Inżynier elektryk (energetyk) - zarobki, opinie i komentarze.

Zdajesz maturę z matematyki bo MUSISZ?  ==> Zobacz Ekspresowy Kurs Maturalny <==  i przygotuj sie do matury nawet w 7 dni!

Big_energetyk

Aby móc zostać elektrykiem, wystarczy ukończone technikum lub szkoła zawodowa, albo studia wyższe na tym kierunku. Inżynier elektryk to zawód, do którego należy mieć już tytuł magistra inżyniera, a więc pójść i ukończyć studia. Elektrykiem może zostać osoba, która nie boi się prądu, a jednocześnie jest bardzo bystra, zna zasady fizyki i potrafi obchodzić się z prądem tak, by go nie skrzywdził. W przypadku niektórych konkretnych robót inżynier elektryk musi się postarać o dodatkowe uprawnienia, które udowodnią jego kwalifikacje w tym temacie.

Jak wygląda praca inżyniera elektryka (energetyka)?

Pracę elektryka każdy zna – to osoba, która zajmuje się instalacją, konserwacją i naprawą systemów elektrycznych w budynkach. Innymi słowy zakłada lub nadzoruje zakładanie sieci energetycznej w nowo powstałych budynkach. Przyjeżdża na wezwania klientów do awarii prądu. Ponadto może pracować w zakładach energetycznych na różnych stanowiskach. Elektryk zajmuje się też naprawą i konserwacją urządzeń elektrycznych. Elektryk przede wszystkim zajmuje się projektowaniem instalacji elektrycznych, które później montuje zgodnie z wcześniej przygotowaną dokumentacją. Sam inżynier elektryk potrafi i wykonuje te zadania, ale przeważnie jego tytuł uprawnia już do kierowania podległymi mu pracownikami, którzy wykonują, montują i naprawiają instalacje elektryczne. Jest to praca bardzo odpowiedzialna, gdyż od sprawnie przeprowadzonej instalacji elektrycznej zależy jej funkcjonowanie i bezpieczeństwo, dlatego elektryk musi być przede wszystkim dokładny, sumienny i odpowiedzialny.

najlepsze studia

Ścieżka kariery inżyniera elektryka (energetyka)

Mówi się, że inżynier elektryk zatrudniony w dobrej firmie może zarabiać już 4-5 tysięcy złotych brutto. Zwykły elektryk po technikum zarabia około 1,5 tysiąca złotych. Jego uprawnienia są jednak nieco niższe. Można również założyć własną firmę zajmującą się instalacjami elektrycznymi i osiągać wyższe dochody. Praca elektryka daje ogromne możliwości rozwoju i zdobywania nowych kwalifikacji, od różnych branż, w których się pracuje, przez różne obowiązki, aż po różne stanowiska.

Ile zarabia inżynier elektryk (energetyk)?

Zarobki jak w każdej branży mogą się drastycznie różnić i często są zależne od miejsca w którym wykonuje się zawód. Możemy jednak przyjać, że osoba na stanowisku inżynier elektryk (energetyk) zarabia około 4000 zł miesięcznie.

Zobacz także: Poradnik: Jak wybrać studia i zarabiać duże pieniądze po studiach?

Podziel się z innymi


Powiązane kierunki studiów

Komentarze (15)

  • Avatar
    marioPio

    na pewmo niie zakład przemysłowy! tu rolują elektryków (inzynierow glownie) !

    5 lipiec 2014 2:14
  • Avatar
    fillip

    Prawda o pensji inżyniera elektrotechnika. 1500 brutto (2003) - kosztorys i wycena szaf elektrycznych (czas pracy 11godz./dziennie + soboty 8h). 1500zł brutto (2005-2008) - kierowanie działem produkcji zagranicznego koncernu (tylko 8h/dzień + na wezwanie). 3000 zł brutto inżynier serwisu dla zagranicznego koncernu (12-14h, częsty pobyt poza domem). Czy ktoś jeszcze chce być inżynierem w Polsce? Uczcie się języka angielskiego i zmykajcie z tego kołchozu. Zawsze znajdzie się łoś, którym was zastąpią. Teraz mogę was begrüßen aus Deutschland.

    7 październik 2014 20:05
  • Avatar
    inzynier elektryk

    mgr inż. elektryk, kierownik robót elektrycznych, uprawnienia budowlane do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń, świadectwa kwalifikacji SEP E+P i D bez ograniczeń doświadczenie w zawodzie, AutoCAD, norma znajomośc prawa budowlanego, FIDIC, PZP - w Polsce bezrobotny. Niemcy - elektromonter 2500 EUR brutto = około 10.000 PLN netto

    17 listopad 2014 13:02
  • Avatar
    Marek

    Artykuł nie jest rzetelny. Elektrykiem w Polsce może zostać każdy. A nawet technikiem czy inżynierem. Wcale nie trzeba kończy szkoły kierunkowej czy studiów. Wystarczy pójść na kurs SEP i zdać egzamin. Nie trzeba mieć wykształcenia kierunkowego zawodowego średniego lub wyższego.. Jedynie trzeba mieć wykształcenie - dowolne np podstawowe i zdać egzamin w SEP-ie. Po zdaniu egzaminu otrzyma się ŚWIADECTWO KWALIFIKACYJNE SEP E i/oraz D.
    Na podstawie świadectwa kwalifikacyjnego SEP potocznie nazywanego "uprawnienia sep" można być kierownikiem robót elektrycznych, inspektorem nadzoru inwestorskiego branży elektrycznej a nawet projektantem ! Nie trzeba posiadać kierunkowego wykształcenia ani uprawnień budowlanych branży elektrycznej. Zatem technika i uczelnie techniczne o kierunku elektrycznym nie są w Polsce potrzebne. WYSTARCZY MIEĆ "UPRAWNIENIA SEP" !!!

    29 marzec 2016 11:18
  • Avatar
    Jozef Szmigielski

    Marek,
    Ja jestem inżynierem elektrykiem od 1968 roku, posiadam wyższe wykształcenie, posiadam uprawnienia budowlane. Ale przyznaje ci rację. Faktycznie wystarczy mieć uprawnienia SEP do jednego (1kV) i faktycznie tak się dzieje w Polsce. Faktycznie jak od 2 lat szukam pracy jako elektryk ale zostalismy wycieci przez osoby posiadajace wyksztalcenie srednie sanitarne. Oni wycieli wszystkich elektrykow. Elektrycy nie maja pracy bo nie wymaga sie by robili to elektrycy z wyksztalceniem. Do tego są inzynierowie budownictwa ktorzy założyli PIIB Polska Izbe Inzynierow Budownictwa i to towarzystwo zlikwidowało Branze elektryczna.

    2 maj 2016 22:43
  • Avatar
    Marek

    Panie Józefie,

    A dlaczego tak się dzieje? Otóż dlatego iż w latach 60-tych absolwentom techników budowlanych oraz studiów o kierunku budownictwo w decyzjach uprawnienia budowlane do kierowania robotami budowlanymi (w tych do projektowania juz nie) branży KONSTRUKCYJNO INZYNIERYJNEJ
    dopisywano treści "do nieskomplikowanych instalacji elektrycznych i sanitarnych" lub "o powszechnie znanych rozwiązaniach i schematach technicznych". W latach 70-tych wszystkie uprawnienia tzw. "ograniczone"
    nosily nazwę do projektowania i lub kierowania w budownictwie osób fizycznych. Osoba fizyczna to prawna nazwa człowieka. Nastepnie tez zapis w budownictwie osób fizycznych zmieniono na w budownictwie mieszkaniowym jednorodzinnym a obecnie do kubatury 1000 m3 i napiecia 1 KV. Aby wyrzucić kierowników robót elektrycznych i sanitarnych z tych mniejszych budów tj budownictwa mieszkaniowego jednorodzinnego wprowadzono jeszcze oprócz pozwolenia na budowę dodatkowe dwie procedury na zgłoszenie lub bez zgloszenia.
    W przypadku kiedy instalacje elektryczne będą realizowane na zgloszenie a nie na pozwolenie na budowę powiatowy inspektor nadzoru budowanego może wyłączyć obowiązek ustanowienia przez inwestora kiierownikow robót branzowych czyli kierownika robot elektrycznych i sanitarnych a pozostaje jedynie kierownik robot konstrukcyjno budowlanych (wczesniej konstrukcyjno inzynieryjnych) pełniący funkcję kierownika budowy. Przypomnę iż wszystkie osoby fizyczne są i muszą być absolwentami odpowiednich średnich szkół technicznych lub studiów
    tj. budowlanej sanitarnej elektrycznej z odpowiedjimi uprawnieniami budowlanymi tj. konstrukcyjno budowlanymi, sanitarnymi, elektrycznymi.
    Po wybudowaniu obiektu kierownik robót konsfrukcyjno budowlanych peljacy funkcje kierownika budowy min. wystawia oświadczenie że budynek został wykonany zgodnie z projektem budowlanym i przepisami.
    Co w wielu przypadkach nieprawda (poświadczenie nieprawdy art. 271 KK) Urzednik czyli Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ma obowiazek sprawdzić wlasciwe wykonywajie samodzielnych cunkcji technicznych w budownictwie czyli sprawdzić uprawnienia budowlane oraz wpisy w dzienniku budowy lecz tego nie robi i milczy tzw. milczaca zgoda organu co jest fikcją pozytywnego załatwienia sprawy.
    W takim przypadku instalacje elektryczne i sanitarne sa wybudowane nielegalne a koszt legalizacji moze wyniesc inwestora nawet 100000 PLN.
    Procedura legalizacyjna nie ulega przedawnieniu. Takich budynków mieszkalnych jednorodzinnych w Polsce wybudowanych od 1966 roku moze byc ok 2 MILIONÓW. O tym mozna przeczytać min. W wyroku Trybunalu Konstytucyjnego TK Kp 7/09 z dnia 20 kwietnia 2011r oraz w raporcie NIK - Realizacja zadań przez organy nadzoru budowlanego z 2013 roku.
    Swiadectwo kwalifikacyjne SEP w zakresie eksploatacji (E) + pomiary (P) i lub w zakresie dozoru (D) może otrzymać kazdy nawet z wykształceniem podstawowym lub innym nie kniecznie elektrycznym po ukończeniu kursu i zdaniu egzaminu przed komisją egzaminacyjną.
    Nie tylko SEP prowadzi takie kursy i egzaminy ale wiele innych instytucji.
    Zatem aby być kierownikiem robót elektrycznych /inspektorem nadzoru/projektantem branzy elektrycznej nie trzeba mieć kierunkowego wykształcenia średniego lub wyższego. Co jest skierowane przeciwko szkołom srednim elektrycznym oraz studiom o profilu elektrycznym.
    W świadectwach kwalifikacjyjnych do 1 kv istnieje możliwość rozszerzenia
    zakresu nawet bez ograniczenia napięcia.
    Zatem czy w Polsce sa potrzebne sredjie szkoly techniczne elektryczne oraz studia wyższe?

    30 lipiec 2016 15:10
  • Avatar
    Marek

    Przepraszam za literówki ☺

    30 lipiec 2016 15:12
  • Avatar
    TW Bolek

    Najlepszy to jest SEP czyli Stowarzyszenie Elektryków Polskich. Stowarzyszenie Elektryków Polskich poprawnie tłumaczone na język angielski brzmi: Association of Polish Electrical.
    Natomiast SEP czyli Stowarzyszenie Elektryków Polskich po angielsku używa określenia
    Association of Polish Electrical Engineers czyli Stowarzyszenie Polskich Inżynierów Elektryków. I świadectwa kwalifikacyjne wydaje każdemu jak leci do 1 KV czy powyżej 1 KV
    E P i D. Po co szkoła czy studia wystarczy kurs "Stowarzyszenia Polskich Inżynierów Elektryków".

    źródło:
    http://sep.com.pl/index_en.html

    14 sierpień 2016 18:23
  • Avatar
    Kierownik robót elektrycznych

    Wyrok

    Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych

    II SA/Go 896/15 - Wyrok WSA w Gorzowie Wlkp.

    Data orzeczenia2015-12-17
    orzeczenie prawomocne
    Data wpływu 2015-11-06
    Sąd Wojewódzki
    Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp.
    Sędziowie Aleksandra Wieczorek /przewodniczący/
    Krzysztof Dziedzic
    Michał Ruszyński /sprawozdawca/
    Symbol z opisem 6010 Pozwolenie na budowę, użytkowanie obiektu lub jego części,  wykonywanie robót budowlanych innych niż budowa obiektu,
    Hasła tematyczne budowane prawo
    Skarżony organ Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego
    Treść wyniku Uchylono zaskarżoną decyzję Powołane przepisy DzU. 2013 poz 1409 art. 42, art. 45, art. 54, art. 57
    Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane - tekst jednolity
    Dz.U. 2012 poz 270 art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c, art. 200, art. 202 § 2, art. 205 § 2
    Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity.

    SENTENCJA

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aleksandra Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Krzysztof Dziedzic Sędzia WSA Michał Ruszyński (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agata Przybyła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi E.G. i J.G. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie zgłoszenia sprzeciwu w sprawie zawiadomienia o zakończeniu budowy jednorodzinnego budynku mieszkalnego I. uchyla zaskarżoną decyzję, II. zasądza od Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego solidarnie na rzecz skarżących E.G. i J.G. kwotę 757 (siedemset pięćdziesiąt siedem) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

    UZASADNIENIE

    10 sierpnia 2015 r. do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (określanego dalej jako PINB) wpłynęło zawiadomienie o zakończeniu przez inwestorów E.G. i J.G. jednorodzinnego budynku mieszkalnego z infrastrukturą techniczną na terenie działki nr [...], zrealizowanej na podstawie pozwolenia udzielonego decyzją nr [...] z [...] września 2012r., wydaną przez Starostę Powiatowego.

    Pismem z [...] sierpnia 2015 r. PINB wezwał inwestorów do przedłożenia w terminie 7 dni od daty otrzymania wezwania następujących dokumentów:

    a) informację o zgodności usytuowania obiektu budowlanego z projektem zagospodarowania działki lub terenu lub odstępstwach od tego projektu, podpisaną przez geodetę sporządzającego inwentaryzację geodezyjną,

    b) protokół z wykonanego odbioru wewnętrznej instalacji elektrycznej z udziałem kierownika robót elektrycznych pod nadzorem którego roboty te zostały wykonane,

    c) kserokopię uprawnień budowlanych kierownika robót elektrycznych z aktualnym zaświadczeniem stwierdzającym przynależność do właściwej izby samorządu zawodowego,

    d) protokół odbioru przyłącza energetycznego lub umowy z zakładem energetycznym,

    e) protokół z odbioru wewnętrznej instalacji wod-kan-c.o z udziałem kierownika robót sanitarnych, pod nadzorem którego roboty te były wykonane,

    f) kserokopię uprawnień budowlanych kierownika robót sanitarnych z aktualnym zaświadczeniem stwierdzającym przynależność do właściwej izby samorządu zawodowego,

    g) protokół odbioru przyłącza wod-kan. lub umowę na dostawę i odprowadzanie ścieków.

    20 sierpnia 2015 r. wpłynęło do PINB oświadczenie inwestorów z [...] sierpnia 2015 r., iż nie dostarczą pism, informacji i umów określonych w pkt 1-7 wezwania, gdyż nie są one wymagane w procedurze zgłoszenia zakończenia budowy budynku na mocy art. 57 ustawy Prawo budowlane. Inwestorzy wyjaśnili, że do wniosku o zakończeniu budowy dołączyli wszystkie dokumenty wymagane art. 57 Prawa budowlanego.

    [...] sierpnia 2015 r. PINB wydał decyzję nr [...], w której powołując się na art. 54, art. 57 ust. 4, art. 81 ust. 1 pkt 2, art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2013 r., poz. 1409 ze zm. – określanej dalej jako u.p.b.) zgłosił sprzeciw w sprawie zawiadomienia o zakończeniu budowy jednorodzinnego budynku mieszkalnego z infrastrukturą techniczną na działce oznaczonej geodezyjnie Nr [...].

    Uzasadniając sprzeciw PINB wskazał, że inwestorzy nie uzupełnili w terminie zawiadomienia o zakończeniu budowy w zakresie wymaganego: oświadczenia kierownika robót sanitarnych z kopią uprawnień budowlanych do kierowania robotami sanitarnymi z aktualnym zaświadczeniem stwierdzającym przynależność do właściwej izby samorządu zawodowego pod nadzorem, którego były wykonane roboty sanitarne, oświadczenia kierownika robót elektrycznych z kopią uprawnień budowlanych do kierowania robotami elektrycznymi wraz z aktualnym zaświadczeniem stwierdzającym przynależność do właściwej izby samorządu zawodowego pod nadzorem, którego były wykonane roboty elektryczne.

    W związku z tym organ stwierdził, że inwestorzy - wbrew obowiązkowi wynikającemu z treści art. 42 ust. 4 u.p.b. - nie zapewnili objęcia funkcji kierownika robót w specjalności branży sanitarnej ani elektrycznej. Organ wskazał, iż w myśl art. 42 ust. 1 u.p.b. inwestor jest obowiązany zapewnić: objęcie kierownictwa budowy (rozbiórki) lub określonych robót budowlanych oraz nadzór nad robotami przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności. Z kolei zgodnie z art. 42 ust. 4 u.p.b. przy prowadzeniu robót budowlanych, do kierowania którymi jest wymagane przygotowanie zawodowe w specjalności techniczno-budowlanej innej niż posiada kierownik budowy, inwestor jest obowiązany zapewnić ustanowienie kierownika robót w danej specjalności. Odnosząc treść powyższych przepisów do przedmiotowej sprawy organ zauważył, iż z załączonych do zawiadomienia o zakończeniu budowy uprawnień kierownika budowy – R.S. wydanych na podstawie § 4.2, § 6.1 i 3, § 7 oraz § 13 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 20 lutego 1975 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie (Dz. U. Nr 8 poz. 46 określanego dalej jako rozporządzenie MGTiOŚ ), w żaden sposób nie wynika, aby kierownik ten miał uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi branży sanitarnej, czy elektrycznej. Organ dodał, iż kierownik budowy na stronach: 5, 6 i 8 dziennika budowy Nr [...], nie mając ku temu wiedzy technicznej branżowej, potwierdził prowadzenie ww. robót budowlanych bez nadzoru osób z właściwymi uprawnieniami, co wskazuje na brak zdatności do bezpiecznego użytkowania obiektu.

    Odwołanie od powyższej decyzji wnieśli E.G. i J.G. zarzucając PINB naruszenie art. 41 ust. 4 pkt 1 u.p.b, poprzez "nie spełnienie" przez PINB przed ich zawiadomieniem o zamierzonym terminie rozpoczęcia budowy "narzucenia" przyjęcia obowiązków kierowania robotami budowlanymi przez kierowników robót, jeśli takie były wymagane. Ponadto w ocenie odwołujących domaganie się przez PINB dodatkowych protokołów i umów wykracza poza wymagania art. 57 pkt 4 u.p.b.

    Decyzją z [...] października 2015 r. nr [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (określany dalej jako WINB) - działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U z 2013 r. , poz. 267 ze zm. – określanej dalej jako k.p.a. ) - orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji.

    WINB stwierdził, że PINB prawidłowo uznał, że zaszły podstawy do wydania sprzeciwu z uwagi na nieprzedłożenie przez inwestorów wymaganych, a określonych w art. 57 ust. 1 u.p.b, dokumentów, pomimo wezwania wystosowanego przez PINB o uzupełnienie niekompletnego zawiadomienia o zakończeniu budowy. Jednakże zdaniem WINB sprzeciw jest zasadny z uwagi na nieprzedłożenie przez inwestorów dokumentów innych niż te które wskazał PINB w uzasadnieniu decyzji jako okoliczności do wniesienia sprzeciwu.

    WINB wskazał, że inwestorzy, pomimo wezwania wystosowanego przez PINB na podstawie art. 57 ust. 4 u.p.b, nie dołączyli do zawiadomienia o zakończenia budowy informacji o zgodności usytuowania obiektu budowlanego z projektem zagospodarowania działki lub terenu lub odstępstwach od tego projektu, sporządzonej przez osobę wykonującą samodzielne funkcje w dziedzinie geodezji i kartografii oraz posiadającą odpowiednie uprawnienia zawodowe, o której mowa w art. 57 ust. 1 pkt 5 u.p.b. W ocenie WINB za taką "informację" nie można uznać dołączonej do zawiadomienia o zakończeniu budowy inwentaryzacji geodezyjnej budynku i przyłączy, w postaci mapki sytuacyjno-wysokościowej w skali 1:500 sporządzonej przez Geodetę Uprawnionego inż. J.C.. Mapka ta przedstawia usytuowanie budynku wyłącznie graficznie. Natomiast z jej treści nie wynika wprost i jednoznacznie, ani nawet pośrednio, jakie jest usytuowanie budynku w kontekście lokalizacji ustalonej w projekcie zagospodarowania działki, zatwierdzonym w decyzji o pozwoleniu na budowę.

    WINB wskazał, że z akt sprawy wynika, że inwestorzy, pomimo wezwania PINB na podstawie art. 57 ust. 4 u.p.b, nie dołączyli do zawiadomienia o zakończeniu budowy potwierdzenia odbioru wykonanych przyłączy. Przedstawione wraz z zawiadomieniem o zakończeniu budowy dokumenty w żadnym razie nie wyjaśniają tej kwestii. W szczególności brak jest wśród tych dokumentów protokołów odbioru przyłączy albo umów z przedsiębiorstwami dostarczającymi media, które potwierdzałyby wykonanie i odbiór przyłączy.

    W dalszej części uzasadnienia decyzji WINB wskazał, że podziela w części stanowisko PINB odnośnie braku udokumentowania przez inwestorów prawidłowości wykonania robót instalacyjnych – w zakresie wewnętrznej instalacji: wodno-kanalizacyjnej, centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej. WINB wskazał, że zgodnie z art. 42 ust. 1 u.p.b. inwestor jest obowiązany zapewnić: objęcie kierownictwa budowy (rozbiórki) lub określonych robót budowlanych oraz nadzór nad robotami przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności. WINB zaznaczył, iż istotne znaczenie w kwestii dokumentowania objęcia w procesie budowlanym poszczególnych funkcji przez podmioty posiadające wymagane uprawnienia zawodowe ma art. 45 ust. 2 u.p.b. , zgodnie z którym jeszcze przed rozpoczęciem robót budowlanych należy dokonać w dzienniku budowy wpisu osób, którym powierzono kierownictwo, nadzór i kontrolę techniczną robót budowlanych, przy czym osoby te powinny również w dzienniku budowy potwierdzić podpisem przyjęcie powierzonych im funkcji. Powyższego wpisu zgodnie z § 6 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 czerwca 2002r. w sprawie dziennika budowy, montażu i rozbiórki, tablicy informacyjnej oraz ogłoszenia zawierającego dane dotyczące bezpieczeństwa pracy i ochrony zdrowia (Dz.U. Nr 108, poz. 953 ze zm. określanego dalej jako rozporządzenie MI ) dokonuje się na pierwszej stronie dziennika budowy poprzez zamieszczenie imienia i nazwiska lub nazwy (firmy) wykonawcy lub wykonawców oraz osób sprawujących kierownictwo budowy i robót budowlanych, nadzór autorski i inwestorski, podając ich specjalności i numery uprawnień budowlanych. Osoby te potwierdzają podpisem i datą przyjęcie powierzonych im obowiązków. Takie jednak zapisy nie znalazły się w dzienniku budowy. Niemniej inwestorzy dostarczyli wraz z zawiadomieniem o zakończeniu budowy protokoły badań i sprawdzeń wykonanych instalacji. W związku z powyższym – zdaniem WINB – zauważyć należy, że nie każde naruszenie przepisów w toku procesu inwestycyjnego musi skutkować wniesieniem sprzeciwu w trybie art. 54 u.p.b. Zgłaszając bowiem taki sprzeciw organ powinien mieć na uwadze cel jakiemu ma służyć zawiadomienie o zakończeniu budowy. Jest ono bowiem składane w celu potwierdzenia zgodności wybudowanego obiektu z projektem i przepisami prawa oraz potwierdzenia zdatności do jego bezpiecznego użytkowania. Natomiast w ocenie WINB poprawność wykonanych robót instalacyjnych elektrycznych można wywieść z dołączonych do zawiadomienia o zakończeniu budowy protokołów pomiarów instalacji elektrycznych, sporządzonych przez osobę posiadającą stosowne uprawnienia zawodowe. Jednak nie sposób takiego wniosku sformułować odnośnie pozostałych instalacji wykonanych w przedmiotowym budynku. Dołączone bowiem do zawiadomienia o zakończeniu budowy protokoły z odbioru technicznego wewnętrznej instalacji sanitarnej, centralnego ogrzewania i centralnej wody użytkowej z [...].02.2014 r. oraz odbioru technicznego instalacji wodnokanalizacyjnej z [...].11 2014 r. podpisane zostały przez osobę, która jak wynika z tych dokumentów nie posiada uprawnień budowlanych w tym zakresie.

    Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. złożyli inwestorzy E.G. i J.G., wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz uchylenie decyzji organu pierwszej instancji i zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania sądowego. Skarżący zarzucili organowi naruszenie:

    1. art. 54 w zw. z art. 57 ust. 1 pkt 2 lit. a i ust. 4 u.p.b. poprzez przyjęcie, że do zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego niezbędnym jest złożenie oświadczenia kierownika robót sanitarnych i elektrycznych oraz kserokopii uprawnień budowlanych kierownika robót sanitarnych i elektrycznych wraz z aktualnym zaświadczeniem stwierdzającym przynależność do właściwej izby samorządu zawodowego, mimo, że przepis art. 57 u.p.b. dotyczy wyłącznie kierownika budowy,

    2. art. 57 ust. 4 u.p.b poprzez przyjęcie, że do zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego niezbędnym jest złożenie innej aniżeli przedłożona informacji o zgodności usytuowania obiektu budowlanego z projektem zagospodarowania (...), przy czym organy I i II instancji w żaden sposób nie wyjaśniają jaka informacja byłaby właściwa,

    3. prawa procesowego – art. 56 ust. 2 u.p.b polegającego na pominięciu przez WINB uchybienia przez PINB terminowi 14 dni do zgłoszenia sprzeciwu, albowiem zawiadomienie inwestorów zostało zgłoszone w dniu [...] sierpnia 2015 r. a decyzja PINB została wydana dopiero [...] sierpnia 2015 r., a zatem z przekroczeniem terminu.

    W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, powołując się na stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji i uznając zarzuty skargi za nieuzasadnione.

    Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

    Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. - określanej dalej jako p.p.s.a), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, chyba że ustawy przewidują inaczej. Zatem - co do zasady - jedynym kryterium stosowanym przez sąd jest kryterium legalności, a nie kryterium słuszności, czy sprawiedliwości społecznej. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z przepisami prawa materialnego i przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez sąd, następuje w przypadku naruszenia przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, odpowiednio mającego albo mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego oraz jeśli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach (art. 145 p.p.s.a.). Sąd dokonując kontroli nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 p.p.s.a.).

    Mając na uwadze powyższy zakres kognicji Sąd uznał, iż skarga zasługuję na uwzględnienie, aczkolwiek nie wszystkie zarzuty okazały się słuszne.

    W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu uchybienia przez PINB 14-dniowego terminu na zgłoszenie sprzeciwu. Zdaniem Sądu zarzut ten jest nieuzasadniony. 14-dniowy termin z art. 54 u.p.b, w przypadku wezwania inwestora do uzupełnienia dołączonych do zawiadomienia o zakończeniu budowy dokumentów, liczy się od daty uzupełnienia tych dokumentów lub od upływu wyznaczonego terminu do ich złożenia. W rozpoznawanej sprawie termin ten został dochowany, w sytuacji gdy skarżący mieli uzupełnić dokumenty do 21 sierpnia 2015 r. (wezwanie doręczono im 14 sierpnia 2015 r.), zaś decyzja o sprzeciwie wydana została [...] sierpnia 2015r., po otrzymaniu pisma (oświadczenia) skarżących z [...] sierpnia 2015 r. Przyjęcie stanowiska, że dla terminu z art. 54 u.p.b nie ma znaczenia czy inwestor do zawiadomienia o jakim mowa w art. 57 ust. 1 dołączył wszystkie prawidłowo sporządzone i wymagane dokumenty wypaczałoby sens tej regulacji i w praktyce uniemożliwiałoby na tym etapie kontrolę zakończenia procesu budowlanego.

    W dalszej kolejności oceniając legalność zaskarżonej decyzji należy wskazać, że prawo organu nadzoru budowlanego do wniesienia sprzeciwu jest prawem określonym czasowo przez przepis prawa materialnego tj. art. 54 u.p.b. Po upływie 14 dni od dnia zgłoszenia organ traci swoje uprawnienie do wydania decyzji o sprzeciwie. Wniesienie natomiast odwołania od decyzji o sprzeciwie powoduje, że zostaje uruchomiony tryb rozpoznania sprawy przez organ drugiej instancji. Do postępowania przed tym organem mają zastosowanie przepisy k.p.a, wobec braku odrębnych przepisów procesowych w tym zakresie w u.p.b. Przepisy te nie mogą być jednak stosowane w pełnym zakresie ze względu na specyfikę instytucji sprzeciwu. Zdaniem Sądu organ drugiej instancji, rozpoznający odwołanie od decyzji o sprzeciwie, ma prawo orzec o utrzymaniu tej decyzji w mocy. Wówczas w obiegu prawnym pozostaje wydana w czasie trwania kompetencji organu pierwszej instancji decyzja o sprzeciwie. Organ II instancji może też orzec o uchyleniu zaskarżonej decyzji i umorzeniu postępowania, gdy dojdzie do przekonania, że decyzja organu pierwszej instancji była wadliwa i upłynął już termin ustawowy do wydania decyzji o sprzeciwie. Możliwe jest również wydanie decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego, gdy zachodzą po temu przesłanki, a w szczególności gdy odwołanie wniosła inna osoba od tej, która dokonała zgłoszenia, co ma skutek taki, jak utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji, bowiem decyzja ta pozostaje w obrocie prawnym.

    W rozpoznawanej sprawie organ odwoławczy zaskarżoną decyzją utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organ ten jednak, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, rozszerzył zakres sprzeciwu organu pierwszej instancji. Podstawą bowiem sprzeciwu PINB było uznanie, że zawiadomienie o zakończeniu budowy posiada braki, bowiem w dzienniku budowy brak jest wpisów imion i nazwisk osób uprawnionych do podjęcia się pełnienia funkcji kierowników robót branżowych (sanitarnych i elektrycznych). Tymczasem organ odwoławczy przyjął, iż zgłoszenie zawiera jeszcze inne braki, tj. nie zawiera informacji o jakiej mowa w art. 57 ust. 1 pkt 5 u.p.b w zakresie zgodności usytuowania obiektu budowlanego z projektem zagospodarowania działki lub terenu, a także inwestorzy nie dołączyli do zawiadomienia o zakończeniu budowy protokołów odbioru przyłączy albo umów z przedsiębiorstwami dostarczającymi media. Organ odwoławczy także częściowo podzielił stanowisko organu pierwszej instancji odnośnie braku udokumentowania przez inwestorów prawidłowości wykonania robót instalacyjnych - w zakresie wewnętrznych instalacji: wodno-kanalizacyjnej, centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej. Jeżeli natomiast chodzi o kwestie związane z poprawnością wykonania robót instalacyjnych elektrycznych, zdaniem organu odwoławczego, można wywieść z dołączonych do zawiadomienia o zakończeniu budowy protokołów pomiarów instalacji elektrycznych, że zostały one sporządzone przez osobę posiadającą stosowne uprawnienia zawodowe. Nie można jednak tego powiedzieć jeżeli chodzi o pozostałe instalacje wykonane w przedmiotowym budynku.

    Niewątpliwie zatem organ odwoławczy rozszerzając zakres sprzeciwu i przekraczając termin do jego złożenia, naruszył treść art. 54 u.p.b.

    Odnosząc się do tego, czy PINB uprawniony był do wzywania inwestorów do przedłożenia oświadczeń kierownika robót sanitarnych oraz kierownika robót elektrycznych, pod nadzorem których zostały wykonane roboty budowlane, z kopią uprawnień budowlanych i zaświadczeń o przynależności do właściwej izby samorządu zawodowego o objęciu przez nich stanowiska kierownika wymienionych powyżej robót, wskazać należy, iż zgodnie z art. 57 ust. 1 pkt 2 u.p.b do zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego inwestor jest obowiązany dołączyć oświadczenie kierownika budowy: a) o zgodności wykonania obiektu budowlanego z projektem budowlanym lub warunkami pozwolenia na budowę oraz przepisami, b) o doprowadzeniu do należytego stanu i porządku terenu budowy, a także - w razie korzystania - drogi, ulicy, sąsiedniej nieruchomości, budynku lub lokalu. Takie oświadczenie kierownika budowy mgr. inż. R.S. zostało złożone, a powołany przepis jednoznacznie wskazuje, iż chodzi tu tylko o oświadczenie kierownika budowy, a nie kierowników robót. Jednakże zwrócić należy uwagę, iż zgodnie z art. 57 ust. 1 pkt 1 u.p.b inwestor do powyższego zawiadomienia obowiązany jest dołączyć również dziennik budowy, który stanowi - zgodnie z art. 45 ust. 1 u.p.b - dokument urzędowy przebiegu robót budowlanych oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót. Stąd też dziennik budowy jest jednym z istotnych dowodów podlegających ocenie przez organ przed wydaniem decyzji o zgłoszeniu sprzeciwu albo zaniechaniem wydania takiej decyzji. W związku z tym - zgodnie z art. 57 ust. 4 u.p.b - inwestor jest obowiązany uzupełnić dokumenty określone w art. 57 ust. 1, w tym również dziennik budowy, jeżeli, w wyniku ich sprawdzenia przez właściwy organ, okaże się, że są one niekompletne lub posiadają braki i nieścisłości.

    W niniejszej sprawie organ nadzoru dostrzegł, iż brak jest w dzienniku budowy oświadczeń kierowników robót sanitarnych i elektrycznych. Słusznie bowiem skonstatował, iż wspomniany powyżej kierownik budowy ma jedynie uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi w zakresie specjalności konstrukcyjno – budowlanej – jako projektant w tej specjalności. Wynika to zarówno z treści użytych pieczęci, jak i z załączonego do oświadczenia zaświadczenia Urzędu Wojewódzkiego z dnia [...] października 1987r. nr [...] stwierdzającego przygotowanie do pełnienia przez mgr. inż. R.S. samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, które to uprawnienie zgodnie z art. 104 u.p.b zachował w dotychczasowym zakresie po wejściu w życie u.p.b. Zgodnie z obowiązującym w chwili nadawania uprawnień wspomnianemu powyżej kierownikowi budowy § 4 ust. 2 rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska osoby posiadające przygotowanie zawodowe wymagane do pełnienia samodzielnej funkcji projektanta w budownictwie są uprawnione również do kierowania, nadzorowania i kontrolowania budowy oraz do oceniania i badania stanu technicznego obiektów budowlanych w budownictwie osób fizycznych w zakresie objętym specjalnością techniczno-budowlaną, w której mogą pełnić funkcję projektanta.

    Zgodnie z art. 42 ust. 4 u.p.b przy prowadzeniu robót budowlanych, do kierowania którymi jest wymagane przygotowanie zawodowe w specjalności techniczno-budowlanej innej niż posiada kierownik budowy, inwestor jest obowiązany zapewnić ustanowienie kierownika robót w danej specjalności. W związku z tym inwestorzy obowiązani byli do zapewnienia kierowników robót w specjalności instalacyjnej (sanitarnej i elektrycznej) i ujawnienia tej okoliczności w dzienniku budowy. W myśl bowiem art. 45 ust. 2 u.p.b, przed rozpoczęciem robót budowlanych należy dokonać w dzienniku budowy wpisu osób, którym zostało powierzone kierownictwo, nadzór i kontrola techniczna robót budowlanych. Osoby te są obowiązane potwierdzić podpisem przyjęcie powierzonych im funkcji. Powyższy przepis koresponduje z § 6 ust. 2 rozporządzenia w myśl, którego na pierwszej stronie dziennika budowy inwestor zamieszcza imię i nazwisko lub nazwę (firmę) wykonawcy lub wykonawców oraz osób sprawujących kierownictwo budowy i robót budowlanych, nadzór autorski i inwestorski, podając ich specjalności i numery uprawnień budowlanych. Osoby te potwierdzają podpisem i datą przyjęcie powierzonych im obowiązków. Takie jednak zapisy nie znalazły się w dzienniku budowy. Stąd też mając na uwadze powołany art. 57 ust. 4 u.p.b w powiązaniu ze wspomnianymi kompetencjami organów nadzoru budowlanego dotyczącymi badania kwestii związanych ze sprawdzeniem posiadania przez osoby pełniące samodzielne funkcje techniczne w budownictwie właściwych uprawnień do pełnienia tych funkcji (art. 84 a ust. 1 pkt 2 u.p.b) organ uprawniony był do skierowania wezwania o przedłożenie wspomnianych oświadczeń.

    Samo powierzenie robót wyspecjalizowanym podmiotom, prowadzącym działalność gospodarczą nie jest tożsame z powierzeniem obowiązków kierownika robót rozumieniu art. 42 ust. 4 u.p.b. Zresztą określone uprawnienia w zakresie samodzielnych funkcji w budownictwie przysługują nie podmiotom gospodarczym tylko osobom. Dlatego też samo umieszczenie w dzienniku budowy powyższych podmiotów jako wykonawców robót nie może być utożsamiane z ustanowieniem kierowników robót. Wyraźnie te kwestie odróżnia § 6 ust. 2 rozporządzenie, tylko bowiem kierownik budowy i kierownicy robót składają podpis i datę potwierdzając oświadczenie objęciu powyższych funkcji.

    W ocenie Sądu organ odwoławczy w sposób dostateczny rozważył znaczenie powyższego naruszenia przepisów u.p.b. Słuszne - zdaniem Sądu - jest jego stanowisko, że nie każde naruszenie przepisów w toku procesu inwestycyjnego musi skutkować wniesieniem sprzeciwu w trybie art. 54 u.p.b. Zgłaszając bowiem taki sprzeciw organ powinien mieć na uwadze cel jakiemu ma służyć zawiadomienie o zakończeniu budowy. Jest ono bowiem składane w celu potwierdzenia zgodności wybudowanego obiektu z projektem i przepisami prawa oraz potwierdzenia zdatności do jego bezpiecznego użytkowania. Odwołując się natomiast do ogólnych zasad prawa budowlanego wyrażonych w art. 5 ust.1 u.p.b., wskazać należy na pkt 1 c tego przepisu w myśl, którego obiekt budowlany wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres użytkowania, projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając spełnienie wymagań podstawowych dotyczących: bezpieczeństwa użytkowania. Skoro więc poprawność wykonanych robót instalacyjnych elektrycznych można wywieść z dołączonych do zawiadomienia o zakończeniu budowy protokołów pomiarów instalacji elektrycznych, sporządzonych przez osobę posiadającą stosowne uprawnienia zawodowe, to w powyższym zakresie nie było podstaw do zgłaszania sprzeciwu. Inaczej jest jednak w odniesieniu do wykonanych instalacji sanitarnych, centralnego ogrzewania, centralnej wody użytkowej i instalacji wodnokanalizacyjnej. Organ odwoławczy uznał, że załączone do zawiadomienia o zakończeniu budowy protokoły z odbioru powyższych prac nie potwierdzają, że zostały one podpisane przez osobę mającą w tym zakresie stosowne uprawnienia. Jednakże na tym organ odwoławczy poprzestał, nie poczyniwszy żadnych własnych ustaleń czy osoba która podpisała protokół z [...].02.2014 r. z odbioru technicznego wewnętrznej instalacji sanitarnej, centralnego ogrzewania i centralnej wody użytkowej oraz protokół z [...].11.2014 r. - odbioru technicznego instalacji wodnokanalizacyjnej, posiada uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi w powyższych zakresach. W tym miejscu wymaga podkreślenia, iż termin określony w art. 54 u.p.b. i wymieniona w art. 57 u.p.b dokumentacja jaką należy załączyć do zawiadomienia o zakończeniu budowy nie zwalniał organu II instancji z przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz zachowania norm prawnych i zasad postępowania o jakich mowa w art. 7 i 77 §1 k.p.a., nakładających na organ obowiązek podjęcia wszelkich niezbędnych czynności do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz wszechstronnego rozważania całości materiału dowodowego, które powinno znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji stosownie do art. 107 § 3 k.p.a.

    Mając na uwadze powyższe naruszenia przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 a i c p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję (pkt I wyroku). Podkreślenia wymaga w tym miejscu ponownie, iż termin 14 dni do zgłoszenia sprzeciwu jest terminem zawitym (materialnym), po upływie którego organ traci prawo do jego wniesienia. Złożenie odwołania od decyzji o sprzeciwie nie powoduje przedłużenia materialnoprawnego terminu do wydania decyzji w tym przedmiocie. W konsekwencji organ odwoławczy nie może, na podstawie art.138 § 2 k.p.a., uchylić decyzji o zgłoszeniu sprzeciwu i przekazać sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, w sytuacji, gdy upłynął termin do zgłoszenia sprzeciwu. Tym samym to na organie odwoławczym spoczywa obowiązek dokładnego wyjaśnienia sprawy, konwalidacji nieprawidłowości postępowania organu pierwszej instancji z poszanowaniem uzasadnionych interesów inwestora oraz wszystkich konsekwencji, jakie wynikają z zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego. Wobec tego w rozpatrywanej sprawie podlegać mogła uchyleniu jedynie decyzja WINB i nie było podstaw do uwzględnienia wniosku skargi o uchylenie również decyzji organu pierwszej instancji w trybie art. 135 p.p.s.a.

    Ponownie rozpoznając sprawę organ II instancji zobowiązany będzie do odniesienia się do wszystkich zarzutów podniesionych przez skarżących w odwołaniu oraz dokonania ustaleń, czy naruszenie art. 42 ust. 4 u.p.b. miało jakikolwiek wpływ na bezpieczeństwo użytkowania spornego obiektu .

    Jako, iż skarga została uwzględniona, należało - na podstawie art. 200, 202 § 2 i 205 § 2 p.p.s.a - zasądzić od WINB na rzecz skarżących solidarnie zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw (pkt II wyroku), które sprowadzają się do: wpisu w wysokości 500 zł, ustalonego zgodnie z § 2 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie wysokości oraz szczegółowych zasad pobierania wpisu w postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 221, poz. 2193 ze zm.) , 17 zł tytułem uiszczonej opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 240 zł ustalone zgodnie z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2013 r., poz. 490 ze zm.).


    Źródło:
    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/29331261B9

    24 wrzesień 2016 18:29
  • Avatar
    Aaron

    Inwestor razem z kierownikiem konstrukcyjno budowlanym pełniącym funkcję kierownika budowy i urzędnikiem PINB zbojkotowali kierownika robót elektrycznych i sanitarnych? Przecież widzieli decyzje pozwolenie na budowę i TABLICĘ INFORMACYJNĄ BUDOWY.
    Historia zna PODOBNE przypadki. To się nazywało Judenboykott. (1933)
    Niemcy wtedy nie kupowali towarów i usług u Żydów (np wolnych zawodów lekarzy prawników żydowskich ) uważanych za podludzi aby ich zniszczyć ekonomiczne.
    Ci państwo to jacyś naziści i zbrodniarze przeciwko ludzkości zgodnie z konwencja ONZ w sprawie zwalczania i zapobiegania zbrodni przeciwko ludzkości.
    .

    25 wrzesień 2016 10:02
  • Avatar
    U2

    Trybunał Norymberski

    27 wrzesień 2016 0:39
  • Avatar
    adam

    Bzdury piszecie Panowie nie można być elektrykiem "prawdziwym" tylko posiadając SEP.Kierownikiem robót może być tylko osoba z uprawnieniami budowlanymi czyli technik elektryk lub inżynier po szkole !
    Z sepem to możesz układać kable na budowie i zap..... w rowie z łopatą.

    10 lipiec 2017 11:19
  • Avatar
    Kierownik robót elektrycznych

    W latach 1928 - 2001 uprawnienia budowlane a od 1961 roku także dla technikow i inzynierow elektrykow i technikow i inzynierow sanitarnych wydawały urzędy państwowe (min. urzedy wojewodzkie) od 2002 roku Polska Izba Inżynierów ( i Techników ) Budownictwa.
    Uprawnienia budowlane w latach 60 tych byly fałszowane.

    LIST do Prezesa Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa

    L I S T O T W A R T Y

    do Prezesa Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa



    Sz.P. Prezesie



    Działając w imieniu szerokiej rzeszy Koleżanek i Kolegów instalatorów - członków Okręgowych Izb Inżynierów Budownictwa, w nawiązaniu do pisma GUNB adresowanego do Prezesa PIIB z dnia 17-08-2015, wyrażamy głębokie zaniepokojenie brakiem efektywnego działania PIIB na rzecz swoich członków przy konstruowaniu nowelizacji Ustawy Prawo Budowlane z bieżącego roku, co wynika bezpośrednio z ostatniego akapitu w.w. pisma.



    Zdziwienie budzi, że podczas prac legislacyjnych przy tej samej Ustawie, Izba Architektów RP wykazała się daleko idącą operatywnością i skutecznością, znacząco wzmacniając pozycję Architekta w procesie budowlanym.



    Jakkolwiek upraszczanie procedur administracyjnych jest słuszne, to sytuacja nagłej i niezapowiedzianej likwidacji wymogu wykonywania projektu budowlanego instalacji elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, cieplnych i telekomunikacyjnych wewnątrz budynku, wynikająca bezpośrednio z Art. 29 ust. 1 pkt 27 rodzi szerokie konsekwencje.



    Przypominamy jednocześnie, że przez cały czas trwania opracowywania wspomnianej nowelizacji byliśmy zapewniani przez PIIB o nienaruszalności status quo wszelkich interesów środowiska, czym zostaliśmy wprowadzeni w błąd.



    W obliczu tak dramatycznej zmiany należy postawić następujące tezy:



    W sytuacji gdy Prawo Budowlane nie wymaga uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę instalacji wewnętrznych, a więc nie wykonuje się w tym zakresie Projektu Budowlanego, który jest jedynym opracowaniem, które zgodnie z prawem wymaga uprawnień, uprawnienia budowlane w zakresie wszelkich instalacji straciły formalną rację bytu. Większość projektantów – instalatorów zajmowało się właśnie tym zakresem, gdyż projektowanie sieci jest zajęciem niszowym w skali budownictwa.
    Konsekwencją eliminacji konieczności uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę jest brak konieczności nadzoru inwestorskiego i kierowania robotami w danym zakresie przez uprawnione osoby, gdyż ich funkcja wynika z formalnego przebiegu procesu budowlanego, obejmującego projekt, decyzję o pozwoleniu na budowę, realizację i odbiór robót zakończony pozwoleniem na użytkowanie.
    Ponieważ jak dotąd osoby ubiegające się o uprawnienia budowlane do projektowania musiały się wykazać pracą przy sporządzaniu Projektu Budowlanego, nie ma obecnie podstaw dla wykonania praktyki zawodowej. Ponadto, jak wykazano w punkcie 1 i 2 uprawnienia takie straciły rację bytu.
    W wyniku nieoczekiwanej zmiany prawa, w obecnym czasie gwałtownie traci pracę kilkanaście tysięcy osób zaangażowanych dotychczas w opracowywanie Projektów Budowlanych w zakresie instalacji – projektantów, asystentów i pracowników administracyjnych. Przesądzony wydaje się los dziesiątek branżowych pracowni projektowych, których podstawą działania było opracowywanie Projektów Budowlanych.
    Brak wymogu jakichkolwiek kwalifikacji przy planowaniu i realizacji takich instalacji potencjalnie niebezpiecznych jak np.: instalacja silnoprądowa, gazowa, instalacje ciśnieniowe, przeciwpożarowe, odgromowe sprowadza ogromne zagrożenie życia dla użytkowników obiektów budowlanych.
    W świetle powyższych nie ma uzasadnienia przynależność instalatorów do PIIB poprzez OIIB, z wyjątkiem osób pracujących przy powstawaniu sieci.


    W związku z powyższą argumentacją oczekujemy od PIIB intensywnych działań interwencyjnych:



    Podjęcie działań mających na celu natychmiastowe usunięcia zapisu Art. 29 ust. 1 pkt 27 Ustawy Prawo Budowlane.
    Zawieszenie do czasu spełnienia pierwszego postulatu wydawania uprawnień budowlanych w zakresie instalacji, gdyż pobieranie opłat od naszych młodszych kolegów za bezwartościowe uprawnienia jest niemoralne.
    Inicjację publicznego programu pomocy dla zwalnianych i bezrobotnych inżynierów oraz likwidowanych firm, obejmującego wielu kolegów pracujących dotychczas w trybie samozatrudnienia, którym nie przysługują żadne zasiłki dla bezrobotnych.
    Stworzenie programu wspomagającego emigrację polskich inżynierów, którzy chcą nadal wykonywać swój zawód poza granicami Polski. Oczekujemy również opublikowania niniejszego pisma na stronie internetowej PIIB wraz z jasną i odpowiedzialną deklaracją władz PIIB, że są wstanie sprostać sytuacji kryzysowej i osobistemu dramatowi tysięcy polskich inżynierów, wraz z klarownym planem i harmonogramem działań.




    polscy inżynierowie instalacji elektrotechnicznych i sanitarnych


    jan wirtstien Skontaktuj się z autorem petycji

    Autor zamknął petycję

    https://www.petycjeonline.com/list_do_prezesa_polskiej_izby_inynierow_budownictwa

    11 lipiec 2017 12:07
  • Avatar
    Kierownik robót elektrycznych

    Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nielegalnych instalacji elektrycznych i sanitarnych oraz decyzji administracyjnych - pozwoleń na budowę wydanych z rażącym naruszeniem prawa które zgodnie z prawem muszą zostać wyeliminowane z obiegu prawnego.

    http://ipo.trybunal.gov.pl/ipo/Sprawa?sprawa=5205&dokument=6584&cid=1#uzasadnienia_czesc_6584_I

    11 lipiec 2017 12:20
  • Avatar
    Kierownik robót elektrycznych

    NIK o samowolach budowlanych


    01 lipca 2009 10:38

    Powiatowe inspektoraty nadzoru budowlanego działają jak państwo w państwie. Kolejna ich kontrola ujawniła, że łamią one prawo na wszystkich etapach postępowań dotyczących samowoli budowlanych. Inspektoraty nie egzekwują wydanych decyzji, nawet gdy samowolnie wybudowane obiekty zagrażają życiu i zdrowiu użytkowników.

    Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak w latach 2005 - I półrocze 2008 powiatowe inspektoraty prowadziły postępowania administracyjne w przypadku stwierdzenia samowoli budowlanej. Kontrola objęła Główny Urząd Nadzoru Budowlanego oraz 24 powiatowe inspektoraty nadzoru budowlanego (PINB). Po wykryciu samowoli budowlanej inspektorzy mają obowiązek doprowadzić ją do stanu zgodnego z prawem (zalegalizowanie bądź rozbiórka). Po nowelizacji ustawy Prawo Budowlane ustawodawca wprowadził w roku 2004 możliwość płatnej legalizacji obiektu, pod warunkiem, ze spełnia on odpowiednie wymogi prawne. Budowa m. in. nie może naruszać miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz stanowić zagrożenia dla zdrowia i życia użytkowników.

    Powiatowi inspektorzy nie przestrzegali prawa na każdym etapie postępowania legalizacyjnego. Decyzję o wstrzymaniu robót budowlanych, podejmowali bez sprawdzenia, czy pozwala na to stan prawny budowy. W ponad jednej trzeciej skontrolowanych inspektoratów nie sprawdzono, czy budowa jest zgodna z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz techniczno-budowlanymi, co jest warunkiem rozpoczęcia legalizacji. Jaskrawym przykładem jest tu PINB w Grodzisku Mazowieckim, który w 48 przypadkach na 51 postępowań nie sprawdził, czy budowy spełniają wymagania prawne. W Pabianicach na 38 postanowień, błędnych było aż 31 decyzji.

    Kontrola pokazała, że powiatowi inspektorzy nadzoru budowlanego wykazywali się niezrozumiałą przychylnością wobec inwestorów w sprawach opłat legalizacyjnych, co może wskazywać na występowanie mechanizmów korupcjogennych:

    Inspektorzy legalizowali samowole, co do których nie mieli informacji o wniesieniu wymaganych opłat. Sytuacje takie miały miejsce w 8 inspektoratach, w 20 na 67 przypadków; m. in. w Zamościu i Bielsku Podlaskim.W inspektoratach nieprawidłowo naliczano opłaty legalizacyjne (7 inspektoratów). Najbardziej drastycznym przykładem jest PINB w Łodzi, gdzie zaniżono o 350 tys. zł opłatę legalizacyjną pawilonu gastronomicznego oraz PINB w Giżycku, gdzie pobrano o 40 tys. zł mniej niż należało od czterech właścicieli domków letniskowych.Niektórzy inspektorzy pozwalali inwestorom uniknąć opłat, przyjmując korzystne dla nich, acz niezgodne z prawem interpretacje przepisów. To może również wskazywać na występowanie korupcji. Przypadki takie wykryto w PINB w Hrubieszowie i Włodawie. Innym sposobem na ułatwienie właścicielom budów życia jest rozłożenie opłaty na raty, choć powiatowy inspektor nie ma takich uprawnień (PINB w Łodzi).

    Innym objawem niezrozumiałej pobłażliwości wobec inwestorów było kontynuowanie postępowania legalizacyjnego (zamiast wydania decyzji o rozbiórce), mimo nie otrzymania wymaganych prawem dokumentów. Tak postępowano w ponad połowie inspektoratów. W Giżycku, Białymstoku i Bielsku Podlaskim zalegalizowano samowole, a dopiero po tym, z opóźnieniem do siedmiu miesięcy, uzyskiwano wymagane prawem dokumenty. W ponad 70 proc. inspektoratów (17) nie wydawano nakazów rozbiórki, chociaż prawo je nakazywało. Na przykład w łódzkim i pabianickim PINB na decyzje czekały przypadki z roku 2005.

    Inspektorzy nie korzystali odpowiednio z prawnych możliwości egzekwowania swoich decyzji. Ponad połowa (13) nie pilnowała wykonania decyzji o rozbiórce i nawet nie wszczynała postępowań egzekucyjnych. Część z tych, które to robiły, ograniczała się do wysyłania upomnień lub tytułów wykonawczych, będących podstawą wyegzekwowania decyzji (np. PINB w Giżycku, Łodzi i Policach). Grzywny mające zmusić inwestorów do rozbiórki w 6 inspektoratach nakładano ze znacznym opóźnieniem. Jaskrawym przykładem jest PINB w Kłodzku, gdzie grzywnę nałożono po upływie ponad 2,5 roku od wydania decyzji. Tylko 3 inspektoraty zastosowały egzekucję w formie wykonania zastępczego (rozbiórka na koszt inwestora), choć kontrolerzy wykryli przesłanki do takiego postępowania w 10.

    Połowa inspektoratów nie zawiadamiała prokuratury o przypadkach samowoli budowlanej.

    NIK zwraca uwagę, że taka bezczynność urzędów sprzyja lekceważeniu prawa przez nieuczciwych inwestorów.

    Jedna czwarta inspektoratów nie sprawdzała wykonania decyzji dotyczących poprawy złego stanu technicznego budynków, choć ich niewykonanie mogło sprowadzać zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Nie sprawdzano tego nawet w przypadku decyzji, którym nadano rygor natychmiastowej wykonalności (PINB w Policach, Wrocławiu, Świnoujściu).

    Ponadto NIK wykryła jeszcze inne rodzaje działań inspektorów powiatowych niezgodnych z prawem.

    12 inspektorów nie sprawdzało, czy inwestorzy po wydanym nakazie wstrzymali roboty budowlane (nie zrobił tego np. PINB w Grodzisku Mazowieckim w 34 na 35 skontrolowanych postępowań oraz PINB w Świnoujściu w 20 na 25 przypadkach). 4 inspektoraty - m. in. PINB we Wrocławiu i Policach - nie sprawdziły wykonania innych nakazów (przerwanie robót, rozbiórka, doprowadzenie do stanu poprzedniego lub zgodnego z prawem)6 inspektorów wydawało decyzje dotyczące rozbiórki lub zaniechania robót z niedopuszczalnym opóźnieniem. (PINB w Policach miał opóźnienia nawet do 11 miesięcy); 6 nie wydało ich wcale, mimo istnienia przesłanek prawnych (PINB w Łodzi i Wysokiem Mazowieckiem)PINB w Świnoujściu wydawał decyzje na podstawie niewłaściwej podstawy prawnej (w 22 przypadkach na 36 zbadanych);

    Struktura organizacyjna nadzoru budowlanego uniemożliwia wyegzekwowanie odpowiedniej jakości pracy. NIK już w kontroli z 2006 roku zwracała uwagę na zbyt dużą niezależność powiatowych inspektorów, których działania noszą cechy "państwa w państwie". Powoływani są przez starostów na wniosek inspektora wojewódzkiego. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego nie może ich nadzorować, a jedynie kontrolować i wydawać zalecenia, ewentualnie informować o odpowiednich standardach. Kontrola NIK pokazała, że powiatowi inspektorzy nie stosują się do tych zaleceń.

    Nieprawidłowe działania lub ich brak inspektorzy tłumaczą najczęściej brakami kadrowymi. Istotnie, kontrola potwierdziła, że problem ten występuje od wielu lat. Niskie płace i wysoce specjalistyczny charakter wymagań powodują, ze fachowcy odchodzą do innych, lepiej płatnych posad w budownictwie lub kancelariach.

    https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-samowolach-budowlanych.html
    https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-nadzorze-budowlanym.html

    Ciekawe dlaczego NIK te raporty ktore sa dostepne po kliknieciu na link na dole strony przesłał miedzy innymi do Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

    11 lipiec 2017 12:28

Dodaj swój komentarz *: