Farmaceuta - zarobki, opinie i komentarze.

Zdajesz maturę z matematyki bo MUSISZ?  ==> Zobacz Ekspresowy Kurs Maturalny <==  i przygotuj sie do matury nawet w 7 dni!

Big_farmaceuta

Zawód farmaceuty to jeden z tych, do których wykonywania niezbędne są studia, i to pięcioletnie. Innym zawodem jest technik farmaceutyczny, na którego trzeba się uczyć krócej, ale też ma ograniczone kompetencje. By zostać farmaceutą należy mieć tytuł magistra farmacji i najlepiej odbyty staż w którejś z aptek, firm farmaceutycznych lub laboratoriów. Jest to zawód niezwykle odpowiedzialny i trudny, toteż wybierają go osoby bardzo zdeterminowane, kochające chemię, pracę laboranta i marzące i stałej, stabilnej i prestiżowej posadzie. To zawód, który wymaga pewnych predyspozycji zdrowotnych, na przykład braku alergii skórnych, należy też posiadać książeczkę do cełow sanitarno epidemiologicznych.

Jak wygląda praca farmaceuty?

Wbrew pozorom farmaceuta to nie tylko pani w okienku w aptece, która wydaje nam leki, choć to też praca wymagająca, wbrew pozorom. Aptekarz to ktoś pomiędzy sprzedawcą a lekarzem. Musi doradzić pacjentowi, a więc znać absolutnie wszystkie właściwości danego leku, jego skład, a przy tym wpływ na organizm, by móc odpowiednio polecić go pacjentowi. Farmaceuci pracują też w firmach produkujących leki, w laboratoriach i hurtowniach farmaceutycznych. Zakres ich miejsc pracy jest więc ograniczony, ale samych aptek w każdym mieście znajdzie się kilkadziesiąt. Farmaceuta musi być wysokiej klasy profesjonalistą, umieć rozmawiać z klientem rzeczowo i fachowo, być cierpliwy. Zwykle będzie miał do czynienia z ludźmi starszymi i schorowanymi, należy to wziąć pod uwagę.

najlepsze studia

Ścieżka kariery farmaceuty

Początkujący farmaceuci w aptece mogą liczyć na zarobki 1,5-2 tysięcy złotych. Mają też ciekawe możliwości awansu na kierownika apteki, gdzie ich zarobki to już od 4 tysięcy złotych w górę. W firmach farmaceutycznych i laboratoriach ich zarobki to od około 4 tysięcy złotych wzwyż. Należy mieć jednak na uwadze, że są to zarobki stabilne, a im starszy jest pracownik, tym bardziej ceniony, gdyż ma więcej doświadczenia, stąd też dobry farmaceuta może liczyć na zarobki rzędu 3 tysięcy złotych netto przez cały swój okres pracy w zawodzie.

Ile zarabia farmaceuta?

Zarobki jak w każdej branży mogą się drastycznie różnić i często są zależne od miejsca w którym wykonuje się zawód. Możemy jednak przyjać, że osoba na stanowisku farmaceuta zarabia około 3000 zł miesięcznie.

Zobacz także: Poradnik: Jak wybrać studia i zarabiać duże pieniądze po studiach?

Podziel się z innymi


Powiązane kierunki studiów

Komentarze (196)

  • Avatar
    Aniia

    Odradzam ten zawód serdecznie. Studia ciężkie a możliwości awansu prawie nie ma. Zarobki też spadają.

    17 marzec 2014 9:18
  • Avatar
    Dawid

    nie ma pracy:/

    18 kwiecień 2014 14:13
  • Avatar
    Obama

    Korwin Mikke na prezydenta!

    4 maj 2014 0:55
  • Avatar
    Iga

    5 lat studiów 10 lat doświadczenia 2300 netto !!!!

    15 czerwiec 2014 14:31
  • Avatar
    Paulina

    Pani Igo,
    Jeżeli miałaby Pani ocenić czy zawód jest godny polecenia jakie byłoby Pani stanowisko?
    Sama zastanawiam się nad tym kierunkiem, jednak boję się trochę zaryzykować i nie wiem czy podołam, bo z tego co się orientowałam to bardzo TRUDNE studia...

    30 czerwiec 2014 22:36
  • Avatar
    tajga

    nie warto, tyle lat doświadczenia i 2500 netto

    27 październik 2014 20:37
  • Avatar
    ela

    Ciężkie czasy dla farmaceutów, ja bym już drugi raz nie wybrała takiego kierunku (myślałam ze to taka fajna, spokojna, prestiżowa praca w aptece a tak naprawde wyglada to wszystko zupelnie inaczej jak sie zacznie pracowac), nie wiem czy z moich znajomych ze studiów jest choćby jedna osoba zadowolona ze swojej pracy

    1 listopad 2014 10:19
  • Avatar
    ania

    Praca ciężka, ale jest gdzie pracować, na rynku pełno ofert, oczywiście większość z nich to praca w sieciówkach, ale czy to coś gorszego, ja pracuje w DOZ na przykład i nie widzę w mojej pracy nic złego, owszem praca nie jest lekka, ale ja tam lubię swoją pracę.

    14 listopad 2014 16:49
  • Avatar
    werona

    zgadzam sie są ciężkie czasy, ale w prywatnych aptekach, w sieci praca jest nadal, odnosze wrażenie, że te złe opinie o pracy u sieciowych gigantów takich jak DOZ zaczynają się zmieniać, i coraz więcej ludzi sie u nich zatrudnia.

    23 grudzień 2014 12:02
  • Avatar
    aneta

    studia ciężkie,praca niewdzięczna..Lepsze zarobki otrzymasz w małej miejscowości,na pewno nie w dużym mieście,zwłaszcza w tym gdzie znajduje się uczelnia,bo większość absolwentów zostaje i stawki automatycznie są niskie,bo na twoje miejsce czeka 5 innych osób.No,ale chyba obecnie w żadnym zawodzie nie jest łatwo.Poza tym widok starej farmaceutki to rzadkość,a pracować trzeba do 67.Nie wszyscy są kierownikami,więc gdzie ta reszta(zastanawiam się),bo wszystkie mają być młode i reprezentacyjne.

    18 styczeń 2015 11:42
  • Avatar
    ania

    co do niewdzięcznej pracy, ja sie nie zgodzę, wszystko zależy czy ktoś lubi to co robi, ja lubie swoja prace, akceptuje wymagania jakie wobec mnie są stawiane, daje z siebie wszystko by być dobrym pracownikiem. Z kolei warunki w dużych miastach są moim zdaniem o tyle lepsze, ze łatwiej znaleźć prace, jest mnóstwo sieci. sam DOZ ma bardzo dużo punktów.

    27 styczeń 2015 16:19
  • Avatar
    werona

    Moim zdaniem łatwiej znaleźć pracę w sieci, taki DOZ jak piszesz to również duża sieć nawet w mniejszych miejscowościach, mają zazwyczaj po kilka punktów, wiec i pracowników potrzebują. mam znajomą która u nich pracuje i dobrze sobie radzi, już chyba ze 3 lata tam jest zatrudniona, nie słyszałam żeby narzekała.

    13 luty 2015 15:52
  • Avatar
    elmo

    polecam ten zawód, jest naprawdę ciekawy i wbrew pozorom można się rozwijać. prawda co do możliwości pracy i zarobków - szału nie ma, ale da się żyć. minusem jest duży nacisk na sprzedaż i konieczność wyrabiania planów które napływają z działu marketingu, ale i tak jest ok. duża satysfakcja gdy dobrze doradzisz. można się rozwijać tylko trzeba chcieć. ja np mam doktorat. pozdrawiam

    18 luty 2015 19:12
  • Avatar
    ada

    poszukajcie sobie w internecie blogów które piszą albo farmaceuci albo studenci to odechce wam się pracy i studiów! Ciężkie studia, zarobek marny a i tak dla wszystkich jesteś tylko sprzedawcą

    3 marzec 2015 9:27
  • Avatar
    werona

    Elmo popiera Twoje zdanie, farmaceuta podobnie jak lekarz ma misje, i ma nieść pomoc chorym, stad tak ważna jest opieka farmaceutyczna, o której zaczyna się coraz więcej mówić, odnoszę wrażenie ze sieci apteczne takie jak DOZ częściej to zauważają. Rozwijając opiekę farmaceutyczną, dają tez swoim pracownikom motywacje do pracy i szanse rozwoju.

    20 marzec 2015 13:39
  • Avatar
    Iga

    Chciałabym sie dostać na staż do DOZ, orientujecie sie może czy po takich praktykach można zię załapać na umowę o pracę?

    30 kwiecień 2015 16:15
  • Avatar
    werona

    Moja znajoma została tam po stażu, także warto się dopytać czy masz szansę na coś więcej. Z tego co wiem oni kładą nacisk na rozwój pracowników

    30 kwiecień 2015 17:08
  • Avatar
    Krzysiek

    Jak jest w aptekach DOZ z pracą po studiach, przyjmują bez problemu czy stawiają raczej na osoby z większym doświadczeniem?

    30 kwiecień 2015 18:20
  • Avatar
    mm

    Krzysiek - biorą tego kto będzie chciał pracować za mniejsza stawkę :P

    6 maj 2015 11:20
  • Avatar
    Krzysiekk

    Studia są bardzo trudne, odradzam ten kierunek. Lepiej iść na stome albo lek, bo nauki tyle samo ale nie ma problemu z zarobkami po studiach. Jeszcze 5 -8 lat temu młody mgr farmacji zarabial godnie, teraz jest bardzo zle. Obecnie koncze 5 rok i wiem ze w Gdansku zarobki sa smiesznie male, czasami proponuja 1600zł - to nawet nie wystarczy na wynajem mieszkania. Owszem Ci którzy pracuja od kilku kilkunastu lat i wczesniej wywalczyli sobie pensje to maja te 3500, ale zaczynajac teraz nie ma szansy na takie zarobki , przynajmniej jesli chodzi o apteki. Polowa znajomych z roku uczy sie niemieckiego i sa zdecydowani wyjechac, ja sam mam zamiar zaczac uczyc sie tego jezyka na stażu żeby mieć alternatywe, bo nie po to tyle pracy wlożyłem w edukacje, żeby teraz sie zastanawiac czy mi starczy do pierwszego nie mowiac już o jakims godnym życiu, nowym aucie, czy kupnie mieszkania chociaż na kredyt.

    20 maj 2015 14:30
  • Avatar
    Krzysiek

    Myślałem, że chociaż apteki sieciowe róznią sie tym, że jest określona ścieżka kariery i ma sie jasno określone cele.

    3 czerwiec 2015 18:05
  • Avatar
    Anastazja

    Moim skromnym zdaniem nie ma osoby która by nie narzekała na swoja pracę czy to farmaceuta czy lekarz, nauczyciel czy jeszcze ktoś inny bo jak to mówią wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.. Ja osobiście wybieram sie na ten kierunek i jestem pozytywnie nastawiona, mi się podoba praca w której ma się kontak z ludźmi i można im pomóc a osobiście nie widzę sie jako lekarz (uważam że nie mam do tego predyspozycji a jak mam iść tam tylko dla kasy to wolę pójść na farmacje i robic to co sprawi mi przyjemność, obecnie jest taka znieczulica że ludzie nie patrzą do czego się nadają tylko idą tam gdzie jest więcej pieniędzy..

    5 czerwiec 2015 16:34
  • Avatar
    Witoslaw

    Jestem farmaceuta w duzym miescie we wschodniej Polsce..Praca jest ciezka i odpowiedzialna...przez pierwsze 4 lata zarabialem na poczatku 1.8 tys netto potem 2 tys netto potem 2,3 netto i 2,6 netto..teraz zemienilem apteke gdzie zarabiam 3,5 netto(nie jestem kierownikiem)..Sama praca mnie nie satysfakcjonuje choc czasem bywaja mile chwile..Jako kierownik u mnie w miesicie mozna zarobic od 3 do 5 tys netto..Najwieksza kasa jest w zachodniopomorskim i w malych miejscowosciach..W zachodniopom kierownik pewnie kolo 7 tys wyciagnie..a mgr kolo 4 tys na reke..

    19 czerwiec 2015 20:53
  • Avatar
    Witoslaw

    Jedno jest pewne, po farmacji bezrobocie Ci nie grozi..

    19 czerwiec 2015 20:55
  • Avatar
    Ola

    To nieprawda, że po farmacji jest tylko praca w aptece. Trzeba się udzielać na studiach i może być całkiem fajnie. Ważne jest, aby lubić swoją pracę. Nie należy się kierować opiniami innych. Moja decyzja o pojsciu na farmacje była najlepszą w moim życiu, jakbym miała wybierać 2 raz to również byłaby to farmacja :)

    21 lipiec 2015 14:30
  • Avatar
    iwo

    Jestem farmaceutą z 10-letnim stażem, z tytułem dr i tyram za okienkiem jak sprzedawca w markecie i to za marną kasę. O prestiżu w tym zawodzie zapomnij, niestety.

    20 listopad 2015 15:55
  • Avatar
    olka

    Zawód masakra. niskie zarobki bez możliwości rozwoju. Zrownuja cie pacjenci z tymi menelami technikami co często nie mają nawet matury zdanej.

    27 listopad 2015 20:59
  • Avatar
    Misia

    Ten zawód ma przyszłość, ale tylko za granicą! Pracowałam kilka lat w uk i były to moje najlepsze lata w karierze. Awans za awansem, podwyżka za podwyżką. Wróciłam do PL, a tu obniżka pensji za obniżką. Obecnie jestem kierownikiem ,a wynagrodzenie mam niższe niż miałam jako mgr świeżo po studiach 8 lat temu.

    Totalna porażka bycie farmaceutą w PL... Tu niestety jest się traktowanym jak sprzedawca tamponów i podpasek. Żenada. A studia łatwe nie były.

    15 grudzień 2015 14:11
  • Avatar
    Inna

    Czytając powyższe komentarze nasuwa mi się jedna myśl: prawie każdy z państwa narzeka na niskie zarobki po 5 latach ciężkich studiów. Może należało wybrać inny kierunek??? Lekkie studia a potem lekka praca za ok. 10 tys miesiecznie.... Osobiście zanam kilku farmaceutów, takich prawdziwych, z powołaniem. Nie zarabiają kokosow, są szanowni, sami tez szanują pacjentów. Są życzliwi. Na szacunek trzeba zapracować w każdym zawodzie.

    1 styczeń 2016 16:45
  • Avatar
    Aleksandra

    Brawo INNA! Na szacunek trzeba sobie zasłużyć!

    4 styczeń 2016 23:23
  • Avatar
    Galen

    Nieźle się uśmiałem czytając komentarze. Obecnie jestem na 5 roku i studia są do przejścia. nawet jeśli jesteś tępa/y jak but. Jednak, jeśli pragniesz wyciągnąć wiedzę ponad podręcznik to przygotuj się, że będzie ciężko, ale warto, bo to chyba jedyne studia o tak szerokiej gamie przedmiotów: biologia, chemia, anatomia(pół semestru, ale zawsze:), matematyka, fizyka, statystyka i tak dalej po bardziej osobliwe przedmioty w stylu syntezy chemiczne, bromatologia, a nawet ekonomia, dla każdego coś miłego. Mimo wszystko farmaceuta to specjalista od leków i tego się trzymajmy.
    Niestety, system edukacji farmacji w Polsce jest zabetonowany od kilkudziesięciu lat, nauka jest nastawiona na bzdurne wklepywanie wszystkiego na pamięć bez pośrednictwa mózgu. Jeśli jesteś osobą bystrą i lubiąca problemy naukowe rozwiązywane ex tempore to przygotuj się na zawód. Wykładowcy hołdują tradycji dukania z pamięci, zaś studentki( tak, na farmacji mężczyźni są w mniejszości ok 10%) idą w zaparte i także wkuwają, a po wakacjach dziwią się, że wiedza "gdzieś" uleciała i powtarzają bezmyślnie cały cykl od nowa.
    Atmosfera na studiach jest tragiczna (patrz 90% kobiet). Przychodząc z liceum, w którym trzymałem się z wieloma znajomymi, tutaj ludzie są po prostu zawistni i nieciekawi. Obgadywanie, infamia, zdradzieckie podkradanie szkła na ćwiczeniach itp to norma w tej wyjątkowej społeczności kobiet.
    A jak jest z pracą? Większość farmaceutów narzeka, ale zarobki to po części wina nich samych. Tak, jak przyszli farmaceuci-studenci traktują sie na studiach, tak w zawodzie jest jeszcze gorzej. Brak wewnętrznej, silnej wspólnoty zawodowej dyskwalifikuje walkę o wyższe płace. Winny jest także stosunek młodych magistrów do pierwszej pracy: zamiast walczyć o wyższe zarobki, godzą się na niższe w strachu przed odrzuceniem.
    Gdybym stał przed ponownym wyborem studiów to zastanowiłbym się głęboko nad zanurkowaniem w tym nietypowym środowisku, ale chyba było warto bo poznałem tutaj swoją świeżo upieczoną żonę:)

    9 styczeń 2016 23:40
  • Avatar
    Tomasz

    mgr.farmacji Cała pseudo wiedza ze studiów, typu wzory, kucie TPL-u jest całkowicie zbędna w aptece, tu liczy się wypychanie OTC z dużą marżą, i to w każdej aptece,sieć/indywidualna. NA RX są niskie marżę więc ratunek tylko w OTC. Studia można zmieścić w 2 latach a nie w 5,5.

    Farmacja to totalne,dno i porażka. Mój znajomy z liceum co ledwo maturę zdał, jest fryzierem i ma swój zakład, na miesiąć na czysto kosi 15-20 tyś zł jak fryzier/stylista(małe miasto na śląsku), a ja ledwo mam 4 tyś jako kierownik apteki!!!!!!!!! 5,5 lat studiów + 5 lat praktyki żeby być kierownikiem-dno,żenada,rozpacz!!!!!!!!!!!

    17 styczeń 2016 13:36
  • Avatar
    były mgr

    Do Tomasz, dlatego ja zrezygnowałem całkowicie z tego zawodu ze względu na psie zarobki i bycie wyrobnikiem w sieciach w których nie dość że marnie płacą to jeszcze jakieś bzdurne szkolenia wymyślają dla kierowników. Mój znajomy dr.farmacji co ma swoje trzy apteki wszedł w "export" leków i ma na tym trochę grosza, ale tylko tyle aby opłacić czynsz i technikowi pensje zapłacić, rewelacji nie ma, na miesiąc ma średnio koło 5-7 tyś(12 godzin w pracy).

    Ja obecnie zajmuje się rozkręcaniem swojej knajpy i podoba i się marża na poziomie min 100-200%, a nie jak w aptece kilkanaście procent na leki na rp, co jest jakimś kretynizmem.

    17 styczeń 2016 16:48
  • Avatar
    Kamila

    17 lat pracy, obecnie w sieci nacisk na tzw opiekę farmaceutyczną czyli realnie sprzedaż komplementarną,menedzer patrzy ci na ręce,dowóz leków po pracy do pacjenta.Zarobki niskie. Co miesiąc dzień z koordynatorem , który przez 8 godzin stoi ci za plecami i ocenia. Gdy zaczynałam pracę nie zarabiałam kokosów ale było bardziej po ludzku.Teraz mam być maszynką do zarabiania kasy dla apteki. Lubię swój zawód mam pacjentów życzliwych i ale powoli się wypalam.

    20 styczeń 2016 18:37
  • Avatar
    Damian

    Do Kamila jaka to sieć ? bo wolę się nie wkopać w bagno. Dzięki za info!

    22 styczeń 2016 12:13
  • Avatar
    Mikołaj

    Ja jako mgr farmacji po studiach pracuje jaki tirowiec, zarabiam na rękę 6 tyś zł, a w aptece(podlaskie- Białystok) oferowali m i 1550 zł netto!!!, to tak jakby mi ktoś w twarz napluł. Trudno 5,5 ciężkich studiów, ale za takie żenujące niskie kwoty to niech sobie Ukraińców zatrudnią....

    23 styczeń 2016 13:02
  • Avatar
    dr.farmacji asystent

    Obecnie pracuje jako asystent na UM(wydział farmacji) wspólnie z kolegami stwierdziliśmy smutno że kształcimy "mięso" dla sieci, z mojego roku większość osób "przebudziła" się po 2-3 roku i przeszła na stome lub lek, inni co "zaspali"(w tym niestety ja) po farmacji albo wyjechali do Kanady(wysokie płace ale nostryfikacja 5 lat), albo zakotwiczyli się jako asystent na wydziale. Apel do osób co chcą iść na farmację, nie idźcie tą drogą, to że na jakiejś ulotce reklamującej uczelnie przeczytacie reklamowe slogany typu: zawód z przyszłością, szeroka perspektywa,pracy czy rozwoju to bzdury, po lekarskim czy stomie możecie również pracować w firmach farmaceutycznych, przemyśle itd, a i tak przemysł woli chemików po polibudzie(mniej im się płaci:-), a praca przedstawiciela już dawno "umarła", co do monitora badań klinicznych(podobna praca co przedstawiciela tylko więcej papierów do wypełniania).
    Podsumowując po farmacji jesteście tanim, "mięsem" dla sieci farmaceutycznych, zwykłymi wyrobnikami, obrotu i sprzedaży przykasowej, suplementów diety i wszystkich OTC i będziecie z tego surowo rozliczani.

    24 styczeń 2016 7:53
  • Avatar
    Ekonomista,koordynator

    Farmacja jest w grupie zawodów zagrożonych 4-tą rewolucją przemysłową(robotyzacja,automatyzacja), np: w Kanadzie funkcjonują już całe, zautomatyzowane apteki wydające leki na receptę jak i bez recepty, wystarczy tylko druczek z kodem kreskowym/kod smsa itd. Jest tylko jest farmaceuta(zamiast kilku osób) magister który zaopatruje maszyny w leki i pełni dyżur tylko telefoniczny w razie pytań pacjentów, jednym słowem przyszłość tego zawodu jest żadna, dlatego też powinny być limity przyjęć na studia nie 100 osób, a 10 osób na rok w zupełności starczy.

    27 styczeń 2016 18:13
  • Avatar
    ???

    Oj juz tak nie narzekajcie. Po innych kierunkach ludzie latami pracuja za 1500-2000zl i tez lekkich studiow nie mieli. A farmaceuta spokojnie ma 3000-4000 na dzien dobry. Czy jestescie z lepszej gliny ulepieni a moze zoladki macie wyscielane jedwabiem?

    8 luty 2016 17:51
  • Avatar
    student farmacji

    Do ????, Słuchaj koleżko, musisz zrozumieć, jedną elementarną, prostą sprawę studia medyczne to są najdroższe, studia i to w każdym państwie, przykładowo rok farmacji w Polsce kosztuje kilkanaście tyś zł, rok stomy ponad 20 tyś. To powoduje że zarobki muszą być adekwatne do kosztów poniesionych na studiach(czy to płaci państwo,czy osoba prywatna student). Kolejna sprawa nie wiem czy wiesz to studia medyczne należą do jednych z najcięższych studiów jakie istnieją, jak również dopiero kilka lat po ich skończeniu(średnio 5-10 lat) można być dopiero kierownikiem w farmacji, a w przypadku lekarskiego żeby coś osiągnąć dolicz sobie lata specjalizacji,doktoratu itd. Także nie porównuj tych studiów do innych kierunków typu, ekonomia,socjologia,itd,itp bo to są tanie studia, mało wymagające intelektualnie, dodatkowo bez długich i kosztownych laboratoriów itd.

    8 luty 2016 18:52
  • Avatar
    feniks

    z apteki zrobił się kramik na targowisku a aptekarz to zwykły sprzedawczyk - tak nas załatwił ustrój wolnorynkowy, ciągłe zaniżanie cen ("u mnie najtaniej, a nawet taniej niż kupiłem"), niekontrolowane przez ministerstwo edukacji i finansów szkolenie nadmiaru farmaceutów oraz nadprodukcja gówno wartych suplementów diety i brak centralizacji sprzedaży specyfików stricte aptecznych (paracetamol i ibuprofen na stacji paliw lub w kiosku - od kiedy to można sprzedawać coś o czym można tylko powiedzieć że jest na ból, a gdzie przeciwwskazania i interakcje??)
    powiem krótko: pogański kraj, pogańskie obyczaje
    a co do zawodu: odradzam ponad miarę - takim wysiłkiem można się wyuczyć na bardziej prestiżowego specjalistę!

    14 luty 2016 11:58
  • Avatar
    Greg

    Mieszkam w Szczecinie i pracuje jako mgr.farmacji, obecnie otwierają tu wydział farmacji, co oznacza że za 5 lat zarobki magistrów poleca na łeb, na szyję, a sieci już się cieszą że będą mieć tanich niewolników...

    23 luty 2016 18:33
  • Avatar
    robert

    W Poznaniu w jednej z aptek technikowi farmacji na reke od razu 2500zł. a kuzynka mgr farmacji 4200netto.takze warto

    25 luty 2016 17:13
  • Avatar
    anna

    No to w Wielkopolsce warto być farmaceutą. Byłam kierownikiem apteki na Śląsku przez 4 lata, pensja 4000 netto a technik maksymalnie 2000 na rękę. O premiach i podwyżkach nie ma mowy, stawka ustalona na początku obowiązuje cały czas i nie ma znaczenia że apteka się rozwija i zwiększa obroty, zysk jest dla właścicieli nie dla pracownika.

    26 luty 2016 13:57
  • Avatar
    dd

    pracuje w tym zawodzie farmaceuty od kilkunastu lat i stwierdzam że z zawodów medycznych tylko lekarski daje jakąś szanse na stabilna pracę, szacunek i godziwe wynagrodzenie. pozycja farmaceuty spada systematycznie od 16 lat co najmniej. Ten zawod nie ma nic do zaferowania prócz potwornie nudnych dylematów- wydac 20 czy 19 tabletek. Farmaceuta to taki specjalista od kosmicznych bzdur typu gdzie ma byc kropka czy przecinek na recepcie. NIE POLECAM

    29 luty 2016 20:43
  • Avatar
    były kierownik

    Ja pracowałem w tym bagnie 10 lat jako kierownik apteki sieciowej, specjalizacja, doktorat, ledwo 5 tyś zarabiałem na miesiąc i to jak wyrobiłem plan przykasowy OTC. Za to moja żona zarabiała jako lek dentysta 3-4 razy więcej, w końcu zmieniłem zawód na protetyka i mam średnio połowę tego co żona, więc te 10 lat jako kierownik apteki uważam za totalna stratę czasu i pieniędzy nie wspominając o studiach....

    2 marzec 2016 18:09
  • Avatar
    Marta

    Nie wiem gdzie pracujecie bo Wasze opinie sa wg mnie totalna bzdura. Na dzien dobry dostałam 4000 zł netto, po roku wzrośnie mi to do 4200- wolne soboty i niedziele! Wlkp

    5 marzec 2016 17:30
  • Avatar
    agata

    Czy to farmaceuta czy np nauczyciel wykładający język włoski to dla nich praca, której muszą poświęcić część swojego życia w mieście Szczecin z Preply http://preply.com/pl/szczecin/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-włoskiego

    7 marzec 2016 12:39
  • Avatar
    Mgr.Damian

    Do Marta, totalną bzdurę to ty pociskasz, dojdziesz do 5- 6 tyś netto i co dalej? Właśnie przez takie osoby jak ty zarobki są tak niskie, zbyt sfeminizowane środowisko powoduje spadek zarobków...

    7 marzec 2016 17:44
  • Avatar
    kam

    studia bardzo ciężkie , zarobki marne. chyba pojde jezdzic na tiry. finansowo bede dużo bardziej usatysfakcjonowany

    20 marzec 2016 14:52
  • Avatar
    mgr.Dziad

    Znajomy płacił 20 tyś za semestr lekarskiego, ja za rok farmacji 12 tyś, on po 4 latach ma miesięcznie około 10 tyś na rękę, ja ledwo 3500 zł, także lepiej dopłacić do lekarskiego, niż potem być "biednym pracującym".

    23 marzec 2016 18:48
  • Avatar
    M

    Widzę że i tu trafiły trole z DOZu :)
    'stawiają na rozwój'???? :D
    Zwalniają pracowników z wieloletnim doświadczeniem, których pacjenci znają i lubią, aby zatrudnić osoby od razu po studiach za niższe stawki.
    Lublin

    24 marzec 2016 15:40
  • Avatar
    M

    A! dodam jeszcze o zarobkach.
    Technik.
    W DOZie miałem 1400 netto
    w prywatnej 1800, po roku 2000.
    Teraz znalazłem bliżej domu i za większą kasę, ale ile nie będę pisać.
    Lublin to mała wioska.

    24 marzec 2016 15:42
  • Avatar
    Konan

    Greg->
    Mam nadzieję, że ministerstwo edukacji nie zgodzi się na otworzenie wydz farm. Ale jeśli otworzą, to po 5 latach czeka mnie emigracja ekonomiczna za granicę. Zachodniopomorskie to jedyne co mnie jeszcze powstrzymało od wyjazdu. Pewne nadzieje budzą zapowiedzi wprowadzenia zasady apteka dla farmaceuty, choć wydaje mi się to mało realne do wprowadzenia. Moja rada- nie bać się wyjeżdżać za granicę. Sami możemy wyrównać rynek. Skoro rynek płaci nam mało, jedyne co może polepszyć naszą pozycję to deficyt farmaceutów. Jak myślicie, co się stanie gdy odnalezienie mgr farm będzie graniczyło z cudem?

    27 marzec 2016 17:03
  • Avatar
    jan

    Najwyższy czas aby uczelnie medyczne zaczęły zmniejszać coroczne limity przyjęć na farmację .

    5 kwiecień 2016 13:40
  • Avatar
    Damian

    Ja po 10 latach kierownictwa w aptece dałem sobie spokój z tym pseudo zawodem. Jako doktor farmacji dodatkowo zrobiłem dwuletnią szkołę optyczną i założyłem swój zakład optyczny. W sieci z łaską płacili mi 5 tyś netto, a teraz mam około 10 tys netto i pracuje od 10 do 17, a nie od 7 rano, w soboty i niedziele z dyżurami nocnymi... Podsumowując moje studia 5,5 lat + doktorat 4 lata + 15 lat pracy w zawodzie = to stracony, całkowicie zmarnowany czas...

    13 kwiecień 2016 17:23
  • Avatar
    ninka

    Hej. Najważniejsze to mieć pomysł na siebie. Samo skończenie studiów nic nie da! Ktoś pisze, że czas zmarnowany i nie ma dobrej pracy. Jeżeli masz takie nastawienie i czekasz, że coś samo się zmieni, to się mylisz ! Jak w każdym zawodzie: tym błyskotliwym, zaradnym i przedsiębiorczym się uda.
    Obecnie mam 6 lat stażu, jestem kierownikiem apteki i zarabiam 7000 netto (na rękę). Jestem nie tylko "sprzedawcą". Co jakiś czas słyszę, że pomogłam, gdy lekarz nie zrobił nic. Jestem: menedżerem, zarządcą, księgowym itd. Trzeba być liderem ! Wtedy inni pójdą za nami :)
    Są oczywiście farmaceuci, którym na niczym nie zależy, albo boją się, że im się nie uda. Farmaceutki ,które czują się bezpiecznie w średnio płatnej pracy. Pamiętajcie, że pracodawca sam nie da nami więcej, niż tyle żebyśmy się nie zwolnili.

    Wybierając zawód... Co może robić dziewczyna, która nie chce iść na marketing, socjologie, czy pedagogikę? Może iśc na Farmację, bo to zupełnie inny kierunek niż te na które idą tłumy.

    pozdrawiam i życzę udanych wyborów :)

    23 kwiecień 2016 23:41
  • Avatar
    mgr. Olo

    Śmiać i jednocześnie płakać się chce jak ktoś piszę "Trzeba być liderem ! Wtedy inni pójdą za nami :) ", jak się jest samemu jako apteka na jakiejś wiosce, albo weszło się w export leków to ma się 7 tyś zł na rękę. Jednak prawda jest taka że rentowność apteki to się zaczyna gdy na jedną przypada ok 4 tyś osób, w moim mieście obecnie jest tyle aptek że teraz przypada 1500 osób na aptekę, więc żadne szkolenia, typu "trzeba być liderem" nie pomogą. Tu się przydaje podstawowa matematyka i proste dzielenie. ..

    25 kwiecień 2016 9:53
  • Avatar
    Kamil

    Ja przepracowałem prawie 10 lat w norwegi, jak mgr farmacji, kokosów tam nie było ale każde zarobione pieniądze wkładałem w mieszkania na wynajmem w Polsce. Teraz mając kilka mieszkań wracam do Polski, ale pracować jako magister farmacji już mi się nie chce -mając z wynajmu tyle samo, albo i więcej jak z kierownictwa w aptece. Słuchając kumpli po fachu co tu zostali i się męczą się za marne grosze, pozostaje mi im jedynie współczucie.

    25 kwiecień 2016 16:55
  • Avatar
    Gosia

    Do Kamil : Przez prawie 10 lat odłożyć na kilka mieszkań to były dobre zarobki. Widzę, że większości "mgr" to nic nie zadowoli tylko narzekają.

    2 maj 2016 22:59
  • Avatar
    Anna

    Bardzo odradzam. Zarobki śmieciowe, brak możliwości rozwoju zawodowego, ograniczasz się tylko do realizowania celów sprzedażowych. Aktualnie jestem na etapie przekwalifikowywania się.

    10 maj 2016 9:20
  • Avatar
    Basia

    Jest to praca niezgodna z moimi zasadami moralnymi. Czuję się jak uczeń eksperymentu milgrama albo inaczej czuję się jak gestapo. Pod przykrywką uśmiechu realizuje zalecenia koordynatora który każe mi sprzedawać śmieciowe produkty drogim pacjentom

    10 maj 2016 9:25
  • Avatar
    Andrzej

    Do Anna na jaki zawód się przekwalifikujesz?

    17 maj 2016 10:23
  • Avatar
    Darek

    mgr.farm Po 3 latach bezsensownej, mało opłacalnej pracy zrezygnowałem z tego "zawodu" - teraz mam swoje biuro ubezpieczeniowe, kasa 3-5 krotnie większa od płacy magistra farmacji.

    23 maj 2016 11:58
  • Avatar
    Karol

    Jako mgr farm. miałem swoje apteki, ale praca na marży kilkunastu procent to jakaś kpina, a przy kosztach jakie trzeba ponieść(pracownicy, a sam byłem kierownikiem w jednej z aptek) zostawało niewiele, Zmieniłem branże na sklep żelazny + nawozy w małej miejscowości gdzie do sieciówek typu castoramma itd jest daleko i obecnie pracuje na marży kilkudziesięciu %! Sam stoję w sklepie i zarabiam 1,5-2 razy więcej niż kierownik apteki.... Jednym słowem moje wykształcenie to porażka;-(

    4 czerwiec 2016 10:25
  • Avatar
    kierownik

    Znajomy po płatnej ekonomii pracuje jako kierownik dyskontu, zarabia znacznie więcej niż ja, jako kierownik apteki , mgr.farmacji,specjalizacja i 5 lat stażu, także sami sobie odpowiedzieć czy warto to g... studiować.

    10 czerwiec 2016 16:26
  • Avatar
    lol

    jak sie dajecie dymac za 2000 to juz wasza sprawa ale nie pier*olcie ze wszyscy tak zarabiają xD ja dostałem na start 3500, teraz 5000 zł

    11 czerwiec 2016 20:23
  • Avatar
    Darek

    Do lol dojdziesz do 6-7 tys i na tym koniec twojej "kariery", potem cie wywala na zbity pysk jak obroty się zmniejszą, albo nie wyrobisz OTC...

    12 czerwiec 2016 11:13
  • Avatar
    Jacek.W student

    Jestem na 5 -tym roku farmacji i powiem wam że tego badziewia nawet za darmo się nie opłaca studiować, a co dopiero płatne/wieczorowe-kasa w błoto. Zarobki żenada, prestiż zerowy, bo jaki ma niby być sprzedawcy, wciskacza suplementów, wyrobnika norm sprzedażowo-przykasowych, ale za rok zdaje na stome więc jest jeszcze jaka perspektywa i szansa dla mnie.

    11 lipiec 2016 16:51
  • Avatar
    Marek

    Zarobki kierowników żadne, obecnie pracuje w Uberze jako taxi-driver, na czysto na miesiąc moje zarobki oscylują wokół 7-8 tyś netto, a w sieci dawali mi jaki kierownika 4,5 tyś zł netto, więc sami sobie odpowiedźcie czy warto studiować farmację...

    14 lipiec 2016 13:43
  • Avatar
    magister farm

    Farmacja to bez wątpienia najtrudniejszy kierunek studiów. Studia trwają 11 semestrów (a wlasciwie to prawie 6 lat, bo prawo wykonywania zawodu odbiera się najwcześniej w połowie kwietnia). Co do zarobków się z wami nie zgodze. Zaraz po studiach pensja 3800zł netto (5400 brutto) - w Warszawie. Ale np w okolicach Warszawy pensja przekracza 4 tys na rękę. Najwyzsze zarobki są w zachodniopomorskim. Kierownikiem w aptece mozna zostac po 5 latach pracy. Wówczas pensja powyzej 6 tys na reke. Jak ktos pisze ze zarobki wynoszą ok 2 tys. to po prostu myli farmaceute z technikiem farmaceutycznym. A to spora róznica, zwlaszcza jezeli chodzi o wiedzę. No a to taka roznica jak miedzy lekarzem medycyny a ratownikiem medycznym czy pielęgniarką.

    20 lipiec 2016 15:08
  • Avatar
    c

    ja pracowałam 2 lata za najniższą krajową jako magister farmacji i rzuciłam tą pracę, ale moja mama załuje, bo wątpi czy znajdę coś innego w zawodzie

    23 lipiec 2016 9:29
  • Avatar
    Tegoroczny absolwent

    Podczas stazu w aptece pracowalem w badaniach klinicznych- praca ciezka, stresujaca ale razem z premia mialem ok 6k netto. Zaraz po stazu zaczalem prace w firmie- super atmosfera, mozliwosci rozwoju, praca po 8h. Zarobki troche gorsze ale jak widze wciaz wyzsze niz kierownika apteki.
    Obecnym i przyszlym studentom polecam doskonalenie angielskiego, rozwoj umiejetnosci miekkich oraz odbywanie praktyk (rowniez za darmo), a bedziecie zadowoleni ze skonczonych studiow ;)
    Powodzenia!

    26 lipiec 2016 21:50
  • Avatar
    magister Darek

    Do magistra farm, 4 tyś w Warszawie to jakieś nędzne grosze żeby żyć, a raczej wegetować na jakimś poziomie i odłożyć cokolwiek, na prowincji miasto do 50 tyś to jakoś się wyżyje pod warunkiem że ma się zero kredytów, swój dom i samochód

    1 sierpień 2016 15:32
  • Avatar
    Zrezygnowana studentka

    Cześć, jestem po III roku farmacji i dzisiaj był mój pierwszy dzień praktyk w aptece. Teraz się zastanawiam jak bezboleśnie wybrnąć z tej mało perspektywicznej sytuacji. Macie jakieś pomysły? Dodam, że nie chce wyjeżdżać za granicę i nie stać mnie na wieloletnie studiowanie.

    1 sierpień 2016 20:56
  • Avatar
    mgr farmacji kierownik

    "Do zrezygnowanej studentki." dobrze że się "przebudziłaś" po 3 roku a nie po studiach. Masz kilka wyjść z tego bagna. Jeśli jesteś dobra w nauce, lubisz się uczyć , masz dobre stopnie itd to załap się na asystentkę najlepiej na katedrze farmakologii, czy chemii leków, duże możliwości, potem doktorat itd, pieniądze marne, ale w perspektywie czasu będą coraz większe, praca lekka, nie monotonna, na pewno lepiej niż w aptece. Inne wyjście to zdawać na stomę czy tez lekarski, jeszcze inne to skończyć to gó.... i po studiach zrobić podyplomowe chyba roczne na monitora badań klinicznych(żeby dostać prace trzeba angielski wyryć), praca monitora badań klinicznych to życie na walizkach, w hotelach, rozjazdach, więc na kilka lat ,a nie na całe życie. Według mnie pozostaje pierwsza opcja + szukanie bogatego męża najlepiej stomatoła lub po lekarskim....;-)

    4 sierpień 2016 8:07
  • Avatar
    krystyna

    farmaceuci jeśli ktoś dobrze pracuje to zarobi zapraszam

    7 sierpień 2016 13:21
  • Avatar
    mgr emigrant

    do krystyna, "dobrze pracuje" czyt. wypycha,wpycha OTC, "zarobi"- tak jakieś drobne na waciki. Farmaceuci emigrujcie bo tu z was wycisną i zrobią sprzedawców. Faramceuta-Niemcy

    9 sierpień 2016 16:57
  • Avatar
    stomatolog

    kliknijcie na http://maturana6.pl/zawody/stomatolog tam jest o zarobkach, studia łatwiejsze od farmacji a zarobki i satysfakcja o wiele większe obecnie po rocznych podyplomowych(kursie) można zająć się dodatkowo albo tylko medycyną estetyczną.
    Na farmację szkoda czasu, kasy i nerwów!
    były farmaceuta, obecnie stomatolog

    10 sierpień 2016 7:07
  • Avatar
    były student

    Jestem po 2 roku farmy i daje sobie z tym spokój(od października dziekankę biorę), szkoda było tych lat na niepotrzebne kucie wzorów chemia organiczna, nic się z tego nie przydaje ani w pracy, ani nawet do rozwiązywania rebusów czy krzyżówek w gazetach. Brat farmaceuta który jest obecnie kierownikiem odradził mi dalsze brnięcie w ten bezsensowny, bezprzyszłościowy zawód. Nie dość że zarobki marne jak na studia medyczne to studia totalnie mijają się z tym co się wykonuje w pracy, sprzedawcą można być i po maturze. Z medycznych opłaca się iść tylko na stomę lub lekarski jak ktoś ma tzw. powołanie. Nie warto tracić czasu na coś co nie daje ani kasy, ani prestiżu ani satysfakcji, przy tak trudnych studiach jest to bezsensowne. 2-4 tyś można byle gdzie zarabiać nawet po humanistycznych studiach i bawić się w najlepsze studiując, używać, młodego,studenckiego życia.

    11 sierpień 2016 22:30
  • Avatar
    Paweł

    A jak wygląda praca na uczelni ? , ktoś może coś o tym powiedzieć? bo przecież farmacja daje dużo możliwości jeśli chodzi o karierę naukową .

    20 sierpień 2016 0:00
  • Avatar
    Kuba

    Nie rozumiem was, apteka nie bo mało, lekarz na stażu kiedy wy dostajecie te 2000 do 4000 netto dostaje 2000 brutto, potem specjalizacja i dostaje 2500 na rękę. Jak chcecie kasę to nie studia medyczne a politechnika a jak politechnika to informatyka a jak informatyka to programowanie. W pierwsze pracy po studiach (nawet już po 3,5 roku) macie 3000, 4000 netto, gdzieś po 4 latach 7 netto lekko i ofert z Polski i z zagranicy od groma. Dyżurów nocnych brak w zasadzie, praca mobilna więc i na łące można pracować o ile zasięg tam jest. Dobry programista pobija w zarobkach i lekarza i stomatologa.

    20 sierpień 2016 21:04
  • Avatar
    Ilona

    Do Kuba, my dostajemy 4 tys netto i zostajemy na tym poziomie zazwyczaj do konca zycia, lekarz idzie grubo do przodu ze swoimi zarobkami, dodatkowo moze dorobic na dyzurach weekendowych w szpitalu, nawet kilka tys zl,do tego prywatna praktyka.... a farmaceuta za nocke dyzuru od 22-6rano dostaje marne pieniadze 100--200 zl brutto... farmaceuta nie ma tez prywatnej praktyki jakbys chcial wiedziec.

    21 sierpień 2016 15:17
  • Avatar
    Kuba

    Do Ilona. Nie wiem z jakich przekonań poszliście na te lub inne studia ale w obecnych czasach w dobie internetu dość łatwo można sprawdzić jakie są mniej więcej zarobki w tej czy innej branży. Jeśli farmacja to byłoby coś, co chcę naprawdę robić chyba nie narzekałbym na te 4000 netto. Wiele rzeczy robię za darmo, ba do niektórych nawet dopłacam bo są składki członkowskie. Nie jestem wymagający. Ale w Polsce mamy ogólnie przyjęte, że skoro poświęciłem na naukę 5-6 lat (na studia) to jestem lepszy od innych a tym samym powinienem lepiej zarabiać od innych np. od mechanika po zawodówce. Nie mogę zrozumieć roszczeń niektórych grup zawodowych i porównywania zarobków do mechanika czy innego fachowca. Jego fachu na pewno nie nauczycie się w jedną noc mimo iż na pewno jesteście zdolni. Być może tyle samo czasu poświęciliście na naukę aby być fachowcem w swojej dziedzinie. To samo jest zawsze pod komentarzami lekarzy. Już nawet nie chce mi się komentować. Dopowiem jeszcze, że wszystkie artykuły o zarobkach są zawsze z sufitu wzięte. Pochodzę z biednej, małej miejscowości i wątpię, aby tutaj lekarze na prywatnej praktyce zarabiali krocie. Po prostu ludzi tutaj na to nie stać. Wielu lekarzy tutaj mieszka w bloku. Na tym może na razie skończę.

    22 sierpień 2016 19:06
  • Avatar
    Kuba

    Gdyby to był zawód który chce wykonywać, nie narzekałbym na 4000 netto. Wielu ludzi musi się wiele nauczyć aby dobrze wykonywać swoją pracę nie tylko farmaceuci i lekarze. Idąc na studia wiedzieliście jaka jest rzeczywistość i jakie zarobki. Ja w ostatniej chwili zmieniłem kierunek studiów i to dzięki cioci- pokazała mi jak wygląda polski szpital, ten prawdziwy a nie z seriali. Dziękuję bardzo.

    22 sierpień 2016 19:33
  • Avatar
    Renata

    Do Kuba, nie wypowiadaj się jak nie siedzisz w temacie ktoś skończył farmację np 5-10 lat temu to maksymalnie wtopił bo kraj zalały sieci aptek i zarobki spadły. Nie znasz realiów jakie są w cywilizowanym kraju np Niemcy, są zawody bez których społeczeństwo nie może istnieć np lekarz, farmaceuta, dlatego w normalnych krajach zarobki są o wiele wyższe w tych zawodach. Myślisz że farmaceuta ma łatwą pracę bo mu na "łeb" woda się nie leje i nie pracuje na dworze, musi się użerać z roszczeniowymi pacjentami i odczytywać bazgroły lekarzy, zazwyczaj 8 godzin na nogach jak przyjdzie kilkadziesiąt osób odbierze kilkanaście/kilkadziesiąt telefonów to chyba się należy jakiś godny zarobek....ale najpierw trzeba skończyć prawie 6 letnie ciężkie studia...

    24 sierpień 2016 15:16
  • Avatar
    Kuba

    Tak się składa że akurat temat farmaceutów naświetlił mi kolega i opcji wiele nie ma. Zgadzam się z wami w 100 procentach. Mimo to chętnych na farmacje jest ok. 5 osób na jedno miejsce. Dziwne. Rozumiem wasze rozgoryczenie. PS. Gdybym ja pracował w NIemczech na tym stanowisku co tu to miałbym większe zarobki od tamtejszego lekarza i farmaceuty. Tyle że jestem w Polsce i patrzę na polską rzeczywistość. Teoretycznie ja też mam łatwą pracę, stać na nogach nie muszę, wystarczy klepać na klawiaturze i gapić się w monitor.

    24 sierpień 2016 16:21
  • Avatar
    asystent

    Do Kuba nawet 10 i więcej jest na jedno miejsce, też się z kadrą dziwimy z kąd ten owczy pęd na sprzedawcę leków. Informujemy nowy narybek sieciowy że to zawód bez przyszłości, aby zmienili na pokrewny stoma, lek lub inny, część słucha i po roku/dwóch wybiera najczęściej stomę(jak się dostanie).Powiem tak, dzięki tym "baranom" my asystenci mamy pracę:-)
    Ja jestem po farmacji, ale dnia nie przepracowałem w aptece, wole te grosze co mi uczelnia daje ale po latach nędzy, przyjdzie pora zbierania żniw:-). dr.farmacji asystent

    25 sierpień 2016 7:09
  • Avatar
    Kuba

    Według najnowszych statystyk w Krakowie jeden stomatolog przypada na niecałe 400 osób. Ja np. nie chodzę zbyt często do dentysty więc nie wiem czy to też taka intratna profesja. W każdej można być milionerem i biedakiem. Pierre Cardin z tego co wiem był krawcem więc....Trzeba sobie zadać pytanie czy idę na stomatologię, prawo, farmację dla kasy czy dlatego bo to lubię, kocham (o ile można takie rzeczy kochać). Częściej można spotkać gościa zarabiającego śmieszne pieniądze ale robi to co kocha niż kogoś kto ma kupę kasy ale codziennie wstaje do pracy i mówi: jak ja nienawidzę tej roboty.

    25 sierpień 2016 20:17
  • Avatar
    mgr.farmacji właściciel

    Do Kuba może być i 100 osób na jednego stomatologa a i tak marżę ma kilkaset większą niż jest w aptece, wypełnienie kosztuje tylko kilka złotych licząc już z prądem, gazikami itd a koszt plomby to od minimum 100-150 zł, wiesz ile trzeba sprzedać w aptece preparatów na marży kilkanaście procent żeby na czysto mieć 100 zł, powiem krótko od cholery. Podsumowując parę osób dziennie u dentysty to minimum kilka stów do przodu na tzw "czysto", do tego nie wykazuje się dochodów bo kasa zazwyczaj do "szuflady" trafia. W aptece na głupi kubek na mocz dajesz paragon, dzielisz się z państwem kasą. Wiem co mówię bo żona ma dwa gabinety i wiem ile z tego kasy w porównaniu z apteka którą posiadam, zawsze zarobek o jedno zero mniej...

    26 sierpień 2016 9:12
  • Avatar
    Rozbawiony

    Hmm... trafiłem tu przez przypadek. Czytając komentarze mam wrażenie że wypowiadają się tutaj niezadowoleni w myśl zasady "ten komu źle szuka gdzie się poskarżyć, ten komu dobrze cieszy się i siedzi cicho" jeśli ktoś się ze mną nie zgadza niech podeśle link do forum lekarzy/farmaceutów/informatyków/mechaników/protetyków itd. (mam nadzieję że o nikim nie zapomniałem) w którym zachwalają swój zawód, zarobki czy warunki pracy i zachęcają młodych do kształcenia się w tym kierunku :D

    5 wrzesień 2016 2:02
  • Avatar
    Ania

    To nie jest zawód dla mam...predzej dla karierowiczow bez rodzin.jestem porzadkwym magistrem i albo idę na drugą zmianę albo na 12h...bo oczywiście kierownik na rano...i jak tu żyć...wcale mnie nie dziwi ze dzieci farmaceutów sa niedopilnowane.

    13 wrzesień 2016 7:03
  • Avatar
    Ania

    Nie porownujmy pracy lekarza, farmaceuty do informatyka. Przy programowaniu praca jest twórcza, na myślenie.medycyna to praca odtworcza i nie dziwię się ze takie zarobki

    13 wrzesień 2016 7:12
  • Avatar
    Adam farmaceuta Szwecja

    Do ania, ja się dziwię jak można takie bzdury pisać. Przy malowaniu obrazów i pisaniu książek i wierszy też to jest praca twórcza a z tego co wiem kasa z tego żadna(małe wyjątki). W tym kraju praca w służbie zdrowia jest niedoceniona, poza tym w farmacji nie ma ochrony zawodu jak również geografii aptek z tąd te małe zarobki. Wystarczy pojechać do bardziej cywilizowanych krajów aby zarabiać lepiej, np Szwecja,Niemcy,Szwajcara, Islandia. W Polsce obecnie rządzi Robol, Kurwa i Złodziej, a ludzie z wyższym wykształceniem, dla tych nacji są niczym, tylko pośmiewiskiem....
    pozdrowienia z Szwecji Adam

    17 wrzesień 2016 9:50
  • Avatar
    mgr. farmacji Koordynator

    Problem niskich zarobków tkwi w zbyt sfeminizowanym środowisku. Ja jestem mgr.farmacji i pracuje jako koordynator w jednej sieci aptek, kiedyś pracowałem za "pierwszym stołem",ale obecne jak każdy wie nie opłaca się to zupełnie. Często biorę udział w rekrutacji magistrów na różne stanowiska i np przychodzi taka "Lusia" mgr farmacji, specjalizacja,kursy , praktyka itd na stanowisko kierownika, ja mam widełki i mogę zaproponować max 5 tyś zł netto, ale firma wymaga aby jak najmniej dać, wtedy to ja dostaję premię:-) Więc takiej osobie się mówi np : że na jedno miejsce jest np: 100 chętnych, że już było kilkadziesiąt osób przed nią, innymi słowy przyciska się do muru , proponuje się też "gówno warte" bony do siłowni jakiś bzdurny pakiet socjalny tak aby zbić pensję na maxa., W 95% przypadkach farmaceutka wymięka i zamiast 5 tyś dostaje 3500-4000 tyś, czyli firma na tylko jednej osobie ma roczny zysk min. te kilkanaście tyś zł, a ja dodatkowo dostaję premię że znalazłem jelenia do pracy;-) Z automatu pensje idą jak tsunami w dól, bo potem rozmowę zaczyna się od 4 tyś na rękę i można dalej zbijać;-) Farmaceutki się nie postawią tylko zgadzają się na niższe stawki, czy to technik, czy magister. Inaczej jest z facetami, taki koleś wstaje i wychodzi, czasami wyzwie, potem zmienia branże lub emigruje, a środowisko na tym traci i jest coraz bardziej sfeminizowane więc są coraz mniejsze zarobki. Także jak tak dalej będziecie się zgadzać na jałmużnę to dalej będą beznadziejnie zarobki w tym zawodzie. Pozdrawiam mgr. farmacji Koordynator

    19 wrzesień 2016 9:53
  • Avatar
    Ola

    Beznadziejne studia i jeszcze bardziej beznadziejna perspektywa pracy. Większość ludzi porównuje Cie do sprzedawcy w Biedronce. Naprawę już lepiej iść na medycynę. Studia łatwiejsze i praca lepsza, dodatkowo jakikolwiek prestiż pracy.

    24 wrzesień 2016 13:13
  • Avatar
    gigi

    witam!
    zdecydowanie nie polecam pracy w tym zawodzie!!mam 10lat doświadczenia w niejednej aptece. farmaceuci coraz mniej zarabiają i są na maksa wykorzystywani.zastanawiam się nawet nad zmianą profesji,choć tak na prawdę nie wiem na jaką,bo nie robiłam nic na poważnie oprócz bycia farmaceutką;(

    3 październik 2016 13:39
  • Avatar
    Natalia

    pomóżcie,mam inzyniera z technologii chemicznej,w tym roku podjęłam studia farmaceutyczne w Warszawie jestem na I roku,ale w takim razie nie wiem czy to kontynuować,jest dla czego marnować te kolejne 5 lat?? Czy wracać na magisterkę na chemię medyczna (pracy w aptece juz nie znajdę). Co mi radzicie jako bardziej doświadczeni ? :((

    10 październik 2016 12:13
  • Avatar
    Ania

    Rób dwie kwalifikacje równocześnie. Będziesz miała dwa Zawody a wybierzesz co lepsze dla Ciebie. Nie będziesz miała rozczarowania zawodem farmaceuty jak ja

    10 październik 2016 12:50
  • Avatar
    Natalia

    Obawiam sie, ze nie dam rady dwoch jednocześnie :( magisterkę moge tylko na dziennych i sa dość wymagające/wyczerpujące

    11 październik 2016 11:06
  • Avatar
    Natalia

    Chyba,ze wezmę i zrobię technika farmacji ..??

    11 październik 2016 11:07
  • Avatar
    Dorota

    Technik farmacji-zawód który ma zniknąć, szkoda kasy i czasu. Za kilka,kilkanaście lat sami magistrzy będą w aptekach, lepiej zrób pomoc dentystyczna więcej kasy, praca lepsza.

    13 październik 2016 9:06
  • Avatar
    mgr

    Jeśli widzisz siebie w pracy w aptece, to kończ farmację, jeśli nie, to nie ma sensu marnować kolejnych 5 lat dla pracy, której nie będziesz lubić. Jak ja bym dzisiaj miała zaczynać studia, to na pewno nie byłaby to farmacja

    17 październik 2016 18:59
  • Avatar
    monia

    5 lat to naprawdę dużo, do tego jeszcze pół roku darmowego stażu, co już w ogóle jest porażką tych studiów (chodzenie codziennie na 6h do apteki na zmiany zarówno ranne, jak i popołudniowe (do 20 na przykład - ciężko sobie dorobić mając takie godziny niby to nauki), metkowanie, rozkładanie, receptura, sprzedawanie - pracy dużo, kręgosłup i nogi bolą, a grosza za to nie dostaniesz, strasznie poniżające, moim zdaniem). Ja bym w to nie brnęła jakbym wiedziała jak to wygląda. Być może farmacja to Twoja pasja i marzysz o takiej pracy i będziesz się w tym spełniać- tylko wtedy ma to sens, w innym wypadku dałabym sobie spokój.

    18 październik 2016 17:24
  • Avatar
    On

    Po 5 latach w aptece poszedlem do firmy farmaceutycznej do działu badań. W aptece skończyłem na 4500 netto jako magister(mała miejscowość w okolicach Warszawy) , w firmie od tego zacząłem. Trzeba ruszyć tyłek, jak coś nie pasuje, a nie narzekać.

    25 październik 2016 19:24
  • Avatar
    jakmizimno

    Ja jestem technikiem farmacji- 2 lata szkoły policealnej. Po stażu (2 lata) 2900 na rękę + weekendowe stawki czy premie- 3300-3500 wyciągnę. Żadnych studiów, narzekania " jak mi źle" ect czy wyrzutów sumienia.

    28 październik 2016 18:51
  • Avatar
    studentka_4rok

    Na jakie zarobki można się nastawić od razu po studiach, moja sytuacja nie będzie wymagała ,,brania pierwszej lepszej,, oferty za marne grosze:)

    3 listopad 2016 17:52
  • Avatar
    jakmizimno

    Zależy od apteki, miasta, obrotów. Myślę, że na start 2200-2300 dostaniesz.

    4 listopad 2016 10:21
  • Avatar
    studentka_4rok

    Po jakim czasie można liczyć na wzrost zarobków ? :D

    4 listopad 2016 13:41
  • Avatar
    jakmizimno

    - awans na kierownika

    - widzimisię właściciela/kierownika

    ilośc sprzedanych produktów, które jednocześnie produkuje siec (np. DOZ)- tutaj bardzo dużo techników i magistrów dostaje po pensji jak nie sprzedadzą wymaganej ilości produktów. DOZ- i siec aptek i firma produkująca między innymi suplement diety

    - nigdy (?)

    Ogólne apteki to bryndza. Tylko się tak wydaje, że mgr zarabia kokosy, bo ukończył ciężkie studia. Nie jeden całe życie leci właśnie 2200-2500 na rękę. Ale są i tacy co dostaną na start 3000 i potem co raz więcej... lub mniej

    5 listopad 2016 12:49
  • Avatar
    Mirek

    Do studentka_4rok. Wzrost zarobków, chyba u germańców, tam co 5, 10 lat masz wzrost i z tego co wiem mój kumpel co 15 lat już tam siedzi, mgr, ma ponad 4 tyś euro na miesiąc, teraz szykuje się do wyjazdu do Szwajcarii żeby mieć 2-3 razy więcej:-)
    W Polsce strata czasu na pracę w aptece, lepiej na zasiłek na 2 latka, powegetować i intensywnie pouczyć się niemieckiego i zdać B2... Chyba że ktoś ma kredyt i słabą sytuacje materialną wtedy ma przesrane:-(

    8 listopad 2016 13:06
  • Avatar
    studentka_4rok

    Do Mirek
    Czyli te optymistyczne płace w granicach 3000-3500 netto to ściema ? :D

    8 listopad 2016 21:16
  • Avatar
    Mirek

    Do studentka_4rok, będąc na 4 roku masz prawie 2 lata na niemiecki, nawet nie szukaj pracy w Polsce jako farmaceuta!!! Szkoda czasu na pracę w aptece w tym kraju!

    8 listopad 2016 22:39
  • Avatar
    jakmizimno

    To że masz niemiecki na poziom B2 nic nie znaczy. Pamiętajcie, że w Niemczech są różne akcenty/slangi/gwary tempa mówienia i wbrew pozorom ten papierek może nic nie znaczyc. Ale fakt faktem- w Szwajcarii bardzo cenią sobie polskich farmaceutów.

    10 listopad 2016 9:58
  • Avatar
    żorżyk armenia

    Lepiej ch... orać pole niż w farmacji być robolem :))

    12 listopad 2016 15:36
  • Avatar
    aptekarka

    czy jest tu ktoś z doświadczeniem w otwieraniu apteki i podzieli się wiedzą na ten temat ?

    12 listopad 2016 21:57
  • Avatar
    Janusz

    Po co ci apteka? Lepiej otwórz monopolowy - super sprawa.

    13 listopad 2016 10:13
  • Avatar
    aptekarka

    Janusz, takie marzenie

    13 listopad 2016 23:56
  • Avatar
    niemcy farmaceuta magister

    Do jakmizimno. Niemiecki na poziomie B2 dla farmaceuty to przepustka do lepszego świata, ja mieszkam przy granicy niemieckiej i codziennie jadę do niemieckiej apteki oddalonej o 60 km(mam służbowy samochód), dostaje na rękę ponad 2 tyś euro, dodatkowo emerytura niemiecka "leci", a ja żyję i wydaje kasę w Polsce.Układ świetny, mnie się opłaca i Niemcowi też, on ma prawie tysiąc euro oszczędności bo mniej mi płaci niż swojemu rodakowi. Ja zadowolony i on też. Co ciekawe magistrzy z Niemiec którzy mieszkają przy granicy ze Szwajcarią robią identycznie jak ja;-) tylko oni zarabiają o wiele więcej....

    14 listopad 2016 18:09
  • Avatar
    dd

    do niemcy farmaceuta magister
    Ile czasu zajmuje nauka języka, tak żeby być w stanie swobodnie porozumieć się z pacjentem?

    14 listopad 2016 19:44
  • Avatar
    niemcy farmaceuta magister

    2-4 lata, indywidualne lekcje z lektorem, kilka razy w tygodniu + non stop na uszach niemiecki, piosenki, słówka itd, w sumie wydałem na to około 30 tyś

    14 listopad 2016 20:42
  • Avatar
    ekonomista magister

    Ktoś pisał o tym jak otworzyć aptekę, obecnie to jedynie jako eksport leków zagranicę się opłaca, najlepiej związać się z jakąś małą hurtownią i brać udział w tzw "odwróconym eksporcie", wtedy praca przyjemna, nie obchodzi cię ile osób przyjdzie do apteki, obrót itd, siedzisz i przyjmujesz fikcyjne fakturki:-), jesteś wypoczęty i najważniejsze nie namęczysz się w pracy a zarobisz;-)
    Najlepiej na kierownika albo samemu ale ryzykuje się zawieszeniem prawa wykonywania zawodu(ale nie oszukujmy się jaki to zawód), albo bierzesz emeryta magistra któremu już nie zależy, ma rencinę a może sobie dorobić i interesik się kręci.

    16 listopad 2016 11:33
  • Avatar
    jakmizimno

    niemcy farmaceuta magister

    a jak ma się odpowiednik technika z Niemczech? Ciężko dostac pracę na polskich papierach?

    17 listopad 2016 7:27
  • Avatar
    aga

    a czy znacie kogoś, komu udało się nostryfikować dyplom w USA i tam podjać pracę?

    17 listopad 2016 8:58
  • Avatar
    dr.mirek

    do aga znam, trwało to 5 lat męki zdawania egzaminów, zarobki 80 tyś $ na rok

    17 listopad 2016 18:09
  • Avatar
    do poczytania

    https://farmacja.pl/opinie/mialo-byc-tak-pieknie#

    18 listopad 2016 18:16
  • Avatar
    aga

    za 5 lat to juz bede stara dupą, a jeszcze gdzieś dzieci po drodze wypadałoby urodzić, poza tym pewnie poza męką zdawania kosztowało to też niemało pieniędzy

    18 listopad 2016 19:14
  • Avatar
    zadowolony

    czy jest tu ktoś zadowolony ze swojej pracy ? :D

    18 listopad 2016 23:45
  • Avatar
    dr.mirek

    do aga, moja znajoma ma męża amerykańca więc on sponsorował, z mojego roku dużo osób wyjechało do Kanady, tam jeszcze więcej się zarabia. 5 lat to nic, urodzisz dzieci a potem będziesz skazana na psie zarobki, niski prestiż zawodu i frustację do końca życia, za wysoka cena jak dla mnie... No chyba że znajdziesz jakiegoś sponsora/męża to tak.

    19 listopad 2016 12:30
  • Avatar
    miało być pięknie

    do zadowolony . tak ja
    https://farmacja.pl/opinie/mialo-byc-tak-pieknie#

    19 listopad 2016 12:34
  • Avatar
    młodafarmaceutka

    jeszcze chwila i kończę staż, powiedzcie mi jaką kwotę mogę zaproponować przyszłemu pracodawcy?
    bardzo proszę o poważne propozycje

    19 listopad 2016 17:23
  • Avatar
    jakmizimnno

    młodafamraceutka

    2200-2500zł na rękę. Nie spodziewaj się na początku rewelacji/w trakcie kariery zawodowej. To już nie te czasy kiedy kończąc studia "byłaś ustawiona".

    Duża ilośc magistrów(obojętne jakie studia), która ukończyła studia w trybie dziennym ma nieco zawyżone ego i z powodu mgr mają zawyżone mniemanie.

    20 listopad 2016 8:42
  • Avatar
    aga

    do dr.mirek
    Dzięki za informacje. Prestiż nie jest aż tak istotny dla mnie, ale psie zarobki to coś, przed czym chcę uciec, bo szarpać się całe życie i użerać z ludźmi za 3 tys. to nie dla mnie. Zastanawiam się jaki kierunek emigracji obrać. Niemcy nie są zbyt interesujące, pracowałam tam w wakacje i raczej nie chciałąbym się u nich osiedlić. Może bardziej Szwajcaria, ale problemem jest język. Zdecydowanie wolałabym doszlifować angielski niż zaczynać uczyć się niemalże od podstaw niemieckiego. Kanadę też biorę pod uwagę:)

    20 listopad 2016 11:49
  • Avatar
    dr.mirek

    do aga " Niemcy nie są zbyt interesujące, pracowałam tam w wakacje i raczej nie chciałąbym się u nich osiedlić."
    z jakiego powodu?

    20 listopad 2016 17:22
  • Avatar
    asystent

    Rekrutacja na farmaceutow w Bydgoszczy: ok 130 miejsc. Chetnych 100. Czasy 10 osob na jedno miejsce minely. Odpowiada za to polityka usieciawiania i zblizania wizerunku farmaceuty do kasjerki w Biedronce. To eksterminacja zawodu farmaceuty.

    21 listopad 2016 17:23
  • Avatar
    studentka_4rok

    we Wrocławiu w tym roku przyjęto około 200 osób więc nie jest tak źle ;)

    21 listopad 2016 19:58
  • Avatar
    aga

    do dr.mirek Mieszkałam w mieście, w którym było wielu muzułmanów, to mnie zniechęciło. Różne zaczepki się zdarzały, czasem wyzywanie od polskich świń w markecie, jak usłyszeli nasz język. NIe czułam się bezpiecznie, wolałam po pracy już nie wychodzić z domu. Kwestia regionu zapewne, może kiepsko trafiłam. Ale za to miło wspominam niemieckie szefostwo, sympatyczni i uczciwi ludzie:)

    21 listopad 2016 20:24
  • Avatar
    Luna drei

    Nie rozumiem po co ci wszyscy ludzie idą na tą farmację? Już lepiej skończyć pielęgniarstwo w tym momencie. Zarobki już wyższe i większe możliwości dorobienia.

    22 listopad 2016 7:19
  • Avatar
    waldek

    Witam, uprawiałem ten zawód. Kilka lat pracy za grosze aby zdobyć doświadczenie. Następnie próba na swoim i tu niespodzianka, niestety przykra, klientów jak na lekarstwo. Założyłem biuro podróży we franczyzie tutaj coś więcej http://polskafranczyza.pl/ tzw franchising , jest tam forum franczyza. Teraz mam się całkiem nieźle, ale kilku zmarnowanych lat nikt mi nie odda

    28 listopad 2016 10:11
  • Avatar
    jakmizimno

    Dużo osób wybiera farmację sądząc, że to przyszłościowy kierunek- w końcu farmacja.

    Podejmują tę decyzję będąc jeszcze w sumie dzieckiem (co to jest 19-21 lat) a potem płacz i zgrzytanie zębami. Praca w aptece nie jest rozwojowa, Jedynie na kierownika apteki Cię awansują. Dużo obowiązków a niewiele większa pensja.

    Kiedyś było, że mgr farmacji to człowiek ustawiony finansowo do końca życia- własny dom, wtyki u lekarzy ect.. Teraz niejeden elektryk czy hydraulik po zawodówce zarabia tyle samo. Czyżby znów w Polsce zaczynali szanowac osoby po zawodówkach/technikum?

    Kolega po zawodówce(kucharz gastronomii) na start dostał 17,5 zł netto. A uczył się zawodu 6 semestrów a nie 6 lat.

    Pojawiła się straszna fala aptek. Sami zobaczcie- kiedyś w moim mieście (85 tys) było może z 8 aptek. A teraz co drugie skrzyżowanie nowa.

    29 listopad 2016 10:49
  • Avatar
    Barbekusz

    Witam, ludzie a nie lepiej skonczyc fillologie skandynawistyczna i zarabiac od 4000 do 8000 zloty netto niz uzerac sie z tymi ludzmi.

    30 listopad 2016 12:51
  • Avatar
    magister

    Do jakmizimno, dokładnie trafiłeś w sedno. Podam kolejny przykład pracownik salonu optycznego- mój kumpel z podstawówki, 2 letnia pomaturalna weekendowa szkółka na optyka, zarobek na miesiąc po 8 godzin dziennie wypatrywania klientów(średnio dziennie około 5-10 osób trzeba sprzedać oprawki), czysta, przyjemna praca, bezstresowa (optyk w galerii) na miesiąc 3 tyś netto bez premii, natomiast mgr farmacji (6 lat ciężkich studiów + specjalizacja koszt ponad 10 tyś zł) w tym samym mieście, stresująca praca do tego na nogach i ciągłe patrzenie w monitor kompa, średnio obsłużone około 100 osób dziennie większość recepty i tu niecałe 3 tyś na miesiąc.
    Kpina i śmiechu warte jest to "wykształcenie".. Nie pisze tu o zarobkach fryzierów czy kosmetyczek bo trzeba by mnożyć x 2 lub 3. i to bez podatku na lewo

    Jednym słowem można sobie wręczyć tytuł nie anioła farmacji tylko "robola farmacji"-biała cegłę z kokardką

    30 listopad 2016 16:46
  • Avatar
    jakmizimno

    Tak siedząc i analizując to fala aptek zaczęła się kiedy spadły zarobki magistrów.

    1 grudzień 2016 10:11
  • Avatar
    farmaceutka

    do magister
    Mam rozumieć że jako kierownik apteki, magister farmacji o którym wspomniałeś zarabia 3 tys netto ? Czy miałeś na mysli inna specjalizacje ?

    1 grudzień 2016 13:54
  • Avatar
    jakmizimno

    3 na rękę, ale to z jakimś stażem( 5 lat minimum) tak to 2100-2400 na start. O ile dobrze się wkręcisz.

    1 grudzień 2016 16:37
  • Avatar
    mgr.Marcel

    Radzie przekwalifikować się, np ja jako mgr farmacji zrobiłem proste kursy na brokera/agenta ubezpieczniowego, a mam swój lokal w dobrym punkcie więc czynszu nie płacę, na początku to miała być taka próba i pracowałem na 2/3 potem 1/2 etatu w aptece jako "wycieruch". Jednak zdziwiłem się że w ubezpieczeniach są takie wysokie marże, przykładowo kilka osób dziennie, zero stresu bo mam szablony w kompie tylko wbijam dane i na miesiąc na czysto zostaje mi minimum 5 tyś , a są okresy że grubo więcej jak ubezpieczam floty tirów. Nie użeram się z roszczeniowymi pacjentami, nie wbijam durnych kodów z recept, nie odpowiadam za refundację, mam teraz tą psią pracę po prostu gdzieś.
    Jednym słowem wiedza z zakresu farmakologii, tplu, bębny, sita czy wzory olejków z farmakognozji czy z chemii leków mogę sobie w d... wsadzić.

    1 grudzień 2016 17:08
  • Avatar
    student

    Znam osoby, co od razu po stażu dostały jakieś 3800 na rekę, ale w mniejszym mieście, te 3 tys dla magistra z 5-letnim stażem wydaje mi się nierealne, gdzie tak marnie się zarabia ?

    1 grudzień 2016 19:33
  • Avatar
    Koordynator

    do student gdzie? Wrocław,Białystok,Kraków wymieniać dalej... 3800 netto na łapę, pierwsze słyszę..

    2 grudzień 2016 12:07
  • Avatar
    Inga

    Jestem technikiem w aptece calodobowej i dostaje 3100 netto w Warszawie. Mysle nad wyjazdem "nad morze" ale nie wiem jak tam stawki. Ktos sie orientuje jak to wyglada realnie?

    3 grudzień 2016 15:24
  • Avatar
    Majka

    Do Inga Z całym szacunkiem technik to nie farmaceuta, także więcej informacji uzyskasz na swoich forach

    4 grudzień 2016 8:56
  • Avatar
    aga

    Niewiele mi już zostało do skończenia studiów, ale nie zgodzę się na pracę za 2 tys, pewnie wyjadę z kraju. Zawód mi się podoba, nie zamieniłabym go na robienie lewatyw czy wyciskanie komuś pryszczy i ścieranie naskórka z pięt. jak widzę, że ktos pisze, że kosmetologia, albo pielęgniarstwo są lepsze, to mi się śmiać chce. Poza nami i technikami nikt w aptekach nie może wydawać leków, a my godzimy się na takie niskie pensje. Sami jesteśmy sobie winni.

    4 grudzień 2016 10:37
  • Avatar
    Mgr babuszka

    Drogie dzieci nie marnujcie sobie życia i omijajcie farmacje z daleka!

    7 grudzień 2016 20:38
  • Avatar
    Martini

    Majeczce żal tyłek ściska, że technik wyciąga więcej od niej

    8 grudzień 2016 13:57
  • Avatar
    Woloszanski mietrzyslaww

    Zobaczycie co sie stanie po nowelizacji prawa farmaceutycznego. Za 5 latek bedziecie blagali o jakakolwiek prace. Pozostanie co najwyzej zmiana zawodu.

    9 grudzień 2016 11:50
  • Avatar
    papuga

    do Woloszanski mietrzyslaww, nowelizacja spowoduje że kryminaliści czyt. sieci przestaną prać kasę w aptekach i nie będą zajmować się eksportem leków. Takie sieci jak np doz, superpharm nie płacą podatków w Polsce pierwsza z nich to firma z Holandii, druga z Izraela, porównajcie sobie ceny suplementów i leków w superfarmie z normalnymi aptekami to pozwoli wam wyobrazić sobie coby było gdyby w Polsce zostały 2-4 sieci, jakie wysoki ceny leków by były. Tak jest np w krajach norweskich i Kanadzie.
    Mniej aptek, tzw geografia aptek spowoduje wzrost obrotów, co przełoży się na wyższe zarobki dla farmaceutów.
    Dodatkowo byle szmata-kryminalista nie będzie mógł otworzyć aptek aby przeprać kasę z narkotyków, prostytutek czy lewej stali(jedna z dużych sieci aptek tak robi).
    Ustawa jest wzorowana na prawie niemieckim.

    9 grudzień 2016 15:11
  • Avatar
    Halina

    Nie polecam! Najgorsze studia! Ciężka praca przez 5 lat, zero życia towarzyskiego. studia ciezsze niz medycyna. A po studiach kiepskie zarobki

    9 grudzień 2016 22:01
  • Avatar
    był kierownik

    Do Halina perspektywa wyższych zarobków zerowa. Przykład w sieci jak kierownik maks 4-5 tyś netto za tracenie 8 godzin w pracy z dojazdami prawie 10h, to są żadne zarobki biorąc pod uwagę--.trudne i długie studia(dla niektórych płatne, kilkanaście tyś na rok) w pracy użeranie się z niedouczonym personelem, sieci zatrudniają techników po 2 letnich kursach(tani pracownik) którzy popełniają wiele błędów nie tylko źle nabijają kody w rp ale, źle wydają leki i zamienniki itd , kto to prostuje i poprawia-kierownik lub mgr na zmianie. Użeranie się z koordynatorami(osoby po płatnych ekonomiach którzy uczą mgr farmacji jak wciskać suplementy przykasowe) do tego dochodzą weekendowe "szkolenia" które nic nie wnoszą prócz kaca , a są po to aby utrzymywać zewnętrzne firmy szkoleniowe.
    Dodatkowo jak źle trafisz i masz w galerii aptekę to pracujesz np w niedziele po 12 godzin, masz dzień wolny ale wtedy to leżysz jak kłoda ze zmęczenia...
    Podsumowując kasa nie warta tej pracy. Sieci szukają wyrobników i idiotów , desperatów z kredytami, których można manipulować i prać mózgi za psie pieniądze.
    Pracowałam tak z dwa lata, a teraz jestem na macierzyńskim, szlifuje język i za dwa , trzy lata wypad z kraju....

    10 grudzień 2016 12:05
  • Avatar
    mgr.słup

    Dlatego ja poszedłem na kierownika słupa do jednej z aptek robiących eksport leków, pracy zero tylko przyjmowanie zapotrzebowań na leki z lewych przychodni , i przyjmowanie wirtulanych faktur leków których nikt nie widzi na oczy, a kwoty tych leków opiewają na sumy kilkadziesiąt/kilkaset tyś. Potem tir zabiera te leki bezpośrednio z lewej hurtowni i jedzie w kierunku Niemiec,Francji...Kilkukrotne przebicie cenowe, płacą w euro a obecnie złotówka jest słaba. Więc zero szkoleń, elastyczny czas pracy, nikt się nie przejmuje pacjentami bo leki są dla tzw. "picu" w dużych cenach żeby się nie narobić przy ich wydawaniu, bo i tak ich nikt nie kupi, jednym słowem cisza i spokój, a kasa jest z czegoś innego.
    Dla osób co nie znają tematu polecam:

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,21128108,albo-zdrowie-albo-praca-zastraszani-inspektorzy-gif.html?as=3
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,17947782,Afera_lekowa__Przychodnie_slupy_masowo_skupuja_leki.html
    http://www.pb.pl/4598849,3702,eksport-lekow-lepszy-niz-narkobiznes

    16 grudzień 2016 17:26
  • Avatar
    Janusz

    Brawo Ty

    16 grudzień 2016 19:46
  • Avatar
    student

    Z miesiąc temu jak student drugiego roku, opiekun grupy rozmawiałem z mądrym profesorem, dziekanem farmacji. Powiedział tylko, póki jestem młody mam szanse na zmianę swojego losu, jeśli chce wiązać przyszłość z zawodami medycznymi to tylko medycyna lub stomatologia wchodzą w grę, duża możliwość rozwoju jak i zarobków.
    Farmacja jest martwa już od kilku lat powiedział, on się cieszy że za niedługo przechodzi na emeryturę bo boi się o przyszłość tego wydziału
    Także ja zmieniam zawód póki jeszcze mogę jestem młody i che mi się i to radze wszystkim innym.

    17 grudzień 2016 13:53
  • Avatar
    niedoszły pigularz

    Trzeba by,c skrajnie niedojrzałym i nieodpowiedzialnym żeby w dzisiejszych czasach iść na farmację, w 90 latach to tak, teraz sieci sprowadziły zawód farmaceuty do sklepikarza, wypychacza suplementów, nawet nowa ustawa tego nie zmieni, kilkanaście lat niszczenia zawodu zrobiło swoje.
    U mnie na drugim roku dwie grupy zlikwidowali część poszła na medycyn,stome lub zupełnie inne studia. W czasie wakacji chciałem iść do apteki popracować, ale szukali tylko durnia do pracy za psie pieniądze, dobrze że mam papiery na operator wózka widłowego, za miesiąc na rękę dostałem tyle co mgr farmacji z 5 letnim stażem prawie 3 tyś(i to w Polsce, w Anglii, Niemczech razy 3), praca lekka, przyjemna w magazynie. Zarobki w farmacji śmiesznie niskie nie do zaakceptowania dla wykształconego człowieka. Ja zmieniłem studia na polibudę, więc farmacja to przeszłość. Nikomu nie polecam, odradzam wszystkim!

    20 grudzień 2016 18:30
  • Avatar
    jakmizimno

    Znam paru magistrów, którzy pracują na KJ w firmach farmaceutycznych, lub spożywczych. 08.00-16.00, po 5-6 tys. Jeden jest nawet zastępcą dyrektora KJ :)

    23 grudzień 2016 13:44
  • Avatar
    rainbow

    Jestem w trakcie stażu w aptece otwartej w małej miejscowości. Mam 26 lat, bardzo zależało mi na tym kierunku, bo od zawsze marzyłam o pracy farmaceuty klinicznego. Nie rozważałam medycyny, bo ciężko dostać się na wymarzoną specjalizację. Dopiero w trakcie 4 roku, po praktyce w aptece szpitalnej dowiedziałam się, że zawód farmaceuty klinicysty w Polsce praktycznie nie istnieje. Jestem załamana, myślę o przekwalifikowaniu się, nawet medycynie. Proszę o radę osoby, które były w podobnej sytuacji.

    26 grudzień 2016 17:09
  • Avatar
    magisterek

    do rainbow 26 lat to jesteś dopiero na starcie, ja w wieku 32 poszedłem na....farmację bo byłem po chemii, wiec mam lepiej niż po chemii, ale gorzej niż po stomie i medycynie. Po chemii byłbym prawdopodobnie bezrobotny(jak większosć moich znajomych z roku)a teraz przynajmniej mam pracę, żałosne ale tak jest. Ty możesz również wyjechać do skandynawii, albo Niemiec, Szwajcarii tam zawód farmaceuty klinicznego istnieje, ale lepszym rozwiązaniem ze względu na twój młody wiek to zdawać na medycynę.

    26 grudzień 2016 21:14
  • Avatar
    Mgrfarm

    Ludzie nie dołujcie jeszcze bardziej... mam 25 lat i konczę staż. Zastanawiam się nad lekarskom od października.

    30 grudzień 2016 0:42
  • Avatar
    Anna

    Zawód nie dla matki z dzieckiem. Jeśli jesteś porzadkowym magistrem to konczysz prace miedzy 18-22 w zależności od godzin pracy apteki. A gdzie tu dziecko odebrać z przedszkola i żłobka. Nie będąc kierownikiem jesteś smieciem który odwała za niego cała robotę i pracuje popołudniami. Jak tu żyć!!!

    4 styczeń 2017 11:41
  • Avatar
    magister__

    ile ŚREDNIO zarabia kierownik apteki ? czy jest duża różnica w pensji na tym stanowisku w dużym mieście typu wrocław, warszawa, a mniejszym powiedzmy do 100-200 tys :) ?

    4 styczeń 2017 18:33
  • Avatar
    magisteeer___

    Ile średnio zarabia kierownik apteki?

    4 styczeń 2017 18:56
  • Avatar
    pastor jeremi

    kochani homo nie sapiens! jeszcze wiek temu była świca ,piwnica,i dzieci krzywica.dziś promocje i pełne półki,lumpeksy z ciuchami nienoszonymi, zero stresu chyba że ktoś lubi, wolne związki,tabletki na erekcję i elektronika która pracuje za nas. w powyższych opiniach dostrzegam wygodnictwo i brak realizmu. ze ktoś pierze w aptece pieniądze? kiedyś wymuszali , bili i zabijali, teraz handlują i dają pracę! nie lepiej? jest taka nadwyżka że banki błagają - BIERZCIE! jak tylko chcesz żyjesz jak król. kursy ,szkolenia, żarcie, ruchanko , msza jak kto woli bo kościołów jak aptek. wolicie wojnę i egzekucje? koszt musi być. trochę jest kłamstw i przegięć ale to kosmetyka. nigdy nie było tak pięknych czasów! bierzcie i jedzcie z tego wszyscy.

    6 styczeń 2017 18:13
  • Avatar
    Joasia

    Kierownik apteki od 4-7.500tyś na rękę w zależności od rejonu. Praca w dogodnych dla siebie godzinach i możliwość rozwoju.

    7 styczeń 2017 16:24
  • Avatar
    aaa

    możliwość rozwoju? WTF ?

    8 styczeń 2017 13:00
  • Avatar
    bbb

    chyba w lizaniu dupy regionalnemu

    8 styczeń 2017 13:02
  • Avatar
    mgr

    do Joasia masz nas za durniów czy jak? możliwość rozwoju w farmacji ocipia..ś kobieto?

    8 styczeń 2017 19:41
  • Avatar
    Cccccc

    To chyba sieciowy troll nagabujący frajerów do dymania za czapkę gruszek

    9 styczeń 2017 15:21
  • Avatar
    magister__

    więc na jakie zarobki moze liczyc kierownik ?

    9 styczeń 2017 22:23
  • Avatar
    Joasia

    Ej porównanie sobie zarobki magister po stażu 2800na rękę w aptece sieciowej to minimum. Lekarz rezydent 2200-2300.magister po 5latach może być kierownikiem i ma minimum 5tyś na reke. Lekarz specjalista min 5lat 2500-3000na rękę. Btw znajomy mi ordynator szpitala ma na reke 4tys. Mówię o wymiarze miesięcznym pracy żadnych nadgodzin. Weźcie puknijcie się w głowy kto faktycznie lepiej zarabia i dzieci ma lepiej dopilnowane.

    9 styczeń 2017 23:07
  • Avatar
    kier

    do Joasia, kobieto jak ty masz wyższe to tragedia! Kompletnie nie znasz rynku medycznego. Lekarz w szpitalu za dyżur weekendowy 24 h ma min 2 tyś na rękę , a mgr farmacji max 200 zł. Lekarz 2 tyś na miesiąc?! na tydzień chyba... o stomatologu to nie wspomnę...

    10 styczeń 2017 14:28
  • Avatar
    mgr farmacji - niestety!

    Nie idźcie na farmację. Szczerze z całego serca odradzam ten syfiasty kierunek. Pomiatanie w pracy jest czasem niesamowite, człowiek żałuje, że wdepnął w te bagno. Ja jestem teraz na stażu na magistrze i szczerze z całego serca żałuję, że na to poszłam. Codziennie żałuję, że jestem tu gdzie jestem, mam w planach sie przekwalifikować, bo farmacja to jedno wielkie gówno. Farmacja to dno straszne, sytuacja w aptekach jest zła, małe zarobki - Białystok około 2 tys, czasem tylko 1700 na rękę i trzeba harować jak wół, wykorzystują, nie ma kiedy nawet do łazienki pójść, nie ma kiedy zjeść, bo jest ostry zapieprz. Pracodawcom nie chce się zatrudniać więcej osób, bo po co, niech inni tyrają jak woły. W dodatku płaca jest niska, kompletnie nieadekwatna do wykonywanych obowiązków i wielkiej odpowiedzialności. DNO DNO DNO! Jak macie wybór iść na famacjodno a na inny kierunek typu analityka medyczna - dużo wyboru pracy to idźcie już lepiej na to. Ja wolałabym grzebać się w kupach niż pracować w tej zakichanej aptece. Rozmawiam z innymi studentami stażystami na magistrze i większość uważa tak samo, żałują że na to poszli!

    10 styczeń 2017 22:38
  • Avatar
    Sharon

    WOW Dr Madani zrobił to jeszcze raz !! ,, Nigdy nie myślałem, że będę znowu uśmiechać, mój mąż zostawił mnie z dwójką dzieci do 3 lat, wszelkich starań, aby sprowadzić go z powrotem zawiodły i byłem zdesperowany, by sprowadzić go z powrotem do domu, myślałem " m ot żeby zobaczyć go ponownie dopiero poznałem niejaki dr Madani na Facebooku, który powiedział mi o rzucającego czar o nazwie Dr Madani, dał mi swój adres e-mail i numer telefonu komórkowego i skontaktował się z nim, a on assurd mi, że w przestrzeni 4-5 dni mój mąż wróci do mnie, czuję się szczęśliwy, gdy już miałem, że od niego, w mniej niż 3 dni mój mąż wrócił z powrotem zaczął błagać o przebaczenie mówiąc, że to diabły pracować, byłem tak niespodzianka tego cudu , bo to po prostu zbyt realne, aby być prawdziwe wiem tyle lady są tam z tego samego problemu z moich, ale mówię ci dzisiaj, że nie ma problemu bez rozwiązania, czy potrzebują pomocy w swojej akademickiej, promocji w pracy miejsce mają żadnego kontaktu chorobowy dr Madani dziś poprzez Dr.kadkiamadani@gmail.com lub jego telefonu poprzez +2348138624813. Rzeczywiście jest on wielkim człowiekiem ... dzięki raz jeszcze ...

    11 styczeń 2017 22:13
  • Avatar
    ela

    Też jestem na stażu i też bardzo żałuję. Studia dały mi popalić, a teraz apteka. Wykorzystywanie nas stażystów, przekracza wszelkie granice. Jakby to był normalna normalna umowa to walnełabym wypowiedzenie na biurko i w dupie miała tę aptekę, ale trzeba zacisnąć zęby i się męczyć, żeby dostać dyplom. Rano towar, dźwiganie i metkowanie, tylko wychylisz się chociażby do kuchni,żeby zjeść śniadanie, to zaraz prośby w stylu staniesz za mnie za stołem, odpocznę sobie/zjem sobie/zadzwonię sobie... Skończysz towar do receptury, bo jak są stażyści, to nikt inny tam nie zagląda. I tak k*rwa w kółko. Ani urlopu ani chorobowego, ani kasy. Te studia uważam za najbardziej zmarnowane lata w życiu (i najbardziej dołujące/stresujące). Nie warto

    12 styczeń 2017 12:29
  • Avatar
    asystent

    Podsłuchałem rozmowę mojego profesora z drugim, "...zawsze znajdą się durnie idący na farmację, ale my dzięki nim mamy pracę", to oddaje sendo tego kierunku. Jeśli chcecie być, dziadami, bez przyszłości to zapraszamy na farmację:-), swoją drogą to dzięki wam mamy pracę, ale tak naprawdę to mi was szkoda, wiem jakie to bagno przejść przez te studia(ja jestem po chemii) ale mój brat po drugim roku farmy cudem dostał się na stome, miał farta. Teraz pracuje jak stomatolog ale wie za co.

    12 styczeń 2017 17:07
  • Avatar
    studentka4rok

    do asystent
    jestem w połowie czwartego roku farmacji i ani przez chwile te studia nie były jak Ty to nazwałes ,,bagnem,,. Kazdy w miarę ogarniety człowiek jest w stanie zaliczac kolokwia i egzaminy i miec tez czas na swoje zycie, znam kilkadziesiat takich przypadkow, w tym ja. No ale niestety, jesli sie myslalo ze farmacja to studia jak turystyka i rekreacja ( nie obrazajac turystyki) ,ze bedzie mozna sie bawic jak ludzie na polibudzie, a do ksiazek zasiasc tylko na 2 tygodnie przed sesja, to teraz z perspektywy czasu mozna farmacje przyrownac do piekła i wylewac żale na forum, ażeby ludzie przyznali racje i poklepali po plecach.

    12 styczeń 2017 22:36
  • Avatar
    starzysta

    do studentka4rok, tak można zaliczyć ale jakim kosztem ryć po nocach i w weekendy, żeby potem być sklepową w białym fartuchu, zobaczysz dziewczynko prawdziwe życie w aptekach lub firmach jak będą tobą kąty wycierać i pomiatać, nie raz zapłaczesz nad swoim losem...

    Sieci potrzebują tanich rąk do pracy i pary sprawnych oczu, na chleb wystarczy ale żeby żyć na normalnym poziome to nie

    13 styczeń 2017 15:34
  • Avatar
    Student farm 1 rok

    Witam wszystkich :)
    Jestem dopiero na 1szym roku farmacji (nie dostałem się na lekarski więc wybrałem farmę)
    Zamierzam spróbować się przenieść na lekarski/stomę(w mojej opinii ciekawsza praca, mniej monotonna i bardziej szanowana)
    Jednak ponieważ jestem młody nie mam pojęcia jak wygląda w praktyce życie po tych kierunkach. Czy mógłby ktoś ewentualnie porównać te trzy kierunki? Chodzi mi o możliwości rozwoju po każdym z nich i jakiego wynagrodzenia mógłbym się spodziewać.
    Jeszcze jestem młody i nie chce na starcie spaprać sobie życia :)

    13 styczeń 2017 17:37
  • Avatar
    dziekanka

    do Student farm 1 rok, bierz dziekankę i zakuwaj, szkoda każdego dnia na farmie.w zasadzie nie ma co porównywać stomy i leku z farmą, w farmacji jak zostaniesz dyrektorem w jakiejś firmie lub profesorem to możesz liczyć na godne zarobki, a tak nędza i kasa na chleb. w stomie i lekarskim możesz mieć prywatną praktykę więc dodatkowa kasa-- w farmacji tego nie ma, za cholerę nie dorobisz, np: dyżur weekendowy w szpitalu około 2 tyś na rękę w aptece około 200 zł. Zobacz sobie jakimi samochodami jeżdżą farmaceuci a jakimi lekarze i jakie domy maja i na jakie wycieczki ich stać to sam sobie odpowiesz na to pytanie. Farmacja jest kierunkiem martwym, produkuje dziadów. Nie wiem co u was na roku sie mówi ale u mnie prawie połowa grupy dziekanki wzięła i się uczy aby dostać się na stomę lub lek.

    13 styczeń 2017 18:46
  • Avatar
    Kiiiii

    Ogólnie bardzo podoba mi się to jak zniechęcać ludzi do studiowania farmacji, mniej będzie studiować i te studia skończy, mniejsza konkurencja. Ja osobiście pracuje w aptece jako mgr w mieście ok 60 tys mieszkańców, zarabiam 3300 na rękę do tego premia kwartalna ok 2000 zł, dobry kierownik, miła atmosfera pracy, wciąż czuję się doceniona przez pacjentów. Powiem tak, wolę tak pracować niż gdziekolwiek indziej, ludzie po prawie siedzą na kasie w biedronce bo na aplikację się niestety nie starali a tytuł mgr mają. Aha jestem młoda zaledwie 3 lata doświadczenia w zawodzie. Pozdrawiam

    14 styczeń 2017 1:14
  • Avatar
    ela

    ja jakbym miała wybierać jeszcze raz, to ani farma, ani lekarski ani stoma. bardziej mi do ścisłowca niż kogoś, kto lubi zajmować się ludźmi i z nimi gadać. Wolałabym informatykę albo jakąś matmę. Spokojna praca w jakiejś firmie, może nudna dla niektórych, ale dla mnie byłaby chyba idealna. Jak kogoś koniecznie ciągnie na medyczne kierunki, to farmacja niewiele ma z nimi wspólnego, na studiach więcej chemii niż przedmiotów klinicznych, a praca też bardziej sprzedawcy niż pracownika służby zdrowia. Do tego praca zazwyczaj z samymi kobietami, z którymi czasem cieżko się dogadać, obgadywania, krzywe spojrzenia itd... najwyzej zacznę się uczyć programowania po pracy;)

    14 styczeń 2017 11:03
  • Avatar
    mgr

    do Kiii no nie wiem sama stoisz(nawet nie siedzisz) na kasie ale oczywiście masz biały fartuch(w rossmanie też mają):-)), i tak jesteś odbierana przez klientów, a nie pacjentów, pacjent to do lekarza idzie po receptę lub L4, a do apteki wykupić tanio leki, lub coś wyżebrać bez recepty lub porada za darmo(lekarz za to samo bierze kasę). Widzę że nie wiesz jak wygląda praca aptekarza w cywilizowanych krajach typu niemcy, szwajacaria i nie masz porównania co do zarobków i rangi zawodu, ale jesteś młoda to się dowiesz, choć twoja niewiedza to atut -lepszy z ciebie pracownik:-)
    polecam http://www.rynekaptek.pl tematy o zmianie prawa i dyskusje farmaceutów może się czegoś dowiesz, otworzy ci to oczy

    14 styczeń 2017 13:03
  • Avatar
    lek

    dla tych co kiblują na farmacji lub nie wiedzą co wybrać farmacja czy lekarski?

    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21238867,zauwazyles-ze-w-polsce-brakuje-lekarzy-bedzie-jeszcze-gorzej.html#BoxBizLinkH20&a=88&c=63

    37 tys. zł miesięcznie

    Receptą na braki ma być nowy system rekrutacji lekarzy z Polski, Litwy i Grecji. Specjalistom, którzy zdecydują się podjąć pracę w Wielkiej Brytanii, oferowane są bardzo dobre zarobki nawet do 90 tys. funtów rocznie (w przeliczeniu 37 tys. zł miesięcznie) oraz specjalny program ułatwiający przeprowadzkę i adaptację w nowym miejscu pracy.

    14 styczeń 2017 20:21
  • Avatar
    111

    startujcie na lekarski czy stomę, studia spokojnie można zacząć w wieku 25-26 lat, do nauki jesteście przyzwyczajeni, więc dacie sobie radę

    15 styczeń 2017 12:03
  • Avatar
    Ahmed

    Cos mi sie zdaje ze te pozytywne komentarze wystawia jedna i ta sama osoba - sieciowy troll.

    18 styczeń 2017 14:15
  • Avatar
    jakmizimno

    To jest tak-

    Magister co zarabia 4 tys powie, że opłaca się studiowac farmację, ten co 2,5, że nie, bo za mało.

    Niestety ta dziedzina powoli wypala się z racji EU- wszelkich dotacji, dofinansowań- i dużo osób po przepracowaniu paru lat i zdobytego doświadczenia albo sami otwierają swoje apteki(pełno stoi pustych lokali, które odpowiadają wymogą aptek, więc parę problemów mniej) Albo wyjeżdżają/ zmieniają branżę

    Teraz jest szał na gastronomię/kulinarię/katering

    19 styczeń 2017 16:21
  • Avatar
    jakmizimno

    ^ Bo człowiek zawsze będzie musiał, żrec ;), a reklamy leków podpowiadają jak się samemu leczyc, także co raz potrzebuję porad farmaceuty...

    19 styczeń 2017 16:22
  • Avatar
    jakmizimno

    co raz mniej ludzie potrzebują*


    PS. sorry za wielkortonośc.

    19 styczeń 2017 16:23
  • Avatar
    jakmizimno

    Są też osoby, które po zdobyciu tytułu magistra farmacji zaczynają 2 kierunek, bo to było ich "życiowy błąd". Tak, że 25-28 lat to nie okres porażki życiowej. Sam mam tytuł technika (26 lat rocznikowo) i zastanawiałam się nad studiami zaocznymi na PW. Ale znam typa co ma 35 lat i płaci około 10 tys za semestr za medycynę. No jak taki miałby mnie kroic to od razu proszę 5g tiopentalu sodowego z żyłę x)

    19 styczeń 2017 16:32
  • Avatar
    stdudent

    LIDL
    Rozpoczynający pracę menedżer sklepu dostaje od 4,4 tys. zł do 5 tys. zł brutto. Po dwóch latach jego pensja wzrośnie do 6,3-6,8 tys. zł. brutto.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,21266806,sklepowy-wyscig-na-pensje-od-marca-podwyzki-w-lidlu-na-kasie.html

    Kierownik apteki ma tyle samo, czasem troche wiec, lub mniej. 6 lat studiow do tego 5 lat praktyki......kpina

    20 styczeń 2017 19:52

Dodaj swój komentarz *: