byłam na tych studiach ale po roku dostałam się na stomę i dziękuję sobie, że je skończyłam gdzie teraz wiem, że żyję a nie biadolę. Co do trudności kierunków to mam akurat porównanie. Nikt o zdrowych zmysłach nie gloryfikuje swojej nauki ponad miarę. To jakieś nieporozumienie z trudnością na farmacji. Wydaje mi się, że wszyscy którzy ją skończyli i strasznie narzekają to osoby z niskim poczuciem swojej wartości a z za wysokim ego.

    30 wrzesień 2017 22:38
  • Avatar
    Maciek

    Farmacja to ciężko kierunek? Stoma albo lek są trudniejsze?

    1 październik 2017 0:11
  • Avatar
    marta

    do maciek tak farmacja to ciężki kierunek jak nie kochasz chemii(durne kucie na pamięć wzorów) to cholernie ciężki, do ostatniego roku ciężkie studia, natomiast stoma i lekarski 3 pierwsze lata ciężkie potem praktyka

    1 październik 2017 21:00
  • Avatar
    Tosia

    Jestem na II roku studiować dalej czy poprawiać maturę i zmienić na lek/stomę? Proszę o pomoc w podjęciu decyzji.

    2 październik 2017 13:08
  • Avatar
    anna

    studiuj dziecko to co zaczęłaś. Poprawianie wiąże się z ryzykiem i stratą czasu. Ja bym została przy farmie. Inni skończą a Ty będziesz żałować. Oczywiście po latach.

    2 październik 2017 22:36
  • Avatar
    aa

    do anna - jeśli czegoś będzie żałowała, to tylko tego że skończyła ten badziewiasty kierunek.

    3 październik 2017 0:31
  • Avatar
    HEHE

    do anna - a niby czego by miała żałować jak się dostanie na lek albo stome? Zarobki minimum kilka razy tyle co w aptece.

    3 październik 2017 10:45
  • Avatar
    zocha

    Jestem na farmie, II rok i nie wiem czy dalej to ciągnąć czy isc na chemię medyczna na magisterkę na polibudzie (mam tytuł inz). Błagam doradźcie :(( co da mi farmacja czego nie dadzą mi studia na politechnice??

    3 październik 2017 22:58
  • Avatar
    Darek

    Zocha nic farmacja Ci nie da oprócz możliwości dymania w sklepie z lekami na kasie za marne grosze. Jesli chcesz do przemysłu farmaceutycznego to olej farmacje i zrób studia na polibudzie. Farmaceutów w przemyśle nie bardzo chcą zatrudniać bo sa za ciency z chemii.

    4 październik 2017 11:40
  • Avatar
    farmakobitka

    do Zocha-zostań na farmie. Jak skończysz bèdziesz mieć zawód w ręku. Praca jak na razie jest. Ja skończyłam 5 lat remu i póki co nie narzekam. Już 2 razy zmieniłam. Teraz jestem kierownikiem zmiany. Pensja ok. Zawsze chiałoby się więcej ile by się nie miało. Koleżanki z LO zazdroszczą mi , że pracuję w zawodzie i dobrze zarabiam bo większość po studiach pracuje za minimalną i to w nie swoim zawodzie bo nie ma pracy dla nich. Trzymaj się tego co masz to moja rada. Jednak zrobisz jak zechcesz. Ja pracowałam na kasie w realu przez 3 miesiące to mam porównanie jak traktują w markecie a jak w aptece. Bez porównania...

    4 październik 2017 20:17
  • Avatar
    b

    do farmakobitka - "dobrze zarabiam" - weź mnie nie rozśmieszaj

    4 październik 2017 20:28
  • Avatar
    b

    do farmakobitka - no pochwal się tymi dobrymi zarobkami. niech wszyscy wiedzą

    4 październik 2017 20:41
  • Avatar
    farmakobitka

    do b między 3800 a 5000 zależy od miesiàca. Mieszkanko dostałam od rodziców za dyplom magistra farmacji . Mam też ukończone podyplomowe na AE z marketingu farmaceutycznego i certyfikat z angielskiego . Mercedesa GLA 200 mam na kredyt, jestem singielką i uważam się za mega atrakcyjną. czy coś jeszcze chcesz wiedzieć? aha mam 2 kotki, które szukały domu i są teraz u mnie. mają jak w niebie. buziaki

    4 październik 2017 22:10
  • Avatar
    zocha

    Wakacje spędziłam na stazu absolwenckim w jednej z firm farmaceutycznych, udało sie tam dostac juz z tytułem inzyniera, dlatego zastanawia mnie czy warto sie tyle męczyć na farmacji, bo nauki jest duzo. Co wiecej musze powtarzać przedmioty, które zaliczałam w tym samym wymiarze godzin i z takim samym programem na pw :v

    4 październik 2017 22:56
  • Avatar
    Karola

    Każdemu, kto wpadł na pomysł studiowania farmacji STANOWCZO odradzam! Tym, którzy już poszli tą drogą, a mają wątpliwości, radzę, aby się nie wahali i rzucili te studia. Warto poświęcić rok, dwa czy nawet więcej i iść na stomę czy lek, lub coś, co jest zgodne z zainteresowaniami i po czym praca będzie cieszyć. Ja skończyłam prawie 5 lat temu, po studiach pensja w okolicach 1800-2000 na rękę. Praca nudna i nierozwojowa. Poszłam więc na studia doktoranckie, które właśnie kończę. Perspektyw brak, od dwóch miesięcy szukam jakiejś pracy w aptece, bo z czegoś trzeba żyć, i nic. Apteka dla aptekarza to gwóźdź do trumny, teraz ciężko znaleźć pracę jakąkolwiek. Jak już się uda, to można liczyć na 2500- max 3000 na rękę (miasto wojewódzkie). Zastanawiam się co dalej, co robić, jak żyć w tym kraju, albo na co się przekwalifikować, bo długo tak nie pociągnę. Może zacznę robić paznokcie ;) Farmacji nie polecam i odradzam! To samo mówiłam swoim studentom, którzy się wahali, i którzy na ogół mają marne pojęcie o tym, jak będzie wyglądała ich przyszła praca.

    4 październik 2017 23:43
  • Avatar
    b

    farmakobitka - "zależy od miesiąca" - to jest dopiero ubaw. te 5000 to masz napewno z ciężkimi nadgodzinami.

    5 październik 2017 2:29
  • Avatar
    b

    farmakobitka - 7000 - tyle ma kierowca tira. bez bezsensownych studiów.

    5 październik 2017 2:38
  • Avatar
    farmakobitka

    Mieszkanko dostałam od rodziców lekarzy, którzy załatwili mi po znajomości prace. Ten kurs z marketingu pomógł mi jeszcze skuteczniej wciskać frajerom gówna OTC i suplementy na zespół niespokojnych nog. Jedyne czego mi do szczęścia brakuje to facet, ale złapałam świerzba za pierwszym stołem, więc muszę odczekać, aż się wykuruje. Przyznam, że trochę nie mam czasu na randki tyrajac jak biały Murzyn, ale może na tym forum znajdzie się chętny? Pozdrowienia od kotków.

    5 październik 2017 5:46
  • Avatar
    Natie

    Farmakobitka to pewnie jakis sieciowy menago któremu szefo kazał napierdzielac pozytywne acz oderwane od rzeczywistości opinie na temat tego pseudozawodu. Takie brednie to tylko troll sieciowy moze pisać . Nie dajcie sie nabrać temu sieciowymi marketingowi szeptanemu. Prawda jest taka ze wprawdzie praca jakaś jest ale nisko płatna i zapieprzasz jak murzyn na zmianach i jeszcze Cie rozliczają za wciskanie gowna pacjentom. Po paru miesiącach masz dość pracy i plujesz sobie w brodę ze skończyłaś tak ciulowy kierunek.

    5 październik 2017 13:51
  • Avatar
    mc2

    ale jazda bez trzymanki na tym forum. Jedno jest pewne, że prawdy z tego forum to człowiek się nie dowie...

    5 październik 2017 20:09
  • Avatar
    malinka

    prawdy na tym forum się nie dowiesz... pozdrowienia dla wszystkich piszących.

    5 październik 2017 20:37
  • Avatar
    Pola

    do mc2 i malinka- to jaka jest prawda o zawodzie farmaceuty?

    5 październik 2017 21:33
  • Avatar
    JassieJay

    Pola - skoro 90% wpisów jest krytyczna to chyba jest coś na rzeczy. Nie wiem ile jest wpisów, ale na pewno sporo, z 200-300 , wiec mozesz sobie wyrobić zdanie o zawodzie farmaceuty.

    5 październik 2017 22:05
  • Avatar
    Pola

    JassieJay- pytam dlatego, że wychodziłam również na strony o innych zawodach i tam też większość wpisów jest negatywna dlatego ja już nie wiem co mam studiować żeby mieć pieniądze i cieszyć się że wybrałam dobry kierunek

    5 październik 2017 23:27
  • Avatar
    zocha

    do Pola cokolwiek byle nie farmacje, uważam, ze równie dobrze mozna skończyć biotechnologię na uniwersytecie czy politechnice i jest sie w takiej samej sytuacji po ukończeniu studiow i zaczyna sie od takiej samej stawki, a nauki i stresu jest jednak troche mniej. Przeglądając oferty z firm farmaceutycznych zauważyłam, ze w wymaganiach dot. wykształcenia zaraz obok farmacji sa chemia, biologia, biotechnologia lub pokrewne. Zawód farmaceuty przynajmniej poza apteka nie jest niezastąpiony

    6 październik 2017 10:36
  • Avatar
    lkjhgf

    Biotechnologia nie jest lepszym pomysłem od farmacji. Ile w Polsce jest firm farmaceutycznych i ile miejsc pracy mogą one zaoferować? Garstka ludzi po biotechnologii pracuje w zawodzie, reszta emigruje, albo pracuje w żabkach. Albo idzie na farmacje...Praca w aptekach jest ciężka, ale nie mam znajomych bezrobotnych po farmacji, albo pracujących na kasie w marketach, bo nie starczyło dla nich miejsc. Jak chcesz skończyć dobre studia i dobrze zarabiać to idź dziecko na informatykę, tutaj perspektywy są ogromne, pracy pełno w kraju i za granicą. Na cholere trzymacie się tych kierunków biologiczno-chemicznych jak gówno po tym jest. Wejdźcie sobie na pracuj.pl czy inną tego typu stronę i zobacz kogo szukają. Sprawdź ile jest miejsc do firm farmaceutycznych i nie licz, że za 5 lat będzie lepiej.

    6 październik 2017 11:21
  • Avatar
    lkjhgf

    Poczytaj sobie również opinie o pracy w sieciach aptecznych, nie tu na forum, tylko chociażby na forach farmaceutycznych, wyszukaj jakie są opinie pracowników o firmach farmaceutycznych, które Cie interesują. Ja wiem, że w firmie farm. w której pracują moi znajomi nie zaczyna sie od stawek jak w aptece, ale mniejszych i to znacznie. Konkurencja tam jest duża, wymagania również, za nic nie chciałabym tam robić. Ja odradzam i farmacje i wszelkiego rodzaju biotechnologie i chemie.

    6 październik 2017 11:53
  • Avatar
    Pola

    Tylko nie wszystkich interesuje np. informatyka. Jestem po biolchemie i chciałabym iść na studia zwiazane z tym profilem tym bardziej że maturę z chemii i biologii mam napisane na ponad 80%.

    6 październik 2017 12:39
  • Avatar
    mgr

    do Pola - to idź na farmację, będziesz dziadowała do końca życia

    6 październik 2017 13:10
  • Avatar
    Pola

    Ja już studiuję farmację, ale poważnie zastanawiam się nad zmianą kierunku i rozwazam różne opcje. Ale od przyszłego roku zdecyduje się na stomatologię.

    6 październik 2017 13:50
  • Avatar
    Mi

    Pola idź na pielęgniarstwo . Serio. Juz teraz zarobki są wyższe niż po farmacji a bedą kolejne podwyżki zagwarantowane ustawowo. Za chwile kilkadziesiąt tysięcy pielęgniarek przejdzie na emeryturę i pracodawcy bedą sie zabijać o pracowników . Pozatym jako pielęgniarka nie musisz pracowac w szpitalu bo jest bardzo dużo prywatnych gabinetów i klinik które zatrudniają chętnie i za dobre stawki : juz od 30 zł za godzinę netto. Pielęgniarki wreszcie mogą juz wypisywać recepty na leki po odpowiednim kursie i ich pozycja zawodowa jest wręcz wyższa niż aptecznego sprzedawcy.

    6 październik 2017 13:53
  • Avatar
    Ella

    Mi pisze prawdę, mam koleżanki po pielęgniarstwie. Pracują w Krakowie i nie schodzą poniżej 4 tysięcy pracując w wymiarze etatu. Ja z dyżurami tyle nie wyciągam (2900 na rękę etatu plus 180 za dyżur nocny) w sumie mam z 3800 i słaniam sie ze zmęczenia, pracując po 230 godzin w miesiącu.

    6 październik 2017 14:34
  • Avatar
    aptekarka

    wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. dzisiejsze czasy są okropne. wszyscy o wszystko pytają, każdy pali głupa, że na wszystkim się zna, jeden drugiego chce przechytrzyć i być pierwszym, najmądrzejszym. 25 lat temu jak szłam na farmację to mleko pod nosem miałam, cieszyłam siè jak głupia, że dostałam się na studia, żadnych kalkulacji warto czy nie warto, a co z tego będzie itp. liczyła się chęć nauki, rozwoju, co bèdzie jutro. Żal mi dzisiejszych młodych. Podziękujcie dr Google, że macie mętlik w głowie. Internet przynosi więcej złego niż dobrego.

    6 październik 2017 23:29
  • Avatar
    wstrząśnięty

    nie to już jazda po bandzie. pielęgniarka 4000 tys. netto? to czemu strajkują. takie bajki to dzieciom na dobranoc stach opowiadać. bùuùuu

    7 październik 2017 10:40
  • Avatar
    Jestem idiotą

    Jestem farmaceutą, będę wypisywać głupoty na forum i prowadzić dyskusję z samym soby, żeby młodzi nie zabrali mi pracy. NIE IDZCIE NA FARMACJE! NIE IDZCIE!

    7 październik 2017 12:07
  • Avatar
    Zdegustowany

    ludzie, ale wy zdajecie sobie sprawę, że ustawowe podwyżki dotyczą też farmaceutow nie?

    7 październik 2017 12:08
  • Avatar
    Ella

    Nie wiecie o czym piszecie. Pielęgniarki dostały podwyżki ustawą Religi jeszcze za PO. W sumie 1600 zł. Do tego jeszcze obecnie dochodzi fakt że masowo przechodzą na emerytury. W miastach uniwersyteckich ich zaczyna brakować a co dopiero na prowincji. Popytajcie trochę i się dowiedzcie jakie mają stawki. Na razie to protestują lekarze rezydenci a pielęgniarki siedzą cicho bo mają lepsze stawki.

    7 październik 2017 17:44
  • Avatar
    Ella

    Oczywiście chodziło o ministra Mariana Zembalę z rządu Kopacz. Przepraszam za pomyłkę.

    7 październik 2017 17:46
  • Avatar
    Dracula

    Czas na kolejne info: co powiecie na pensje dla farmacety w wysokości 2,5 k na rączkę, w aptece szpitalnej pewnego pięknego szpitala uniwersyteckiego, w pewnym pięknym mieście wojewódzkim na południu kraju. W pakiecie kontakt z cytostatykami i praca zmianowa. Mnie aż ślinka pociekła...

    9 październik 2017 16:36
  • Avatar
    korpo magister

    do Dracula to fajnie że z cytostatykami można się "zaszczepić" na raka :-) bierz te pracę bo jeszcze ktoś zwinie, chyba że chcesz w jednej sieci apteka 12 godzin, w galerii, 7 dni w tygodniu, kierownik na zmiane po 12 godzin ciurem, dzień za dniem, regionalny obecuje magistra ale nie może znależć(każdy dzień, tydzien bez magisterka to zyska dla firmy), czasami dostaniesz zleceniobiorce magistra może raz na tydzień. Pytanie le tak wytrzymasz? i Co lepsze cytostatyki czy taka praca za 5 tys na lape.

    9 październik 2017 19:45
  • Avatar
    Dracula

    Spoko, a ile kresek koksu na dobę manager zapewnia żeby wytrzymać w tym tempie?

    9 październik 2017 20:30
  • Avatar
    korpo magister

    do dracula, mozna efedryne jesc(jak masz recepture) albo pseudoefedryne tylko potem nie zasniesz bez melatoniny lub psychotropow

    9 październik 2017 21:05
  • Avatar
    ola klosia

    Prawdziwa opinia od pracownika z 5letnim stażem:
    NIE IDŹCIE NA TE STUDIA. Serio, wiem że z perspektywy studenta nie wygląda to tak źle: w miarę pewna praca, pieniądze w okolicach średniej krajowej, apteki zawsze będą etc. A prawda jest taka, że po kilku latach dopada was rozczarowanie i wypalenie.
    1. Praca z kliento-pacjentami, którzy prezentują często podejście "płacę-wymagam" jest bardzo nużąca, a jednocześnie wymagająca - cały czas musisz z uśmiechem na ustach stać na baczność, bo akurat ten klient może okazać się tajemniczym klientem i dać ci niską ocenę.
    2. Swoją wiedzę ze studiów możesz wsadzić gdzieś, ludzie wiedzą lepiej, cytując ci reklamy Aflofarmu albo akapity z książek Zięby o leczniczej mocy lewoskrętnej witaminy C. Kilka pierwszych razy usiłujesz tłumaczyć, że lewoskrętna witamina C to ściema, ale wtedy zostajesz wyzwany od oszustów i przedstawicieli Big Pharmy, więc potem sobie odpuszczasz i tylko potakujesz.
    3. Jeśli pracujesz w sieciówce, jesteś nieustannie rozliczany ze procentu przykasówki, marki własnej, realizacji targetów i akcji specjalnej. Jeśli sprzedajesz za mało (nieistotne, że masz inne obowiązki w aptece jak retaksacja recept czy zamówienia), trafiasz na dywanik i musisz się gęsto tłumaczyć. Dla firmy twoja wartość objawia się w marży jaką generujesz, jakakolwiek inna aktywność w aptece postrzegana jest jako zbędna. Albo w ogóle nie dostrzegana, bo przecież refundacja, merch, zamówienia czy wprowadzenie towaru robią się same, a ty powinieneś w tym czasie zrobić jakieś 80-100 paragonów.
    4. Po kilku latach zaczyna doskwierać ci brak możliwości realnego rozwoju zawodowego. Bo co możesz osiągnąć w aptece? Maksymalnie zostać kierownikiem. Specjalizacja (a są idioci co robią specjalizację z farmacji aptecznej!), podyplomówki czy kursy to pic na wodę - koniec końców w rozmowie kwalifikacyjnej i tak wygrywa ten, który zgodzi się pracować za 200 zł mniej. I tyle z twojej chęci poszerzania kompetencji. Nijak nie przekładają się one na zarobki. O podwyżkę też jest niezwykle ciężko - żeby ją otrzymać, zwykle trzeba złożyć wypowiedzenie i wtedy pieniądze magicznie się znajdują, inaczej ludzie po 10 lat pracują bez podwyżki co jest zwyczajnie nierealne w jakiejkolwiek normalnej firmie. W prawdziwych korporacjach co rok jest ewaluacja pracownika i podwyżka o określony procent. W korporacji aptecznej NIGDY nic nie dadzą sami z siebie, każde 100 zł musisz wyszarpać.
    5. Praca jest jednocześnie męcząca (pochylanie się nad każdą receptą, nie można stracić koncentracji) i prosta jak budowa cepa. Kiedy wspomnę jak dobre miałam wyniki z matury (szłam na farmację w czasach kiedy zawód wydawał się jeszcze ok) zwyczajnie boli mnie jak bezsensowną i wtórną pracę muszę wykonywać. W tym zawodzie trzeba znaleźć sobie jakąś odskocznię, inaczej człowiek ma wrażenie że jego cały potencjał intelektualny i twórczy idzie do piachu.
    6. Mrzonki o opiece farmaceutycznej to tylko mrzonki. W systemie nie ma pieniędzy, a farmaceuci nie mają kwalifikacji to prowadzenia takiej. Co z tego, że znamy na pamięć interakcje z udziałem cytochromu p450? Interakcje to może wychwycić moduł w programie aptecznym. Ilu farmaceutów umiałoby zmodyfikować dawkę leku dla pacjenta z niewydolnością nerek bądź wątroby? Proszę was, nie oszukujmy się, studia to zbiór przedmiotów od sasa do lasa (pół roku miareczkowania, wtf?!), a farmacji klinicznej jak na lekarstwo.
    7. A co najlepsze: będzie jeszcze gorzej. Za trzy lata, kiedy wygasną pozwolenia które załatwiły sobie sieci przez Apteką Dla Aptekarza, będą otwierały się pojedyncze apteki. Absolwentów farmacji wcale nie ubędzie, co najwyżej będą się nieco niższym poziomie niż teraz (bo w tej chwili nikt kumaty nie pakuje się w to g****). Wiecie jak ciężko będzie znaleźć pracę na zabetonowanym rynku? Tym bardziej, że pewnie sporo aptek indywidualnych padnie ze względu na konkurencję sieciówek, a na ich miejsce nic się nie otworzy (ograniczenje geo-demograficzne)? Wtedy dopiero sieciówki zagonią nas do roboty za pensję o 200 zł wyższą niż ma kasjer z Biedronki, a podobnym zakresem obowiązków. Ba, kasjer z Biedronki ma lepiej, bo chyba nie rozliczają go z przykasówki i sprzedaży wiązanej tak jak nas...
    Podsumowując: nie idźcie na te studia. Jeśli na nich jesteście to: NAPRAWDĘ, WARTO POŚWIĘCIĆ ROK NA POPRAWĘ MATURY ŻEBY DOSTAĆ SIĘ NA MEDYCYNĘ LUB STOMATOLOGIĘ. Rok to nic w porównaniu do całego życia. Ja też byłam dumna, że dostałam się na farmację za pierwszym podejściem. A teraz czuję gorycz na myśl, że wystarczyłoby kilkanaście punktów z fizyki której nie zdawałam (niegdyś wymóg na med/stom) i teraz byłabym lekarzem. Nie twierdzę, że oni mają różowo z zarobkami na rezydenturze, dyżurami, etc. Ale to zawód pewny, potrzebny i dający realną możliwość rozwoju w wielu kierunkach. A gdyby zlikwidowano nasz, uwierzcie, nikt by nie zauważył. Bo do sprzedaży Flegaminy wraz z informacją "proszę nie stosować po godzinie 17" wystarczy kilkudniowe przyuczenie....
    Ja obecnie jestem w trakcie przekwalifikowania. Bo jeszcze parę lat, a zrobi się naprawdę nieciekawie. I tak jak teraz praca jest jaka jest, ale jest, będziemy szukać jej miesiącami i cieszyć, się że ktoś nas przyjął za te 2500 na rękę...
    PS. Uwierzcie mi, nie jestem trollem. Nie chcę zniechęcić nikogo do farmacji, bo "boję się konkurencji". Po prostu bardzo żałuję, że ktoś kiedyś mi w ten sposób nie przemówił do rozsądku i chciałabym uchronić przed życiowym błędem jak największej młodych ludzi.

    9 październik 2017 22:48
  • Avatar
    Fgggg

    Olaklosia dziękuję Ci za Twoją szczera wypowiedź. Będąc na studiach farmaceutycznych dużo się narzeka, ale człowiek trzyma się tego bo myśli że potem to tyranie się skończy i czeka bezpieczna ciepła posadka. Teraz myślę że nie warto

    10 październik 2017 0:13
  • Avatar
    Ewelina

    Do ola klosia- myślisz że uda mi się na 2 roku farmacji poprawić maturę z chemii o jakieś 5 punktów? Niestety nie mogę zrezygnować ze studiów i uczyć się tylko do poprawy.

    10 październik 2017 8:49
  • Avatar
    mmm

    Do Dracula: podobną stawkę usłyszałam w innym akademickim mieście w szpitalnej. Widzę, że to norma.

    10 październik 2017 9:32
  • Avatar
    dominika

    do ola klosia prosze napisz na co się przekwalifikujesz?

    10 październik 2017 10:15
  • Avatar
    ola klosia

    dominika: Nie chcę pisać na co, bo to dopiero początek drogi. Powiem tylko, że ta praca ma jeszcze jeden istotny defekt: wiecznie zajęte soboty i popołudnia, w związku z tym większość kursów zawodowych odpada, a podyplomówka wymaga dużego samozaparcia (już nie mówiąc o problemach z ustaleniem w grafiku wolnych weekendów na zjazdy).
    Ewelina: nie mam pojęcia, czy ty akurat jesteś w stanie poprawić maturę, ale spróbować nic nie kosztuje, prawda? Po prostu nie przykładaj się aż tak do studiów (uwierz mi, na Twój indeks z piątkami pies z kulawą nogą nie spojrzy;) ), a w zamian za to przerabiaj zadania maturalne. I pamiętaj że perspektywie około 40 lat życia zawodowego te dwa lata "w plecy" to jest nic, nie daj się przekonać że "już tyle za tobą to dokończ". Nie warto.

    10 październik 2017 19:42
  • Avatar
    dominika

    do ola klosia jestem magistrem i ma dość tego bagna proszę napisz jakie studia/kursy robisz? pomocy!!!

    10 październik 2017 19:47
  • Avatar
    magda

    Mam krótszy staż pracy w aptece od ola klosia, ale już się wypaliłam. A właściwie wypaliłam się już na stażu. Studia lubiłam, bo lubię się uczyć nowych rzeczy, ale praca w aptece to jak praca w markecie dla mnie. Żadna wiedza nie jest tu potrzebna, tylko wytrzymałość psychiczna i fizyczna. Grafiki to tragedia, nie przestrzega się prawa pracy, ciśnie się 12tki kilka pod rząd, człowiek zmęczony już nie widzi nawet co na tych receptach jest napisane.
    Godziny pracy w aptekach to jest niestety spory problem dla kogoś, kto chce się przekwalifikować. Mam ochotę porobić jakieś kursy, nawet hobbistycznie, i większość niestety odpada.
    Do Ewelina: nikt ci nie odpowie na to pytanie, po prostu spróbuj. Nie ucz się tyle na kolokwia, tylko do matury. Indeks i oceny nie mają znaczenia, nikt na to nie patrzy, do pracy w aptece wybiera się najtańszego pracownika. Ja bym na twoim miejscu zrobiła wszystko, żeby się przenieść. Jak już zaczniesz pracować bardzo ciężko jest znaleźć czas i chęci na naukę. Zwłaszcza jeśli widzisz, że twoje poprzednie wysiłki zaprowadziły cię w miejsce, jakim jest apteka.
    dominika: ja też już mam dość, napisz, czy masz jakieś pomysły, żeby się przekwalifikować?

    10 październik 2017 20:07
  • Avatar
    JassieJay

    Ludzie to jest dramat tak naprawdę jak to się czyta - kończysz studia i czeka się harówka i poniewierka na feudalnych zasadach za psie pieniądze. A wymagania i wyobrażenia ludzi są takie , jakbyśmy zarabiali kokosy. Cięzko jest się przebranżowić i zaczynać drugi zawód od zera w wieku powiedzmy trzydziestukilku lat. Ale apteki nie mają żadnej przyszłości, technicy wystarczą do sprzedaży lekow , a magister to zbedne obciążenie finansowe dla pracodawcy , dlatego mają do nas tak pogardliwy stosunek.

    10 październik 2017 22:12
  • Avatar
    Karola

    Ja też intensywnie myślę, w którym kierunku się przebranżowić. Obronie doktorat i nie wiem co dalej. 10 lat życia w plecy, to jest straszne. Jeszcze gorsze jest to, że mój mąż ma takie samo wykształcenie i zdanie na temat naszej pracy. Przyszłość nie rysuje się kolorowo.

    10 październik 2017 23:27
  • Avatar
    Tjs

    A nie możecie pracować na pół etatu, kto wam każe po 12 godzin. Narzekacie tylko, a za pierwszym stołem stoi technik, wy se popijacie kawę w kantorku.

    11 październik 2017 1:54
  • Avatar
    ola klosia

    Tjs. być może są jeszcze gdzieś apteki na zapadłych wioskach, gdzie się siedzi i kawkę pije. Natomiast w mieście, gdzie personel jest zredukowany do minimum farmaceuta oprócz obsługi pacjentów i papierologii na zapleczu, musi i towar przyjąć, pometkować, rozstawić, i pudła zwrotów popakować i ułożyć merch zgodnie z obrazkiem (idealne zadania dla pracownika z wyższym wykształceniem którego państwo kształciło 5,5 roku ponosząc kilkadziesiąt tysięcy złotych kosztów...). Sprzątać jeszcze nie musiałam, ale myślę że pomoc apteczna (zatrudniona na dwie godziny dziennie, a apteka z dużą samoobsługą) będzie następna do odstrzału. Widzieliście kiedyś pracownika korporacji, urzędnika, czy panią w banku która w ramach etatu bierze nagle mop i zaczyna zmywać, bo ludzie nanieśli błota? Nie, bo ich czas i wykształcenie jest szanowane, a do wykonywania takiej pracy są zatrudnieni ludzie niewykwalifikowani. A w aptekach już kilka razy widziałam sytuację, gdzie Pani (pomijam fakt, czy mgr czy technik) rzucała szmatkę i szła na ekspedycję wydawać leki. Nie ma to jak fachowa porada farmaceutyczna od magazyniera albo pani sprzątającej, prawda?
    Jeśli chodzi o prawo pracy u mnie akurat jest przestrzegane. Co nie zmienia faktu, że sobotę odbiera się np. w narzucony z góry czwartek, a zmiany tydzień rano tydzień popołudnie nie pozwalają ci na żaden stacjonarny kurs, bo opuszczasz co drugie zajęcia.
    Apteka to w tej chwili specjalistyczny sklep. Niedawno czytałam na blogu artykuł o pracy w Sephorze i widzę bardzo duże podobieństwa. Zasady dotyczące wyglądu (tam czerwona szminka i nienaganny makijaż, tu zapięty fartuch, spięte włosy i naturalne paznokcie), targety sprzedażowe (wyrobienie obrotu, polecanie określonych produktów), konkursy sprzedażowe marek (tam kosmetycznych, w aptece Rośnijmy razem albo Afl*****), premia od sprzedaży i najlepszy hit: ich zarobki są porównywalne albo nawet wyższe niż pracownika apteki (mówię o kwotach uzyskiwanych w miastach akademickich) przy nieporównywalnie mniejszej odpowiedzialności :-) A przy tym odpada wysłuchiwanie pretensji starszych ludzi o ceny ("ja kupowałam to w innej aptece 50 groszy taniej!") i poprawianie recept po godzinach pracy (nie ma to jak dwie godzinki po pieczątkę pod gabinetem lekarza albo szukanie go po oddziale szpitalnym). Marże są wyższe a i gadżety od przedstawicieli lepsze (luksusowe kosmetyki, podczas gdy w aptekach obecnie dostajesz długopisy, czekoladki, breloczki do kluczy, etui na Nospę(!) i inne "hity"). Także dziewczyny, jeśli nie macie pomysłu na przekwalifikowanie a jesteście młode i ładne, zawsze można złożyć CV do perfumerii. Doświadczenie we wciskaniu już mamy :-)

    11 październik 2017 7:22
  • Avatar
    JassieJay

    Do ola-klosia - a nie daje Ci satysfakcji i prestizu ze jesteś ostatnim ogniwem w drodze leku do pacjenta i wychwytujesz interakcji i błędy lekarzy? Żartowałem. Aptek to ogólnie dno za marną kasę, jak się jest troche kumatym i przekroczy tzw. bariere dzwięku jak ja to mówię to można sobie ładnie dorobić i wtedy człowiek troche psychicznie się lepiej czuje.

    11 październik 2017 8:23
  • Avatar
    Hahaha

    Jaka barierę
    Jak dorobić????

    12 październik 2017 14:00
  • Avatar
    Piotr

    nigdy nie bylem typem kujona, nie lubilem sie uczyc, siedziec przy ksiazkach (chociaz trzeba bylo wiekszosc czasu dzien w dzien po kilkanascie godzin az dupa bolala ! ). zawsze lubilem robic wszystko na skroty i szukalem alternatywnych rozwiazan. 3 lata w zawodzie, przepracowane średnio 230h/mies (przez ten okres). zlecenia po duzych miastach plus etat, doświadczenie wyniesione z minimum 11 aptek. czesto odmawialem, negocjowalem z pracodawcami, nie bralem ochlapow, bo jak nazwac prace za 2500 jako mgr? powinniescie sie k...a wstydzic! ciezkie studia, duzo wyrzeczen a pensja kasjerki w lidlu. teraz (3 lata w zawodzie) 160h - 4500 netto +premia, wolne week. trzeba mega ogarniać temat i być bardziej kordynatorem/kier niż zwykłym mgr. w 3 lata mozna przeskoczyc ludzi którzy swoje 10 lat spędzili w jednej aptece na "zapizdziowiu dolnym".
    nie narzekac tylko brać się do roboty, waszymi indeksami z wysokimi ocenami to rynek sie podciera od razu po przekroczeniu uczelni, prawdziwa jazda zaczyna sie po studiach. nie miejcie sentymentow

    12 październik 2017 19:09
  • Avatar
    Oscillococcinum

    Piotrze ale to trzeba umieć się rozpychać łokciami i po trupach iść, ja zrezygnowałam z tych studiów po 2 latach bo stwierdziłam że ze swoją głupia uczciwością (nie ściągałam jak 90% roku przez co same troje i hejt prowadzacych) będę miała ciężko później w aptece, gdy trzeba bedzie naginać system. Poza tym nie oszukujmy się, ale większość leków nie działa, sumienie nie pozwoliłoby mi wydawać te trucizny biednym, nieświadomym ludziom i z kamienną twarzą kłamać, że to pomoże... myślę że to praca dla ludzi bez skrupułów, a uczciwy, miękki czlowiek się zajedzie. Poza tym trzeba umieć wciskać kit, mimo że się z tym wewnętrznie nie zgadzasz bo sam byś tego goowna nie wziął do ust. Poza tym są aspekty które mi się nie podobają, np. Żałosne że ze sporą wiedzą nie można poprawiać syfiastych recept tylko trzeba ścigać lekarza jeszcze najlepiej po pracy, żałosne że lekarze bawią się w kalambury i rebusy, żałosne że kurwa nie ma szyb i można nabyć wirusy i bakterii, bo codzienna styczność z chorymi, zalosne cytostatyki na studiach trzeba robić by mieć raka, a jeszcze teraz ta ustawa Ada...ja np wiem że nie zwyczajnie nie bawi mnie zarządzanie więc na kierownika bym nie szła, nie wszyscy się do tego nadają, ja poszłam na te studia bo interesuje mnie zdrowie i dla moich bliskich by im pomóc a teraz wiem że gówno farmacja ma ze zdrowiem wspólnego, np wciskanie ludziom statyn i kłamstwo cholesterolowe, albo te antybiotyki tak chętnie przepisywane, zabijające florę bakteryjna... Skąd kurna tyle chorych, skoro tyle cudownych leków ja się pytam!

    13 październik 2017 0:14
  • Avatar
    Oscillococcinum

    Poza tym nie wiem jak u was było, ale u mnie atmosfera na studiach chora, atmosfera strachu, nikt nic nie rozumiał ale bał się spytać bo prowadzący nieobliczalny, dziki pęd z nauką i sesja rozciągła, to chyba przygotowanie do późniejszego kieratu w pracy

    13 październik 2017 0:26
  • Avatar
    Oscillococcinum

    Ja bym pewnie padła na zawał gdybym nie zrezygnowała, studia najlepszy czas życia podobno a tu takiego wała...
    Jak wasze żylaki od stania ?

    13 październik 2017 0:33
  • Avatar
    ola klosia

    oscillococcinum, ja akurat sporo siedzę więc żylaków się jeszcze nie dorobiłam, ale robota papierkowa na zapleczu dobija mnie psychicznie - wypełnianie tabelek, robienie analiz, wolnoroty, terminy ważności... to jest praca dla urzędnika/statystyka, a nie przedstawiciela zawodu medycznego. Co do statyn i innych leków, to według mnie lekarz bierze za to odpowiedzialność. Gorzej z wypychaniem wszelkiej maści supli, które są w targecie. Zamiast dać magnez który pomoże, co któryś pacjent dostanie niewiele tańszy suplement wytwarzany nie wiadomo gdzie przez nie wiadomo kogo. Bo inaczej pójdę na dywanik.
    Piotr, gratuluję że się tak urządziłeś, ale gdybym ja w moim mieście akademickim rzuciła taką kwotę, zostałabym wyśmiana. A przynajmniej niezatrudniona. Młodzi farmaceuci po studiach zaniżają stawki, znam takich którzy dostają 2000 na rękę, bo myślą biedni, że jak się wykażą to na pewno dostaną podwyżkę (haha, może 200 zł po okresie próbnym, a potem jak złożą wypowiedzenie, na co 90% się nie odważy). Większość ma dwa z hakiem i pracują tak latami nie widząc, że dogania ich pani z Lidla, a pani z butiku w galerii handlowej już ich przegoniła. I dzieje się to teraz, kiedy ogłoszeń jest relatywnie dużo, więc wyobraźcie sobie co się stanie za 3 lata, jak zezwolenia na otwarcie aptek wygasną... :) Jeśli pensje nie zmaleją, to przynajmniej nie będą rosły. I zostaniesz wymieniony na kolejnego młodego ambitnego magistra, który będzie robił to samo za 3500 :-)
    Tak w ogóle otworzył się nowy wydział farmaceutyczny w Szczecinie, także za parę lat zarobki w zachodniopomorskim też polecą na łeb na szyję. Niedługo nie będzie już w Polsce miejsca, gdzie będzie się dało godnie zarabiać.

    13 październik 2017 17:19
  • Avatar
    Piotr

    *centralna polska here

    Miasta akademickie 2000 - czasami wystarczy wyjechac 20km za miasto aby wszystko się odwróciło o 180 stopni! Ale no tak, ciężko pewnie te leniwe tyłki ruszyć, podać na tacy wszystko bo mi się należy!, "bo ja przecież takie dobre oceny miałam w indeksie i tyle się uczyłam, do dziś pamiętam wzory leków ze wszystkich grup opioidów i wzory kwiatowe".... ??
    jak zaraz napiszę że 70 km się robiło za starych czasów do aptek to nikt nie uwierzy... przestańcie narzekać!
    Wiecie jak się mówiło 3 lata temu w kręgach mgr? "kto pracuje za mniej niż 3,5k to frajer" a na końcu po słowie frajer wszyscy wybuchali śmiechem.
    Wiecie jak mówią technicy na was ? "magazynierzy, magazynier, MaGazynieR" jeżeli ja np widzę mgr z kilkuletnim doświadczeniem,którego rozgarnięty tech potrafi obejść, przeskoczyć a na końcu opierd.... to ja nie mam pytań. Weźcie się za siebie.
    Byłem kiedyś na rozmowie z kier w pewnej aptece. Powiedziałem jaką mam stawkę na "overtajmach" to nie chciała mi uwierzyć.... nie bądźcie takimi ludźmi co świata nie widzą poza izbą ekspedycyjną.
    Wyciągnijcie głowę z dupy (za przeproszeniem) i zacznijcie się rozglądać. Może jak dostaniecie OPR to do was coś dotrze? ;)

    Ze szczecina to wszyscy zwieją do DE niedługo, wystarczy przed wyjściem po rozdaniu dyplomów postawić jakiegoś jegomościa z niemieckiej agencji HR to tyle będą Polskie apteki widzieć mgr co zeszłoroczny śnieg.

    Pozdrawiam wszystkich, ale ja już nie uczestniczę w tej waszej depresyjnej stypie.

    13 październik 2017 21:27
  • Avatar
    mgr

    mgr na wsi w wielkopolsce - 2500 na reke

    14 październik 2017 6:53
  • Avatar
    mgaister

    ja jako mgr dostaje 5 tys na lape w duzej galerii 7 dni w tygodniu zapierdol, tylko dojazdy na paliwo idzie mi prawie tysiak na miech, nie liczac ze samochod sie niszczy, a ja trace czas w dojazdach jakies 15-2h dziennie. Czyli jakbym znalazl prace w swoim miesice za 3-3,5 tys netto w normalnej aptece 6 dniowej, to by bylo na to samo albo i lepiej...

    W tym zawodzie nie zarobi sie tylko czlowiek sie urobi jak swinia jakas, wiec albo zmiana zawodu na inny albo wypad z kraju innej alternatywy nie ma.

    14 październik 2017 8:50
  • Avatar
    filemon

    ja piotole. mieć zawód i pracę i narzekać... W tym kraju wielu pracuje i zarabia poniżej kwalifikacji bo koszty pracy są bardzo wysokie za to niewielu bez kwalifikacji zarabia za dużo. Taki kraj i taki obyczaj.

    14 październik 2017 23:20
  • Avatar
    ela

    Oscillococcinum a czym się zajmujesz? Przeniosłaś się na jakieś inne studia?
    Co do wciskania supli: ja tego nie robię, nawet jak ktoś mnie pyta o coś za co mam dodatkową kasę (często żałosną, swoją drogą) to wprost mówię, że szkoda pieniędzy, lepiej kupić lepszej jakości lek lub po prostu zadbać o dietę. Nie wiem, pewnie kiedyś przez to wylecę, chyba bym się ucieszyła nawet. Ja wiem, że nie wytrzymam długo w aptece, w tej pracy nie da się rozwijać, ja juz np. myslę o jakichś studiach zaocznych, albo kursach typowo hobbistycznych, bo w pracy czuję, że się odmóżdżam. Studia chciałam przerwać podobnie jak ty, ale tego ostatecznie nie zrobiłam. Jakbym nie zdała jakiegoś przedmiotu pewnie bym już na nie nie wróciła, ale zawsze się udawało i szkoda mi było rezygnować i zaczynać coś od nowa.

    15 październik 2017 10:25
  • Avatar
    ola klosia

    ela, u mnie w sieci już dawno byś wyleciała. ja co jakiś czas mam dywanik, bo wciskam "za mało" (mniej w porównaniu do techników). Gdybym była na 0, musiałabym szukać nowej roboty, w której nie przestrzegano by prawdopodobnie prawa pracy (apteczny standard:siedem godzin dziennie i dwie lub trzy soboty), a pensję powyżej minimalnej miałabym pod stołem. Bo też nie chodzi mi o tą złotówkę czy dwie brutto, które firma łaskawie odpala od każdego wciśniętego supla - wiem, że technicy u nas parę stówek w ten sposób potrafią dorobić, ale to już w ogóle trzeba być pozbawionym sumienia. Zawsze szkoda mi tych emerytów, którzy proszą o dobry magnez czy witaminę D, a "pani magister" sięga po suplement z targetu mówiąc że ten jest najlepszy. Albo przekonuje do rezygnacji z Kreonu na rzecz jakichś tabletek ziołowych z karczochem, bo "działa tak samo, a widzi Pani o ile tańsze". Te sytuacje, sprowadzanie leczenia do zwykłego handelku, obrzydzają mi tą pracę i zniechęcają do jakiegokolwiek rozwoju w tej dziedzinie. Bo po co się rozwijać, skoro nie przyniesie to żadnych wymiernych efektów, a jedyne oczekiwania wobec nas to:
    1. tanie leki (tego oczekują pacjenci)
    2. duża sprzedaż produktów wysokomarżowych (tego oczekuje firma)
    Inteligentnemu człowiekowi z pewnym poczuciem etyki zawodowej ciężko się odnaleźć w tych realiach. Sk**wiel co ma gadane i zero sumienia pewnie sobie poradzi.

    15 październik 2017 17:18
  • Avatar
    aga

    Do ola klosia: trafiłaś w sedno. Przykre to, ale niestety prawdziwe.

    15 październik 2017 17:28
  • Avatar
    JassieJay

    A w sumie te 7 godz dziennie i 2 soboty to wymysł apteczny czy odnosi się do całego handlu? Bo faktycznie nie spotkałem nikogo kto by w ten sposób pracował hehe ( spoza aptek) . Ale z drugiej strony sieci oferują cudo zwane równoważnym systemem pracy gdzie zapieprzasz 12 godz na nogach,a obsada to 1 mgr + 1lub2 techników i przy dużym ruchu idzie się zesrać w gacie, a często trzeba tak pracować 2-3 dni z rzędu.

    15 październik 2017 21:13
  • Avatar
    ola klosia

    Ja kiedyś wypaliłam właścicielce na rozmowie o pracę, że układ "7 godzin dziennie plus 2 soboty" jest niezgodny z prawem pracy, a wtedy ta zaczęła głupio tłumaczyć, że "jej dziewczyny wolą tak pracować i wyjść tą godzinkę wcześniej" (tak, z pewnością), i że ja oczywiście mogłabym pracować 8 godzin i odbierać. Czyli koniec końców się da, tylko trzeba postawić sprawę jasno. Ale że w aptekach pracują sieroty, z których duża część nie wie, że to jest nielegalne, i godzą się na odbieranie im wolnych dni bo godziny się zgadzają, to jest jak jest.
    Tak a propos, nie ma nic gorszego niż silnie sfeminizowany zawód. Kobiety w tym zawodzie są w większości pokorne, ugodowe, "nie chcą robić afery", boją się upomnieć o podwyżkę, cenią głównie "święty spokój"... długo by wymieniać. A potem zdziwienie, że jako grupa zawodowa jesteśmy lekceważeni i przez ministerstwo zdrowia (vide brak ustawy o zawodzie farmaceuty) i pracodawców (bo zawsze znajdzie się osoba, która będzie robić taniej, więc po co płacić więcej jeśli nie ma się noża na gardle i zapowiedzianej kontroli?).

    15 październik 2017 21:58
  • Avatar
    Ania123

    ja też miałam nieszczęście trafić na "modę" na ten chory kierunek. Jak szłam na studia, wydawało się że perspektywy są super. A teraz coraz gorzej, podwyżki nie można się doprosić, koszty życia rosną a pensja od 3 lat ta sama (mniej niż średnia krajowa). A koledzy z pracy mówią, że będzie coraz gorzej przez nową ustawę. Jak nie będzie nowych miejsc pracy, to pracodawcy poczują się pewniej i będziemy wykorzystywani na maksa.
    Bardzo żałuję wybranego kierunku. Jakbym szła na medycynę, stomatologię czy analitykę, to bym miała fach w ręku. A tak co - umiem tylko leki sprzedawać. Bo po kilku latach pracy to nawet wzór chemiczny glukozy wylatuje z głowy.
    Niby można wyjechać do innego województwa, do małej miejscowości i zarabiać ten 1000 złotych więcej. Ale ten tysiąc to ja wydam na wynajem mieszkania i wyjdzie na to samo. A w takiej małej miejscowości nie ma życia poza pracą - zostaje tylko kościół i gminny dom kultury, wszyscy młodzi ludzie powyjeżdżali.

    17 październik 2017 21:44

Dodaj swój komentarz *: